Facet z którym się spotykałam i który jeszcze niedawno z tydzień temu pisał mi że tęskni myśli o mnie itp nagle przestał się odzywać.Teraz z pewnego portalu dowiedziałam się że ma dziewczynę.Powiem tylko tyle szybko.I mogło być niestety tak że w chwili gdy pisał mi te czułości już kręcił z nią.Bo skoro są parą już i znali się wcześniej..Tutaj mi aż tak bardzo nie zależało tzn nie byłam zakochana tak jak w poprzednim.Ale samo to że z portalu się dowiedziałam.A gdybym tak akurat była w nim bardzo zakochana?Teraz siedziałabym i ryczała.I jak mam kurcze zaufać facetowi.Chyba trafiam na jakichś nieodpowiednich..
Podobne tematy
Nie opanował podstawowych zasad prowadzenia związków równoległych... cienias.
Nie przejmuj się, czasem ma się po prostu pecha ale to wszystko do czasu!
A łysego nie słuchaj to jakiś troll
siedzi tu raptem 2 dnia już nabił ponad 30 postów.
Oj chyba jednak Łysy ma racje.....umawiałam sie z takimi, co jak opisał Łysy "prowadzili związki równoległe" (jak z Matrix'a) . Gdy rozkrecamy nowy zwiazek, czy znajomośc, musimy miec twarda głowe i serce i byc wyczulone.
Nie martw sie , takie rzeczy sie zdarzaja....
To racja że musiał spotykać się z nami obiema bo jakoś nie wierzę że gdy pisał mi czułości że tęskni itp to z nią jeszcze nic.To bardzo mało prawdopodobne.Wiecie akurat miesiąc mnie nie było bo wyjechałam i tak na początku nie mieliśmy takiego częstego kontaktu.Więc jak kręcił z nią wtedy to mógł sobie darować odzywanie się do mnie.Ale może jak mówicie myślał że da radę utrzymać związki równoległe.Eh trudno przynajmniej zobaczyłam co to za typ..
Popatrz na to tak: Pewnie były jakieś sygnały ostrzegawcze, np rzadko odbierał telefon, było widać, że ma jakieś tajemnice.
Następnym razem pewnie już będziesz wyczuwać takich typów
.
O widzisz z tym telefonem masz rację.Widocznie nie zawsze miał hm czas.P A co do facetów to najlepiej by było gdybym od razu wyczuwała pewne typy z którymi nie warto się zadawać.Ale to jest często trudne niestety.
Chciałabym po prostu trafić w końcu na faceta z którym stworzyłabym stały związek.A nie takie przelotne znajomości.Mam przyjaciół znajomych i pod tym względem nie czuję się samotna.Nawet mam poczucie że jestem lubiana i wgl.Nie jestem zakompleksioną dziewczyną która nie dba o siebie itp.Znam swoje zalety choć wiadome że wady też mam.Ale w miłości do kitu krótko mówiąc.Albo takie krótkie znajomości miesiąc dwa albo nie ma wzajemności z jednej lub drugiej strony.A jak tak patrzę na niektórych ludzi i widzę że poznają jednego partnera po drugim albo od razu trafiają na miłość to myślę jak oni to robią.I skąd biorą te osoby.
Ps.Piszę tutaj bo zamknęli mój poprzedni wątek
Teo tu możesz w skrócie przeczytać o mojej ostatniej znajomości.
Wiesz... może poprostu za łatwo ufasz? Bądź ostrożna. Serce na dłoni to nic dobrego na samym początku. A mężczyźni jak i kobiety potrafią nieźle manipulować.
Może coś w tym jest.Ale najgorsze jest to,że mimo,że nie jestem jakąś pustą lalunią która chodzi tylko w mini i szpilkach i nie ma nic do powiedzenia to faceci często chcą się ze mną tylko zabawić zająć sobie czas itp.Z tym ostatnim to i tak by nic nie było jak sobie teraz myślę bo coraz częściej widziałam że nie okazywał mi szacunku.Hm a zapewne swojej dziewczynie okazuje.Co zrobić żeby faceci zobaczyli we mnie kogoś więcej niż kobietę na raz czy miesiąc dwa?Dodam że wcale nie łapie się na te bajery i nie idę z nimi do łózka gdy tego chcą.
Napisz dlaczego skonczyl sie twój ostatni zwiazek i ile trwal najdluższy?
Mój ostatni związek o ile można to tak nazwać skończył się po ledwie dwóch miesiącach bo gdy wyjechałam za granicę facet znalazł sobie inną.A najdłuższy trwał 8 miesięcy skończył się bo uczucie się wypaliło.Poza tym duża odległość.
Słuchaj, no nie stworzysz nic stabilnego jak po miesiacu znajomosci ty gdzies zawsze wyjezdzasz na dluzej. Zwiazki na odleglosc istnieja w dluzszym stażu a nie po kilku tygodniach znajomości.
Może i masz rację.Ale myślę że nie mam czego żałować bo jak tak przeanalizowałam jego zachowanie w ostatnim czasie to idealne nie było krótko mówiąc.I znajomi też mówią że nie za ciekawy typ.Ale ogólnie zauważyłam(i nie tylko ja),że w dzisiejszych czasach trudno poznać fajnego normalnego faceta z którym można stworzyć związek na dłużej.Naprawdę nie wiem gdzie można trafić na kogoś wartościowego?
Teraz z kolei trafiłam na faceta który się we mnie zabujał traktuje mnie poważnie[aż za], ale nie ma z mojej strony uczucia i nic z tego nie będzie.Kurcze, że też faceci którzy mi się podobają mnie nie chcą a tych którym ja się podobam ja nie chcę.Nie wiem kiedy doczekam się tej wzajemności.
Widzisz Kasiu, u mnie się stało podobnie. Nawet nie wiem dlaczego mnie zostawił.Czuję ogromną pustkę, jest mi smutno. W kółko myślę o nim, czekam na to, że się odezwie, choć wiem, że tego nie zrobi. Jest irracjonalnie.
Ile czasu byliście razem?I co nawet nic nie wyjaśnił ani słowa?