netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Co zrobić,by mój ukochany mężczyzna...

16 odpowiedzi4 309 wyświetleńzałożony przez Beata810, 10.08.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Co zrobić,by mój ukochany mężczyzna...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 17 ]

1

Temat: Co zrobić,by mój ukochany mężczyzna...

Mam pytanie do was kochane netkobiety,a raczej prośbę smile borykam się z pewnym problemem,mój ukochany wyjeżdża za granicę do pracy np. na trzy tygodnie wraca na 3 tygodnie lub na miesiąc i wraca na 10 dni itd itd z tęsknotą już się pogodziłam początki,były ciężkie,a wręcz okropne! i tak doszliśmy do wniosku,że prędzej czy później pojedziemy razem i będziemy dalej żyć ze sobą za granicą jak i w Polsce [w Polsce razem mieszkamy] Kocham Go i póki co nie wyobrażam sobie życia do niego i chodzi mi o to czy są jakieś sposoby na to,by mój facet na wyjeździe nadal szalał na moim punkcie jak to szaleje na miejscu. Mam do niego zaufanie i wiem,że nie skoczy mi na bok i wiem,że jak każdy mężczyzna ogląda się za kobietami,ja mam to samo,że czasami popatrzę na jakiegoś faceta z zaciekawieniem i tyle co mi pozostało,bo kocham jego i z nim chcę spędzić życie smile tylko zbyt często jestem wkurzona w czasie rozmowy z nim,bo mam żal,że jestem sama,że nie umiem i nienawidzę spać bez niego i dopiero po rozmowie zdaję sobie sprawę,że przez takie zachowanie bardziej go odpycham od siebie niż przyciągam,a chce by nadal szalał na moim punkcie wiem,że jest to możliwe nawet na wyjazdach więc drogie netkobietki pomóżcie mi jeśli możecie smile !

----------------------------------
"Tęsknota to chyba najdziwniejsze uczucie na świecie. Z jednej strony obumierasz nie możesz funkcjonować normalnie,bo jest tak silna a z drugiej to dzięki niej uświadamiasz sobie jak bardzo Ci kogoś brakuje"

2 Ostatnio edytowany przez Kaja83 (2011-08-10 22:19:42)

Odp: Co zrobić,by mój ukochany mężczyzna...

Pierwsze co przyszło mi do głowy, to abyś mu zapakowała bieliznę swoją na drogę big_smile

Takie małe brudne myśli wink

No cóż tak sobie myslę, że ja bym pisała sms, takie proste kocham cię, albo buziaczki, może tez zamiast tej bielizny schować gdzieś w torbie na drogę miłosny liścik, albo serduszko, wysłać kartkę taką całoroczną Walentynkę, za bardzo tkliwa też nie mozesz być ... big_smile a już na pewno nie kłóć się jak on wyjeżdża! potrzebuje raczej Twojego wsparcie, niż pretensji , sama jeszcze jestem w związku na odległość i wiem jakie to cięzkie, dla Was obojga, więc jak będziesz się awanturować, to moze się skończyć na czymś więcej niż tylko spoglądaniu na inne laski...

3

Odp: Co zrobić,by mój ukochany mężczyzna...

On wyjechał już dwa tygodnie temu i nie mogę już mu wrzucić własnej bielizny,ani nic co by jemu przypominało mu mnie,przynajmniej na maila wysyłam mu swoje zdjęcia... których i tak jeszcze nie oglądał bo nie ma kiedy,ale może coś się zmieni i zajrzy na pocztę smile tęsknie za nim strasznie i chce,aby już wrócił wszystko się we mnie kumuluje i mam ochotę czasami go zabić,zamiast trzymać język za zębami to ja potrafię sms mu dowalić,chociaż on się nie obraża bo po pracy zadzwoni jak gdyby nigdy nic i zapominamy o incydencie z rana,ale ja już nie chce tego robić i chyba powinnam być odcięta od telefonu na czas jego wyjazdów hmm,bo jestem zbyt bezczelna i wredna dla niego ehm,a nie chce tego,chce by nadal był za mną,szalał i kochał jak kocha teraz smile a ciutkę więcej też nie zaszkodzi smile

4

Odp: Co zrobić,by mój ukochany mężczyzna...

A może warto zastanowić się nad sobą trochę? Sprawiłaś, że Twój facet jest całym Twoim światem i teraz wydziwiasz. Oczywiście, rozstania są trudne i tęsknota to normalny objaw, ale Ty raczej się nudzisz bardziej niż tęsknisz. Podświadomie domagasz się uwagi, zajęcia, czegoś co robiliście do tej pory, ale nie można tak. Skoro ufacie sobie, kochacie się, facet za Tobą szaleje to, tak naprawdę wymyślasz sobie problemy. Może to jest dobry czas żeby zerwać pępowinę? Może czas dla koleżanek, nowych pasji, czegoś co odciągnie Cię od ciągłego myślenia o nim, a jednocześnie znormalizuje Twój stosunek do niego. 2-3 tygodnie to nie jest długo. Czasem nie widziałam się tyle ze swoim chłopakiem mimo, że mieszkaliśmy od siebie 20 km. Dlatego weź się za siebie, a jak będzie wracał i widział Cię piękną, wypoczętą, rozpromienioną i zdrowo stęsknioną, ale nie zdesperowaną to będzie szalał jeszcze bardziej niż teraz.

5

Odp: Co zrobić,by mój ukochany mężczyzna...

Teo masz dużo racji,zgadzam się z Tobą i popieram i to nie jest rozłąka na 2-3 tygodnie aktualnie jego wyjazd trwa 5 tygodni,jest za granicą już 2 tygodnie,a pozostało do jego przyjazdu 3. Co do koleżanek to nie jest tak,że ja ich mam tutaj pełno i na każdym kroku ma z kim porozmawiać,bo tak naprawdę wszystkich moich najbliższych zostawiłam na śląsku,a mieszkam z chłopakiem na Pomorzu,on pochodzi z nad morza i pomimo tego,że mieszkam już tu jakiś okres to nie mam zbyt dużo znajomych. Aktualnie nie pracuję,bo on chce mnie wziąć do siebie i żebyśmy żyli tam też razem... ale nie wiem kiedy to nastąpi. Póki co oddaje się czytaniu książkom i szperaniu w necie. Dziękuje za postawienie mnie w jakiś sposób do pionu i muszę coś w końcu zrobić,żeby przestać wydziwiać na każdym kroku,bo w końcu będzie miał mnie dosyć. Dopiero zdałam sobie z tego sprawę...

6

Odp: Co zrobić,by mój ukochany mężczyzna...

No widzisz. Nie masz dużo, ale może jakiś masz? A oni mają swoich może warto spotkać się w większej grupie? Jeżeli masz jakąś bardziej zaufaną koleżankę to powiedz jej po prostu, że się nudzisz, trochę wariujesz i może pomogłaby Ci jakoś zagospodarować czas? Jeżeli nie pracujesz i masz dużo czasu dla siebie to tym bardziej zwariujesz dlatego powinnaś wyjść z domu? Może idź na kurs gotowania? Żeby zaskoczyć czymś nowym swojego ukochanego? A w przyszłości gdy się wyprowadzicie za granicę będziesz wiedzieć jak zrobić coś dobrego z niczego smile Nie wiem jak z Twoimi zdolnościami językowymi, ale może podszkolisz język danego kraju do którego jedziecie? Skoro masz wolny czas zastanów się np co zawsze chciałaś robić, czym się zajmować i co Ci sprawiało przyjemność smile

7

Odp: Co zrobić,by mój ukochany mężczyzna...

Powinnaś Kobito się czymś zając, bo chyba za dużo siedzisz i myślisz i analizujesz, tak jak ja wink Z tego nigdy nic dobrego nie wychodzi niestety. Człowiek staje się upierdliwy i zrzędliwy, a to odrazu odpycha innych ludzi, bo kto chciałby byc z taką marudą. Nie mówię ,że już jesteś taką osobą, ale wiem z doświadczenia ,że do tego takie zachowanie prowadzi niestety.
Jak sprawic, by wciąż Cię kochał i pożądał ? W tych kwestiach może nie będę dobrą doradczynią ze względu na małe doświadczenie w tej kwestii. Może jakieś czułe smsy lub słowa mówione przez telefon z podtekstem erotycznym ?:> Wyznania ,że czekasz na niego z utęsknieniem, że jego pragniesz, że jest Ci z nim cudownie. Trzeba trochę połechtac męską dumę, żeby poczuł się rzeczywiście Twoim Mężczyzną. Może mów mu o swoich pragnieniach, wspomniaj o jakimś wyjątkowym zbliżeniu, które wywarło wrażenie na Was obojgu. Bądź dla niego oparciem, nie powodem do zmartwień, nie prowokuj kłótni. Możesz mówic, że tęsknisz, że chcę byc blisko niego, bo jest dla Ciebie wszystkim. Myślę, że on też tego pragnie i jemu też musi byc ciężko w takie rozłące. Macie stworzyc wspólne życie, a nie rozdzielic się teraz, gdy mieszkacie razem. Musisz przetrwac ten okres próby, poto aby potem miec większe szczęście z faktu ,że razem mieszkacie na stałe, bez rozłąki.
Trzymam kciuki i powodzenia smile

8

Odp: Co zrobić,by mój ukochany mężczyzna...
Beata810 napisał/a:

(...)Co do koleżanek to nie jest tak,że ja ich mam tutaj pełno i na każdym kroku ma z kim porozmawiać,bo tak naprawdę wszystkich moich najbliższych zostawiłam na śląsku,a mieszkam z chłopakiem na Pomorzu,on pochodzi z nad morza i pomimo tego,że mieszkam już tu jakiś okres to nie mam zbyt dużo znajomych. (...)

Proponuję, byś zaczęła organizować sobie swoje życie, znajdować znajomych (choć na chwilę), zająć sobie czas. Robienie awantur, bo jest nudno do niczego dobrego nie doprowadzi. A uwieszanie się na partnerze (do tego dążysz) bardzo źle rokuje każdemu związkowi.
Proponuję to wszystko, bo masz wyjechać za granicę Polski, a tam (jak podejrzewam) też nie będziesz miała koło siebie wszystkich swoich najbliższych.

9

Odp: Co zrobić,by mój ukochany mężczyzna...
Teo napisał/a:

No widzisz. Nie masz dużo, ale może jakiś masz? A oni mają swoich może warto spotkać się w większej grupie? Jeżeli masz jakąś bardziej zaufaną koleżankę to powiedz jej po prostu, że się nudzisz, trochę wariujesz i może pomogłaby Ci jakoś zagospodarować czas? Jeżeli nie pracujesz i masz dużo czasu dla siebie to tym bardziej zwariujesz dlatego powinnaś wyjść z domu? Może idź na kurs gotowania? Żeby zaskoczyć czymś nowym swojego ukochanego? A w przyszłości gdy się wyprowadzicie za granicę będziesz wiedzieć jak zrobić coś dobrego z niczego smile Nie wiem jak z Twoimi zdolnościami językowymi, ale może podszkolisz język danego kraju do którego jedziecie? Skoro masz wolny czas zastanów się np co zawsze chciałaś robić, czym się zajmować i co Ci sprawiało przyjemność smile

Teo jestem po technikum gastronomicznym więc jeśli chodzi o gotowanie to wychodzi mi to dość nie źle smile jeśli wraca do domu codziennie ma gotowane obiadki i nie tylko smile a co do języka to znam biegle język angielski smile,a co do znajomych to zrobiłam pierwszy krok i jutro idę do koleżanki fryzjerki,jej facet jest przyjacielem mojego to i sobie pogadamy i będę mieć nową fryzurkę smile

10

Odp: Co zrobić,by mój ukochany mężczyzna...
niedzisiejsza napisał/a:

Powinnaś Kobito się czymś zając, bo chyba za dużo siedzisz i myślisz i analizujesz, tak jak ja wink Z tego nigdy nic dobrego nie wychodzi niestety. Człowiek staje się upierdliwy i zrzędliwy, a to odrazu odpycha innych ludzi, bo kto chciałby byc z taką marudą. Nie mówię ,że już jesteś taką osobą, ale wiem z doświadczenia ,że do tego takie zachowanie prowadzi niestety.
Jak sprawic, by wciąż Cię kochał i pożądał ? W tych kwestiach może nie będę dobrą doradczynią ze względu na małe doświadczenie w tej kwestii. Może jakieś czułe smsy lub słowa mówione przez telefon z podtekstem erotycznym ?:> Wyznania ,że czekasz na niego z utęsknieniem, że jego pragniesz, że jest Ci z nim cudownie. Trzeba trochę połechtac męską dumę, żeby poczuł się rzeczywiście Twoim Mężczyzną. Może mów mu o swoich pragnieniach, wspomniaj o jakimś wyjątkowym zbliżeniu, które wywarło wrażenie na Was obojgu. Bądź dla niego oparciem, nie powodem do zmartwień, nie prowokuj kłótni. Możesz mówic, że tęsknisz, że chcę byc blisko niego, bo jest dla Ciebie wszystkim. Myślę, że on też tego pragnie i jemu też musi byc ciężko w takie rozłące. Macie stworzyc wspólne życie, a nie rozdzielic się teraz, gdy mieszkacie razem. Musisz przetrwac ten okres próby, poto aby potem miec większe szczęście z faktu ,że razem mieszkacie na stałe, bez rozłąki.
Trzymam kciuki i powodzenia smile

właśnie piszę mu takie smsy uświadamiam ile dla mnie znaczy,jak tęsknie,jak kocham i,że jest najważniejszy dla mnie smile
ale no właśnie jak zawsze jakieś ale również moją złość wyładowuje na nim,potrafię napisać w smsie,że już nie musi do mnie pisać i dzwonić,a po jakimś czasie strasznie żałuje,że to napisałam i staram się to naprawić na dłuższą metę to nie jest dobre i tak masz rację powinnam być jego wsparciem,a nie powodem do zmartwień od dzisiaj postanawiam zmienić to moje zachowanie ! muszę to zrobić ! dziękuje za trzymanie kciuków smile a za powodzenie póki co jeszcze nie podziękuje,jeśli moje efekty będą o wiele lepsze wtedy podziękuje z całego serducha smile

11

Odp: Co zrobić,by mój ukochany mężczyzna...
Wielokropek napisał/a:
Beata810 napisał/a:

(...)Co do koleżanek to nie jest tak,że ja ich mam tutaj pełno i na każdym kroku ma z kim porozmawiać,bo tak naprawdę wszystkich moich najbliższych zostawiłam na śląsku,a mieszkam z chłopakiem na Pomorzu,on pochodzi z nad morza i pomimo tego,że mieszkam już tu jakiś okres to nie mam zbyt dużo znajomych. (...)

Proponuję, byś zaczęła organizować sobie swoje życie, znajdować znajomych (choć na chwilę), zająć sobie czas. Robienie awantur, bo jest nudno do niczego dobrego nie doprowadzi. A uwieszanie się na partnerze (do tego dążysz) bardzo źle rokuje każdemu związkowi.
Proponuję to wszystko, bo masz wyjechać za granicę Polski, a tam (jak podejrzewam) też nie będziesz miała koło siebie wszystkich swoich najbliższych.

Wielekropek nie chce się uwieszać na moim partnerze,chce mieć go obok,a wiem,że bycie ze sobą ciągle też nie jest niczym dobrym i rozstanie takie jak to powinno nas bardziej wzmocnić,ale też nie umiem znieść takich rozłąk i chce,żeby w końcu wszystko nam się ułożyło smile żebyśmy mogli być razem wspierać się wzajemnie i śmiać razem,a nawet lekko popsztykać. Dziękuje za odpowiedź i radę smile

12

Odp: Co zrobić,by mój ukochany mężczyzna...

Powodzenia smile
I nie zapominaj o swoim rozumie, często dobrze używać go jako kontrolera uczuć.

13

Odp: Co zrobić,by mój ukochany mężczyzna...

mi jakoś ciężko z faktem, że mój luby zawija się na zagraniczne konferencje, które trwają po kilka dni. Nie wiem, czy zniesłabym taki gabaryt, zwłaszcza, że się szybko i mocno przywiązuję smile Nie, żebym trzymała go na smyczy, ale jakoś nawet przez telefon lepiej się rozmawia, kiedy jest się w tym samym mieście.

14

Odp: Co zrobić,by mój ukochany mężczyzna...
Wielokropek napisał/a:

Powodzenia smile
I nie zapominaj o swoim rozumie, często dobrze używać go jako kontrolera uczuć.

i tak właśnie poczynię smile

15

Odp: Co zrobić,by mój ukochany mężczyzna...
Red_Fairy napisał/a:

mi jakoś ciężko z faktem, że mój luby zawija się na zagraniczne konferencje, które trwają po kilka dni. Nie wiem, czy zniesłabym taki gabaryt, zwłaszcza, że się szybko i mocno przywiązuję smile Nie, żebym trzymała go na smyczy, ale jakoś nawet przez telefon lepiej się rozmawia, kiedy jest się w tym samym mieście.

Red_Fairy wiem co czujesz smile ja najlepiej się czuje jak już jesteśmy razem w naszym domku,albo gdziekolwiek,ale musze w końcu się wziąć w garść. Też nie umiałam wytrzymać kilku dni bez niego a teraz muszę czekać ponad miesiąc i muszę dawać radę początki zawsze są ciężkie smile i też się szybko przywiązuje,ale jesteśmy silnymi kobietami i musimy to wszystko przeboleć smile

16

Odp: Co zrobić,by mój ukochany mężczyzna...
Beata810 napisał/a:

)]
Teo jestem po technikum gastronomicznym więc jeśli chodzi o gotowanie to wychodzi mi to dość nie źle smile jeśli wraca do domu codziennie ma gotowane obiadki i nie tylko smile a co do języka to znam biegle język angielski smile,a co do znajomych to zrobiłam pierwszy krok i jutro idę do koleżanki fryzjerki,jej facet jest przyjacielem mojego to i sobie pogadamy i będę mieć nową fryzurkę smile

No to z tym gotowanie nie trafiłam tongue Ale cieszę się, że już podjęłaś pierwsze kroki big_smile Powodzenia!

Posty [ 17 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Co zrobić,by mój ukochany mężczyzna...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026