Uśmiałam się ostatnio, ale nie wiem czy nie lepiej byloby zapłakać. Oczywiście płacze nad męskim rodzajem. Mój kolega, którego zlewam od lat, a ktory ma stała dziewczyne od wielu lat co jakis czas wypisuje mi sprósne smsy. Co więcej wszczał erotyczna rozmowe na facebooku (b.erotyczna). Ex facet mojej kumpeli zaproponowal jej jednorazowy sex w hotelu...Pytam sie teraz co macie Panowie do zaoferowania oprócz seksu i rozmów o nim?
Podobne tematy
Oczywiście płacze nad męskim rodzajem.
Zakładam, że jesteś jeszcze bardzo młoda, albo skrzywdzona zamknięciem w środowisku mężczyzn (chłopców), którzy potrafią rozmawiać tylko o seksie. Musisz kontrolować środowisko i wychylić się gdzieś dalej ... poza wieś lub szkołę ... bo w przeciwnym razie zawsze będziesz wyizolowana i zawsze będziesz narzekać na monotonię.
A tak na marginesie szczerze wątpię, czy ty sama potrafiła byś rozmawiać o seksie. I pozwól, że popłaczę czytając powyższe globalizacje. Żałosne zresztą i krzywdzące dla tych, którzy odrzucili by Cie z jakiejkolwiek dyskusji, za brak umiejętności zabierania głosu w dyskusjach na tematy poziomem gimnazjalne.
Myśl nad tym co piszesz motylku, bo jak piszesz, tak mówisz, a to świadczy przecież o człowieku (dziecku).
A cóż ty chcesz chłopie od niej????
Nurtuje Ją pytanie to je zadała. Nie musisz jej od razu mieszać z błockiem. I to że ktoś mieszka na wsi to nie znaczy ze gorszy czy ze jest z gimnazjum czy z harwardu.
Jest cos takiego ze jak spotkają sie znajomi faceci to wczesniej czy pózniej gadka wchodzi na temat kobiet no i seksu bo jakoś to poprawia humor no i faceci tak mi sie wydaje, mają duże poczucie humoru jesli chodzi o seksualność. Ja w fabryce robie więc prawie cała załoga to faceci. Ale nie, na inne tematy też sie gada:)
The_devil zareagował emocjonalnie, bo jest mężczyzną. Ja też bym zareagowała emocjonalnie, gdyby jakiś facet nawypisywał herezji o pojedynczych przypadkach kobiet i wmawiał, że to całego rodzaju żeńskiego dotyczy...
Motylku, chyba mylisz ROZMOWĘ o seksie ze składaniem niemoralnych propozycji przez pojedyncze osobniki męskie. W każdym wieku i każdym środowisku zdarzają się przypadki mniej i bardziej dorobionych osobników męskich i żeńskich. Co nie znaczy, ze wszystkich należy zaraz upychać do jednego wora.
Co panowie mają do zaoferowania oprócz seksu i rozmów o nim:
- miłość
- piękną przyjaźń
- rozmowy na miliony tematów
- porównanie męskiego postrzegania świata z kobiecym
- naprawienie komputera
- zaangażowanie
- świetne pomysły na spędzanie wolnego czasu
- element rywalizacji
- troskę
- i mnóstwo innych rzeczy
A o seksie z koleżankami rozmawiam więcej niż większość mężczyzn. Bardzo lubię też rozmowy o seksie z mężczyznami. I rozmowy nie o seksie z podtekstami erotycznymi. I nie uważam, że nie mam nic więcej do zaoferowania, albo że mężczyzna z którym rozmawiam o seksie nic więcej do zaoferowania nie ma.
Wybaczcie, jesli kogoś uraziłam. Przyznaję, że trochę nie na poziomie mój post. Nie wrzucam wszystkich facetow do jednego fora. Nie mam nic przeciwko rozmowom o seksie - jesli są na poziomie i w odpowiednim momencie to okay. Nie jestem gimnazjalistka, mam 32 lata i na wsi też nie mieszkam.
Umiem rozmawiac o seksie i nie tylko o nim...i bynajmniej jest to rozmowa, a nie jakies charczenie przy piwie w barze :-)
żalosny za to wydaje mi się facet, który ma stałą dziewczyna od wielu lat i sypie ostrymi erotycznymi tekstami do innej...bynajmniej nie mieszka ten kolega na wsi, wrecz przeciwnie.
żalosny za to wydaje mi się facet, który ma stałą dziewczyna od wielu lat i sypie ostrymi erotycznymi tekstami do innej....
Rzeczywiście jest żałosny motylku. I tak należało ująć to w pierwszym poście. Przy czym nie wiemy czy to są żarty, czy facet ma tendencje do zdrad. Ale to już wykracza poza temat ...
Zapewniam Cie jednak motylku, że potrafie rozmawiać na "miliony różnych tematów" jak to określiła w podpunkcie vinnga. A na temat osiągnięć kulinarnych - eksperymentów mógłbym konkurować w wieloma paniami. Chwalę się też sukcesami wychowawczymi których, nie jednej pani tu brakuje. To tak na marginesie.
A seks jak każdy temat, moze byc poruszony w towarzystwie lub związku. Znam mężczyzn, którzy nie rozmawiają o seksie w towarzystwie. Czy rozmawiają ze swoimi partnerkami ? - po prostu nie wiem. Ja bym rozmawiał jeśli taki temat byłby podjęty, są bowiem rzeczy których ciągle się dowiadujemy, które ciągle poznajemy. Tak samo jest z tym seksem. Ja będąc starszy od Ciebie sam zauważam ze są rzeczy, które nigdy nie przyszły by mi do głowy ... Rozmawiac więc trzeba, o wszystkim jeśli tylko się da. Bo oczywiście są tematy w których nie odważył bym się zabrać głosu ... np.: chińska gramatyka. Nikt nie jest Alfą i Omegą.
Rzeczywiście vinnga zareagowałem emocjonalnie
może usprawiedliwie sie tą godziną pisania postu, za to spójrz jak fort zareagowała "schematycznie"
.... bo kobieta ? .... ??? ![]()
ile ja bym dla zeby moj maz mowil o sexie...
moj mowi tylko o samochodach:))
ja mysle ze tak jak kobiety mowia o wszystkim ale i tak w wiekszosci sa to ploty tak mezczyzni rozmawiaja o wszystkim a sex jest im czolowym tematem.
znam wielu facetow z ktorymi da sie pomowic o sztuce, o uczuciach, o wspomnieniach czy doswiadczeniach zyciowych. a o sexie...pewnie da sie pogadac z kazdym.
wydaje mi sie ze moze zwracasz za wiela uwage na ten temat dla tego ci sie wydaje tak wszechobecny,
to tak jak ja kupie sobie auto marki X i tak jak wczesniej nigdy takiego nie widzialam tak teraz widze ich pelno, czy jak pomaluje na blad wlosy, tez wydaje mi sie ze nie wiele kobiet jest blad, ale gdy zaczne zwracac na to uwage zaczne zauwazac bardzo duzo bladynek...
tak jak mowisz, temat sexu jest ok, zalezy tylko od poziomu rozmowy i wspolrozmowcy czy rozmowa jest mila i lekka czy juz wrecz przykra i mysle ze tu lerzy szkopol, nie kazdy mezczyzna umie ten temat delikatnie "dotykac"
Myślę, że rozmowy skierowane do Ciebie o seksie mają na celu wyłudzenie od Ciebie romansu, w ten sposób chce zainicjować jakąś bliskość, nawiązać kontakt. Ten facet nie porusza innych tematów, ponieważ to nie jest jego celem. To moje zdanie ![]()
Rzeczywiście jest żałosny motylku. I tak należało ująć to w pierwszym poście. Przy czym nie wiemy czy to są żarty, czy facet ma tendencje do zdrad. Ale to już wykracza poza temat ....
Dla mnie jest żalosny, zwłaszcza że niezbyt potrafi na ten temat rozmawiać. Może faktycznie skoro ma tylko jeden temat chodzi mu o romans, tylko nie wiem czy realny czy wirtualny? (to niewazne - nie interesuje mnie to).
Zapewniam Cie jednak motylku, że potrafie rozmawiać na "miliony różnych tematów" jak to określiła w podpunkcie vinnga. A na temat osiągnięć kulinarnych - eksperymentów mógłbym konkurować w wieloma paniami. Chwalę się też sukcesami wychowawczymi których, nie jednej pani tu brakuje. To tak na marginesie.
Myslę, ze nie miałabym z Toba niestety szans na polu gotowania :-) Gratuluję umiejętnosci.
A seks jak każdy temat, moze byc poruszony w towarzystwie lub związku. Znam mężczyzn, którzy nie rozmawiają o seksie w towarzystwie. Czy rozmawiają ze swoimi partnerkami ? - po prostu nie wiem. Ja bym rozmawiał jeśli taki temat byłby podjęty, są bowiem rzeczy których ciągle się dowiadujemy, które ciągle poznajemy. Tak samo jest z tym seksem. Ja będąc starszy od Ciebie sam zauważam ze są rzeczy, które nigdy nie przyszły by mi do głowy ... Rozmawiac więc trzeba, o wszystkim jeśli tylko się da. Bo oczywiście są tematy w których nie odważył bym się zabrać głosu ... np.: chińska gramatyka. Nikt nie jest Alfą i Omegą.
Fakt, z kobietami jest podobnie. niektore otwarcie potrafia między soba rozmawiac o seksie, dla innych jest to temat tabu - ktorego się nie porusza. Wolę te pierwsze, bo rozmowa faktycznie może wiele nauczyc. W koncu tez po to jest to forum - zeby sie czegos dowiedziec :-)
jeśli trafiłaś na takiego, współczuję. ale wierz mi, można z chłopami pogadać na wiele różnych tematów, zwłaszcza jak koleś jest ciekawy i ma pasje.
Niestety tak.Normalni faceci gadają głównie o seksie bo są facetami.A kobiety też głównie rozmawieją o seksie bo są kobietami.Ot i cała prawda.
Normalni faceci gadają głównie o seksie bo są facetami
Hmmm...ja tam gadam w 90% o grach RPG i karcianych, problemach z samotnością, mandze, sztukach walki, technikach kryminalistycznych, okultyźmie, magii, demonologii, własnym niezorganizowaniu i problemach z samotnością (upss, chyba już było
)
Wydaje mi się, że jestem normalny, ale mogę się zawsze mylić...:D
Uśmiałam się ostatnio, ale nie wiem czy nie lepiej byloby zapłakać. Oczywiście płacze nad męskim rodzajem. Mój kolega, którego zlewam od lat, a ktory ma stała dziewczyne od wielu lat co jakis czas wypisuje mi sprósne smsy. Co więcej wszczał erotyczna rozmowe na facebooku (b.erotyczna). Ex facet mojej kumpeli zaproponowal jej jednorazowy sex w hotelu...Pytam sie teraz co macie Panowie do zaoferowania oprócz seksu i rozmów o nim?
A co wy macie do zaoferowania nam?
Mężczyźni rozmawiają na wiele tematów i nie jest to wyłącznie temat seksu;-)Czasami jestem na spotkaniach,gdzie jestem jedyną kobietą,a faceci rozmawiają o motoryzacji,życiu,polityce,problemach,no i seksie oczywiście;-)
15 2011-11-29 20:40:00 Ostatnio edytowany przez Paweł24 (2011-11-29 20:43:41)
To nie jest tak że mamy do zaoferowania tylko seks i przez to tylko to proponujemy.
To wy macie nam do zaoferowania jedynie seks i dlatego tylko tego od was możemy chcieć i tylko to proponujemy.
Paweł24 tez jest to prawda - jest niestety wiele pustych kobiet :-)
Rozmowy o seksie kobiety uwielbiają i to bardzo. Seks lubią jeszcze bardziej podobno. Bardziej niż mężczyźni.
To więc doskonały temat do rozmów.
Ehhh kobiety, przestancie z nas robic monotematycznych sekso-maniakow, ktorzy maja tylko jedno w glowie.
Z nami sie da prawie o wszystkim porozmawiac, a seks to jeden z ciekawych tematow, ktory wywoluje duzo ciekawych emocji, od smiechu po ekscytacje.
Mowie "prawie o wszystkim", bo wiekszosc z nas pewnie nie wie, jakie sa nowosci w ostatnim katalogu Avon albo z kim obecnie chodzi Beyonce... I takie inne tam...
Sex w związku jest istotnym, czesto nawet "scalajacym" ogniwem, szczególnie na zgode;))
A tak powaznie, mysle ze z mezczyznami mozna porozmawiac niemal o wszystkim, podkreslę: z mężczyznami. Chlopcy nigdy pewnie nie dorosną, niedojrzali egoisci ktorych glownym celem zycia jest zaspokajanie wlasnych potrzeb. A jaka jest najwieksza potrzeba fizyczna? Chyba wlasnie sex;p (w rozumieniu chlopca).
Każdy czlowiek ma te same potrzeby, jedynie różne ich natezenie. Tez czesto myslimy o sexie, ale zazwyczaj tylko w zwiazku (przynajmniej ja) i nie boje sie do tego przyznac. Roznica chyba polega tylko na tym, że mezczyzna jest szybciej "gotowy" do akcji. Ot i cala filozofia;)
Z mężczyznami można porozmawiać o wszystkim. Również o seksie
a dlaczego unikać przyjemnych tematów ![]()