Rozpad małżeństwa mojego przyjaciela - jak pomóc? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Rozpad małżeństwa mojego przyjaciela - jak pomóc?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

1

Temat: Rozpad małżeństwa mojego przyjaciela - jak pomóc?

Kiedy się do mnie odezwał po kilku latach milczenia, wiedziałam tylko, że jest mu źle. Ze szczątków informacji wywnioskowałam, że jego żona ma romans - on o tym wie, ale postanowił przeczekać.
Nie rozmawia ze mną o tym. Chyba z nikim o tym nie rozmawia, nawet z żoną. Za to sięga po alkohol.
I chyba nic nie da jego przeczekiwanie - tak to wygląda na chwilę obecną.

Chciałabym mu pomóc, ale nie wiem, jak.
Nawet nie wiem, czy pomoc z mojej strony byłaby przyjęta jako wsparcie, czy z zasady będzie podejrzana, ponieważ kiedyś mieliśmy romans, którego zakończenie zostało obustronnie zaakceptowane i kazde zajęło się swoim życiem. Zdaję sobie sprawę, że rozpad jego rodziny unieszczęśliwiłby go i nie mam zamiaru wikłać się w kolejny z nim romans. Zależy mi na nim jak na przyjacielu i jak przyjacielowi chcę pomóc.

Dilige et quod vis fac.
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Rozpad małżeństwa mojego przyjaciela - jak pomóc?

Możesz mu tylko powiedzieć, że alkohol jest złym wyborem i na pewno mu w życiu nie pomoże. Mozesz tez pozwolić mu się wygadać, jeśli będzie trzeźwy oczywiście i jeśli tego będzie chciał. Odradzam spotykanie się. Myślę, że On szuka znieczulenia, stąd alkohol i być może chęć powrotu do starego romansu. Ale Ty  nie chcesz się w to wikłać przecież.
Nie rozwiążesz jego problemów.

3

Odp: Rozpad małżeństwa mojego przyjaciela - jak pomóc?
zywia napisał/a:

Kiedy się do mnie odezwał po kilku latach milczenia, wiedziałam tylko, że jest mu źle. Ze szczątków informacji wywnioskowałam, że jego żona ma romans - on o tym wie, ale postanowił przeczekać.
Nie rozmawia ze mną o tym. Chyba z nikim o tym nie rozmawia, nawet z żoną. Za to sięga po alkohol.
I chyba nic nie da jego przeczekiwanie - tak to wygląda na chwilę obecną.

Chciałabym mu pomóc, ale nie wiem, jak.
Nawet nie wiem, czy pomoc z mojej strony byłaby przyjęta jako wsparcie, czy z zasady będzie podejrzana, ponieważ kiedyś mieliśmy romans, którego zakończenie zostało obustronnie zaakceptowane i kazde zajęło się swoim życiem. Zdaję sobie sprawę, że rozpad jego rodziny unieszczęśliwiłby go i nie mam zamiaru wikłać się w kolejny z nim romans. Zależy mi na nim jak na przyjacielu i jak przyjacielowi chcę pomóc.

to trudne, mysle , ze nigdy nikt z zewnatrz nie potrafi tak naprawde pomoc.
Sama probowalam, angazowalam sie, ale to wlasnie ten ktos SAM musi podejmowac decyzje, sam musi sie okreslic, ze na przyklad nie chce takiej stagnacji, ze chce sie z tego wydostac.
Jedyne , co mozesz zrobic, to sluchac, sluchac, sluchac...
pozwolic mu mowic, nie wyciagac z niego , a wlasnie pozwolic mu to wyrzucic z siebie. Czesto to pomaga, bo mowiac o tym , moze sobie pewne rzeczy uswiadomic, poukladac. A to duzo.

jestem w ciaglym stawaniu sie

4

Odp: Rozpad małżeństwa mojego przyjaciela - jak pomóc?

No niestety - mam wrażenie, że to jego chęć "odreagowania" poprzez chęć "wskrzeszenia" starego romansu.
Moim zdaniem jak najbardziej wysłuchaj i koniecznie pogadaj o tym alkoholu, ale daj od razu jasny sygnał, że romans Cię nie interesuje.

Nadejdzie czas, gdy uznasz, że wszystko skończone. I to będzie początek.

5

Odp: Rozpad małżeństwa mojego przyjaciela - jak pomóc?
niekochana72 napisał/a:

No niestety - mam wrażenie, że to jego chęć "odreagowania" poprzez chęć "wskrzeszenia" starego romansu.

Nie wykluczam tego, choć nic na to nie wskazuje w jego postępowaniu. Nie spotykamy się, nie dzwonimy, są tylko maile.

Wysłuchiwać nie mam czego, bo mi o tym swoim problemie nic nie mówi. Stąd mój dylemat - ciągnąć za język, bo mu ulży, czy zostawić, bo to nie moja sprawa?
Lubię go i smuci mnie jego cierpienie.

Dilige et quod vis fac.

6

Odp: Rozpad małżeństwa mojego przyjaciela - jak pomóc?
zywia napisał/a:
niekochana72 napisał/a:

No niestety - mam wrażenie, że to jego chęć "odreagowania" poprzez chęć "wskrzeszenia" starego romansu.

Nie wykluczam tego, choć nic na to nie wskazuje w jego postępowaniu. Nie spotykamy się, nie dzwonimy, są tylko maile.

Wysłuchiwać nie mam czego, bo mi o tym swoim problemie nic nie mówi. Stąd mój dylemat - ciągnąć za język, bo mu ulży, czy zostawić, bo to nie moja sprawa?
Lubię go i smuci mnie jego cierpienie.

Kochana - napiszę coś brutalnie i szczerze big_smile
My kobiety łatwo angażujemy się emocjonalnie w takie historie. U Was dodatkowo było wcześniej coś więcej. Nie trudno o pojawienie się uczuć w tak emocjonalnym czasie. Ja osobiście - jeśli on nic nie mówi - nie zaczynałabym tematu. A maile ograniczyła. Zraniony w ten sposób mężczyzna szuka potwierdzenia swojej wartości, chce poprawić swoją samoocenę.
Ja przynajmniej tak to czuję. Tak będzie lepiej i dla niego i dla Ciebie.
Pozdrawiam

Nadejdzie czas, gdy uznasz, że wszystko skończone. I to będzie początek.

7 Ostatnio edytowany przez Batrix (2011-07-16 13:41:18)

Odp: Rozpad małżeństwa mojego przyjaciela - jak pomóc?

Następny zdradzony biedaczek...oj oj.....sam miał romanse...i pewnie z niejedną i kiedy dowiaduje się,że jego prawdziwa kobieta go zdradza to juz nie ma sił do życia....tragiczne;P.Prawdopodobnie Ona wie co on jej robił...i tyle.Twój były kochanek teraz dopiero uświadamia sobie ,że moze stracic rodzinę????...Moze i straci...bo w sumie nie dziwiłabym się żonie gdyby Go olała....A Ty Kochana...wybacz za szczerosc...zostałas PRZYJACIÓŁKĄ...no tak  następna kolej rzeczy.:
-" wiesz nie moge z Toba Być bo jednak mam rodzinę zostanmy przyjaciółmi"...stary tekst zadziałał;).
Nie mysl ze jestem złosliwa..po prostu nie jestem juz naiwna ..i Tobie życzę tego samego...i dokładnie tak jak pisze Niekochana...Faceci wiedzą ,że my jak te matki Teresy....przytulimy ,pocieszymy...pogłaszczemy i moze damy cyca;) heh sorki za ironię;)...
Jesli ktos lubi alkohol czy inne nałogi to na rzęsach mozesz stawac ,a i tak bedzie dalej pił;)

Niestety teraz już to wiem....dozgonna miłość jest przereklamowana......

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Rozpad małżeństwa mojego przyjaciela - jak pomóc?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018