Mam pytanie do was kochane netkobiety,a raczej prośbę
borykam się z pewnym problemem,mój ukochany wyjeżdża za granicę do pracy np. na trzy tygodnie wraca na 3 tygodnie lub na miesiąc i wraca na 10 dni itd itd z tęsknotą już się pogodziłam początki,były ciężkie,a wręcz okropne! i tak doszliśmy do wniosku,że prędzej czy później pojedziemy razem i będziemy dalej żyć ze sobą za granicą jak i w Polsce [w Polsce razem mieszkamy] Kocham Go i póki co nie wyobrażam sobie życia do niego i chodzi mi o to czy są jakieś sposoby na to,by mój facet na wyjeździe nadal szalał na moim punkcie jak to szaleje na miejscu. Mam do niego zaufanie i wiem,że nie skoczy mi na bok i wiem,że jak każdy mężczyzna ogląda się za kobietami,ja mam to samo,że czasami popatrzę na jakiegoś faceta z zaciekawieniem i tyle co mi pozostało,bo kocham jego i z nim chcę spędzić życie
tylko zbyt często jestem wkurzona w czasie rozmowy z nim,bo mam żal,że jestem sama,że nie umiem i nienawidzę spać bez niego i dopiero po rozmowie zdaję sobie sprawę,że przez takie zachowanie bardziej go odpycham od siebie niż przyciągam,a chce by nadal szalał na moim punkcie wiem,że jest to możliwe nawet na wyjazdach więc drogie netkobietki pomóżcie mi jeśli możecie
!
----------------------------------
"Tęsknota to chyba najdziwniejsze uczucie na świecie. Z jednej strony obumierasz nie możesz funkcjonować normalnie,bo jest tak silna a z drugiej to dzięki niej uświadamiasz sobie jak bardzo Ci kogoś brakuje"