Przyjaciel potrzebny od zaraz tak śpiewała kiedyś Kaja Paschalska. Ale czy tylko w piosence? Przeglądając internetowe fora czy portale społecznościowe można odnieść wrażenie że tak, tylko w piosence. Zdecydowana większość dziewczyn i pań albo szuka chłopaka, albo kandydata na męża, albo przyjaciółki lub koleżanki. I tak w zasadzie to można policzyć na paluszkach dwóch rąk kto z płci pięknej poszukuje przyjaciela. Nadal nie została rozstrzygnięta kwestia istnienia przyjaźni damsko-męskiej. A może tak trudno jest znaleźć dobrego przyjaciela jak czterolistną koniczynkę na ogromnej łące? Sądzę że przyjaciel może zaistnieć w życiu kobiety, przyjaźń bez podtekstów erotyczno-seksualnych ma duży sens, ale przede wszystkim to kobieta musi wykazać się jakąkolwiek chęcią posiadania przyjaciela, ale nie, bo ona przekornie chce? przyjaciółkę, lub koleżankę.
I tak w zasadzie to nie wiadomo, dlaczego prym wiodą koleżanki i przyjaciółki. Mężczyźni to chyba towar drugiej klasy, postrzegany jako towar w kategoriach ?z braku laku dobry kit?. Tyle że teraz moda na plastik fantastik, piękne i wysportowane muskularne ciało, taki towar to ma wzięcie, a nie tam stary kit zwany dalej wapniakiem. I czasem widzę jak panie się zachwycają takimi ciałkami, padają ahy, i ohy. Piękni, młodzi i bogaci są jeszcze w centrum uwagi, żonaci, z pustawym portfelem skazani są na samotność. Ot przywileje młodości, wieku średniego i pustawego portfelika.
A może prościej jest uciec w jakieś zajęcie lub pracę? Wtedy nie ma czasu na myśli, i na zastanawianie się, dlaczego panie poszukują koleżanek i przyjaciółek, a nie kolegów lub przyjacieli? Czy relacje damsko męskie muszą się ograniczać wyłącznie do seksu albo małżeństwa? Czy przyjaźń pomiędzy kobietą a mężczyzną będących w związku musi się ograniczać wyłącznie do tegoż związku?
A po co przyjaciel lub przyjaciółka?
Mam taką fajną teorię? gdy stoisz na krawędzi dachu i zastanawiasz się skoczyć, czy nie skoczyć a masz możliwość zadzwonienia do kogoś to do kogo dzwonisz? Do rodziny... Do przyjaciółki? do przyjaciela? - jeśli istnieją. A jeśli nie istnieją? Nie ma tego ?koła ratunkowego? które tak bardzo by się przydało? Zostaje policyjny negocjator. Ale to nie to samo.
Rasumując ten felieton na zakończenie dodam że przydałoby się to ?koło ratunkowe?, z którym można się lepiej czuć wiedząc że jest ono gdzieś w pobliżu. Tym ?kołem ratunkowym? jest właśnie przyjaciółka, lub przyjaciel.
Licząc tylko na policyjnych negocjatorów może się okazać że są oni zbyt słabi, a w dodatku nie są naszymi przyjaciółmi. i co wtedy?
No to zwiewam coś popracować, a myśli idą w odstawkę ? do czasu...
[b]Najlepszego w Nowym Roku Wam życzę, dużo Zdrówka i optymizmu
[b/]
p.s. aby było wszystko jasne, nie stoję na krawędzi dachu, ale wciąż szukam tej wymarzonej przyjaźni KiM. A zegar wciąż tyka banalnym tik-tak?