netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Wieczne pretensje faceta - błagam o pomoc.

4 odpowiedzi4 819 wyświetleńzałożony przez moni921234, 29.08.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Wieczne pretensje faceta - błagam o pomoc.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5 ]

1

Temat: Wieczne pretensje faceta - błagam o pomoc.

Drastyczny opis tematu, bo i sytuacja mnie po prostu przytlacza. Mam 20 lat. Spotykam sie z chłopakiem, który jest w moim wieku. Poznaliśmy się w liceum, kolegowalismy sie, nawet przyjaznilismy i jakos pod koniec 3 klasy zaczelo miedzy nami iskrzyc, spotykamy sie z mala przerwa do dzisiaj. Nie wiem czy mozna nazwac to zwiazkiem, kupujemy sobie preznety, widzimy sie czasami nawet codziennie, rowniez ze soba sypiamy. I chodzi o to, ze chlopak ma o wszystko pretensje. Nic mu nigdy nie pasuje, doslownie szuka dziury w calym. Przyklad : kiedys powiedzialam, ze pociagi wcale zle nie kursuja w Polsce (chodzilo mi o jedna trase, on ja zna). A potem poparlam jakis strajk kolei. Glupota, byscie powiedzieli. Czytacie, myslicie - co ona pisze. A ten chlopak od razu wyzywa mnie od niekonsekwentnych, nierozsadnych itp. Kolejna sytuacja : mielismy sie spotkac ktoregos dnia, ale spotkalismy sie dzien wczesniej. Myslalam, ze w takim razie to drugie spotkanie jest nieaktualne, nie rozmawialismy o nim, w dzien pisalismy troche ze soba i nic nawet nie wspomnial o tym. Nie napisal o ktorej wyjezdzam (mieszkamy 30 km od siebie), no nic. A ja myslalam po prostu, ze w takim razie sie nie widzimy. A on pretensje. A sam zrobil kiedys podobnie, mial pilny wyjazd i nie dal nawet znaku, ze nie wpadnie. A wystarczylby przeciez jeden sms. I ja wtedy pisalam, dzwonilam, on nic. To sa sytuacje z przeciagu dwoch dni, ale takich jest mnostwo. On by sie chcial spotykac nawet codziennie, ja wiem. Dzisiaj napisalam, ze moge wpasc, bo napisal, ze mu sie nudzi , a on, ze nie, na sile to nie. I sie poklocilismy. Mam dosc blagania go wiecznie o przebaczenie, uwazania na kazde slowko, sluchania tego jak wiecznie mu cos nie pasuje. Skoro jestem taka straszna to po co sie spotykamy, po co kupujemy sobie prezenty, po co chce mnie codziennie widziec, a nawet jesli to pisac, dzwonic. Jak byl w gorach na wyjezdzie to pisalismy calymi dniami. Jest kochany, naprawde mi zalezy na nim, ale boje sie, ze przez te nasze fochy, klotnie, jego wieczne pretensje, nie wytrzymam tego. Bo juz naprawde ledwo wytrzymuje. I nie piszcie mi prosze : pogadaj z nim, bo ja z nim rozmawialam. Facet jest tak uparty, ze rozmowa nic nie wskoram. Moze jakis sposob? Moze ktos byl w podobnej sytuacji i wie jak z niej wybrnac? I co myslicie, czy zalezy mu na mnie? Dodam, ze on zawsze taki byl, to nie jest od dzisiaj czy wczoraj, tylko po prostu kiedys to bylo mniej dotkliwe, teraz czasami traktuje mnie jak swoja wlasnosc. Co robic sad

2

Odp: Wieczne pretensje faceta - błagam o pomoc.

Nie możesz pozwalać aby on obarczał Cię odpowedzialnością za jego fochy, kaprysy, emocje. Musisz się zdystansować i właśnie nie błagać go, nie biegać za nim, nie przepraszać (skoro nic złego nie zrobiłaś), nie dać się obaraczać za wszytsko winą. On najwyraźniej zawsze na Ciebie zwala całą odpowiedzialność, nawet jak to on nawali. Zachowuje się jak dzieciak, który uważa, że wszytsko kręci się wokół niego, a Ty jako jego dziewczyna zasze musisz myśleć tak jak on, ze wszytskim z nim się zgadzać i być na każde jego skinienie.

Sposób na niego? Nie przejmować się tak jego kaprysami, fochami - to jego problem. Nie dać się obarczyć jego emocjami. Nie dać się zmanipulować.

Jeśli nie podoba mu się Twoja opina, to powiedź mu, że takie jest Twoje zdanie i koniec, zdania nie zminisz. Jeśłi nie potrafi tego zaakceptować to jego problem i wszelka dyskusja z jego strony nie ma sensu.

Napisałaś:
" Dzisiaj napisalam, ze moge wpasc, bo napisal, ze mu sie nudzi , a on, ze nie, na sile to nie. I sie poklocilismy."
Następnym razem zapytaj go po takich słowach spokojnie, czy chce się  z Tobą zobaczyć, bo Ty chcesz? Jeśłi on zacznie marudzić, nie bo coś tam... To powiedź mu: dobra jeśłi nie chcesz to trudno coś innego sobie zaplanuje. Jełśi się obrazi, to olej to. Nic nie rób! Niech zobaczy, że te jego fochy nic nie przynoszą, nie musisz tego tolerować. Ale bądź przy tym zawsze miła, tylko konkretna. Nie usprawiedliwiaj się.
Jeśłi mu naprawdę zależy to zacznie zastanawiać się nad tym co robi, mówi i powinno być lepiej.

Jeśłi to spowoduje coraz więcej kłotni, a jego postawa się nie zmini to najwyraźniej on już taki będzie zawsze. Skoncentrowany tylko na sobie.

3

Odp: Wieczne pretensje faceta - błagam o pomoc.

Olej go. Szkoda Twojego czasu i nerwów.

4

Odp: Wieczne pretensje faceta - błagam o pomoc.

Powiedz mu "jak dorośniesz to pogadamy". Daj spokój, wyluzuj, bądź obojętna, niech on za Tobą chodzi, jeśli czegoś nie proponuje i nie wykazuje inicjatywy spotkania się, czujesz, że Cie olewa, nie proponuj także spotkania. On czepia się pierdów tak naprawdę, banialuków o pociągi, co to w ogóle, czy to ważne jest? - nie.
Widać, że jest bardzo niedojrzały, musi dorosnąć, wtedy zrozumie jakie sprawy wymagają powagi, dyskusji czy czasami konfliktu. Takiego typa najlepiej trzymać na dystans. Zapewne to nie pierwszy nie ostatni chłopak (choć być może chciałabyś, by był jedynym) - przeżywałam podobnych gałganów, szkoda nerwów, szkoda łez smile

Posty [ 5 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Wieczne pretensje faceta - błagam o pomoc.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026