netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Czy miłość i brak pieniędzy sie wykluczają???

12 odpowiedzi4 507 wyświetleńzałożony przez NiobeXXX, 07.08.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Czy miłość i brak pieniędzy sie wykluczają???

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

1

Temat: Czy miłość i brak pieniędzy sie wykluczają???

Nie wiem od czego zacząc , wiec zaczne od środka;
jestem osobą bezrobotną( 2 lata), ukończyłam studia medyczne, pracowałam jakiś czas ale przyszły redukcje etatów wiec zostałam zwolniona.
By zwiekszyć szanse na znlezienie pracy postanowiłam sie dokształcić i poszłam na specjalizacje. W tym roku kończe specjalizacje, która faktycznie ułatwi mi znalezienie pracy (jestem prawie na finiszu- czekam tylko na wynik egzaminów i nawet juz wysyłam CV) nawet poza granicami kraju.
Jakiś czas temu poznałam chłopaka, który początkowo wydawał sie miły, sympatyczny ale gdy poznaliśmy sie troche lepiej i on dowiedział sie o mojej syutacji ( tzn , brak pracy- on zatrudniony na etacie z pełnym pakietem, co podkreśla) początkowo delikatnie, potem juz nie wytykał mi to, że nie pracuje.
Rzucał tekstami typu; masz sponsorów (dla scisłości miał na myśli moich rodziców), prawie przy każdej rozmowie powracał do tematu mojej pracy a jednocześnie chwalił sie tym ile wydaje na swoje wyjazdy; 1000 zł na wyjazd w góry , 1000 zł na przewodnika  to ile wydaje i co kupuje do jedzenia itp, także  w trakcie rozmowy z nim przed oczami tańczyły mi same cyferki - ani mi to nie imponowało , ani nie powodowało kompleksów- przyjmowałam jego opowieści dość obojętnie, ale zauważyłam, że facet lubi kase.

Ja, bedąc po studiach i za choinke nie mogąc znaleźć pracy bardzo dużą wage przywiązywałam do tego by mój facet był jak to sie mówi "przy kasie", ale w trakcie specjalizacji gdy zauważyłam, że to co robie faktycznie ma sens , to czy facet jest "kasiasty" czy nie strciło na ważnosci, bo uwierzyłam w moje życie zawodowe i wole innego rodzaju wsparcie; chce faceta, który bedzie przy mnie na dobre i złe, bo można stracić prace, można sie rozchorowac i byc zmuszonym do odejscia z pracy.
Obecny facet takiego wsparcia mi nie daje- w jego idelanym swiecie żyjemy z 2 pensji, mieszakmy w miom domu (po wykurzeniu mojej babci- jego słowa) i on raczej nie przewiduje zdarzen innych niż optymistyczne i dobre.

Ma jeszcze kilka innych mało przyjemnych cech; ma kilku kolegów, którzy są w dosć nieciekawej sytuacji finansowej i mój facet najpierw chwali sie, ze sam z siebie kupuje im jedzenie a za chwile podśmiewuje sie z nich , mówiąc, że zbierają petki i nieciekawie pachną......

Nie wiem, co mam o nim myśleć, ale z pewnoscia nie wzbudza on mojego zaufania i nie czuje przy nim takiego poczucia bezpieczeństwa o jakim pisałam, uważam, ze on nie umie kochac.

2 Ostatnio edytowany przez EwkaMarchewka12 (2011-08-07 21:18:58)

Odp: Czy miłość i brak pieniędzy sie wykluczają???

studiowałas analityke madyczna?;p Kochana jeżeli to studiowałas to chciałabym z Toba porozmawiac. Prosze napisz co studiowałas, bo mam  sama z tym problem;/

3

Odp: Czy miłość i brak pieniędzy sie wykluczają???
NiobeXXX napisał/a:

(...)gdy poznaliśmy sie troche lepiej i on dowiedział sie o mojej syutacji ( tzn , brak pracy- on zatrudniony na etacie z pełnym pakietem, co podkreśla) początkowo delikatnie, potem juz nie wytykał mi to, że nie pracuje.
Rzucał tekstami typu; masz sponsorów (dla scisłości miał na myśli moich rodziców), prawie przy każdej rozmowie powracał do tematu mojej pracy a jednocześnie chwalił sie tym ile wydaje na swoje wyjazdy; 1000 zł na wyjazd w góry , 1000 zł na przewodnika  to ile wydaje i co kupuje do jedzenia itp, także  w trakcie rozmowy z nim przed oczami tańczyły mi same cyferki - ani mi to nie imponowało , ani nie powodowało kompleksów- przyjmowałam jego opowieści dość obojętnie, ale zauważyłam, że facet lubi kase.

(...)
Obecny facet takiego wsparcia mi nie daje- w jego idelanym swiecie żyjemy z 2 pensji, mieszakmy w miom domu (po wykurzeniu mojej babci- jego słowa) i on raczej nie przewiduje zdarzen innych niż optymistyczne i dobre.

Ma jeszcze kilka innych mało przyjemnych cech; ma kilku kolegów, którzy są w dosć nieciekawej sytuacji finansowej i mój facet najpierw chwali sie, ze sam z siebie kupuje im jedzenie a za chwile podśmiewuje sie z nich , mówiąc, że zbierają petki i nieciekawie pachną......

Nie wiem, co mam o nim myśleć, ale z pewnoscia nie wzbudza on mojego zaufania i nie czuje przy nim takiego poczucia bezpieczeństwa o jakim pisałam, uważam, ze on nie umie kochac.

W takim razie czemu z nim jesteś?

4

Odp: Czy miłość i brak pieniędzy sie wykluczają???

Miłością się nie wyżywisz. Dlatego uważam, że brak pieniędzy może zniszczyć nawet największą miłość.

Jest różnica między ludźmi, którzy mają mało pieniędzy, ale ciężko na nie pracują , a takimi co mają ich mało, albo nie mają bo są zwykłymi nierobami. To samo tyczy się tych co mają pieniądze. Jedni ciężko pracują na swój standard życia i szanują pracę i ludzi, a innym przychodzi to lekko i gardzą resztą świata. Niemniej jednak sytuacja, którą przedstawiłaś, a konkretnie zachowanie Twojego partnera to dla mnie zwykle buractwo.

Z takim człowiekiem nigdy nie będzie dobrze. Bo on nie szanuje ludzi i pracy. Nie ma znaczenia czy będziesz zarabiac czy nie, bo z takim jego podejściem to nawet jak już podejmiesz pracę to będzie źle, bo np. będziesz zarabiać za mało, w stosunku do tego, czego oczekuje Twój partner. To nie jest problem pieniędzy tylko paskudnego charakteru.

5

Odp: Czy miłość i brak pieniędzy sie wykluczają???

No właśnie chyba już nie jestem, Wiesz byłam dosć długo sama (nie ukrywam, ze miałam już dosć samotnosci)i gdy go poznałam przez jakiś czas nie zwracałm uwagi na jego zachowanie, ale miarka sie powoli dopełnia. Wole byc znów singlem niż tracic czas z takim facetem.

6

Odp: Czy miłość i brak pieniędzy sie wykluczają???

Niobe skad Ty go wzielaś? :-) Owszem kasa/praca i samodzielnosc jest ważna, ale to jak on wszytko Tobie wylicza, wypomina i chwali sie na co wydaje i ile to jakas - masakra....

7

Odp: Czy miłość i brak pieniędzy sie wykluczają???

Tisha myśle, ze masz racje bo to tez  typ narcystyczny, mam nadzieje tylko że to pojedyńczy egzemplarz.

8

Odp: Czy miłość i brak pieniędzy sie wykluczają???

Niobe , ja  znam cala mase takich egzemplarzy - ciagle sie chwala na co ich to nie stac, na jakie zagraniczne wycieczki, super restauracje, itp. Oczywiscie fajnie jest jak facet jest zaradny, ale troche skromnosci tez by sie przydalo.

9

Odp: Czy miłość i brak pieniędzy sie wykluczają???

Wiem, że jestem nieznośna ale prosze zerknij na moj post i odpowiedz na moje pytanie, jezeli to studiowałas, to chciałabym z Toba o tym pogadać, bo sama jestem w identycznej sytuacji. Wiem, ze nie chodzi CI o taka pomoc ani rozmowe, ale mozesz mi bardzo pomóc . N ie znam sie na sprawach damsko-meskich , wiec niestety CI n ie pomoge, ale Ty mozesz to zrobic dla mnie;)

10

Odp: Czy miłość i brak pieniędzy sie wykluczają???
NiobeXXX napisał/a:

Tisha myśle, ze masz racje bo to tez  typ narcystyczny, mam nadzieje tylko że to pojedyńczy egzemplarz.

Pojedyńczy to raczej nie, ale trafiają się takie wadliwe towary.

Miałam takiego znajomego. Koleś z bogatego domu, mentalność identyczna jak Twojego partnera. Tyle, że on chwalił się pieniędzmi tatusia, a nie swoimi wink Też kilka razy słyszałam jego wywody na temat ludzi, którzy nie mają takich warunków jak on, że to menele, menty, brudasy, smierdziele, lumpeksowcy. No masakra. A co najlepsze, on ma narzeczoną. Mieszkają razem, ale wszystkim każe jej się dzielić na pół bo on "lumpa utrzymywać nie będzie". Nawet jak ona zrobi zakupy na obiad czy śniadanie to rozlicza się z nią co do grosza, mało tego potrafi ją zwyzywać, że bluzkę na przecenie kupiła i zagrozić, że się z nią w towarzystwie nie pokaże bo jest lumpeksiarą. Panny nie stać na jakieś markowe ciuchy mimo, że pracuje normalnie, na cały etat (w przeciwieństwie do niego, bo jemu tatuś co miesiąc kilka tysięcy podsyła wink ). Normalnie wiocha na resorach. Panna płacze, że on traktuje ją jak śmiecia, ale zapiera się, że go kocha i nie potrafi odejść. Czysta patologia. Nie daj się wpędzić w coś takiego.

11

Odp: Czy miłość i brak pieniędzy sie wykluczają???

Dziewczyny, dzieki za odzew, bo przydałby mi sie dodatkowy punkt widzenia tej sprawy.
Zgadzam sie z wami, że dobrze, że ktoś ma prace i jest zaradny ale przesadne podkreślanie tego jest idiotyczne, chwalenie sie zakupami w markowych delikatesach, wyprawami górskim kosztującymi kilka tysiecy- dla mnie mówie w kółko o tym to lekka przesada.
Moi rodzice, gdymyb ich poprosiła z pewnoscią sypneliby kasą i wyjeżdzałabym z nim w góry ale nie jestem na tyle bezczelna by ich o to prosić, bo oni już wystarczająco mi finansowo pomogli i nie mam śmiałości prosić ich tego typu rzeczy.
Poza tym do mojego przyszłego byłego nie dociera fakt, ze co prawda nie pracuje ale ten czas nie spedziłam plackiem oglądając FoxLife; w ciagu tego czasu zrobiłam specjalizacje, podszkoliłam angielski i teraz zgodnie z prawda moge powiedziec, że znam ten jezyk bdb no i wreszcie odkryłam swoja pasje (literatura angielska XIX wieku), bo przedtem nie miałam na to czasu.


Dziś pokłócilismy sie o to, było ostro, powiedział, że i wdocznie chce przejsć przez życie lekko, łatwo i przyjemnie (nie wiem skad on takie wnioski wyciaga), ale to że w uporem maniaka pcha mi sie do domu- to jego uwadze umyka. Boje sie samotności ale on raczej nie zapewni mi tego co jest dla mnie ważne.

12

Odp: Czy miłość i brak pieniędzy sie wykluczają???

Ja na Twoim miejscu bym odeszła. Prędzej czy później facet psychicznie Cię wykończy. Rozumiem, ma facet kasy jak lodu, ale bez przesady... Po co się tak tym chwalić? Kompleksy czy co?

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Czy miłość i brak pieniędzy sie wykluczają???

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026