netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

CZY TO MIŁOŚĆ...???

6 odpowiedzi2 401 wyświetleńzałożony przez on30, 05.09.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » CZY TO MIŁOŚĆ...???

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

1

Temat: CZY TO MIŁOŚĆ...???

Witam!Jestem w związku z kobietą trzy lata. Na początku było super jak zawsze po pół roku zamieszkaliśmy razem i też było ok ale później jak by w nią coś wstąpiło: nie chce się spotykać z moimi przyjaciółmi, rodziną a co w tym wszystkim dziwnego jest wszyscy ją lubją, nikt jej nie powiedział nic przykrego żeby tak się zachowywać. Ona od nich się izoluje a także mnie przy tym. Buntuje mnie przeciwko nich. Ale do swoich zawsze jedzie w skowronkach. Wiecznie jest nie zadowolona, w domu tylko by siedziała a ja jestem takim typem że lubię czasami wyjść do ludzi, pogadać, pośmiać się. Nawet nikogo nie zapraszamy do siebie bo jej się nie chce z nikim widzieć. Moja praca jej nie odpowiada bo za późno wracam że nie mam dla niej czasu a ona sama musi siedzieć cały dzień w domu. Wiecznie pretensje, że jej nie pomagam w domu kiedy ja jestem w pracy... zawsze coś. Zawsze musi być na jej. Nawet jak jedę coś załatwić (np. naprawić auto albo pomóc komuś z rodziny przy czymś)to jest zła że długo mnie nie ma a ona chciała by gdzieś ze mną pojechać np. nad wodę, na zakupy(zawsze może wziąść koleżankę). Owszem możemy ale później to nie bo już jest za późno a była np. godz 13 to jeszcze kupa czasu w lato. Raz z nią zerwałem(myślałem, że się dogadaliśmy) ale zeszliśmy się niby było ok ale długo to nie trwało później było tak samo a nawet gorzej. Chciała mieć dostęp do mojego konta itd. Szczerze to już nie przypomina już miłości. Tak mi się wydaje.Jest ciężko myślę że to ta jedyna. Co robić? Proszę o pomoc z góry dziękuję. Pozdrawiam.

2

Odp: CZY TO MIŁOŚĆ...???

zwiazales sie z egoistka, ktora chce tylko brac i nic nie daje wzamian co na to poradzic? rozmowy, przedstawienie jasno sytuacji, mowienie co czujesz, jezeli nie dziala? zazwyczaj rozstanie powoduje wstrzas i jezeli ktos kocha to zrozumie i sie zmieni, jjezeli to dziala tylko na chwile to... chcesz sie meczyc? taka osoba raczej sie nie zmieni

Spojrz trzezwo - utrzymujesz ja, a ona ma pretensje, ze za duzo pracujesz i nie pomagasz jej w porzadkach,  nudzi sie?. wybacz skoro siedzi w domu to ja nie rozumiem z jakiej racji moze miec pretensje, ze na jej barki spada jako takie utrzymanie porzadku, nuda? to niech ksiazke poczyta, znajdzie sobie jakies hobby, zaprosi kolezanke na kawe Ona nie jest pepkiem swiata i jak masz juz czas wolny to tez nie powinienes go jej poswiecac w 100% masz przyjaciol, rodzine, oni tez sa wazni. Zrozumialabym jeszcze jakby ona miala jakies do nch powazne zastrzezenia, ale z tego co piszesz ona najzwyczajniej w swiecie chce Cie odizolowac od wszystkich z wlasnego kaprysu. Nie daj sie, jak bedziesz jej ustepowal we wszytkim to bedzie tylko gorzej a nie lepiej.
Zwiazek to jestescie WY, a nie Ona Krolewna, a Ty wierny sluga skaczacy dookola i spelniajacy jej zachciank, zabawiajacy dame. W normalnym zwiazku sie po rowni daje i bierze, slucha, mysli, zwaza na uczucia i potrzeby drugiej osoby. I to obojgu ma zalezec na tym, aby uszczesliwiac siebie nawzajem i isc na kompromisy a nie tylko jednej osobie

3

Odp: CZY TO MIŁOŚĆ...???

Co za TOKSYCZNY ZWIĄZEK.. ona chce sie odseparować od Twoich bliskich bo tak łatwiej rządzić będzie jej Tobą.. uważaj.. nie pozwól jej wejść sobie na głowę.. chcesz przez całe życie tańczyć tak jak ona Ci zagra.. dziewczyna nie zna chyba życia, albo ma z Toba za dobrze.. uciekaj z tego chorego związku bo będzie jeszcze gorzej..
albo porozmawiaj z nią.. powiedz jej co Ci leży na sercu.. czego oczekujesz..

4

Odp: CZY TO MIŁOŚĆ...???
on30 napisał/a:

Szczerze to już nie przypomina już miłości.

Szczerze to pewnie nigdy miloscia nie bylo, zauroczeniem i fascynacja fizyczna pewnie tak, potem juz przyzwyczajeniem do bycia razem ale milosci to tu duzo nie dostrzegam.

I w przciwienstwie do poprzednich wypowiedzi nie napisze, ze to ona ta zla i bezduszna i wszystkiemu winna. Jest jaka jest i niech sobie bedzie. Ale Wy jako Wy szczescia nie zaznacie. Jestescie rozni i nie wierze ani przez ulamek sekundy, ze sie zmienicie. Zreszta po co? Badzcie sobie jacy jestescie ale chyba raczej osobno niz razem. Po co sie meczyc? Zycie jest za krotkie na walki i klotnie o bzdety. Dzis piszesz, ze jest jedyna..a to nieprawda, kobiet jest wokol Ciebie co niemiara i jakas z pewnoscia bardziej Ci podpasuje do Twojego charakteru i osobowosci. Jeszcze jej nie poznales i na tej "jedynej" poki co swiat Ci sie zamknal dlatego myslisz, ze to koniec i klapa. A to moze byc dopiero poczatek jesli sobie ustalisz swoje priorytety: byc soba i szczesliwym czy byc z nia i walczyc.

5

Odp: CZY TO MIŁOŚĆ...???

toksyczna, apodyktyczna pijawa.

zobacz, moj facet duzo pracuje i czasem nie widzimy sie cala dobe (bo wroci z pracy, kiedy ja juz spie) i wielokrotnie marudzilam mu,ze nie poswieca mi czasu, ale od razu wyjasnilam mu, ze nie chodzi mi o ilosc, tylko o jakosc, czyli: wypijmy razem piwko i obejrzyjmy pol godzinny serialik komediowy albo zamowmy pizze i pogadajmy sobie przy jedzeniu- i ja juz jestem zadowolona (bo mamy te pol godzinki tylko dla siebie)

kobieta ktora chce cie zamknac w domu i udusic jest jakas dziwna... ja rozumiem,ze czasem trzeba pojechac na zakupy (nie wiem czy chodzi o spozywcze w twoim poscie- bo to ciezkie, latwiej razem to wszystko wniesc), ale wloczyc sie po galeriach mozna samemu lub z kolezankami. a jak nie lubi kolezanek, to niech sie wloczy z rodzina.

odpusc sobie ta babke, to jak tak dalej pojdzie, to nie dosc,ze nie bedziesz mial zycia, to jeszcze bedziesz sie czul jak podly dran, bo ona bedzie ci robic wyrzuty o wszystko

6

Odp: CZY TO MIŁOŚĆ...???

Dziękuje wam kobietki. Dużo zrozumiałem i upewniłem się w tym.:))) Dla mnie to było bardzo dziwne i tak jak myślałem. Za nim przeczytałem wasze zdania skończyłem ten związek. Jeszcze raz dzięki.Pozdrawiam.:)

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » CZY TO MIŁOŚĆ...???

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026