netkobietyWszystkie działy
Relacje z przyjaciółmi, relacje w rodzinie

jak zakończyć przyjaźń?

5 odpowiedzi3 819 wyświetleńzałożony przez palulina, 15.08.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » jak zakończyć przyjaźń?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

1

Temat: jak zakończyć przyjaźń?

witajcie,postaram sie skrocic moj problem i cala sytuacje.

otoz mam przyjaciela,od roku mamy bardzo bliskie kontakty,nie ukrywam ze jest przystojny i dziewczyny na niego leca,ale miedzy nami nic wiecej nie ma. od marca znamy kolezanke o imieniu W. bylismy wtedy razem na weekend w sopocie,moj przyjaciel za duzo wypil,a wtedy leca mu lapki do pierwszej lepszej dziewczyny,padlo na W,troche sie tam pomacali i nic wiecej,on potem zalowal i nie planowal tego powtarzac. od tego wyjazdu ja z W zaczelysmy sie spotykac,duzo gadac,myslalam ze jestesmy przyjaciolkami,ona sie wypytywala o mojego przyjaciela,ja jej wprost mowilam ze nie ma u niego szans,ze nie jest w jego typie.myslalam ze sobie odpuscila.

ostatnio zaczelam zauwazac ze W ma tendencje do ubarwiania historii,dlatego na wszystkoe co mowila patrzylam z przymruzeniem oka,kilka przykladow,W pracuje z moim dawnym kolega,ktory ostatnio gdzies na ulicy mnie zagadywal,opowiadalam jej o tym pewnego dnia,a przy nastepnym spotkaniu W mowi ze ten moj kolega do niej napisal ze ona mu sie podoba. kolejna sytuacja: W wie ze te kilka trudnych dni w miesiacu przezywam bardzo bolesnie ze nie moge wstac z lozka,rozmawialysmy kilka razy o tych moich problemach zdrowotnych i wtedy nie wykazywala takich skolonnosci ze ona tez bardzo bolesnie to znosi,a ostatnio moj przyjaciel mi mowi ze W wlasnie siedzi w domu i bardzo ja brzuch boli bo ona tez ma takie bolesne dni,no to mnie szlag w tym momencie. ostatni przyklad: siedzialam z W na lawce i szedl chlopak ktory kiedys mi sie podobal,powiedzialam jej o tym i cos zartowalam ze takie z niego ciacho,a ona przy nastepnym naszym spotkaniu mowi mi ze to ciacho widzial nas na lawce i potem znalazl ja na fb i napisal czy sie nie spotkaja bo podobno kiedys wczesniej krecili a teraz mu sie przypomnialo o jej istnieniu.traktowalam to z przymruzeniem oka bo widac musi sobie dziecwzyna samoocene podniesc,oczywiscie juz nigdy wiecej nie uslyszalam ze sie spotkali albo jakis ciag dalszy jej historii.


miesiac temu bylismy we trojke z W i moim przyjacielem nad morzem na 4 dni,wyszlo tak bo nikt wiecej nie mogl z nami jechac,nie mieli kasy.myslalam ze bedzie fajnie,ale W juz od poczatku zaczela wyliczac ze na kazdym postoju mam sie z nia zmieniac miejscami,bo mamy po rowno siedziec z przodu obok kierowcy(mojego przyjaciela).rozkladalismy namiot,tylko przyjaciel sie na tym znal,my nie,wiec nie wiedzialysmy co robic,ale W ciagle latala i przeszkadzala,a w jej mniemaniu byla to pomoc.generalnie caly wyjazd latala za nim,podlizywala sie jaka to ona nie fajna i odjazdowa.nawet jak podjechalismy do bankomatu ja powoedzialam ze zostaje w aucie bo po co mam isc,ale W oczywiscie wymyslila ze musi sprawdzic swoj stan konta i poszla z nim,wrocili z goframi,na ktore mialam ochote i wczesniej ustalilismy ze pojdziemy na nie nastepnego dnia jako deser po obiedzie,zrobilo mi sie przykro.caly wieczor chodzilam wsciekla i tylko odburknelam jak cos sie pytali,W oczywiscie z tekstem ze sa tu po to zeby mi pomoc jak mam jakis problem,gdyby nie to ze byl srodek nocy i siedzielismy na plazy to bym wstala,spakowala sie i wrocila pociagiem do domu,caly wyjazd czulam sie jakby ona chciala zajac moje miejsce,bo ja mam takie dobre stosunki z tym przyjacielem,czulam rywalizacje na maksa,tyle ze ja nie musialam nikomu nic udowadniac,chociaz kilka razy tez zaczelam cos skrupulatnie wyliczac tak jak ona zeby wyszlo na moje,bo ja soba pomiatac nie dam.nawet po sniadaniu ja szlam kubki po kawie umyc,wzielam swoj i chcialam wziac przyjaciela bo mialam wolna reke i dla mnie to naturalne ze mozna tak robic,a W miala w reku recznik i kosmetyczke a druga wziela swoj kubek tyle ze chciala byc taka cudowna zeby umyc i jemu,tyle ze zabraklo jej reki,bylam szybsza,wzielam i poszlam,chyba ja to rozwscieczylo. denerwowala sie na widok jak mi przyjaciel dawal buziaka bo na zarty sie fochnelam.albo jak zalozyl koszule ktora mi sie podoba,zaczelam sie cieszyc jak go w iej zobaczylam a on na to ze specjalnie dla mnie ja wzial na wyjazd.w drodze powrotnej do gdanska ja mialam jechac z przodu a potem mialam sie z W zmienic,tyle ze gdansk objechalismy inna droga,wjechalismy gdzies na autostrade,jednym slowem troche zboczylismy z trasy,a ze ja umiem ogarniac mapy i wogole to z przyjacielem siedzialam i kombinowalismy co zrobic,ktoredy pojechac,troche nam sie wtedy adrenalina podniosla a W sie zaczela madrzyc zeby tam gdzies pojechac,tedy i tamtedy,a nie miala zadnego pojecia gdzie jestesmy wiec bredzila i tylko nam przeszkadzala,wynik byl taki ze nadrobilismy 50km i dopiero w elblagu sie zatrzymalismy na obiad,W jakas obrazona,bo ja z przyjacielem sie fajnie bawilismy jadac z przodu i wesolo bylo,a ona tam sama z tylu zostawiona.cala droga powrotna byla meczarnia,mialam ochote krzyczec zeby sie zamknela bo gadala takie pierdoly,jakies wogole niezabawne historie a ja chcialam troche spokoju,bo ile mozna. wyjazd koszmarny,mialam porozmawiac z przyjacielem potem jak on odbieral jej zachowanie,ze za nim latala nawet do wc,bo nagle jej tez sie zachcialo,zadnej chwili zebym mogla nawet z nim sam na sam pogadac,ale bylo minelo i po co to roztrzasac.

punkt kulminacyjny byl w piatek jak dowiedzialam sie ze W opowiada jak to na wyjezdzie swietnie z moim przyjacielem bawila,a ja tam bylam zostawiona sama sobie,wogole generalnie ze bylam tam niepotrzebna. dostalam takiego cisnienia ze szok,ja rozumiem ze ona czekala na okazje zeby go upic i znowu sie pomacac no ale bez przesady,dlatego ciagle jest taka chetna zeby z nim sie napic,a moze nawet czekala az w nocy zasne zeby sie do niego wymknac bo spalysmy razem,ale ja mam mala bezsennosc,a moze myslala ze w kibelku ja dorwie i wyłomocze.nie wiem,nagadala tez cos o moim przyjacielu ze kogos tam oczernial do niej,juz sie umowilam z nim na rozmowe,ale tak naprawde nie chce zeby wyszlo ze go nastawiam przeciwko niej,jak wogole potraktowac teraz W? nie zamierzam sie do niej juz odzywac,tyle ze na jakiejs imprezie kiedys bede musiala ja spotkac,myslalam zeby oczernic ja tez w oczach tego kolegi co rzekomo do niej pisal ze mu sie podoba,bo wiem ze to nieprawda.albo jej wygarnac ze jest taka i taka.nie wiem.


mialam sterscic ale takie emocje sie we mnie budza na ta sytuacje ze szok,mam nadzieje ze ktos dobrnal do konca:)

2

Odp: jak zakończyć przyjaźń?

Jeśli chcesz to zakończyć,to nie można tego nazwać przyjaźnią,bo przyjaźń ma nieco inny charakter.Nikogo się nie rani,jest się dla siebie serdecznym,chociaż bywają trudne chwile,ale na przyjacielu,czy przyjaciółce zawsze można polegać.A tutaj tego nie ma.To było tylko koleżeństwo i to raczej słabe.

3

Odp: jak zakończyć przyjaźń?

Weź jej powiedz: "PA" i niech spada laska, uczepiła się Was jak rzep psiego ogona i żeruje cwaniara jedna. Pogadaj tez z przyjacielem- mowie Ci. Skoro jestescie przyjaciolmi to zrozumie Twoje rozkminy i może on z nią wtedy pogada, że nic z tego nie będzie i pa. Swoją drogą bardzo beszczelna laska, ma jakąś chuć i czyha na Twojego przyjaciela... Toksyczna znajomość, powiem Ci. Tak btw- czy Ty aby na pewno nic nie czujesz więcej do swojego przyjaciela? Tak odpowiedz sobie na to pytanie

4

Odp: jak zakończyć przyjaźń?

Przyjaźń?
Jeśli Ty nazywasz znajomość z W. przyjaźnią i jednocześnie o tym chłopaku mówisz per "przyjaciel" to nie ma o co się pieklić, bo jeśli on jest takim "przyjacielem" jak ona to nie wiem po co chcesz z nim dalej utrzymywać kontakt.

Jeśli chodzi o całą sytuację to ja to widzę tak, że Ty coś do tego chłopaka czujesz. Wiesz to co Cię tak wkurza to zwykła zazdrość. Najlepsze co możesz zrobić to pogadać z "przyjacielem" i wybadać sytuację bo z tego co piszesz to on nie był zniesmaczony jej zachowaniem. Ba! Wydawał się zadowolony, skoro razem pili, macali się, a wcześniej siedział z nią w domu kiedy "cierpiała" przez okres. To nie jest zachowanie koleżeńskiej. Uważaj bo się zdziwisz, bo wygląda mi na to, że jemu ta cała W. mogła wpaść w oko.

5

Odp: jak zakończyć przyjaźń?

Opowiem Wam historię która powinna was trochę nauczyć rozsądku. Moja taka niby przyjaciółka nie była szczera ponieważ kosztem mojej naiwności nabrała mnie. Nie życzę takiej debilki jako przyjaciółki. Znam ją od podstawówki . Jej twarz wyraz zdradzał jaka jest fałszywa. Jej spojrzenia były tak ohydne . wykorzystywała mnie w celach plotek co ja myślę o naszych koleżankach z naszej klasy. Tak obgadywała z pogardą . Jak mnie olała to potrafiła się przymilać . wiem że z najlepszą kumpelą śmiała się po katach ze mnie. Potrafiła sowim najlepszym koleżankom facetów załatwić a mnie potrafiła potraktować jak szmatę. co za debilka. nie życzę takich debilkom źle ale niech wiedzą że kosztem czyjejś naiwności będą budować przyjaźnie takie jak ona. zerwałam z nią znajomość i cieszę się bo ja z takim pasztetem jak ona nie mam ochoty się zadawać .

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » jak zakończyć przyjaźń?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026