Spotkaliśmy się przypadkiem, od 3 randki stworzyliśmy parę. Bardzo zgodną i szcześliwą. To było jak wybawienie i dla mnie i dla Niego, bowiem oboje wcześniej borykalismy się z trudnymi związkami. Ja mieszkałam sama od 3 lat, On od 6, po roku związku postanowilismy razem zamieszkać - u Niego. Wczesniej spotykalismy sie jedynie w weekendy - od piatku popoludnia do poniedzialku rana. Od miesiąca tu jestem i chyba.... mam za dużo wolnego czasu, bo wymyslam jakieś chore akcje. Jestem obecnie na urlopie. Troszkę zajmuję się domem - jest w miarę czysto, ugotuję zupę, ale większość czasu spędzam z przyjaciółmi nad jeziorem czy na spacerach - odpoczywam przed wrześniem. W zwiazku z tym, ze mam za duzo wolnego czasu czepiam sie mojego mezczyzny o.... pierdoly. Np. wczoraj zalozylam sexy bielizne, ale on byl tak zmeczony, ze powiedzial tylko ze ma ochote zasnac. Nie zrozumialam - oczywiscie obraza majestatu i wypomnienie, ze z byla kochal sie kilka razy dziennie, a ze mna max 2-3 w tygodniu. (takimi nowinkami raczyla mnie moja przyjaciolka, ktora jest jednoczesnie przyjaciolka tej bylej). I oczywiscie ja foch - on tlumaczy ze z Julka widywal sie weekendowo, ze na poczatku moze bylo wiecej tego sexu - kilka razy w ciagu dnia, ale pozniej juz nie mial sily i to ona wiekszosc inicjowala, ze nie mam juz czego wywlekac. Czy nie moze po prostu by csapokoju bo gdy jest dobrze ja musze z czyms takim wyskoczyc. Powiedzialam ze czuje sie niekochana i takie tam - w zlosci. I... poszlismy spac. On zasnal, ja miotalam sie do rana. Jak sie kontrolowac - nie wywlekac na wierzch jego relacji z bylymi, nie czepiac sie o glupoty?
Podobne tematy
Widzisz, ja z moim łącznie mieszkamy jakieś 3 miesiące - jakby tak zsumować. I nie czepiałam się o nic i o nic nadal nie czepiam. Mieszkanie było w strasznym stanie, bo po dziadku które przejęli rodzice i razem z Gie wyremontowali. Niby było czysto, ale po męsku. To znaczy - kurzę wycierał, ale na około pudelek, kartonów, których już nie podnosił, bo po co
Razem zgodnie zrobiliśmy wszystko i jest spokój.
Mój miał ciężkie przejścia i własnie do nich też się czasem czepiam. O głupoty. Ale staram się tego nie robić. Przemawia przeze mnie dużo strachu i może przez Ciebie też? To może on powoduje takie ataki i akcje, które jednocześnie są odzwierciedleniem twoich wątpliwości i obaw? Może nie jesteś do końca gotowa?
Mężczyźni na ogól inaczej patrzą na swoje byłe. Było minęło. Mieli wspólne chwile i radości - nie zmienisz tego, bo to jest wpisane w życie każdego człowieka. Sama czasem natykam się na myślach, że najchętniej cofnęłabym czas jego życia i postąpiła inaczej. Mądrzej, bo akurat akcje mojego Pana są spowodowane jego uczuciową głupotą i naiwnością do kobiet. Też się gryzę w język, ale nie zawsze wychodzi.
Pamiętaj, że to z Tobą mieszka jako z Tą pierwszą! Chyba, że było inaczej
Pogodzisz się z tym co było, chociaż może wracać i atakować Ciebie. Pamiętaj, że ty też masz swoje przejścia
I się mówi, że Kobiety są zazdrosne o byłae, a faceci o przyszłych partnerów ![]()
może ja Cię postraszę.
jeśli masz się o co czepiać, są to sprawy poważne-ok.
jeśli czepiasz się o bzdury, staniesz się dla faceta synonimem kłótni, rozwścieczonej miny i poszuka szczęścia gdzieś indziej.
im mniej emocjonalnie podchodzisz, tym lepiej dla związku.
-by life.
A ja rozumiem trochę autorkę tematu, bo sama od ponad miesiąca mieszkam z facetem i też zdarza mi się czepiać. Głownie o to, że nie ma dla mnie czasu, bo albo pracuje albo robi przy remoncie. W kólko słyszę od niego tylko remon/praca, remon/praca, w końcu nie wytrzymuje i mówie "a gdzie dla mnie miejsce?" i się zaczyna jazda. Nie kłocimy się w sumie o nic innego tylko o to, że on non stop robi, a dla mnie czasu nie ma, bo co 2 weekend powinien miec wolny, ale z powodu remontu jego braciszek siedzi w domu, a on za niego nawala do pracy przez co widujemy sie tylko jak wstaniemy i jak idziemy spac
on nie rozumie, że jest mi przykro itp z kolei mi cięzko zrozumiec, ze sa wazniejsze sprawy niż ja i tak jakoś zyjemy :]
Piszesz, że masz za dużo czasu wolnego. No właśnie, może znajdz sobie zajecia? nie tylko wychodzenie poza dom, ale tez jakies hobby. Powinnas tez zrozumiec chłopaka, że po calym dniu pracy jest zmeczony i nie zawssze bedzie mial ochotę na seks itp mi tez to cięzko wchodziło do głowy, ale w koncu o to juz przestalam sie czepiac i wiem, że o czestym seksie to mogę sobie tylko pomarzyc. Musisz się do tegoi przyzwyczaic, możecie równiez zaplanowac sobie taki dzien w tyg ktory spędzicie razem. Może nie cały ale chociażby wpsolny wieczor, wspolny wypad, tak by nadrobic zaleglości z tygodnia.
5 2011-08-12 15:00:02 Ostatnio edytowany przez kaisa_malene (2011-08-12 15:00:37)
Marlena: właśnie za to faceci nie znoszą bab. Za czepianie się, wyszukiwanie problemów, obrażanie się. Bądź bardziej wyrozumiała i myśl czasem trochę bardziej o nim/Was niż tylko o sobie i swoim ego
A poruszanie tematu byłych powinno być moim zdaniem zakazane, to zawsze prowadzi do kłótni i jest, moim zdaniem, nieczystym zagraniem. Co było, to było.
Twój facet wraca z pracy i jest zmęczony, co się dziwić 8-10h pracy może zmęczyć, a Ty większość dnia odpoczywasz, zapisz się na siłownie, poćwicz 3h dziennie, intenstwnie, to poczujesz się jak Twój facet po całym dniu pracy. Tobie siłownia wyjdzie na zdrowie i zrozumiesz jak to jest z chęcią na sex gdy jest się zmęczonym. Gdy będziesz wykończona nie będzie Ci się chciało nawet myśleć nad bzdurkami i szukaniem problemów, już nie mówiąc o poruszaniu tematu byłych.