netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

problemy z mezem

12 odpowiedzi4 453 wyświetleniazałożony przez asiaczek, 29.07.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

1

Temat: problemy z mezem

czesc jestem po slubie pare miesiecy a razem jestemy 4 lata....Moj maz jest bardzo spokojny ale tez jest skryty w sobie a ja na odwrot jak cos mi jest to mowie,......i caly czas sie klucimy mamy 2 letnia coreczke.....on mowi ze zawsze ja zaczynam kłótnie bo krzycze i klne....ale ja nie unmie inaczej bo jak ja o cos go poprosze to on tego nie robi,.......wogoel sie dogadac nie mozemy....nie kiedy mam go dosc.....nie wiem co mam zrobic...pozmozcie                    dzieki

2

Odp: problemy z mezem

Trzymaj język za zębami....to jedyna rada....

3

Odp: problemy z mezem

trudne jest trzymania jezyka za zebami......bo jak ty milabys takiego meza to bys nie wytrzymala.....

4

Odp: problemy z mezem

Beatko no proszę walnęłaś dziewczynie rade a ona nie doceniła smile

To może ja spróbuję. Mam męża , od 10 lat. Spokojne to on jest tak bardzo że czasami mam ochotę rozwalić mu łeb patelnią.

Ale mój mąż jest skałą spokojem oparciem dla mnie,nigdy bym nie chciała za męża faceta takiego jak ja. Czemu?

Dlatego że ja jestem gadatliwa, radosna, mam szalone pomysły,dziwne myśli. Raz wstaje uśmiechnięta by po południu rozpaczać bo uroiłam sobie że jednak głupia jestem.
Jestem jak żywe srebro.

Gdybyśmy byli tacy oboje to nikt by drugiego nie słuchał bo oboje byśmy mówili. Wkurzała bym się że on zna moje mysli, bo w końcu jest taki jak ja.

A tak mam cudownego cichutkiego męża, który musiał nauczyć się jak odczytywać moje sygnały by rozładować moje emocje. Potrzeba było tu otwartości jego jak i mojej cierpliwości.
Nauczyłam się mówić o swoich potrzebach , zamiast czekać aż on się domyśli.
Wbrew pozorom mąż nie ma w dowodzie JASNOWIDZ...

Ustaliliśmy że trzy razy w tygodniu poświęci na rozmowę ze mną pół godziny godzinę. Będzie to rozmowa o nas, nie o domu.
Wiesz czego jeszcze się nauczyłam, że jak mąż wraca z pracy to daje mu odpocząć, nie zarzucam lawiną myśli mimo iż jęzor mnie korci.
Czekam bo wiem że mój mąż mimo iż cichy to ma wrażliwe wnętrze, potrzebuje spokoju, wyciszenia tak jak ja potrzebuję energii.

Nie drę na niego ryja od wejścia, wręcz odwrotnie pytam jak bardzo jest zmęczony. Od kiedy zmieniłam siebie to i mąż się zmienił.
Na początku małżeństwa zanim zrozumiałam że życie rodzinne to trzy filary nie jeden to były kłótnie i mój płacz.
Ale można to zmienić.

5

Odp: problemy z mezem

Jaka ta różyczka mądra smile Ja czasami  jestem jak wulkan, a czasami jak sierotka Marysia... a moj R to roznie, ale zazwyczaj jak widzi, ze zaraz wybuchne to mi na to pozwala, ale potem gasi gorącą lawę. Znowuż jak mam takie dni, że tylko zrzędzę, narzekam i użalam się nad sobą to R jest przy mnie i ciągnie w górę za uszy. Myślę, że to działa w obie strony. Gorzej jak oboje wybuchamy. Słychać to na całym osiedlu hmm Tak naprawde jednak kłotniami nie da rozwiązać się problemu. Rozmowa, rozmowa i jeszcze raz rozmowa. Tylko taka spokojna bez zbędnych epitetów i przerywników. Facet to tez czlowiek i jak się przekonuję to ze słabszą psyche niż kobieta. Oni nie są tacy skomplikowani, trzeba tylko cierpliwości i wytrwałości. Facet myśli konkretnie (z wyjątkiem pana-wróżki z TV4) i z odpowiednią dozą kobiecego uroku i delikatności można się z nim dogadać. A jak facet chce sobie posluchac bluznierstw i przeklenstw to idzie do knajpy. W domu juz tego nie potrzebuje. Z reszta chyba każdy marzy, żeby dom był jego przystanią i schronem.

6

Odp: problemy z mezem

dzieki kobietki.....za rady....moj maz sam mi powiedzil ze jak sie zmienie to on sie zmieni.......chyba musze sie naczuc czekac.....i  patrzyc na niego niz tylko na siebie.....dziekuje

7 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2011-07-30 09:49:13)

Odp: problemy z mezem
asiaczek napisał/a:

....moj maz sam mi powiedzil ze jak sie zmienie to on sie zmieni.......

No i wszystko na ten temat big_smile
Zmienić drugiej osoby nikt nie ma możliwości. Siebie zawsze można. Praca nad niedoskonałościami i wadami to rozwój człowieka. Jak już o tym wiesz, to może zrób coś konstruktywnego. Może byłoby dobrze sobie coś poczytać na ten temat, jakieś książki? Mnie pomogły wykłady na uczelni z psychologii. Dla samego siebie warto. Bardzo ciekawe zjawisko zgłębiać samego siebie i poznawać różne nieuświadomione powody zachowań i reakcje i takie tam wewnętrzne tajemnice i "drugie dna" (przyczyny zachowań) smile "odkryłam amerykę" kiedy sobie uświadomiłam, że powodem konfliktów z otoczeniem był u mnie konflikt ról społecznych. Za dużo wzięłam sobie na głupią głowę, siłaczka jedna tongue
Życzę sił do zmian i powodzenia big_smile

8

Odp: problemy z mezem

a znasz jakieś książki ????chetnie o tym bym przeczytała ....ja jestem za bardzo nerwowa....i dlatego mi nic nie pasuje.....zmieniłam bym to bo bardzo kocham swoje męża,..

9

Odp: problemy z mezem

witam kobietki.ja np nie moge dogadac sie z moim mezem praktycznie wcale.......wlasciwie to niewiem od czego zaczac bo tyle tego jest.niby pracuje wraca na weekendy do domu i wtedy sie zaczyna.nie mamy o czym rozmawiac wiec maz idzie na piwo,jak sie zdenerwuje bo mam pretensje o piwo to idzie na kolejne i tak w kolko cale 2 dni.wiec dom,mnie i julke (5 lat)ma gleboko w du...zastanawiam sie czy ten zwiazek wogole ma przyszlosc i sens.doradzcie.pozdowienia

10

Odp: problemy z mezem

cezsc nie wiem co cio pworadzic bo moj maz jest cay czas w domyu tylko chodzi do poracy ale tez pije.....i nadodatek jezdzic po pijanemu....jak sie klucimy...matez mnie gleboku w dupie!!!!robi mi na zlosc...caly czas .i nie wiem co ci poradzic....ja sama nie umie sobie poradzic....

11

Odp: problemy z mezem

a ja myslę że teraz po prostu jesteście na etapie docierania;):)
macie małe dziecko ,  codziennośc ..

jeśli miałabym wybierać to wolałabym meża spokojnego , niż damskiego boksera ktorego wyzwiska słyszy cała kamienica..
równiez jestem gadatliwa , mój mąż raczej spokojny , kiedyś wręcz buc jak ja to mówiłam .. z biegiem lat / a jestesmy 13 lat po slubie/  zaczął się zmieniać .. potrafimy ze sobą rozmawiac , nauczyliśmy sie tego .. przede wszystkim nauczyliśmy się siebie słuchac!!!

mysle że przeklinaniem , furią nic nie zdziałasz...

rozmowa to podstawa , powiedz męzowi czego oczekujesz , moze dowiesz się przy okazji czego on oczekuje od ciebie:):) a wtedy będzie o wiele łatwiej:):)

12

Odp: problemy z mezem

A ja znam jedną książkę, która mi osobiście pomogła (pomaga), otworzyła oczy i sprawiła, że zaczęłam postrzegać otaczający mnie świat z innej perspektywy. Wlała we mnie nadzieję i nauczyła, że zanim zacznę wymagać od innych muszę najpierw zacząć wymagać od siebie. Tytuł tej książki to "Sekret", a jej autorką jest Rhonda Byrne. Czytałam ją kilka razy i osiągnęłam to, na czym zależało mi najbardziej-miłość. Słyszałam, że dobra jest też "Potęga podświadomości", ale tej książki jeszcze nie czytałam więc się nie wypowiem smile

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026