Hej!
Kurde nie wiem jak zadac te pytanie... Bo czy jest możliwe,ze z czasem coś sie do drugiej osoby poczuje?
Czy mial moze ktos z was tak,ze spotykal sie z kims i napoczatku nic do tej osoby nie czulo sie a po jakims czasie sie odmienilo?
Podobne tematy
Ja tak miałąm ale to cieżko powiedziec że całkowicie nic nie czułam, hmmm coś tam czułam ale raczej niż z tych rzeczy damsko-męskiach
hej ja wlasnie tak mialam ze swoim obecnym mezczyzna.na poczatku spotykalismy sie jako znajomi i lubialam go ale nie wyobrazalam go sobie jako swojego partnera.bylam pewna ze nic nie poczuje.ale gdy wyjechal to jak zatesknilam zrozumialam ze jednak go pokochalam i teraz nie wyobrazam sobie zebym nie miala z nim byc.szaleje za nim i oddalabym za niego wszystko bo tak go kocham:)
Hmm....oby u mnie tez tak bylo..Tzn. u mnie sa uczucia...Problem tkwi z nim..heh...No coz musze byc cierpliwa!
Ale dziwne to wszystko!Ze czasem trzeba wiele przejsc by zrozumiec,ze to jest TO!
dokladnie tak penelopko.moj dlugo mi nie mowil czy cos czul.ja pierwsza wyznalam mu ze go kocham a on na to ze fajnie.bylam bardzo zagubiona co do niego.dwa tygodnie temu wyjechal do holandi na poltora miesiaca i dopiero przed wyjzadem powiedzial mi ze tez mnie kocha.po prostu nie jest wylewny i woli robic niz mowic ale najwazniejsze ze wiem na czym stoje;)moze twoj obecny chlopak tez nalezy do takich typow:)
Zobaczymy:) Oby sie ułożylo!
a ja polecę ci koleżanko spotykac się z nim bez uczuć. tak jest bardzo latwo, przyjemnie i nie ma potem żadnych zali i płaczu. a jezeli macie ochotę na "coś więcej" to jakieś winko można kupić i spędzić razem noc od czasu do czasu.
spotykanie sie z nim bez uczuć do niczego dobrego jaj nie zaprowadzi...
ona zaangażuje się,więc siłą rzeczy jeśli dojdzie do rozczarowania to pojawi się i żal i płacz..a spędzenie wspólnej nocy od czasu do czasu to nie jest jeden z lepszych pomysłów tym bardziej jeśli uczucie jest jednostronne.
ja po 3 latach zobaczyłam w moim byłym partnera.
kwestia indywidualna, ale tak, to mozliwe.
Spotykać sie bez uczuć z mojej strony nie ma szansy...bo uczucia juz są. On mysle,ze tez cos czuje...Ale chcialabym aby sie totalnie we mnie zakochal....
Penelopko są faceci którzy są mało wylewni w uczuciach badz nawet nie lubią mówic o swoich uczuciach do drugiej osoby dla nich sa wazniejsze czyny niz słowa..Ja mam partnera od 4 lat i choc pierwszy mi powiedział po 2tyg ze sie zakochał Ja to odwzajemniłam bo nie ukrywam ze tez sie zakochałam ..Ale tez jest osobą która nie jest wylewną w uczuciach o czym mi sam powiedział po czasie ze nie lubi mowic o uczuciach ani je zanadto pokazywac..ale nadrabia to czynami:)
Ależ tak powinno być!!
najlepsze związki są na bazie przyjaźni.