Jako że już od pewnego czasu interesuję się ziołami, a z wypadaniem włosów zmagam się od kilku lat, zaczęłam szukać przepisów na mieszanki ziołowe, do picia i wcierki, które wreszcie pomogą mi uporać się z tym problemem.
Poniżej wrzucam kilka ziołowych sposobów, większość nie jest wypróbowana jeszcze:
1. Płukanie włosów i wcieranie w skórę głowy herbaty pokrzywowej lub tinktury (było już o tym mowa na forum w jednym z wątków) - wzmacnia cebulki włosowe i pobudza je do wzrostu. Systematyczne nacieranie tinkturą powoduje puszystość włosów i nadaje im piękny połysk. Tinkturę można zrobić samemu: korzenie pokrzywy, wykopane z ziemi na wiosnę lub jesienią, dobrze wyszczotkować pod bieżącą wodą, drobno posiekać, złożyć do butelki i zalać wódką (2 łyżki stołowe korzeni na 1/4 1 wódki). Pozostawić w ciepłym miejscu ok. 14 dni, po tym okresie tinktura gotowa jest do użytku.
2. Płukanka z szyszek chmielu i rumianku: 2 łyżki szyszek chmielowych i 1 łyżkę kwiatów rumianku zalewamy litrem wody i gotujemy przez 15 minut pod przykryciem na wolnym ogniu. Wywar odcedzamy, około pół litra pozostawiamy do zmoczenia włosów, a pozostałą część wlewamy do garnka z czystą wodą służącą do ich późniejszego spłukania. Po zmoczeniu włosów pierwszym płynem palcami masujemy starannie skórę głowy i odczekujemy około 5 minut, po czym włosy płuczemy
wodą z dodatkiem odwaru. Jest to płukanka przeciwdziałająca wypadaniu włosów, a także skuteczna przy łojotoku i łupieżu.
3. Lotion z tymianku: 50 g ziela gotujemy na małym ogniu przez kilkanaście minut w litrze wody. Odwar odstawiamy na kwadrans pod przykryciem i po przecedzeniu wcieramy we włosy i skórę głowy na 10 minut przed umyciem. Kuracja ta jest doskonała na wypadanie włosów, wzmocnienie skóry głowy i usunięcie łupieżu.
4. Wg medycyny ludowej świeży sok z lipy pobudza porost nowych włosów.
5. Chmiel, łopian, skrzyp i in.: zmieszać po 30 g szyszek chmielu, rozdrobnionych korzeni łopianu i ziela skrzypu po 80 g rozdrobnionych korzeni mydlnicy i 20 g kwiatów rumianku. Wsypać 1-2 łyżki stołowe mieszanki do 2 szklanek zimnej wody i gotować powoli pod przykryciem 15-30 min. Odstawić na 15 mini przecedzić. Pozostałe po przecedzeniu zioła zalać ponownie 2 szklankami wody i zagotować, a po lekkim przestudzeniu przecedzić o dodać 2 szklanki ciepłej wody. Pierwszym płynem zmoczyć włosy i palcami wmasować w skórę głowy, poczekać 5 min i umyć wodą otrzymaną z powtórnego odwaru. Jest to zabieg wzmacniający przy wypadaniu włosów, łojotoku, łupież, a nawet grzybicy. Korzystne jest dla tej kuracji aby nie osuszać włosów lecz wilgotne okręcić na 30 min w ręcznik.
6. Napar z ziela rzepiku, ziela dziurawca, ziela krwawnika, owocu róży i kwiatu lipy ? nie znam proporcji.
7. Wzmacniająco na wypadające włosy działają: czosnek i cebula (też na łupież) - jak ktoś nie boi się tego zapachu oczywiście, skrzyp, rozmaryn, szałwia
Włosy do wzrostu pobudzają: liście kocimiętki, wyżej wymieniony czosnek wraz z cebulą, liść nasturcji, liść bylicy bożego drzewka.
Można wykorzystać któreś z powyższych ziół robiąc sobie taki domowy szampon ziołowy. Wystarczy garść świeżych ziół zalać 150 ml wrzątku i odstawić na około 30 minut pod przykryciem. Potem dwie łyżki bardzo łagodnego szamponu, najlepiej dla dzieci, zmieszać z dwoma łyżkami takiego mocnego naparu. Do tego wbijamy 1 żółtko i 1 łyżkę żelatyny, dokładnie mieszamy i podgrzewamy. Może zapach i konsystencja nie są rewelacyjne, ale skuteczność spora.
8. Płukanka dla osłabionych, wypadających włosów: 3 części ziela tymianku, 3 części ziela pokrzywy, 2 części startego korzenia łopianu, 2 części liści nasturcji, l część bylicy bożego drzewka. Z tych składników przygotowujemy mocny napar, mieszamy go z ciepłą wodą i przepłukujemy tym włosy.
9. Okład z korzenia rzodkwi czarnej lub chrzanu - to środek skuteczniejszy niż sama płukanka, acz niemiły ze względu na zapach. Korzeń chrzanu przeciwdziała wypadaniu włosów poprzez poprawę krążenia krwi w skórze głowy, korzeń rzodkwi działa
podobnie, choć znacznie bardziej skutecznie, powodując między innymi regenerację cebulek włosowych. Starty korzeń nakłada się na kilka minut, po czym zdejmuje się, a głowę płucze tak długo, jak długo nie zniknie zapach. Potem można zrobić sobie płukankę ziołową.