Brakuje mi jej i syna :( - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Brakuje mi jej i syna :(

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

1 Ostatnio edytowany przez Fumiko (2011-07-10 21:02:19)

Temat: Brakuje mi jej i syna :(

Witam poprosilbym o jakąkolwiek pomoc porade.  Poznalem moja zone jakies 5 lat temu . Poznalismy się w dość skomplikowanych okolicznościach a dokładnie przez nasze kuzynostwo. Z poczatku zaczlismy sporo spacerowac dlugie wieczorne spacery  przy gwazdach na niebie az zacząłem mowic jej  MOJA GWIAZDECZKA smile az pewnego spaceru zaczęliśmy trzymać sie za rece i tak zostało. Było naprawdę wspaniale. Wyjezdzalismy na rozne wycieczki po to a by być tylko ze sobą jak najdłużej i jak najwięcej. Obdarzylismy się naprawdę glebokim i wzajemnym uczuciem. Postanowilismy po 1.5 roku zamieszkac razem, znaleźliśmy mieszkanie gdzie urodzil się nasz wspanialy synus . Było naprawdę wspaniale jak w najpiękniejszej bajce az  nagle zaczly być kłopoty stracilismy my mieszkanie i postanowiliśmy zamieszkac na jakiś czas u tesciow ( jej rodzice ).  I zaczęly być jeszcze większe kłopoty czeste kłótnie z jej rodzicami ( co to masz za meza co nie potrafi utrzymać rodziny , czemu on popołudniu spi  zamiast isc z dzieckiem na spacer ) tylko ze oni nie rozumieli ze mój dzień zaczyna się o 2.40 ( pracuje jako kierowca autobusu)do tego jeszcze oskarżali mnie za niedorzeczne rzeczy co niby zrobiłem, do tego dołączyło się tez moi rodzice wzielismy im kedyt , który po dluzszym czasie zaczli my splacac i kolejny konflikt klotnie jak moglismy im wziąć.  Znalazlem dodatkowa prace aby było nam w jakiś sposób nam lzej ( wyobrazcie sobie wstając o 2.40 i przychodząc spowrotem o 23 a na następny dzień znowu wstawanie o 2.40 czasami to zasypiałem za kierownica )Naprawde  sytuacja była nie dozniesienia.  Posanowilismy za wszelka cene poszukać mieszkania i znaleźliśmy je . Mieszkanie było w tragicznym stanie ale nas to nie przerażało wyremontowaliśmy je i zamieszkali.  Mieszkanie było na piece a ze my się wprowadzili w zime to wiadomo niebylo za bardzo czym palic w piecu aby im było cieplo. Tak ze wyobraźcie sobie wstając  0 2.40 do jednej pracy potem 3 godziny przerwy  natrzaskać  drzewo i przynieść wegiel  cos na szybka zjesc i z powrotem dopracy  czasem już nie dawalem rady dosłowne wyczerpanie organizmu ( a tu przyjdą rodzice do nas na mieszkanie a oni powiedzą ze ja o nich nie dbam ze maja zimno ja tego nie rozumiem starałem się jak moglem i tak zle )ale mnie to nie przeszkadzalo ze tak jestem goniony . Dotego doszło ze zaczęlismy się miedzy sobą kłócić i oddalaliśmy się od siebie coraz bardziej do tego doszło ze się wyprowadziłem. Przychodze do nich zony i dziecka, staram się im jak najwięcej pomagać we wszystkim , ale było już inaczej miedzy nami nie tak jak wcześniej , Wiem jedno ze ich bardzo KOCHAM i brakuje mi ich na codzien mysle o nich  bardzo dużo . Jej rodzice chcą abysmy się rozwiedli i sama niestety zaczęla tak myslec. Bywa tak ze robimy sobie na zlosc aby tylko się pokłócić . Brakuje mi już sily, chciałbym aby wróciło to do normy i tak jak to powinno być w małżeństwie tylko ze ona bardzo slucha swoich rodzicow ( ja  odsunąłem się od swoich rodzicow bo tez się dolozyli do tego ze musze za nich ten kredyt splac). Mam teraz tak skomplikowane zycie ze nie zycze nikomu takiego czegos przezywac. Wiem jedno ze ona mnie kocha ja ja tez ale co to za malzenstwo skoro osobno mieszkamy. Poradzcie co mam zrobić aby wróciło to do normy nie wyobrazam sobie dalej takiego zycia na odleglosc.
Z góry dziekuje za kazda porade.

Zwracaj uwagę na pisownię. Liczne błędy oraz brak znaków interpunkcyjnych utrudniają czytanie i zniechęcają do zapoznania się z wątkiem. Moderatorka Fumiko

Wycena małżeństwa- 50zl
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Brakuje mi jej i syna :(

witaj,
pierwsze co mi się rzuciło-jesteś cholernie pracowity, podziwiam jak Ty to wytrzymywałeś, te nocne wstawanie, tyranie..

zamieszkanie u teściów często kończy się źle, niestety, może to był błąd, może nie było innego wyjścia.
fakt faktem, zobacz sam widzisz czym się kończą złośliwości, docinki w stosunku do siebie, to taki mały zabójca uczuć, mały cichy zabójca uczuć (wierz mi).
musisz chyba z żoną szczerze porozmawiać i powiedzieć jej wszystko to, co nam napisałeś. jak się czułeś zatyrany i oblewany jadem z każdej strony, jak bardzo ich kochasz i tęsknisz.
najlepiej już jakbyście wyjechali razem gdzieś, we trójkę.
zrób to, jak najszybciej, pogadajcie, przytul ją , powiedz, że Ci jej brakuje, że oni są najwazniejsi.

Pewien indiański chłopiec zapytał kiedyś dziadka:   Co sądzisz o sytuacji na świecie?
Dziadek odpowiedział:   Czuję się tak, jakby w moim sercu toczyły walkę dwa wilki. Jeden jest pełen złości i nienawiści. Drugiego przepełnia miłość, przebaczenie i pokój.
-Który zwycięży? - chciał wiedzieć chłopiec -    Ten, którego karmię - odrzekł na to dziadek.

3 Ostatnio edytowany przez Fumiko (2011-07-10 21:24:55)

Odp: Brakuje mi jej i syna :(

witam z zona juz my wiele razy rozmawiali ale jak na razie bez rezultatu jakos nie ummiemy dojsc do porozumienia (  kurcze w koncu mamy syna ktorego trzeba wychowac i nauczyc odpowiednich wartosci w zyciu )wyjechac to nie jest zly pomysl juz sam sie nad tym zastanawialem mam za niedlugo urlop to sie gdzies wybierzemy bynajmniej chcialbym sie gdzies znimi wybrac zobacze czy sie zgodzi bo obecnie sa my niezle pokłóceni. wiem napewno ze sporo krzywdy sie wydarzylo i jest sporo osob przeciwko nam ale w koncu to nasza decyzja czy chcemy byc razem czy nie ( a ja tego pragne aby my byli razem do konca naszych dni ) jest jeszcze jedna sprawa moja zona znalazla sobie kolezanke ktora jej doradza tylko niestety zamiast jej powiedziec co ty dziewczyno wyrabiasz to niesty wdruga strone to idzie. wiem na pewno ze mnie kocha bo widze jak sie zachowuje jak wychodze pomimo tego ze sie pokłócimy ( doslownie lzy w oczach ma i nie chce sie dotego przyznac ale wiem ze jej mnie brakuje ) Sam do swietosci nie naleze jak kazdy z nas z chłopów, ale staram sie naprawiac to co popsulem i nie powtarzam tego wiecej . To jest naprawde okrutne uczucie majac zone i dziecko a jednoczesnie nie byc z nimi na codzien tak jak to powinno wygladac w malzenstwie jak to wróci do normy to bede najszczesliwszy na swiecie

Wycena małżeństwa- 50zl

4

Odp: Brakuje mi jej i syna :(

jak już wyjedziecie porozmawiajcie szczerze, nie robiąc sobie wyrzutów.

powodzenia i bądż najszczęśliwszy na świecie.

Jeśli wiara czyni cuda muszę wierzyć że się uda.!

5

Odp: Brakuje mi jej i syna :(

chyba musisz usiąść z nią przy stole, złapać za ręce i powiedzieć co czujesz, że coś się zmieniło i trzeba to naprawić, skoro oboje tak się kochacie.
Każdą kłótnię da sie ominąć, mam nadzieje, żadne z was nie jest "betonem" czy "mega-oratorem".

Pewien indiański chłopiec zapytał kiedyś dziadka:   Co sądzisz o sytuacji na świecie?
Dziadek odpowiedział:   Czuję się tak, jakby w moim sercu toczyły walkę dwa wilki. Jeden jest pełen złości i nienawiści. Drugiego przepełnia miłość, przebaczenie i pokój.
-Który zwycięży? - chciał wiedzieć chłopiec -    Ten, którego karmię - odrzekł na to dziadek.

6 Ostatnio edytowany przez Fumiko (2011-07-10 21:25:52)

Odp: Brakuje mi jej i syna :(

Spróbuje i zobacze co z tego bedzie

sp jak narazie dzieki wielkie za wszystko

Wycena małżeństwa- 50zl

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Brakuje mi jej i syna :(

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018