witajcie!
już pisywałam na tym forum w dziale zdrada... niestety...
jak się dowiedziałam ze stresu, szoku nie mogłam jeść, cale życie tak miałam, że nie mogłam jeść w sytuacjach stresowych. teraz ta sytuacja jest zupełnie inna niż wcześniejsze, dużo poważniejsza. wszystko zmieniło się 25 lipca, niedługo minie miesiąc odkąd nie potrafię normalnie jeść.
zaczęło się od reakcji na stres, w miarę upływu czasu adrenalina opadała, ale ja do dzisiaj nie mogę jeść choć chcę. schudłam, ale co w tym dziwnego? nawet mnie to cieszy, że jestem szczuplejsza, czasami mam ochotę zjeść to czy tamto, ale jak tylko ulegnę zachciankom jest mi niedobrze, mam wyrzuty sumienia... niestety kilka razy zdarzyło mi się wywalać to co w siebie wcisnęłam, jak teraz o tym myślę to się sama siebie brzydzę, ale wtedy nie potrafię się powstrzymać.
wiem, że powinnam poszukać pomocy psychologa czy psychiatry, ale nie czuję się gotowa, nie czuję, że coś mi zagraża...