opwoem wam moja historie i jestem ciekawa czy ktos mi powie ze mozna mieć przyjaciela.otoz przez cale zycie nie nalezalm do skrytych osob.mialam mnostwo znajomych i jedna przyjaciolke (jak mi sie wtedy wydawalo),z ktora lączyła mnie wyjatkowa więż.mialysmy swoje tematy,rozumialysmy sie ,mieszkalysmy nie dalekowspolne wakcje,wieczorne rozmowy za mlodu itp.jednak czar prysl gdy ona poznala swojego obecnego meża.niestety byla z nim przez caly czas,czekajac na niego pod domem jak wroci z pracy,przed praca-wogole caly czas.nie bylo juz mowy nawet o rozmowie telefoniecznej-bo jej caly swiat to A.Jednak ja bardzo chcialam miec z nia kontakt,zapraszalam na kawke,obiad do knajpy itd aby moc poplotkowac jak dawniej.nie bylo to jednak mozliwe bo ona wciaz zerkała na zegarek z mysla ze juz chce do niego biec.Tymczasem A.jest bardzo grzeczny i niedgy nie zabiegal oto zeby ona wciaz przy nim byla.nawet moge powiedziec ze byl mi wdzieczny gdy mogl czasem isc na koszykowke a ona spacerowala ze mna(wrecz biegala po sklepach,zeby sie pospieszyc)po galeriach handlowych.
CzAS NAS NIE OSZCZEDZIŁ;ja wyjechalam za granice,tutaj mieszkam-i kontakt sie urwał
Njabardziej zabolało gdy dowiedzialam sie od mamy ze M> wyszła za mąż.Nigdy bym nie przypuszczala ze mnie przy niej nie bedzie.!
kiedy tylko o tym pomysle-az lzy sie leja!
tymczasem w moim zyciu pojawilo sie mnostwo osob,wiele ktore chcialam uwazac za swoje przyjaciolki okazalo sie ostatimi draniami.i tak zawopdlam sie i to nie raz.
owszem teraz mam blisko siebie dwie bliskie mi osoby,ale tak pod Bogiem to nie jestem pewna czy to nie tylko moja opinia ze to PRZYJACIEL/PRZYJACIÓŁKA.
I wiem ze bardzo chcialabym zaprzyjaznic sie z kim -nawet internetowo-ale zeby miec swiadomosc ze jest ktos z kim mozesz porozmawiac gdy jest zle,kto ma dla ciebie czas,nie wysmieje cie przed innymi,nie zdradzi tajemnic z jakich sie zwierzylaś itp.
Brakuje mi kogos takiego i nie ukrywam ze az zazdroszcze osobom ,ktore mailuja do siebie i moga po prostu od czasu do czasu ze soba porozmawiac.
Czy są wiec ludzie ,ktorzy maja podobne pragnienia;czy sa tacy ktorzy chcą mieć w kimś oparcie? po prostu chcą czasami sie wygadac i byc zrozumianym,bez względu na to czy juz trzeba biec bo A.czeka!_