netkobietyWszystkie działy
Psychologia

zaburzenia odżywiania

19 odpowiedzi4 673 wyświetleniazałożony przez swinka peppa, 22.08.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » zaburzenia odżywiania

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 20 ]

1

Temat: zaburzenia odżywiania

witajcie!
już pisywałam na tym forum w dziale zdrada... niestety...

jak się dowiedziałam ze stresu, szoku nie mogłam jeść, cale życie tak miałam, że nie mogłam jeść w sytuacjach stresowych. teraz ta sytuacja jest zupełnie inna niż wcześniejsze, dużo poważniejsza. wszystko zmieniło się 25 lipca, niedługo minie miesiąc odkąd nie potrafię normalnie jeść.

zaczęło się od reakcji na stres, w miarę upływu czasu adrenalina opadała, ale ja do dzisiaj nie mogę jeść choć chcę. schudłam, ale co w tym dziwnego? nawet mnie to cieszy, że jestem szczuplejsza, czasami mam ochotę zjeść to czy tamto, ale jak tylko ulegnę zachciankom jest mi niedobrze, mam wyrzuty sumienia... niestety kilka razy zdarzyło mi się wywalać to co w siebie wcisnęłam, jak teraz o tym myślę to się sama siebie brzydzę, ale wtedy nie potrafię się powstrzymać.
wiem, że powinnam poszukać pomocy psychologa czy psychiatry, ale nie czuję się gotowa, nie czuję, że coś mi zagraża...

2

Odp: zaburzenia odżywiania

Postawmy sprawę  jasno masz problem, a póki nie jest za późno psychologowi będzie łatwiej Ci pomóc, ale tej pomocy musisz chcieć Ty sama. Pokonaj te myśli iż pomoc Ci nie potrzebna i że nie jesteś gotowa i pójdź do specjalisty.

3

Odp: zaburzenia odżywiania
swinka peppa napisał/a:

(...)
wiem, że powinnam poszukać pomocy psychologa czy psychiatry, ale nie czuję się gotowa, nie czuję, że coś mi zagraża...

Może poczujesz, że coś Tobie zagraża, gdy przeczytasz:
http://www.netkobiety.pl/viewtopic.php?id=2029
http://www.netkobiety.pl/viewtopic.php?id=689
http://www.netkobiety.pl/viewtopic.php?id=17422
http://www.netkobiety.pl/viewtopic.php?id=25106
http://www.netkobiety.pl/viewtopic.php?id=26979
http://www.netkobiety.pl/viewtopic.php?id=23599
http://www.netkobiety.pl/viewtopic.php?id=18880
http://www.netkobiety.pl/viewtopic.php?id=9614
http://www.netkobiety.pl/viewtopic.php?id=3824

Powodzenia smile

4

Odp: zaburzenia odżywiania

Swinka peppa,
myślę, że zdajesz sobie sprawę, że Twój obecny stan jest niepokojący - dlatego zaczęłaś szukać pomocy na forum. Konsultacja psychologiczna byłaby teraz najlepszym, co możesz dla siebie zrobić. Szybko zauważony problem to połowa sukcesu. Uważam, że rozmowa ze specjalistą pozwoli Ci zrozumieć, dlaczego akurat w taki sposób zareagowałaś na trudny okres w Twoim życiu, wspomoże naukę radzenia sobie ze stresem i pozwoli wrócić do zdrowia zarówno duszy jak i ciała.

5

Odp: zaburzenia odżywiania

no właśnie w tym problem, że nie potrafię sama siebie przekonać do skorzystania z pomocy specjalisty.
wiem, że dzieje się źle, za bardzo siedzę w branży medycznej, żeby nie dostrzegać, że to nienormalne...

w miesiąc 5 kg w dół, a wcześniejsza waga była w normie. wiem, że nie powinno być tak, że liczę każdą kalorię ważę się po 100 razy dziennie i mam niesamowita przyjemność jeśli ta waga pokazuje mniej...

nie wiem skąd to się u mnie bierze, że ja nie potrafię poszukać pomocy psychologa, czy muszę spaść na samo dno, żeby się do tej pomocy przekonać???

6

Odp: zaburzenia odżywiania
swinka peppa napisał/a:

no właśnie w tym problem, że nie potrafię sama siebie przekonać do skorzystania z pomocy specjalisty.
wiem, że dzieje się źle, za bardzo siedzę w branży medycznej, żeby nie dostrzegać, że to nienormalne...

w miesiąc 5 kg w dół, a wcześniejsza waga była w normie. wiem, że nie powinno być tak, że liczę każdą kalorię ważę się po 100 razy dziennie i mam niesamowita przyjemność jeśli ta waga pokazuje mniej...

nie wiem skąd to się u mnie bierze, że ja nie potrafię poszukać pomocy psychologa, czy muszę spaść na samo dno, żeby się do tej pomocy przekonać???

Co tutaj jest do potrafienia?
Masz poważne problemy, nie potrafisz sama sobie z nimi poradzić, masz (?) podstawowe informacje nt. zaburzeń odżywiania.
Co jest Twoim dnem?
Czemu podjęłaś decyzję o niekorzystaniu z fachowej pomocy? Bo to już jest podjęta przez Ciebie decyzja.

7 Ostatnio edytowany przez swinka peppa (2011-08-23 19:54:01)

Odp: zaburzenia odżywiania
Wielokropek napisał/a:
swinka peppa napisał/a:

no właśnie w tym problem, że nie potrafię sama siebie przekonać do skorzystania z pomocy specjalisty.
wiem, że dzieje się źle, za bardzo siedzę w branży medycznej, żeby nie dostrzegać, że to nienormalne...

w miesiąc 5 kg w dół, a wcześniejsza waga była w normie. wiem, że nie powinno być tak, że liczę każdą kalorię ważę się po 100 razy dziennie i mam niesamowita przyjemność jeśli ta waga pokazuje mniej...

nie wiem skąd to się u mnie bierze, że ja nie potrafię poszukać pomocy psychologa, czy muszę spaść na samo dno, żeby się do tej pomocy przekonać???

Co tutaj jest do potrafienia?
Masz poważne problemy, nie potrafisz sama sobie z nimi poradzić, masz (?) podstawowe informacje nt. zaburzeń odżywiania.
Co jest Twoim dnem?
Czemu podjęłaś decyzję o niekorzystaniu z fachowej pomocy? Bo to już jest podjęta przez Ciebie decyzja.

a co jest dnem w anoreksji?? skrajne wychudzenie zapewne, nie wiem...

do potrafienia jest dużo czuję jakąś wewnętrzną blokadę i już, taka samą jak wtedy gdy jestem głodna a nie mogę jeść, pewnie zaraz napiszesz, a co tu jest do potrafienia? jestem głodna to jem...

8 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2011-08-23 20:16:50)

Odp: zaburzenia odżywiania

Oby to Twoje dno nie było za późno.

Trzymam kciuki za Twe mądre decyzje. smile


Edycja:
Złośliwości nie są potrzebne.

2 edycja:
Przeczytałam wszystkie Twoje posty. Dużo trudnych wydarzeń (w przeszłości i teraźniejszości) za Tobą.
Tym bardziej współczuję Tobie i namawiam jednak na wizytę u dobrego psychologa. Naprawdę warto! smile

9

Odp: zaburzenia odżywiania

dziękuję, może właśnie takich namawiających mi potrzeba?

moim zamiarem nie było czynienie złośliwości, tylko ukazanie analogii.

10 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2011-08-23 20:20:23)

Odp: zaburzenia odżywiania
swinka peppa napisał/a:

dziękuję, może właśnie takich namawiających mi potrzeba?

moim zamiarem nie było czynienie złośliwości, tylko ukazanie analogii.

Ok. smile

To ja bardzo Cię namawiam. Zrób to dla siebie. Zrób to, byś była szczęśliwa.

11

Odp: zaburzenia odżywiania

dziękuję raz jeszcze za zainteresowanie:)

12

Odp: zaburzenia odżywiania

Daj znać, jak idzie Tobie podejmowanie decyzji o podjęciu pomocy sobie samej. Napisz, gdy będziesz czegoś potrzebowała. Jak widzisz - zaglądam. smile

13

Odp: zaburzenia odżywiania

miałam dać znać, co u mnie..... na wizytę u psychologa z nfz muszę czekać 2 miesiące....
niestety na prywatną nie mam po prostu kasy....
nie wiem co będzie za 2 miesiące:(

14 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2011-08-29 23:37:27)

Odp: zaburzenia odżywiania

Ja też nie wiem, co będzie za 2 miesiące.

Co u Ciebie? Teraz.

Zaraz, zaraz, a do psychiatry nie ma szybszych terminów?


swinka peppa,
jak dajesz sobie radę? Napisz!

15

Odp: zaburzenia odżywiania

jak daję sobie radę... w sumie nie jest tak źle, poza tą obsesją na punkcie wagi.

stosunki z mężem już teraz i na razie wzorowe.

ale to jedzenie. ciągle siedzi mi w głowie. jak patrzę na jedzenie to od razu przypominam sobie ile to czy tamto ma kalorii. choć dla innych lubię przygotowywać jedzenie, z resztą podobno jestem niezłą kucharką, lubię je oglądać, wąchać... byle tylko nie jeść, a już dostaję pasji jak ktoś się czepia, że nie jem.

patrzę w lustro i nie widzę, żebym schudła, tylko waga pokazuje mniej, no i ciuchy zrobiły się za duże, ale ja tego nie widzę w swoim ciele.
psychiatra... niestety u nas nie ma dobrego psychiatry:(
pozostaje mi więc czekać na tego psychologa

16

Odp: zaburzenia odżywiania

Swinka Peppa, w moim odczuciu najbardziej niepokojące jest, że Ty doskonale zdajesz sobie sprawę z powagi sytuacji, a jednocześnie nie potrafisz się przemóc do jedzenia, cieszysz się, że waga pokazuje mniej, choć już i tak pewnie zbyt mało. Ty tak naprawdę nie chcesz tego zmieniać, prawda? Już sam ten fakt świadczy o poważnym zaburzeniu, na szczęście (tak zakładam wczytując się w Twoje słowa) są to dopiero początki, więc przypuszczalnie jeszcze dasz radę w miarę gładko z tego wyjść. Wiem doskonale, że słowa są tu puste, bo Twoje postrzeganie tej sytuacji znacznie różni się od postrzegania jej przez inne osoby, postaraj się jednak bazować na swojej świadomości zagrożenia, mimo wszystko przełamać się i sięgnąć po pomoc - samej będzie Ci na pewno trudno, coraz trudniej. Serdecznie Cię pozdrawiam i trzymam kciuki!

17

Odp: zaburzenia odżywiania

witam!

dziękuję wszystkim za zainteresowanie.
na szczęście udało sie jakoś samej z tego wybrnąć, a raczej nie samej, bo dzięki....dzidziusiowi. 3 listopada 2011 zrobiłam test- pozytywny....mnóstwo obaw. czy to moje głodzenie nie zaszkodziło dziecku? czy ono ma wszystko co potrzebne do rozwoju?
no i jak sobie poradzić z tyciem, bo to w ciąży jest nieuniknione....do tego prze pierwsze 3 miesiące 10kg na plusie......ale jakoś dałam radę!!!!!jadłam normalnie. waga stanęła i w sumie przytyłam 12kg przez całą ciążę smile teraz mam cudnego zdrowego synka smile

18

Odp: zaburzenia odżywiania

Świnko (ależ śmiesznie mi się w ten sposób do Ciebie pisze wink), to naprawdę wspaniała wiadomość! smile Gratuluję maleństwa i gratuluję pokonania choroby. Jak rozumiem pokonałaś już obsesyjne myśli dotyczące swojej wagi? Czy jedzenie nadal sprawia Ci tak ogromny problem?

19

Odp: zaburzenia odżywiania

smile swinko smile
sama nie wiem czemu taki nick wybrałam wink

póki co choroba śpi. mam nadzieję,  że się nigdy już nie obudzi.
teraz waga jest ok, tzn wszyscy mówią, że jestem chudzina, no ale karmię, więc te ciążowe kg, to już wspomnienie. synek rośnie, mi teraz waga stoi, a mogę jeść w takich ilościach, co wojsko i ni drgnie. fajnie. korzystam póki karmię. mam nadzieję, że po zakończeniu cycowania, nie wróci mi świr na punkcie wagi. ale myślę, że na spokojnie jakiego psychologa poszukam, bo obawiam się nie daj Boże w razie jakiejś trudnej sytuacji, to może wrócić...takie widmo nade mną ciąży i chciałabym się go pozbyć na dobre.

Posty [ 20 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » zaburzenia odżywiania

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026