netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

żałoba po związku....

10 odpowiedzi4 686 wyświetleńzałożony przez aleX, 17.12.2008

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » żałoba po związku....

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

1

Temat: żałoba po związku....

Siedzę w pracy przed komupetrem i chce mi się płakać. Przed potokiem łez wstrzymuje mnie jedynie fakt że są inni i nie moge tego zrobic.... ale najbarzdiej jestem zaskoczona tym że dopiero teraz. Po 5-ciu miesiącech i nieudanym związkuz z innymi chce mi sie płakać po D....i zastanaiwma się dlaczego znowu po raz kolejny zycie dało mi w dupe i nie mogłam stworzyć noramelgo związku. A dokaldnie nie zycie tylko Bóg... bo mój ukochany poczuł powołanie......Co jest ze mna nie tak. I to juz nie kwestia tego że on nie był dla mnie tylko czegos innego i tego własnie nie rozumiem.. ile kobieta może znieśc aby być szczęśliwa? Dlaczego jedne maja tak że spotykaja tak szybko nawet niekdy za pierwszym razem a inne musze się tak męczyc i długą drogę przejśc? Dlaczego???

2

Odp: żałoba po związku....

Moze w czyms innym masz wieksze szczescie? Ja zawsze się boje jeśli jedno mi sie udaje i jestem szczesliwa ze zaraz cos innego, zlego mi sie przytrafi.Moze to nie On jest Ci pisany,widac musisz byc cierpliwa i jeszcze poczekac.Mialam kolege ktory zastanawial sie nad pojsciem na ksiedza,kiedys poznal dziewczyne spotykal sie z nia dosc dlugo ,a gdy przezyl z nia swoj pierwszy raz powiedzial jej : "wiesz jednak wybieram powolanie" hmm dziewczyna byla załamana...

3

Odp: żałoba po związku....

Wiesz Alex to chyba nie jest tak,że jedne mają od razu a drugie nie. Po prostu czasami trzeba się trochę naszukać... Ja dopiero jak miałam 30 lat trafiłam na tego jednego, jedynego - i dzisiaj wiem  ,ze było warto tyle lat na niego czekać. No ale jak miałam 29 i jeszcze go nie znałam myślałam ,ze moje życie właśnie jest do bani, bez planu , ładu i składu i myślałam nawet ,że Bóg mnie zostawił, puścił i nikogo tak na prawdę nie obchodzę  Zazdrościłam koleżankom które mając 26 lat powychodziły za mąż. Wydawały się taki radosne i szczęśliwe a ja cóż w wieku 29 lat byłam już nazywana starą panną po cichu i nikt nie sądził chyba nawet ,ze się z kimś zwiąże - zwłaszcza że między 20 a 29 rokiem życia byłam w 4 nieudanych związkach i bardzo cierpiałam po każdym z nich. A tu niespodzianka. Spotkałam nagle moją , równie samotną drugą połówkę i po 5 miesiącach był ślub smile I wiesz dziś to moje koleżanki mi zazdroszczą. Bo ja przeżywam piękne uczucie podczas gdy u nich szybkie śluby to obecnie masa problemów, niedopasowanie i rozwody. Wiesz - wszystko ma swój plan. Wierzę, że Bóg się nami opiekuje i ma dla nas coś specjalnego. Dla Ciebie też. Poczekaj jeszcze cierpliwie i póki co ciesz się życiem sama. Korzystaj z niego ! Będziesz miała więcej do opowiadania w zimowe wieczory temu , którego poznasz w najbardziej odpowiedniej dla siebie do tego chwili. Gorąco w to wierzę. Bo samą mnie coś takiego spotkało smile

4

Odp: żałoba po związku....

Ahhhh wiem ze jest plan wielki plan ze jest cos takiego jak przeznaczenie ze nic nie dzieje sie bez przyczyny.... tylko ja juz nie mam sily a dokladniej brakuje  mi nadzieii po tych wszytskich przyadkach zaczynam sie przekonywac do mysli że chyba tak zawsze bedzie... nie wiem sama gubie sie.. najgorsze jest to patrzenie na najblzesze moje koleznki....porazka...........

Dzis piajac czerwone wino wypije za was zdrowie.....

5

Odp: żałoba po związku....

Ja na Twoim miejscu spotkałabym się z nim i porozmawiała od serca (chyba, że taką rozmowę macie już za sobą).
Ubierz coś w czym Cię jeszcze nie widział, zakasaj rękawy i do przodu, jestem pewna, że ulegnie !!!!

Powodzenia

6

Odp: żałoba po związku....

Nie nie moge tak zrobic. Nie moge za niego decydowac jaka chce pojsc droga.. a tak własciwie to on nadal chyba nie wie gdzie isc...ale dziekuje za chcec a pomysl na odszczelenie sie jak przysłowiowa mrówka na swieta lasu i pokazanie co stracil - juz zrobilam.. jest to super pomysl. Mina byłego - niezpomna:)

7

Odp: żałoba po związku....

Wydaje mi się droga aleX, że stwierdzenie, że on sam nie wie gdzie iść tutaj do tej sytuacji nie pasuje, bo nakreśliłaś dość jasną drogę (jego drogę) - a nie mów mi, że droga powołania (rzecz jasna o powołaniu kapłańskim tutaj mowa) jest drogą na którą się wchodzi bez zastanowienia.

Wydaje mi się, że wiele musiał myśleć nad tym co zrobić, z kim rozmawiać, aby podjąć tak odpowiedzialną i dojrzałą decyzję.

z pozdrowieniami

M

8

Odp: żałoba po związku....

Witam! Podnoszę wątek. Znalazłam w Internecie coś takiego, to jest na temat żałoby po śmierci kogoś bliskiego, ale odejście przecież też jest bolesne. Jest tutaj dużo ludzi porzuconych... mi to trochę pomaga, może i wam pomoże:

1. Potrafisz przeżyć. Możesz w to wątpić, ale pamiętaj, że potrafisz.
2. Pytaj ?dlaczego to się stało?? tak długo, dopóki nie musisz już tego wiedzieć lub wystarczają Ci połowiczne odpowiedzi na to pytanie.
3. Możesz czuć się całkowicie opanowany przez silne uczucia, ale pamiętaj, że wszystko co czujesz jest całkowicie normalne.
4. Złość, poczucie winy, poczucie zagubienia, zapominanie rzeczy, o których zawsze się pamiętało to całkowicie normalne reakcje. Nie są to oznaki popadania w szaleństwo, lecz objawy żałoby.
5. Możesz być zły na tego, kto już nie żyje, na świat, na Boga, na siebie. Nie ma nic złego w wyrażaniu tych emocji.
6. Prawdopodobnie czujesz się winny, że zrobiłeś coś złego lub coś zaniedbałeś. Jeżeli potrafisz sobie wybaczyć, poczucie winy zmieni się w poczucie żalu.
7. Myślenie o samobójstwie jest w Twojej sytuacji normalne. Nie znaczy to, że rzeczywiście zrobisz sobie krzywdę.
8. Nie bądź przerażony wizją lat życia, które są przed Tobą. Żyj dla chwili, żyj dzień za dniem.
9. Znajdź osobę, która umie i chce Ciebie słuchać. Zadzwoń lub idź do niej, gdy czujesz potrzebę porozmawiania z kimś.
10. Nie bój się płakać. Łzy leczą.
11. Daj sobie czas na powrót do normalnego życia.
12. Pamiętaj, że wybór nie należał do Ciebie. Nikt nie decyduje o życiu kogoś innego.
13. Nie bój się złych dni, kiedy powracają silne emocje. Jest to normalne.
14. Odłóż na później podejmowanie ważnych decyzji.
15. Nie odmawiaj sobie możliwości korzystania z pomocy psychologa.
16. Pamiętaj, że członkowie Twojej rodziny i przyjaciele, też cierpią.
17. Miej cierpliwość dla samego siebie i tych, którzy nie mogą zrozumieć co się wydarzyło w Twoim życiu.
18. Naucz się wyznaczać granice i mówić ?nie?.
19. Unikaj ludzi, którzy mówią co i jak powinieneś czuć.
20. Nie zapominaj, że istnieją grupy wsparcia, które mogą Ci pomóc. Jeżeli w Twoim mieście ich nie ma, to poproś psychologa czy innego specjalistę o pomoc w ich zorganizowaniu.
21. Oprzyj się na wierze. Bardzo może Ci ona pomóc.
22. Doświadczanie objawów fizycznych podczas żałoby (np. bólu głowy, utraty apetytu, bezsenności) jest zupełnie normalne.
23. Śmiech i uśmiech leczą.
24. Nie uciekaj przed swoim gniewem, poczuciem winy i innymi emocjami. Zadawaj swoje pytania tak długo, jak długo jest Ci to potrzebne. Rozpoczęcie życia na nowo nie oznacza zapomnienia zmarłego.
25. Nigdy nie będziesz już taki jak przedtem. Ale możesz żyć dalej i dalej się rozwijać.

Ja jestem w drugiej fazie żałoby... sad
"Zaczęły się napady płaczu naprzemienne z niepohamowanym smutkiem. Przestała jeść. Pojawiły się uczucia nienawiści do byłego partnera. W jednej chwili czuła, że nic dla niej już nie znaczy, a w drugiej, że zrobiłaby wszystko, aby tylko móc znów z nim być. W tym czasie nie wychodziła z domu, prawie nie spała.
Taka właśnie jest druga faza żałoby. W tym okresie czuje się niepokój, roztargnienie. Przez niewyspanie ciągle jest się zmęczonym. Najgorsze są poranki i późne wieczory, kiedy przypominają się sytuacje w których było się szczęśliwym. Traci się siłę nawet na wspominanie drugiej osoby. Faza ta kończy się wyczerpaniem fizycznym oraz psychicznym."

9

Odp: żałoba po związku....

Przyjmij punkt widzenia Danusi, pomaga gwarantuje smile

10

Odp: żałoba po związku....

Wiele kobiet miało takie historie jak Danusia, słyszałam już kilka takich happy endów, mój ostatni związek miał nim być, nie wiem w której jestem fazie, ale potrafię tylko płakać , nie czuję nienawiści, jestem przerażona tym, ze to koniec.. resztkami sił powstrzymuję się, żeby do niego nie jechać aby prosić, błagać ... bo mam trochę rozsądku w głowie, ale nie wierzę w to, że się nie zobaczymy, nie pojedziemy gdzieś razem, nie przytulę się, nie pożartujemy ...

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » żałoba po związku....

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026