Podróże do miejsc tajemniczych rojących się od duchów i legend - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PODRÓŻE MARZEŃ » Podróże do miejsc tajemniczych rojących się od duchów i legend

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 16 ]

1

Temat: Podróże do miejsc tajemniczych rojących się od duchów i legend

Tak jestem ciekawa czy znacie jakieś straszne, nawiedzone miejsca owiane legendami. Podzielmy się informacjami smile

Ja  znam jedno szczególne miejsce. Zamek w Gosławicach, tak jak każda stara siedziba ma swojego ducha, swoją legendę. W latach 1757-1764 ducha zmarłego wiele lat wcześniej domniemanego właściciela Gosławic Konstantego Lubrańskiego widziało kilku gości zamkowych oraz miejscowy proboszcz Andrzej Liszkowski. Temu ostatniemu duch ukazał się pierwszy raz na drodze do Lichenia a później kilka razy na plebanii. Duch Konstantego Lubrańskiego wyjaśnił, że pokutuje za krzywdy, które wyrządził mansjonarzom gosławickim. Pozbawił ich dochodów, ziemi, ogrodów, domu, który kazał wyburzyć. Życie strawił na hulankach. Po śmierci pojawiał się w towarzystwie diabłów i swoich kompanów oraz sukcesorów, którzy nie naprawili szkód wyrządzonych mansjonarzom. Za karę dosiadał smoka z łbem wieprza zionącym ogniem na najeżonym ognistymi kolcami siodle. Sprawą zjawy zajęła się specjalna komisja powołana przez arcybiskupa gnieźnieńskiego, która w 1765 roku nie odrzuciła możliwości ukazywania się ducha. Czy duch Konstantego Lubrańskiego jeszcze pojawia się w zamku? Słyszano, że straszył robotników zatrudnionych przy rewaloryzacji zamku. Ale nikt nie wie jak było naprawdę ...

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Vausti (2008-12-07 14:28:25)

Odp: Podróże do miejsc tajemniczych rojących się od duchów i legend

Ja polecam wyprawę do Mosznej na Śląsku. Jest tam wspaniały zamek, zupełnie jak z filmów disneyowskich, należący kiedyś do bogatej rodziny niemieckiej von Tiele-Wincklerów. Dzisiaj ta urocza, o koronkowych wykończeniach, w  stylu eklektycznym budowla, to Ośrodek Leczenia Nerwic. Ma w sobie coś zadziwiającego, zaskakuje ogromem i fantazją. Jest obiektem, który trudno jednoznacznie zakwalifikować, ponieważ jest zabytkiem architektonicznym, chociaż ma tylko 100 lat. Dla badaczy historii architektury Sląska, zamek jest nierozwiazaną zagadką osoby architekta oraz idei budowlanej Franza Tiele - Wincklera. Dla ludzi praktycznych jest to jeden z niewielu w Polsce "żywych" zabytków. Dla wszystkich przybywających gości, Moszna to miejsce zdumiewające rozmachem i oryginalnoscią pomysłu architektonicznego o tajemniczej historii.

http://img254.imageshack.us/img254/4291/mosznaor5.jpg

Początki tej budowli to prawdopodobnie połowa wieku XVII. Częśc środkowa, to dawny pałac barokowy, który w roku 1896 prawie doszczętnie spłonął.W tym samym roku odbudowany w pierwotnym kształcie. Do roku 1900 powstała najbardziej okazała częsć wschodnia w stylu neogotyckim, a w latach 1912 - 1914 dobudowane zostało, w stylu neorenesansowym, skrzydło zachodnie.
Zamek posiada ogółem 365 pomieszczeń i 99 wież i wieżyczek.

http://img505.imageshack.us/img505/431/zamekmoszna6ad8.jpg

Jak na zamek przystało, posiada on swojego ducha. Legenda mówi, o nieszczęśliwej dziewczynie zamkniętej w wieży przez złego rycerza. Podobno można ją spotkać czasami płaczącą na parkowych alejkach ...

Zamek Moszna posiada również przepiękny - około 100 ha park w stylu krajobrazowym. Do parku prowadzi aleja lipowa, po obu stronach której znajdują się kanały wodne. Zespół pałacowo-parkowy w Mosznej jest najcenniejszym tego typu założeniem w województwie opolskim. W parku znajduje się m.in. urocza Wyspa Wielkanocna, na którą prowadzi chiński mostek.

http://img181.imageshack.us/img181/9466/ogrodekbd7.jpg

Wiele tracimy wskutek tego, że przedwcześnie uznajemy coś za stracone.

? Johann Wolfgang Goethe

3

Odp: Podróże do miejsc tajemniczych rojących się od duchów i legend

Na pewno takim miejscem jest Stonehenge...znany z brytyjskich kamiennych kręgów.
Miejsce owiane legendą.
Dla wielu jest archetypem tajemnic przeszłości.
Stonehenge jest zawsze pełne turystów i niektórzy mówią, że z tego powodu energie miejsca są zakłócone.
Ja jednak radzę odwiedzić Stonehenge...lepiej nawiązać osobisty kontakt z energiami i duchami tego miejsca...usiąść spokojnie na trawie lub na ławce i wyobrazić sobie, że jest się w środku kręgu i być otwartym na energie, które dochodzą tam od dołu i od góry;)

http://img216.imageshack.us/img216/9166/stonewn5.jpg

Być jak płynąca rzeka...

4

Odp: Podróże do miejsc tajemniczych rojących się od duchów i legend

Myślę, ze warty zwiedzenia jest ... Wawel smile Pewnie wiele z Was miało okazję go zwiedzić czy podczas jakichś własnych wypraw czy też podczas "okolicznościowych" tudzież "szkolnych " wycieczek. Niemniej niewiele osób wie, iż to właśnie na Wawelu znajduje się tajemniczy i legendarny CZAKRAM. Według hinduistycznej filozofii, na kuli ziemskiej znajduje się siedem energetycznych centrów, dających niezwykłą moc. Są to czakramy - gruczoły ziemi. Odpowiadają one siedmiu energetycznym punktom naszego ciała, noszących nazwę czakra. W 1959 r. pewien Hindus zwiedzał Wawel i zapytany, co by o tym miejscu wiedział z tradycji rodzinnej, odrzekł, że tutaj zawędrować miał przed wiekami prowadzony intuicją do świętego miejsca jeden ze świętych riszi, wielkich nauczycieli (guru). Owi riszi spisali święte księgi Wedy, co w sanskrycie oznacza "objawienie". Na nich opiera się filozofia czakramów - skupisk skoncentrowanej energii pochodzącej z kosmosu i z ziemi. W zasięgu tej energii, a przede wszystkim w centralnym źródle czakramu, gdzie jest ona najbardziej skuteczna, życie ludzkie, tak pod względem fizycznym jak i psychicznym rozwija się optymalnie.Kamień ów ma być dla wtajemniczonych źródłem niebywałej mocy, dającej niezwykłą siłę duchową. Czakram ma wibrację, pulsującą energią napromieniowania kosmicznego. Wibracja ta wydziela specjalną aurę magnetyczną, mającą niezwykłe właściwości oddziaływania na otoczenie.

http://img513.imageshack.us/img513/4668/wawelhy7.jpg

Aby odczuć zbawienny wpływ czakramu wystarczy stanąć przy murze, koło krypty św. Gereona i wyobrazić sobie, że przez stopy od świętego kamienia wchodzi uzdrawiająca energia, która stopniowo wypełnia nasze wszystkie komórki, wypychając do góry złe trucizny, znajdujące się w naszym ciele. W końcu, jak już siła energetyczna dojdzie do głowy to jak wierzą Hindusi  całe zło wydostaje się z głowy na zewnątrz jak czarny dym z komina parowozu, najlepiej z energicznym "pufnięciem". Zostajemy oczyszczeni ze zła i naenergetyzowani dobrem.Można sobie w ten sposób wyobrazić usunięcie dokuczliwych chorób i wypełnienie organizmu energią uzdrawiającą. Według radiestetów w rejonie świętego kamienia występuje wyjątkowo korzystna jonizacja ujemna. Nawet krótkie przebywanie w jej zasięgu przynosi uczucie odprężenia i wypoczynku. Ktoś znerwicowany może pozbyć się nadmiaru chorobliwej energii czy lęków i przyjąć siły uspokajające. Wszystko zależy, co w czasie takiej medytacji chcemy uzyskać.Ponadto u niektórych osób wzmaga wizje, których rodzaj jest uzależniony od sposobu zadawania pytań i rozluźnienia - wtedy wizje są przypadkowe, mogą mieć charakter twórczy. Obserwatorzy odczuwali różne objawy, przykładowo pocenie się, mrowienie czy nagły przypływ energii, dlatego też poza zmierzeniem ciśnienia trudno zweryfikować badania. Ze względu na moc czakramu, od wielu lat na Wawel przybywają ludzie, aby skorzystać z energii i napromieniować się pozytywnie lub nawet wyleczyć z wielu chorób.

Wiele tracimy wskutek tego, że przedwcześnie uznajemy coś za stracone.

? Johann Wolfgang Goethe

5

Odp: Podróże do miejsc tajemniczych rojących się od duchów i legend

W kórnickim zamku, w sali jadalnej wisi portret Teofili z Działyńskich Szołdrskiej-Potulickiej.  Teofila Działyńska była córką Zygmunta Działyńskiego (właściciela Kórnika) i Teresy z Tarłów. Kiedy miała 7 lat, zmarł jej ojciec, a w wieku 11 lat po śmierci matki została sierotą. O jej dzieciństwie i młodości brak szczegółowych informacji i nie wiadomo, gdzie spędziła następne 7 lat do zawarcia małżeństwa.
Teofila z Działyńskich Szołdrska-Potulicka, właścicielka zamku kórnickiego w II poł. XVIII w., była osobą nieprzeciętną i wszechstronnie wykształconą. Niezbyt udane jej dwa małżeńtwa sprawiły, że poświęciła się głównie działalności gospodarczej, m.in przebudowała zamek, nadając mu cechy barokowe, założyła park francuski.Pomimo niezaprzeczalnych zasług dla rozwoju Kórnika Teofilę już za życia zaczęły otaczać niepokojące opowieści. Szerzyły się plotki, że wdowa utrzymuje niemoralne stosunki z mężczyznami, w tym proboszczem katolickim z Kórnika i pastorem luterańskim z Bnina.Prawdopodobnie legenda o "Białej Damie" wzięła początek z częstych wieczornych spacerów Teofili. Cierpiała ona na uciążliwą migrenę i aby ulżyć swoim dolegliwościom chętnie spędzała czas w założonym przez siebie parku. Legenda mówi, że podobno Teofila zwana "Białą Damą", schodzi nocą z portretu i podtrzymując dłońmi zwiewną białą szatę udaje się do parku, gdzie czeka na nią jeździec na karym koniu. Wędrują wspólnie po tonących w mroku alejkach, by zniknąć z pianiem pierwszego kura. Nie opodal zamku kórnickiego znajdował się średniowieczny zameczek myśliwski, w podziemiach którego zostały podobno ukryte ogromne bogactwa, przez ostatnich jego właścicieli - rodzinę Górków. Skarby te przejęły we władanie złe duchy, nie pozwalając nikomu do nich dotrzeć. Znana ze swojej gospodarności i dbałości o okoliczną ludność, Teofila rozkazała rozebrać ruiny zameczku aż do fundamentów. Mieszkańcy Kórnika z uzyskanej cegły mogli postawić w swoich domach murowane kominy, zabezpieczające domostwa przed pożarami. Złe moce zemściły się za to na Teofili każąc ją, błądzeniem po parku do czasu gdy odkryte zostaną stare skarby Górków. Wówczas dopiero straci władzę nad Teofilą moc diabelska.

6

Odp: Podróże do miejsc tajemniczych rojących się od duchów i legend

Ja polecam Wam Zamek Czocha, który wzniesiono z inicjatywy króla czeskiego Wacława Położony jest malowniczo na wzgórzu w dolinie rzeki Kwisy. W XVI wieku został przebudowany ze średniowiecznej warowni obronnej na okazałą rezydencję renesansową. Wielki pożar z 1793 roku zniszczył cześć budowli. Długo musiano czekać na powrót do dawnej świetności. Dopiero w 1909 roku zamek nabywa drezdeński przemysłowiec Ernest Gütschow, który powierza wykonanie przebudowy i modernizacji całego obiektu znanemu w ówczesnej Europie architektowi Bodo Ebhardtowi, dzięki któremu Czocha stała się jednym z najpiękniejszych zabytków Dolnego Śląska. Twierdza stała się sławna dopiero po przejściu do rąk Gűtschowa w 1909 roku. Zapłacił za nią 1,5 mln marek. Zlecił pracę nad warownią Bodowi Ebhardtowi, który był jednym z najznamienitszych architektów tamtych czasów. Styl pracy Ebhardta był dość nietypowy. W miejscu, gdzie chciał postawić wieżyczkę lub bramę stawiał makietę naturalnej wielkości. Powstała wtedy okazała sypialnia w gotyckim stylu, z wielkim łożem z baldachimem, piękna łazienką i garderobą z gigantycznymi lustrami Dzięki niemu w zamku znalazło się w zamku wiele skarbów, między innymi obrazy, broń, wyroby snycerskie.

Podczas wojny w skarbcu przechowywano złoto i insygnia carów rosyjskich.Powstało wiele skrytek i tajnych przejść, np. Jedna ze ścian sali rycerskiej ma połączenie z małą klatka schodową, w bibliotece jeden z regałów lekko wysuwa się przed inne - tam też jest tajne przejście. Tuż po wojnie został odkryty schowek z sejfem pełnym dzieł sztuki i złota. Niestety skarb został skradziony

Jednak zamek nadal kryje wiele tajemnic. W czasie II wojny światowej sprzątaczka widziała salę z podłogą ze szkła. Pod nią znajdowało się akwarium. Nadal nie wiadomo co działo się w czosze pomiędzy rokiem 1939 a 1945. Być może właśnie wtedy zamaskowano wejścia do nieznanych dziś części zamku. Nie wiadomo chociażby, jak dojść do piwnicy leżącej kilka pięter pod sypialnią. Legendy mówi, że  jeden z właścicieli zamku wykorzystywał ją, żeby zaraz po nocy poślubnej pozbywać się kolejnych żon...

7

Odp: Podróże do miejsc tajemniczych rojących się od duchów i legend

Zamek w Olsztynie

Duch Maćka Borkowica. Jego duch krąży po zamku gdy nadchodzi mrok. Wtedy na szczycie okrągłej wieży ukazuje się widmo barczystego mężczyzny, który straszy, brzęczy kajdanami i przeklina swój los, złorzecząc królowi, który skazał go na męki. Znika głównie przed północą.
Inną zjawą, która ukazuje się na murach zamku jest postać starszego szlachcica o siwych włosach. Wiąże się ją z tragiczną postacią Kaspra Karlińskiego. Po śmierci snuje się jego zjawa po murach zamku. Podobno w pewne wieczory można usłyszeć krzyk matki i płacz dziecka. A wysoka postać szlachcica zatrzymuje się w miejscu, w którym żołdacy Maksymiliana nieśli małego Karlińskiego. Trwa w bezruchu i rozpływa się jak mgła.
Kolejna historia jest o ubogim chłopcu, który pasł bydło w pobliżu ruin zamku. Źli koledzy wrzucili mu czapkę do podziemnego lochu. Chłopiec zszedł do podziemi by wydostać czapkę. Wtedy w czeluściach zauważył czarnego psa, który pilnował ukrytych tam skarbów. Pies przemówił ludzkim głosem i napełnił czapkę chłopca złotem. Szczęśliwy wydostał się na powierzchnię. Inny chłopiec, zazdroszcząc mu tego skarbu, kazał wrzucić do lochu swoją czapkę. Poszedł po nią, ale już nigdy nie wrócił na powierzchnię. Zginął w podziemiach, a jego duch błąka się w pobliżu lochu.
Na górze zamkowej ukazywała się kiedyś królowa Jadwiga przebrana w wiejską dziewczynę. Rozmawiała ona z ludźmi i kazała szukać skarbów w jaskiniach Sokolich Gór. Ale nikt tych skarbów nie odnalazł, bo wejścia do nich strzegły duchy i upiory. Pewnego dnia przyjechał nieznajomy człowiek, pytając o królową Jadwigę. Ludzie pokazali mu drogę na górę zamkową. Nieznajomy udał się tam, ale przepadł bez wieści. Wkrótce potem przejeżdżał tamtędy ksiądz ze Zrębic. Rozmawiał ponoć z widmem królowej, ale nikt nie wie o czym. Od tej chwili królowa Jadwiga więcej się już nie pokazała.
Ostatnia historia: W zamku pochowano młodego szlachcica. Ojciec koniecznie chciał oddać go do klasztoru, ale młodzieńca pociągał świat przygód, miłości i wojaczki. Sprzeciwiając się woli ojca, ukradł więc pewną część pieniędzy i kosztowności, z którymi wyruszył w świat. Pojmano go w okolicach Olsztyna. Stawiał opór, został ranny i zmarł z upływu krwi. W zamku podobno do dziś słychać brzęk pieniędzy, które ranny miał zaszyte w szatach.

'Każdą sekundę mojego życia nazywam Twoim imieniem, bez Ciebie moja dziecino świat dla mnie nie istnieje.'

8

Odp: Podróże do miejsc tajemniczych rojących się od duchów i legend

Zamek w Niedzicy.
Niezwykle urzekajace miejsce, podobno straszy, akurat jak ja bylam nic takiego sie nie stało, ale z opowiadan znajomych ktorzy tam byli naprawde cos w tym jest.

9 Ostatnio edytowany przez dzieckostulecia (2009-06-06 09:01:29)

Odp: Podróże do miejsc tajemniczych rojących się od duchów i legend

Impresja : Ja mieszkam w Olsztynie i to w centrum miasta i praktycznie często przechodze przez zamek lub na nim jestem , ale w życiu się z czymś takim nie spotkałam więc uważam że ktoś se jaja zrobił , bo coś takiego nie istanieje .
Tak poza tym tam mieszkał Mikołaj Kopernik a nie Maćko Borkowic .
A ten chłopiec nie mógł być koło ruin zamku bo ten zamek ma ponad 400 lat i nie ma tam żadnych ruin a ponad to w świetnym jest stanie .;; ]
Masz rację słychać brzdęk piniędzy '' gdzies'' , a te ''gdzieś'' to jest w sklepie z pamiątkami ,lub  przy kasie , jak się bilet kupuje .; ]
Pozdrawiam Lilo ; *

10

Odp: Podróże do miejsc tajemniczych rojących się od duchów i legend
dzieckostulecia napisał/a:

Impresja : Ja mieszkam w Olsztynie i to w centrum miasta i praktycznie często przechodze przez zamek lub na nim jestem , ale w życiu się z czymś takim nie spotkałam więc uważam że ktoś se jaja zrobił , bo coś takiego nie istanieje .
Tak poza tym tam mieszkał Mikołaj Kopernik a nie Maćko Borkowic .
A ten chłopiec nie mógł być koło ruin zamku bo ten zamek ma ponad 400 lat i nie ma tam żadnych ruin a ponad to w świetnym jest stanie .;; ]
Masz rację słychać brzdęk piniędzy '' gdzies'' , a te ''gdzieś'' to jest w sklepie z pamiątkami ,lub  przy kasie , jak się bilet kupuje .; ]
Pozdrawiam Lilo ; *

Moze mówicie o innym Olsztynie tongue Bo jest Olsztyn na Mazurach i kolo Czestochowy big_smile i w obu tych miejscowosciach sa zamki tongue Podejrzewam, ze poprzedniczka mowila o Olsztynie k.Czestochowy, bo tam faktycznie sa tylko ruiny zamku wink

Ja ostatnio bylam na grillu z okazji urodzin kolegi, i kiedy wszyscy byli juz "weseli" postanowilismy jechac do opuszczonego szpitala psychiatrycznego, gdzie podobno straszy. Zawsze fascynowaly mnie takie "przygody", wiec weszlam tam jako pierwsza. Prowadzilam grupe i wszystko wydawalo sie byc normalne. Dopiero gdy wchodzilismy po schodach okno zamknelo sie z wielkim impetem i wpadla przez nie cegla...Wiatr nie mogl bo zamknac, bo po 1 wiatru nie bylo a po 2 okno bylo zamykane tak jak kazde normalne okno od wewnatrz do zewnatrz,no i jeszcze skladalo sie z 2 czesci, ktore zamknely sie w tym samym czasie. Co do cegly to nikt jej raczej tam nie mogl wrzucic, bo okno bylo na wysokosci 2 pietra. Ciekawe przezycie smile

Bo mój cały świat jest dla Ciebie-a Ty jesteś mi  światem...  <3

11

Odp: Podróże do miejsc tajemniczych rojących się od duchów i legend

masz racje .xd

ja przeżyłam coś podobnego tylko że w przedszkolu dla upośledzonych dzieci.
I zobaczyłam coś czego nigdy nie zapomne .; ]

12

Odp: Podróże do miejsc tajemniczych rojących się od duchów i legend

Ja proponuję wszystkim przepiękny region autonomiczny we Włoszech Valle d Aosta. Mało znany i nie doceniany w Polsce zakątek. Niewielu wie, że Papież umiłował te okolice. Z  jego rezydencji rozpościerał się piękny widok na Mont Blanck. Polecam.

13

Odp: Podróże do miejsc tajemniczych rojących się od duchów i legend

Niedaleko wsi Nowosady koło Zabłudowa, w rejonach Białegostoku jest lasek zwany ?kudra? Podobno nikt z miejscowych nie chodzi tam na grzyby, a gdy ktoś się odważy, to odczuwa nawet zawroty głowy, ma wrażenie, że ktoś go obserwuje. Mówią, że miejsce jest nawiedzone i nikt tam nie chodzi!

"Nie bój się, uwierz w siebie, masz już wszystko, poczuj więc, że przed tobą cała przyszłość, przecież wiesz"
"Trzeba przecież kochać coś, by żyć. Mieć gdzieś jakiś własny ląd choćby o te dziesięć godzin stąd"

14

Odp: Podróże do miejsc tajemniczych rojących się od duchów i legend

Ja z całego serca polecam Jurę Krakowsko-Częstochowską i stare zamki, ruiny. Ogrodzieniec słynie z opowieści o duchach.

15

Odp: Podróże do miejsc tajemniczych rojących się od duchów i legend

Kolejny, jaki znalazłam i zaciekawił mnie to Opuszczony Szpital Psychiatryczny w Owińsku w województwie wielkopolskim.
"Szpital powstał w 1838 r., jako pierwsza tego typu placówka w województwie. Po wybuchu II wojny wtargnęli tu Niemcy, był to początek tragicznych wydarzeń, które sprawiły, że po dziś dzień błąkają się tu cierpiące dusze.
Niemieccy żołnierze masowo mordowali pacjentów w ramach akcji T4. Byli im potrzebni jeńcy do pracy, a chorzy nie nadawali się do pełnienia takich funkcji. Dorośli byli rozstrzeliwani miejscu i pochowani w okolicznych lasach. Dzieci przewieziono do Fortu VII w Poznaniu, gdzie był pierwszy na terenie Polski hitlerowski obóz koncentracyjny. 11 listopada 1939 r. wszystkie chore dzieci zamordowano.
Opuszczony budynek szpitala psychiatrycz­ne­go od lat budzi skrajne emocje mieszkańców okolicy. Nie brakuje osób, które widziały przemykające w dali dziecięce postaci i słyszały nieziemskie odgłosy. Paranormalne zjawiska nasilają się w listopadzie, w rocznicę masowej egzekucji. Mieszkańcy twierdzą, że ciągle w okolicy przepalają się żarówki. Dlaczego? Nie ma na to racjonalnej odpowiedzi." (źródło: stronka na fb)

"Nie bój się, uwierz w siebie, masz już wszystko, poczuj więc, że przed tobą cała przyszłość, przecież wiesz"
"Trzeba przecież kochać coś, by żyć. Mieć gdzieś jakiś własny ląd choćby o te dziesięć godzin stąd"

16

Odp: Podróże do miejsc tajemniczych rojących się od duchów i legend

Zamek w Kórniku, gdzie prawdopodobnie straszy Biała dama, zamek w Malborku, las w Witkowicach, prawie jak z Blair Witch Project.. jest wiele miejsc w Polsce, które są "nawiedzone" :-) dobry pomysł na podróż takim szlakiem duchów na wakacje, np. :-) Jeśli cię to interesuje i jesteś bardzo odważna:-)

Posty [ 16 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PODRÓŻE MARZEŃ » Podróże do miejsc tajemniczych rojących się od duchów i legend

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021