Hej. Mam taki problem.
Jakiś czas temu z mężem zatrudniliśmy opiekunkę, chciałabym w jakiś sposób ją kontrolować, no wiecie, czy nie obchodzi się z dzieckiem źle, czy nie grzebie w naszych rzeczach bo mam niestety wrażenie że robi coś takiego, nic nie zginęło jeszcze i nie mogę niczego udowodnić ale mam przeczucie że coś jest nie tak. Mąż wszystko bagatelizuje. Zastanawiam się jak można zrobić coś takiego, żeby sprawdzić dyskretnie co robi pod naszą nieobecność, nie chcę instalować całego monitoringu
ale żeby jakoś ustawić kamerę z laptopa żeby w przekazywała albo nagrywała co ona robi. Co o tym myślicie?
Podobne tematy
Szczerze mówiąc ciężka sprawa. A nie możesz rozejrzeć się po rodzinie i znajomych? Może ktoś z najbliższych mógłby opiekować się Twoim dzieckiem? To byłoby najlepsze rozwiązanie i dla Ciebie i dla Twojej pociechy. Jeśli nie masz takiej możliwości a chcesz być pewna możesz zakupić sobie jakieś urządzenie ? z ukrytą kamerką, są takie rzeczy do kupienia w sieci , np. zegarek z zakamuflowaną kamerką http://www.spy-shop.pl/minikamera-budziku-p-230.html itd.,
Przedyskutuj na spokojnie sprawę z mężem. To musi być Wasza wspólna decyzja ![]()
Nie podoba mi się taki pomysł na kontrolowanie ludzi. Jeśli masz podejrzenia to po prostu pożegnaj tą panią. I skorzystaj z pomocy kogoś zaufanego.
a mi się wydaje, że to może być dobre rozwiązanie. skoro nie masz zaufania do opiekunki to czemu nie ? w końcu chodzi o twoje dziecko.
a co jeśli weźmiesz następną i znowu będziesz miała jakieś podejrzenia? znowu brać kolejną ? to nie jest dobre rozwiązanie. już pomijam czas który stracisz na poszukiwania, ale też takie ciągle zmiany opiekunek nie są dobre dla dziecka które się przyzwyczaja. myślę, że taka kamerka jak w linku powyżej byłaby ok. napisz co zdecydowałaś.
A ja mimo woli patrzę na to od drugiej strony, bo jestem opiekunką
. I szczerze mówiąc, gdybym się dowiedziała, że rodzice "mojego" chłopaczka mnie w ten sposób kontrolują, zrobiłoby mi się po ludzku przykro. Przykro, że ktoś na tyle mi nie ufa, że musi mnie w ten sposób sprawdzać. Ja jako opiekunka czuję się w domu, w którym pracuję jak zaufana osoba. Pieniądze leżą na wierzchu, jakieś osobiste notatki, albumy i tysiące rzeczy, które normalnie znajdują się w domu. Nie muszę chyba dodawać, że nie myszkuję
. Mogę na przykład do woli czytać książki, gdy malutki śpi, co jego rodzice sami mi zaproponowali
.
Jednak jeśli faktycznie babeczka robi rzeczy, które by się Tobie nie spodobały no to może i warto... Jednak to filmowanie zostawiłabym sobie na koniec. Najpierw można zacząć "kontrolę" od kilku innych rzeczy, np.: możesz czasem wpaść z zaskoczenia do domu, podpytać sąsiadów co się tam dzieje podczas Twojej nieobecności, możesz ustawić jakieś rzeczy w jakiś tam sposób (jeśli ktoś "grzebie" bezmyślnie to nigdy nie odłoży rzeczy tak samo). Czytałam gdzieś kiedyś artykuł na temat kontrolowania niań właśnie i to tyle pomysłów, które mogę sobie z niego póki co przypomnieć.
Może się też okazać, że babeczka jest bez zarzutów (tego Ci oczywiście życzę) i możliwe, że się niepotrzebnie nakręcasz
. No ale jak mówię, skoro coś Cię niepokoi to sprawdź to w jakikolwiek sposób- musisz być pewna, że Twoje dziecko jest w dobrych rękach. Pozdrawiam
.
może po prostu wpadnij do domu czasem bez zapowiedzi lub podeslij kogos z rodziny.
Poza tym podpytaj sąsiadów.
Myślę, że Guniaczek bardzo mądrze napisała.
Zacznij od niezapowiedzianych "wjazdów" do domu. Zawsze mogłaś komórke, czy dokumenty zapomnieć :-).
Potem kontrola paru strategicznych miejsc, do których opiekunka nie powinna zaglądać.
Monitoring kamerą zostaw sobie na sam koniec, jak będziesz przekonana, ze opiekunka dziecko zaniedbuje i nadużywa Twojego zaufania w odniesieniu do opieki nad domem.
Postaraj się wczuć w jej sytuację, jak Ty byś sie czuła, gdybys się dowiedziała, ze bezpodstawnie jesteś nagrywana przez cały czas.
Zaznaczam - nie jestem przeciwniczką kontroli - to przecież o dobro Twojego dziecka chodzi, tylko o sposób eskalacji tej kontroli w miare pojawiania się w miarę udokumentowanych podejrzeń.
Dzięki dziewczyny za rady. Szczerze mówiąc trochę dalej jestem w kropce.
Co do tego grzebania w rzeczach, no to faktycznie nie próbowałam jeszcze ustawiać czegoś tak, żeby potem zorientować się czy zaglądała tam czy nie. Ale zdarzały mi się niezapowiedziane wizyty w domu. Raz jak przyszłam to synek bardzo płakał w pokoju a niania była w drugim. No ale ok, ponoć poszła tam po coś, a dzieci jak to dzieci - czasem po prostu płaczą - ok, nie roztrząsałam tego. Ale kolejnym razem jak przyszłam to mały był sam w kuchni a niania w dużym pokoju przy włączonym telewizorze. No i to już mniej mi się spodobało
Sama już nie wiem czy ja popadam w paranoję ? Wydaje mi się, że to wszystko przez to, że po prostu już na dwóch nianiach się przejechałam.
Metoda prosta sprawdzenia czy szafka lub szuflada była otwierana - przykleić gdzieś z boku cienki włosek lub drucik, który zostanie rozerwany przy otwarciu szuflady albo drzwiczek.
Metoda droższa - videorejestrator i ukryte miniaturowe kamery, najprędzej radiowe. W zależności od modelu urządzenia można nawet mieć dostęp on-line przez internet.
Dzieci nie kłamią może wypytaj o wszystko dziecko. Chyba, że jeszcze nie potrafi mówić...
Ja od poniedziałku zajmuję się 6latkiem i nie musiałam za dużo się tłumaczyć jego rodzicom sam wszystko opowiadał ze szczegółami co robiliśmy co jedliśmy co widzieliśmy, że się śmiałam, że spadł mi telefon itd.
Ja wcześniej ich nie znałam przyszli tylko dzień przed pierwszym dniem mojej pracy zobaczyć mnie i porozmawiać. To jest synek kolegi z pracy mojego chłopaka i jego kolega mojemu chłopakowi ufa, znają się i wierzy w to co mówił o mnie mój chłopak, że się do tego nadaje jestem odpowiedzialna i krzywdy mu nie zrobię. Więc może poszukaj po znajomych na pewno ktoś się znajdzie.
No niestety mały jeszcze nie mówi, więc opcja z tym, że powie mi sam - odpada.
Po znajomych już próbowałam wcześniej, ale nic z tego nikt nie szuka pracy jako opiekunka a nie chcę ciągle obciążać babci i jej podrzucać dziecka, bo też ma już swoje lata i siły nie te niestety.
Teraz trochę sprawa ucichła, poza tym mój mąż coś przestał być za tym pomysłem żeby kamerę instalować. Ale ja się dalej rozglądam i podczytuję trochę o tym w internecie.
12 2011-09-26 20:28:54 Ostatnio edytowany przez FollowMe (2011-09-26 20:29:47)
Gdybym była matką i miała jakiekolwiek spostrzeżenia, że coś jest nie tak to zaufałabym intuicji. Ale najpierw. Tak jak podpowiadały dziewczyny spróbuj rozeznać czy jest uczciwa względem Ciebie tzn. koduj dokładnie gdzie co odkładasz i sprawdzaj czy to tam dalej jest. I względem Twojego największego skarbu. Sytuacja powtórzyła się dwukrotnie-niania ma być tam gdzie dziecko! To niedopuszczalne by była w innym pokoju. Wpadaj do domu częściej-jak tylko możesz, poproś przyjaciół, rodzinę by też zaglądali do Twojego domu i kontrolowali sytuację. Kamera dla mnie jest wyjściem ostatecznym ale ku przestrodze-moi znajomi mieli podobne przeczucia jak Twoje. I co się okazało po zamontowaniu kamery? Że dziecko drze się aż serce pęka a niania ogląda kosmetyki, maluje się albo gada przez telefon...