Podczas pewnej imprezy spodobał mi się zajebiście chłopak.Stał on z moimi kolegami, więc się zapoznałam. Zachowywał się niezbyt miło i wgl odpowiadał jakby za kare.Za 2 tyg była znow tam impra i był zupelnie inny.Miły i wgl gadal ze mna. Koleżanki mówiły,że nawet mnie podrywał.Na pożegnanie tylko mi dał buzi w policzek.Cały czas siedział obok mnie i gadał ze mną. Niedawno była kolejna impreza i on tam był.I zachowywał się tak jak podczas tej pierwszej impry.Czyli taki buc i wielki kozak.Myślę,że to z powodu kolegów.Bo podczas tej pierwszej impry byli praktycznie wszyscy jego koledzy,a podczas tej drugiej tylko z trzech.I na tej ostaniej imprezie też był ze wszystkimi kuplami i już nie był taki miły.Może tak się zachowywał tylko przy kumplach albo już mu się nie podobam.Błagam o pomoc. Bo już sama nie wiem co o tym myśleć.Wstydził się gadać ze mną czy co?
Podobne tematy
To typowe zachowanie młodego faceta wśród jego kolegów - bał się, żeby przez okazywanie Tobie uczuć, nie uznali go za pantoflarza
Karola, ile masz lat?
Najlepiej jak go sama zapytasz, bo my Ci nie powiemy.
Ach, jak czytałam Twój post, to aż się uśmiechnęłam. Jakie te pierwsze zauroczenia bywają "słodkie", a nastolatki - bo przypuszczam, że masz naście lat mają problemy, które są dla nich "masakrą" a tutaj nikt tego nie rozumie, bo już większość nie pamięta, jak to kiedyś było ![]()
Pozdrawiam serdecznie
To typowe zachowanie młodego faceta wśród jego kolegów - bał się, żeby przez okazywanie Tobie uczuć, nie uznali go za pantoflarza
no dokładnie z tym się zgadzam ![]()
ja myślę, że ta 15 w nicku to wiek
aż mi się przypominają pierwsze zauroczenia xD
a po pierwszym pocałunku, aż spac nie mogłam mmm
haha
Albo wstydziocha lapie przy kumplach lub pod wplywem używek ma takie zachowanie. Sama go zapytaj o to
co jest powodem twojego zmartwienia
7 2011-07-12 16:13:10 Ostatnio edytowany przez NieInteresujSie (2011-07-12 16:19:22)
Najlepiej jak go sama zapytasz, bo my Ci nie powiemy.
Ach, jak czytałam Twój post, to aż się uśmiechnęłam. Jakie te pierwsze zauroczenia bywają "słodkie", a nastolatki - bo przypuszczam, że masz naście lat mają problemy, które są dla nich "masakrą" a tutaj nikt tego nie rozumie, bo już większość nie pamięta, jak to kiedyś było
Pozdrawiam serdecznie
ja czytam takie rzeczy z taka zazdroscia ze to jest nieporozumienie, sam pamietam jak puszylem sie jak paw na imprezach domowych, robilem z siebie pewniaczka, a dlonie spocone i nozki sie chwialy na widok dziewczyny ktora mi sie podobala ;D ale fason trzymalem hehe
autorce tematu NIC nie bede doradzac, radz sobie sama, a przypomnisz sobie te chwile za 15 lat i z promiennym usmiechem bedziesz o tym opowiadac
nie dorosnij za szybko!
Popisuje się przed kolegami.
Nie chcę tworzyć nowego tematu, więc piszę pod tym, bo też dręczy mnie pytanie "o co chodzi/chodziło?". Po ponad rocznej znajomości (tylko z widzenia) chłopak zaproponował spotkanie, później było kolejne. Byłam bardzo szczęsliwa, bo on od początku mi się podobał. Spotkania były według mnie bardzo miłe. Ponieważ zaproponował te spotkania, więc wydaje mi się, ze nie byłam mu obojętna. Jednak już od dłużeszego czasu już nic się nie wydarzyło. Gdy widzimy się w pracy mówi tylko czesc. Czy on już nie chce kontynuować tej znajomości? Ja chciałabym bardzo, ale nie wiem czy powinnam sie "narzucac"? Co oznacza to jego milczenie? Proszę o rady, co zrobiłybyście w mojej sytuacji?
10 2011-07-12 20:46:54 Ostatnio edytowany przez niedoceniona (2011-07-12 20:48:02)
Nie jestem znow tak stara i pamietam swoje piewsze nastoletnie milostki
Tak jak tutaj wiele osob sie juz wypowiedzalo, popisuje sie przed kolegami, on chce pokazac kto tu rzadzi tacy juz ci nasi mlodsi faceci hehe
Na nastepnej imprezie udawaj, ze w ogole nie zalezy Ci na jego znajomosci zobaczysz, ze sam podejdzie nawet jak beda koledzy ![]()
Nie chcę tworzyć nowego tematu, więc piszę pod tym, bo też dręczy mnie pytanie "o co chodzi/chodziło?". Po ponad rocznej znajomości (tylko z widzenia) chłopak zaproponował spotkanie, później było kolejne. Byłam bardzo szczęsliwa, bo on od początku mi się podobał. Spotkania były według mnie bardzo miłe. Ponieważ zaproponował te spotkania, więc wydaje mi się, ze nie byłam mu obojętna. Jednak już od dłużeszego czasu już nic się nie wydarzyło. Gdy widzimy się w pracy mówi tylko czesc. Czy on już nie chce kontynuować tej znajomości? Ja chciałabym bardzo, ale nie wiem czy powinnam sie "narzucac"? Co oznacza to jego milczenie? Proszę o rady, co zrobiłybyście w mojej sytuacji?
A czy przed tym zerwaniem kontaktu bylo miedzy wamie jakies zblizenie intymne? Nie chce tutaj nic nazucac ale co niektorzy panowie chca po prostu "sprawdzic" kobiete ale to raczej to mlodsze pokolenie. Nie nazucaj sie, owszem mozesz zapytac czym to jest spowodowane nie owijaj w bawelne, ale pod zadnym pozorem nie badz nachalna:)
Nie, nic nie było, nawet pocałunku. Ja uważam, ze to chłopak powinien go zainicjowac. Gdyby tak było to na pewno byłby odwzajemniony. Po tych spotkaniach wymienilismy pare zdań, ale wiadomo jak to pracy, nie chce zeby ktos zauwazyl. Gdy po dwoch tygodniach takiego milczenia napisalam do niego smsa czy cos sie stało, ze sie nie odzywa, to odpisał tylko, ze jest zajęty i ma mało czasu... Ale nadal gdy przechodzi to zawsze z uśmiechem mówi czesc, wydaje mi sie tez że czesto na mnie spoglada, gdy mysli, ze nie widze. Ale nic poza tym. Wcześniej były smsy, gg niemal codziennie. Nie wiem co sie moglo stac. Cały czas o nim mysle...
Nie, nic nie było, nawet pocałunku. Ja uważam, ze to chłopak powinien go zainicjowac. Gdyby tak było to na pewno byłby odwzajemniony. Po tych spotkaniach wymienilismy pare zdań, ale wiadomo jak to pracy, nie chce zeby ktos zauwazyl. Gdy po dwoch tygodniach takiego milczenia napisalam do niego smsa czy cos sie stało, ze sie nie odzywa, to odpisał tylko, ze jest zajęty i ma mało czasu... Ale nadal gdy przechodzi to zawsze z uśmiechem mówi czesc, wydaje mi sie tez że czesto na mnie spoglada, gdy mysli, ze nie widze. Ale nic poza tym. Wcześniej były smsy, gg niemal codziennie. Nie wiem co sie moglo stac. Cały czas o nim mysle...
Jesli nie bylo nic miedzy wami to mozna wykluczyc to, ze zalezalo mu na spotkaniach czysto intymnych.Powiem co ja bym zrobila na Twoim miejscu, napisala bym do niego lub powiedziala w pracy czy nie znalazl by dla Ciebie kilkunastu minut swojego cennego czasu aby porozmawiac i, ze chcialabys wyjasnic kilka spraw. Oczywiscie nie mow mu od razu, ze ciagle o nim myslisz ale powiedz mu jakie odnosisz wrazenie, ze nagle skrocil wam sie kontakt czym to jest spowodowane i powiedz jasno, ze ma byc z Toba szczery i aby nie owijaj w bawelne ale ty rowniez tego nie rob! Mozesz dodac, ze milo Ci bylo w jego towarzystwie i co on o tym wszytskim mysli.
niedoceniona, dziękuję za radę, pewno to najlepsze rozwiązanie, ale ja się raczej nie odważę... gdyby to on zaczal kiedys rozmowe, to wtedy mysle ze o to wszystko zapytam, ale nie wiem dlaczego sama nie potrafiłabym zacząc... kazdego innego chłopaka bym o wszystko zapytała, ale tak mam ze jak na kims mi zalezy albo mi sie podoba, to wtedy on mnie bardzo oniesmiela
niedoceniona, dziękuję za radę, pewno to najlepsze rozwiązanie, ale ja się raczej nie odważę... gdyby to on zaczal kiedys rozmowe, to wtedy mysle ze o to wszystko zapytam, ale nie wiem dlaczego sama nie potrafiłabym zacząc... kazdego innego chłopaka bym o wszystko zapytała, ale tak mam ze jak na kims mi zalezy albo mi sie podoba, to wtedy on mnie bardzo oniesmiela
Przelam sie nie sprobujesz nie dowiesz sie! Musisz byc twarda a jak Ci na nim zalezy to tym bardziej "zbadaj teren" bedziesz wiedziala na czym stoisz, moze jest to typ faceta, ktory czeka na ten twoj pierwszy krok? Skoro on nigdy nie zainicjowal pocalunku lub jakiegokolwiek zblizenia to moze po prostu czeka na Twoj krok lub bylas bardzo zamknieta? A czy przypadkiej w te wasze spotkania nie wkradla sie nieproszenie nuda?
Myślę, ze chyba się nie nudziliśmy, bo trwały one po oba po pól dnia, tzn. popołudnie i pózny wieczór:) ale było troszkę "sztywno" - tylko wydaje mi się, ze tak zawsze jest na poczatku, najbardziej mnie w tym wszystkim teraz irytuje ta cisza, bo dlaczego on przed spotkaniami tyle razy pisal do mnie, a teraz przestał....
Sztywno? Wlasnie na poczatku powinno byc bajecznie przynajmniej tak mi sie wydaje nie sadzisz? Nie powinnam tego pisac, poniewaz nie znam Cie ale moze po prostu znudzilas mu sie? Stwierdzil, ze jednak nie jestes dla niego interesujaca osoba? Ja nie powiem Ci nic konkretnego musisz sama o to jego zapytac i zrobic ten krok to bedzie dla Ciebie najlepsze rozwiazanie.