Hej. Mam na imię Wiolka. Od jutra zaczynam odchudzanie, przez półtora miesiaca chciałabym schudnąć z 10 kg, ale potrzebuję waszego wsparcia, bo inaczej nie dam rady, niestety, często miewam chwile załamania, wtedy potrzebuję rozmowy koniecznie, bo coś strasznego wtedy dzieje się ze mną. Wiem,że to dziwnie brzmi,ale mam doła przez długi czas i wtedy jem strasznie, a doła miewam często nawet codziennie. Nie chcę się teraz rozpisywać, bo już idę spać, gdyż jutro do pracy..;/
mam nadzieję,że do urodzin dam radę ![]()
z tydzień to woda z cytryną i jakieś warzywa...oraz kefiry, mam nadzieję,żę dam radę! za tydzień się odezwę i podejrzewam,żę będę straznie zła!
Podobne tematy
Witaj Wiola!
wierzę w Ciebie! Mam nadzieję że Ci się uda osiągnąć sukces. Gdyby coś to pisz
chętnie będę Cię wspierać
witaj kolezanko, ja takze jestem na diecie i bije si epo lapach gdy chcem podjadac:)
jak ci idzie? na jakiej diecie jestes?
chetnie cie wespre
pozdrawiam serdecznie
a stosujesz jakąś konkretną dietę? oczywiście trzymam za Ciebie kciuki i wierzę że osiągniesz upragnioną wagę!
Hej kobietki na tez jestem na diecie
, ale takiej swojej . Nie mam kasy na dietetyków a ich diety są droższe niż wizyta u nich...
Ja odchudzam się ju 9 dzień
i jakoś daje rady ! Najgorzej jest na początku
a później przyzwyczajasz się .
Ja jem dużo nabiału , staram się jeść w małych ilościach . Jem rożne rzeczy , ale omijam to co tłuste . I oczywiście ruszam się! To podstawa . Siedzenie na tyłku i głodzenie się nic nie da . Ja zakupiłam sobie płytę z aerobikiem tanecznym i ćw. codziennie to jest jakieś pół godziny . I Przynosi efekty . Ja również ''dokarmiam się'' linea detox:P pomaga ! Piłam to goodbye appetite ale to nie jest za skuteczne:/
Gdy zaczynałam się odchudzać ważyłam 65 kg przy wzroście 156 teraz warze 61,5 kg i jestem szczęśliwa:) chce schudnąć do 55 to mój cel ale jeżeli stwierdzę że chce jeszcze schudnąć to będę się starała dalej!:)
gdy już tyle schudłam mam coraz większą motywację !I to mi się podoba . Cieszę się że nikt mi już nie powie grubasie:(!:D Głownie to mnie motywuje
te wyzwiska:/
Fajnie by było zrobić z tego wątku nasz wspomagacz wspólny:P Piszcie jak wy się odchudzacie co jecie . Może wspólnymi siłami damy sobie z ty, radę! Oczywiście wszystkim powodzenia życzę!:D I Piszcie o swoich postępach !
6 2011-07-06 13:30:27 Ostatnio edytowany przez syla135 (2011-07-06 19:29:47)
wiolka 10kg to nie duzo, ja mialam do zrzucenia 40kg....
w styczniu warzylam ponad 110kg...masakra!! powiem ci ze sporo ponad 110kg:P wzielam sie za siebie, doroslam do diety, mialam taka swoja wlasna, delikatna, jedzenie regolarne, co 3h czy mi sie chcialo czy nie to jadlam 9,12,15 i 18 polubilam jogurt naturalny i odkrylam ze gotowana piers to dobra sprawa. nigdy nie mialam problemu ze slodyczami czy podjadaniem pozno, wiec jakos mi szlo, w maju warzylam juz 104kg, ale nie moglam ciagle przebic tych trzech cyfry, aby je "rozmienic" na dwie...mimo oporow przed dieta Dukana widzac po znajomych rezultaty-w sumie 3znajome ktore potracily
-15kg
-25kg
-45kh
od 1 czerwca przeszlam na diete Dukana, zapelnilam lodowke tym co moge jesc(proste zasady 8typow produktow) i do dziela, juz po 5dniach bylo -2kg
aktualnie warze 95kg i dalej walcze:) nie dam sie! niechce byc slonica:)
pozdrawiam serdecznie wszystkie odchodzajce sie i trzymam kciuki
wiolka 10kg to nie duzo, ja mialam do zrzucenia 40kg....
w styczniu warzylam ponad 110kg...masakra!! powiem ci ze sporo ponad 110kg:P wzielam sie za siebie, doroslam do diety, mialam taka swoja wlasna, delikatna, jedzenie regolarne, co 3h czy mi sie chcialo czy nie to jadlam 9,12,15 i 18 polubilam jogurt naturalny i odkrylam ze gotowana piers to dobra sprawa. nigdy nie mialam problemu ze slodyczami czy podjadaniem pozno, wiec jakos mi szlo, w maju warzylam juz 104kg, ale nie moglam ciagle przebic tych trzech cyfry, aby je "rozmienic" na dwie...mimo oporow przed dieta Dukana widzac po znajomych rezultaty-w sumie 3znajome ktore potracily
-15kg
-25kg
-45kh
od 1 czerwca przeszlam na diete Dukana, zapelnilam lodowke tym co moge jesc(proste zasady 8typow produktow) i do dziela, juz po 5dniach bylo -20kg
aktualnie warze 95kg i dalej walcze:) nie dam sie! niechce byc slonica:)
pozdrawiam serdecznie wszystkie odchodzajce sie i trzymam kciuki
Gratuluję! Aż chce się czytać takie posty.
Dieta Dukana może nie jest dla każdego, ale sama na niej schudłam i jest naprawdę świetna, bo daje efekty i nie jest się wiecznie głodnym i złym.
Powodzenia w dalszym dukaniu.
słyszałam ze będąc na diecie Dukana TrzeBA być pod obserwacja lekarza...Niewiem no cóz ja gratuluje i trzymam za cb kciuki !!PoWodzenia:)
dzis tez ogladalam w wiadomosciach jaka to dieta dukana jest wyniszczajaca
z tym ze sklamali, nie je sie smego bialka, przeciez dania sa urozmaicone, sa ryby, rozna miesa, owoce moza, jajka, nabial, wiec jest wybor a przepisy dziewczyny wymyslaja tak wspaniale ze nie czuje sie ze to dieta.
ze droga? absolutnie, ja jestem sknera jakich malo, wiec wiesz mi ze nie pozwolilabym na rozrzutnosc, parowki z biedronki, jajka tez, pange kazdy je, to zamist smarzona to z warzywami, otreby kosztuja grosze wiec nie szukajcie argumentow przeciw odchodzaniu bo i ja tak robilam:)
co do lekarza, przeczytalam ksiazke dukana, owszem nie robi to ze mnie lekarza, ale logiczne sprawy pisza, pic duzo duzo duzo to wszystko bedzie pracowac, filtrowac i bedzie wszystko ok. poza tym znam siebie, jak narazie nie mam problemu z czym kolwiek, owszem zdazaja sie wypadki innym, ale czy nei maja sobie nic do zarzucenia ze robia cos nie tak??
ja mysle ze zawsze warto sprobowac.
pozdrawiam i zapraszam do rozmowy koelzanke ktora mialysmy wspierac
dzis tez ogladalam w wiadomosciach jaka to dieta dukana jest wyniszczajaca
z tym ze sklamali, nie je sie smego bialka, przeciez dania sa urozmaicone, sa ryby, rozna miesa, owoce moza, jajka, nabial, wiec jest wybor a przepisy dziewczyny wymyslaja tak wspaniale ze nie czuje sie ze to dieta.
ze droga? absolutnie, ja jestem sknera jakich malo, wiec wiesz mi ze nie pozwolilabym na rozrzutnosc, parowki z biedronki, jajka tez, pange kazdy je, to zamist smarzona to z warzywami, otreby kosztuja grosze wiec nie szukajcie argumentow przeciw odchodzaniu bo i ja tak robilam:)
co do lekarza, przeczytalam ksiazke dukana, owszem nie robi to ze mnie lekarza, ale logiczne sprawy pisza, pic duzo duzo duzo to wszystko bedzie pracowac, filtrowac i bedzie wszystko ok. poza tym znam siebie, jak narazie nie mam problemu z czym kolwiek, owszem zdazaja sie wypadki innym, ale czy nei maja sobie nic do zarzucenia ze robia cos nie tak??
ja mysle ze zawsze warto sprobowac.
pozdrawiam i zapraszam do rozmowy koelzanke ktora mialysmy wspierac
Też uważam, że ta dieta jest super, no i na pewno nie jest droga! Moja studencka kieszeń nie pozwala mi na rozrzuty, więc gdyby nie było mnie na nią stać, na pewno bym na niej nie była. Poza tym i tak trzeba jeść, coś kupować, a fast foody, słodycze itp. są jeszcze droższe!
Nie mogłabym żyć samymi proteinami, ludzie nie wiedzą i gadają... ![]()
Nie jest to dieta dla każdego, owszem, bo człowiek mający problem z nerkami, nie powinien jej stosować, ale pewnie osoba chora nie mogłaby być też na innej diecie ubogą w jakieś produkty. Każda dieta odchudzająca odchudza wybór produktów, zatem nie czepiajmy się. Jestem PEWNA, że więcej przyniosła pozytywnych efektów!
Witam ja też mam konkretne pytanie. czy facet może nie chcieć seksu przez to że mial kiedyś operacje na hemoroidy? czy to ma jakiś związek?
to napewno nie ma zwiazku z tematem diety:P
a nie mam pojecia czy to ma zwiazek, jest duzo innych tematow ktore o tym mowia.
co do diety to odzywajcie sie jak wam idzie, ja mam wlasnie kryzys. jestem w wadze "stalej" warzylam tyle jakies 3lata temu przez dluzszy czas i 2 tydzien waga stoi, zaczynam wymiekac w swym zapale a wedlog testy dukana zostalo mi jeszcze drugie tyle aby warzyc ile chcem...
ratujcie kolezanki
Mi też waga stoi w miejscu, poza tym kompletnie motywacja spadła... smutno mi i mam jakiś głupi stan depresyjny, czy co? Mam znowu ochotę na płatki-ciasteczka (takie co sypie się do mleka na śniadanie) Za oknem pogoda okropna, cały dzień leje i zmokłam oczywiście, ale popijam Colę Zero na zmianę z zieloną herbatą... Na kolację zjem budyń i koniec! Gdyby nie słodycze, to bym jak patyk wyglądała, bo inne produkty tak nie kuszą... ech.
no widzisz kochana, a ja nie jadlam slodyczy nadmiernie nigdy, nie mam ochoty na jedzenie na miescie, lubie warzywa, owoce, lubie sniadania, lubie obiady, kolacje tez ale nie duzo a wiec teoretycznie powinnam wygladac jak patyk, a mimo nie jedzenia slodyczy warzylam ponad 115kg!!
nie wiem czemu, troche przez ciaze, troche przez tabletki antykoncepcyjne...
mi waga sioi na 95,5kg, jestem wsciekla bo 2-3tydzien tak jest(to waga z przed 3lat ktora mialam przez jakies 2 lata) nic nie lepiej a mysle ze i gorzej chyba jest i skazowka idzie do tylu na wadze!!
ja to najchetniej zjadlabym kanapke z grubo pokrojonym chlebem, ciemnym chlebem pomidorem i sola! albo owoce, winogrona, truskawki...
tez popadam w jakas depresje, mialam sobie kupic cos w niedziele do ubrania w nagrode ze warze ponizej 100kg ale nie mialam nastroju i cala niedziele "gryzlam" a dzis...
dziwne jestem pogodna gdy chodze na spacery, gdy uda mi sie nie obiadac(chodzi mi o rzeczy dozwolone)
zauwazylam ze chudne tylko na diniach miesnych, dzis wlasnie zaczelo sie 5dni miesnych i mam nadzieje ze waga spadnie do 94kg
mimo wszystko ciagle tak daleko do tych 70kg:(
ale nie dam sie i koniec kropka!
no widzisz kochana, a ja nie jadlam slodyczy nadmiernie nigdy, nie mam ochoty na jedzenie na miescie, lubie warzywa, owoce, lubie sniadania, lubie obiady, kolacje tez ale nie duzo a wiec teoretycznie powinnam wygladac jak patyk, a mimo nie jedzenia slodyczy warzylam ponad 115kg!!
nie wiem czemu, troche przez ciaze, troche przez tabletki antykoncepcyjne...
mi waga sioi na 95,5kg, jestem wsciekla bo 2-3tydzien tak jest(to waga z przed 3lat ktora mialam przez jakies 2 lata) nic nie lepiej a mysle ze i gorzej chyba jest i skazowka idzie do tylu na wadze!!
ja to najchetniej zjadlabym kanapke z grubo pokrojonym chlebem, ciemnym chlebem pomidorem i sola! albo owoce, winogrona, truskawki...
tez popadam w jakas depresje, mialam sobie kupic cos w niedziele do ubrania w nagrode ze warze ponizej 100kg ale nie mialam nastroju i cala niedziele "gryzlam" a dzis...
dziwne jestem pogodna gdy chodze na spacery, gdy uda mi sie nie obiadac(chodzi mi o rzeczy dozwolone)
zauwazylam ze chudne tylko na diniach miesnych, dzis wlasnie zaczelo sie 5dni miesnych i mam nadzieje ze waga spadnie do 94kg
mimo wszystko ciagle tak daleko do tych 70kg:(
ale nie dam sie i koniec kropka!
Przyjmowanie dużej ilości białka powoduje u Ciebie spadek wagi - to normalne.
) Białko jest tak fajnie zbudowane, że ze 100% już 30% samo się spala poprzez trawienie, więc tak naprawdę masz do spalenia tylko 70% spożytego jedzonka.
Jedz nabiał i chude mięso na zdrowie!
wlasnie widze super przepisy ale takiegop mam lenia i jestem jakas nie do zycia przez te brak efektu, ale wytrwam, licze ze do konca miesiaca cos drgnie.
szeze mowiac zyje teraz na parowkach drobiowych z biedronki i na piersiach z kurczaka, jutro kupuje udziec z indyka ktory upioke i tak wkulko, czasem jakis jogurt...
wiem ze mozna duzo wiecej ale nie mam checi. no ale deprecha tez w koncu minie