netkobietyWszystkie działy
Moja niesamowita historia

Rachunek będzie po śmierci.

1 odpowiedź3 476 wyświetleńzałożony przez Agnese73, 23.09.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Rachunek będzie po śmierci.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 2 ]

1

Temat: Rachunek będzie po śmierci.

Gdzie jest sprawiedliwość? Może czas jej poszukać? Ale za jaką cenę? Rachunek będzie po śmierci.

Dzień dobry
Czy ktoś mógłby mi pomóc zrozumieć intencje sądu rejonowego w sprawie o podział majątku? Otóż dziś zapadł wyrok bardzo krzywdzący! przed sądem reprezentowałam się sama mój ex miał adwokata. Do sprawy na wniosek sądu powołano dwóch biegłych celem oszacowania wartości majątku. Dwóch biegłych wydało dwie opinie rażąco różne jedna opinia to kwota 55000 zł druga 24000 zł. Kwoty te różnią się, dlatego iż dwóch biegłych szacowało nakłady dwoma różnymi metodami. Domagałam się podziału majątku zgodnie z wyrokiem SN z dnia 16 grudnia 1980 r. III CZP 46/80 (OSNC Nr 11/1981, poz. 206) najpierw ustala się nakłady według rzeczywistych kosztów z czasu budowy lub z czasu poniesienia tych nakładów. Stosownie do tych ułamków ustala się udział każdego z małżonków w wartości rynkowej nieruchomości w chwili ustania wspólności ustawowej. Następnie oblicza się ten sam ułamkowy udział w wartości domu według cen rynkowych z chwili podziału majątku wspólnego. Taką metodę przyjęła biegła w swojej opinii, którą sąd zakwestionował.!!!!
Według drugiego biegłego nakłady to różnica między ceną mieszkania po remoncie i przed remontem, wszystko fajnie, ale w mojej ocenie taką wycenę stosuje się w sytuacji gdy rynek nieruchomości jest stabilny. W naszej sytuacji ceny mieszkań zmieniały się w sposób zaskakująco szybki. W myśl KC art.47&2 dokonane nakłady na rzecz stają się częścią składową tej rzeczy. ?Częścią składową jest wszystko, co nie może być od niej odłączone bez uszkodzenia lub istotnej zmiany całości albo bez uszkodzenia lub istotnej zmiany przedmiotu odłączonego?. Czyli według mnie wartość nakładów rośnie wraz z ceną nieruchomości.

Sąd przychylił się do opinii tej niższej gdyż jego zdaniem sporządził ją biegły z dużym doświadczeniem jednak ta opinia jest niedokładna (o ironio taką wycenę mogłam zrobić ja sama zapłacić mam za nią 1200 zł) ja skłaniałam się do opinii tej drugiej gdyż w mojej ocenie jest rzetelna i sprawiedliwa uwzględnia wszystkie istotne szczegóły, które mają wpływ na wartość nieruchomości, (opinia ta jest dużo bardziej pracochłonna, a koszt jej to 800 zł !!!!!), niestety biegła z tej opinii wycofała się pod wpływem swego kolegi pierwszego biegłego. Złożyłam wniosek do sądu o ocenę tych opinii przez Organizację Zawodową Rzeczoznawców Majątkowych. Sąd odrzucił ten wniosek jako nieistotny dla rozstrzygnięcia sprawy po czym dziś w uzasadnieniu powołał się na tą opinię jako jedynie słuszną. Ja rozumiem, że sąd jest "ekspertem od wszystkiego", ale nie rozumiem dlaczego na jednej rozprawie mówi się mi, że coś jest nieistotne dla sprawy (czyli usypia moją czujność), a w wyroku powołuje na tę opinię która jest rzekomo nieistotna dla sprawy?
Ponieważ ex mąż zadeklarował chęć spłaty mnie z połowy majątku, ale wyliczonej od tej kwoty niższej to sąd dodatkowo obciążył mnie kosztami jego adwokata oraz kosztami drugiej opinii biegłego. To ja zrezygnowałam z adwokata, kosztem tej sprawy zaniedbywałam swoje dziecko, studia chcąc jak najwięcej zaoszczędzić na ?nowe życie? a sąd mi dowalił 3600 za nie swojego adwokata!!!! Nie rozumiem dlaczego ja mam pokrywać koszty opinii biegłego sądowego skoro to sąd go powołał i sąd też zakwestionował jego opinię. Biegłemu nie powinno się wypłacić pieniędzy za coś co w opinii sądu źle wykonał " biznes is biznes" ale naszym sądom chyba brakuje .... jaj.
Mam syna 15 lat zależy mi aby zapewnić mu godziwe dorastanie, a sąd wydając taki wyrok uniemożliwia mi to, nie chroni rodziny, a Państwo podobno "prorodzinne" ja nie chcę czyjegoś chcę swoje, jak to odebrać!?
Jeszcze jedno sąd nie dał wiary mojej mamie 75 letniej kobiecie w jeden szczegół tylko dlatego iż nie pamiętała daty i kwoty. Podała ją tylko w przybliżeniu osoby które mogły to potwierdzić siostry mojego ex odmówiły zeznań!!!!
Gdzie jest sprawiedliwość??? W Sztrasburgu? Pomóżcie drodzy Forumowicze. Przecież nie może być tak, że ktoś bogaci się kosztem drugiego. Czyniąc nakłady odmawiałam sobie wielu rzeczy moja rodzina też poświęcała swój czas i pieniądze. Teraz okazuje się, że mam tylko 7200 zł po 15 latach małżeństwa.

W mojej głowie kłębią się różne myśli, a poczucie krzywdy jest ogromne!!!!!!!!!!!!! Zostałam okradziona najpierw przez męża, a dziś przez sąd!!!!!

Ex mężu pamiętaj jesteś złodziejem, a skoro Twoja rodzina zataiła prawdę przed sądem tzn. że są współwinni i kiedyś dosięgnie WAS sprawiedliwość!!!


Agnesse

Posty [ 2 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Rachunek będzie po śmierci.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026