Cześć,
Ostatnio zaczęłam kurs na prawo jazdy. Mam 18 lat. Wszystko byłoby ok gdyby nie instruktor. W autoszkole każdy ma dwóch instruktorów. Pierwszy jest świetny lecz drugi... sama nie wiem jak go określić. Zaczęło się od tego, że patrzył mi na biust. Na następnych zajęciach założyłam bluzkę by nie było widać mi dekoltu to powiedział, że ubrałam się jak zakonnica i że powinnam pokazywać swój biust bo mam bardzo ładny. Później było coraz gorzej. Jest policjantem, stwierdził, że może mi załatwić jednoosobową celę i będzie mnie miał na 48 godzin tylko dla siebie. Mówił mi o tym jak chciałby dotykać mojego biustu i co by chciał ze mną robić. Siada w aucie tak by móc dotykać mojego ramienia. Takich sytuacji jest o wiele więcej. Ja się go obawiam. Nie wiem co mam z nim zrobić. Jest to dość krępujące. On ma trzydzieści lat. Chciałabym mu się sprzeciwić, ale co jeśli go tym w jakiś sposób sprowokuje. Bardzo proszę o pomoc...