Aneczka, widze, że bardzo dobrze zaczęłaś przygotowania. Mam na myśli kurs języka, bo jeśli chce się tu normalne życie prowadzić to mówić po ichniemu trzeba. Praca dla kobiet tu jest, owszem, zależy tylko jakie masz od życia wymagania i co Cię usatysfakcjonuje. Możesz sprzątać domy ludziom, a możesz pracować w swoim wyuczonym zawodzie, kwestia zacięcia w dążeniu do celu. Wiele znajomych Polek, tych mówiących po norwesku, zaczęło pracę w przedszkolach.
A jak mam coś poradzić w sprawie pierwszych kroków, to po pierwsze nauka języka, zapisanie się na kurs tutaj i kontynuacja tego co już potrafisz z Polski. Zarejestrowanie się w tutejszym NAV, urzędzie pracy i współpraca z nimi. Co prawda współpraca ta może zszarpać człowiekowi dużo nerwów, ale jak będziesz uparta to może okazać się, że znajdą Ci jakieś miejsce praktyk, gdzie będziesz miała możliwość rozpoczęcia pracy, a jednocześnie praktycznegi ćwiczenia języka.
Kiedy planujesz do męża dojechać? Bo dobrze jest chwilę odczekać, nie mam pojęcia na jakich warunkach mąż tu przyjeżdża, zakładam, że wie do jakiej pracy jedzie i w jakich warunkach będzie mieszkał?
Jakby co to pytaj śmiało, w miarę możliwości chętnie Ci pomogę.
Powodzenia!