netkobietyWszystkie działy
Psychologia kariery - moja kariera zawodowa

Jaką drogą pójść?, może ktoś będzie umiał mi doradzić

12 odpowiedzi3 403 wyświetleniazałożony przez kate1, 09.09.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA KARIERY - MOJA KARIERA ZAWODOWA » Jaką drogą pójść?, może ktoś będzie umiał mi doradzić

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

1 Ostatnio edytowany przez kate1 (2011-09-09 12:38:08)

Temat: Jaką drogą pójść?, może ktoś będzie umiał mi doradzić

Doradzcie mi bo samemu czasem traci się trzeźwy osąd sytuacji w którym się człowiek znjadzie, sprawa dotyczy zawodu .
Obecnie jestem nauczycielem kontraktowym j. ang. (ktoś mógłby pomyślec w tym momencie, jakie ona ma problemy), niestety bezrobotnym po 4 latach pracy w szkole (redukacja etatów), ostatnio pracowałam w szkole prywatnej, na korepetycjach itp ale ciężko z tego wyżyć, kiedy zarobki sięgaja w skali miesiąca ok osiemset złotych (lekcje są czesto odwoływane, przesuwane bo to choroba, zebranie, wyjazd etc), a wtedy oczywiscie nie dostaję się nic. Znalezienie pracy w szkolnictwie publicznym graniczy natomiast z cudem, chociaż nie jest to praca lekka. Ponieważ jestem nauczycielem języka bez wykształcenia filologicznego (mam certyfikaty, podyplomówki uprawniające mnie do wykonywania tego zawodu), pomyslałam, że warto jest jeśli juz wykonuję ten zawód pójść na zaoczną filologie ang , na prywatnej uczelni można ją zrobić w dwa lata, oczywiście za nia płacąc z swojej kieszeni.
TU  jednak pojawiły się w mojej głowie wątpliwości czy w ogóle jest to scieżka którą powinnam pójść, czy skończenie filologii będzie tym krokiem, który w przyszłości spowoduje, że znajde pracę łatwiej i szybciej (dla wielu szkół wykształcenie kierunkowe jest naprawdę b. ważne), jak myślicie może powinnam wybrać inna sciezkę ale jaką? Siedze przed internetem godzinami, przeszukuję oferty czytam fora ale w mojej głowie (chyba poraz pierwszy w życiu jest potworna pustka), jaki zawód osoba mająca doświadzczenie w pracy nauczycielskiej może jeszcze szukać, czy wogóle koncentrować się na czymś poza zawodem nauczyciela. Chciałabym dla pełności obrazu dodać, że  moje orginalne studia to ekologia i ochrona roślin na UR, pracy po tym także nie ma. Dużo się teraz mówi, że kierunki techniczne i ekonomiczne są na czasie, tyle że nie mam niestety uzdolnień do nauk scisłych prawdę mowiąc matematyka i wszelkie formy rachunków etc to zawsze była dla mnie zmora (zdawałam mature w czasach kiedy matematyka nie była jeszcze obowiazkowa), a więc zmiana kwalifikacji na coś technicznego lub jakieś finanse, księgowość to drogą na manowce. Nie chcę natomiast pracować w supermarkecie. JAK MYSLICIE CO ZROBIĆ? , czy iść na tą filologię?, może ktoś z Was był w podobnej sytucaji? proszę i dziękuję za odpowiedź

2

Odp: Jaką drogą pójść?, może ktoś będzie umiał mi doradzić

Nie wiem w jak dużym mieście mieszkasz, ale zasadniczo znajomość j.obcego to będzie niewątpliwy atut. A nie myślałaś o szkole językowej ? Nie ma tam wakatów? Może stanowisko, w którym podstawowym kryterium będzie właśnie język - podejrzewam jednak, że musiałabyś w tym przypadku zaczynać od zera, czyli najniższego szczebla.

3

Odp: Jaką drogą pójść?, może ktoś będzie umiał mi doradzić

Dzięki za odpowiedź, mieszkam w Krakowie, a więc w sporym mieście. W szkole językowej pracowałam w tym roku szkolnym, który właśnie minął, z tym problem, że jak juz pisałam godzin nie jest dużo, a i tak ciągle ktoś coś odwołuje u dzieci/młodzieży a to choroba a to klasówka, u dorosłych w firmie zebrania, wyjazdy itp. A wiadomo, że za zajęcia których nie było czy to z mojej winy czy nie płacone mam (tak przynajmniej było w szkole w której pracowałam). Dlatego też zastanawiam się godzinami czy ta filologia jest słusznym wyborem, piszesz, że znajomość jezyka jest atutem, oczywiscie, że jest ale ja już ten jezyk znam mam proficiency in English wydane przez Cambridge, a więc potwierdzenie, że język angielski opanowałam w stopniu biegłym (nie ma juz wyzszego poziomu niz ten w/g anglików), filologia to papier, który stwierdza że oprocz języka znasz się na teorii języka, kulturze, literaturze itp, coś co jest potrzebne w pracy w szkole ale już nie w czymś innym. Nie wiem tylko czy w imie pracy w szkole inwestować czas, pieniądze, wysiłek czy jest to w ogóle ta droga, czy może jest jakaś inna? ale jaka?

4

Odp: Jaką drogą pójść?, może ktoś będzie umiał mi doradzić

kate skoro mieszkasz w Krakowie to zasadniczo dla Ciebie jest tam bardzo dużo możliwości, jako dla osoby z biegłą znajomością j. angielskiego. Jest tam przecież bardzo dużo centrów outsourcingowych gdzie język to podstawa - i niekoniecznie będzie to stanowisko związane z liczbami, jak też jest bardzo dużo szkół językowych - może warto poszukać takiej, która ma zajęcia dla różnych grup językowych (osobiście chodziłam do takiej szkoły i u nas zajęcia nie były nigdy odwoływane).

5

Odp: Jaką drogą pójść?, może ktoś będzie umiał mi doradzić

Może własna szkoła językowa dla przedszkolaków smile

6

Odp: Jaką drogą pójść?, może ktoś będzie umiał mi doradzić

Na Twoim miejscu poszłabym inną ścieżką. Znajomość języka przydaje się w każdej pracy. Może skoro już język i tak znasz bardzo dobrze, lepiej pójść na studia w innym zakresie? Zdobędziesz nową wiedzę i zwiększysz swoje szanse na rynku pracy. A co w ogóle Cię interesuje?

7

Odp: Jaką drogą pójść?, może ktoś będzie umiał mi doradzić

Dzięki wielkie za odpowiedzi, jesli chodzi o przedszkole to juz próbowałam absolutnie nie łapie kontaktu z tak malymi dziecmi, chociaż uwierz mi, że się starałam (może to dlatego że nie mam wlasnych dzieci, i jakoś podskórnie ich nie lubię, a one to wyczuwają).
Jeśli chodzi o następny wpis, to może i masz rację, ze lepsze byłyby inne studia ale jakie?, nie mam uzdolnien matematycznych (niestety) a humanistyczne kierunki nie są tymi po których można łatwo znależć, jeśli pytasz o zainteresowania to owszem je mam: turystyka, historia, lieratura, narty. Nie są jednak to dziedziny które można przeobrażic w zawód. Moich kilka kolezanek np po turystyce na awf dzis pracuje w call center, kilka jako przewodnicy (praca niestała w okresie wiosenno-letnim), po socjologii jest siostra pracuje tez w call center, brat jest po stosunkach międzynarodowych i pracuje w salonie samochodowym.
Patrzę na ludzi wokoł, czytam internet i nie wiem jaki mógłby to być kierunek studiów.
Czy uwazasz że pomysł z tą filologia w moim przypadku jest chybiony?, że te dwa lata nic konkretnego nie wniosą?. Mysląc o filologii kierowałam i  kieruję się tym, że jeśli chcę wykonywać ten zawód (inny nie przychodzi mi do głowy) to muszę miec wykształcenie kierunkowe aby nie czuć sie wsród filologów w miejscu pracy jako coś gorszego, ale może moje myslenie jest błędne dlatego też Was pytam.
Na samym początku Lena zasugerowała outsourcing, pomysł niby świetny tyle, że cv wysyłam wszędzie gdzie mowa jest o angielskim, problem z tym ze w firmach tych chcą aby znać się jeszcze na księgowości, IT itp a ja na tym się nie znam, nie mówiąc już o doświadczeniu, oczywiście że można to nadrobić ale słupki, kolumny liczb wywołują u mnie ból głowy, naprawdę matematyka w swoich róznych obliczach to dla mnie koszmar ty wiekszy im jestem starsza.
Może przyjdzie Wam coś do głowy a wtedy koniecznie podzielcie się swoimi refleksjami, nawet jesli wydawałyby się nierozsądne. Dziekuje za cierpliwośc i serdecznie pozdrawiam

8

Odp: Jaką drogą pójść?, może ktoś będzie umiał mi doradzić

No to mi przyszło do głowy:) Moje koleżanki po filologiach pracują w dużych firmach jako recepcjonistki lub asystentki. Właśnie dzięki znajomości języka udało im się znaleźć taką pracę. O ile praca recepcjonistki może się szybko znudzić to często może być ona wstępem do pracy asystentki, która jest o wiele ciekawsza i lepiej płatna. W tym przypadku oprócz znajomości języka, warto też bardzo dobrze znać MS Office. A może zamiast studiów to jakiś drugi język sobie dobierz?

9

Odp: Jaką drogą pójść?, może ktoś będzie umiał mi doradzić

Rzeczywiscie nie jest to zły pomysł, dzięki za radę smile, MS office znam i to dobrze jeśli chodzi oczywiscie o obsługę wiec to nie jest problemem, wspomniałaś natomiast o drugim języku, powiem Ci że myslimy w tym punkcie bardzo podobnie. Na studiach filologia angielska - lingwistyka stosowana, bo taka jest pełna nazwa tego kierunku uczysz sie dodatkowo rosyjskiego lub włoskiego z tego m.in powodu myslę o tym kierunku. Tak na marginesie który jezyk bys wybrała rosyjski czy włoski (nie znam z nich żadnego).
Mozna oczywiscie uczyć sie w szkole językowej tego drugiego języka, ale w przypadku studiów skusił mnie fakt, że bede miała (jesli oczywiscie zdam egzaminy koncowe) dyplom filologii ang - czy myslisz że jest to zła decyzja?, jaką byś Ty podjęła?

10

Odp: Jaką drogą pójść?, może ktoś będzie umiał mi doradzić

No właśnie myślałam o lingwistyce stosowanej tylko nie wiem, czy jakaś uczelnia oferuje ten kierunek studiów w trybie zaocznym... Z włoskiego i rosyjskiego wybrałabym rosyjski:) Dużo firm otworzyło się ostatnio na wschód więc to bardzo przyszłościowy język. Zobacz może, jakie połączenia oferują na uczelniach. Wiem, że na UW mają na przykład angielski z niemieckim i angielski z francuskim z rozszerzonym hiszpańskim (czyli de facto masz trzy języki!)...

11

Odp: Jaką drogą pójść?, może ktoś będzie umiał mi doradzić

Teraz może ja posluze Ci jakąś informacją. W Krakowie (tu mieszkam) studia na kierunku f. angielska - lingwistyka stosowana prowadzone są w trybie zaocznym na Wyższej Szkole Europejskiej na ul Westerplate. Semestr wychodzi 2,5 tyś.
Lingwistyki stosowanej nie ma na żadnej innej uczelni w Krakowie czy to państwowej czy publicznej. Prowadzą zarówno I jak i II stopień. Przy czym jesli masz cpe i mgr jakiegokolwiek kierunku , obojetnie jakiego nawet nie mającego nic wspólnego z naukami humanistycznymi, to godzą się przyjąć cię z pominieciem I stopnia, musisz zdać wtedy na pierwszym roku studiów II stopnia trzy wyznaczone przez nich przedmioty. Drugi język do wyboru to włoski lub rosyjski (od podstaw), lub niemiecki i hiszpański od poziomu B1/2. Zjazdy w sobotę i niedzielę dwa razy w miesiącu (dla specjalności translatoryka, dla nauczycielskiej w  piątek, sobote i niedziele) Z tego co wiem to lingwistyka jest jeszcze w Lublinie i oczywiscie w Warszawie.
Ale jak mieszka się w Krakowie to szuka się zawsze czegoś najbliżej miejsca zamieszkania. Dojazdy i zakwaterowanie w innym mieście kosztują i podrażają w sposób pośredni cenę studiowania a przecież finanse to coś co ciężko jest ignorować. Jeśli moge Ci podrzucic jeszcze jakies informacje to slużę. pozdrawiam

12

Odp: Jaką drogą pójść?, może ktoś będzie umiał mi doradzić

Kate, ja się już na studia nie wybieram:P Właśnie próbuję jedne zakończyć i na prawdę mi wystarczą:D Chociaż pamiętam, że jak wybierałam kierunek kilka lat temu to myślałam o filologiach i lingwistykach:) Daj znać jak już się na coś zdecydujesz!

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA KARIERY - MOJA KARIERA ZAWODOWA » Jaką drogą pójść?, może ktoś będzie umiał mi doradzić

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026