Samotne podróże. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PODRÓŻE MARZEŃ » Samotne podróże.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 38 ]

Temat: Samotne podróże.

Są tu jakieś kobiety, które podróżują samotnie? Nie chodzi mi o bliższe rejony ale o bardziej odległe "wyprawy", wiem że na wczasach będzie drożej i w sumie w pojedynkę nie ma za dużo do roboty, o ile w dzień można wyjść i przejść sie po mieście, o tyle wieczorami zostaje picie w samotności wink Może wycieczki objazdowe będą dobrym rozwiązaniem?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Samotne podróże.

Jeśli samotne podróże to tylko na wycieczki objazdowe. Jestem fanką takiego spędzania czasu i jest mnóstwo ludzi jeżdżących samotnie. W grupie "objazdowej" zawsze poznasz inne osoby, bo pojawiają się nowe przeżycia i tematy do rozmów. Sama wiem, że w ten sposób zawiązało się wiele znajomości, które trwają po dziś a osoby samotne poznały na takich wycieczkach dzisiejszych przyjaciół w podróży..

3

Odp: Samotne podróże.

Wycieczki objazdowe smile Poza tym na tego typu wycieczkach zazwyczaj są też inne osoby jadące same, więc jest okazja na nawiązanie kontaktu, wspólne rozmowy.

4

Odp: Samotne podróże.

Ja nie wyobrażam sobie jechać samotnie. Lubię mieć ludzi wokół, choc jeną osobę podczas jakiejkolwiek podróży. Wtedy jest o wiele raźniej smile

5 Ostatnio edytowany przez Husky (2016-12-24 13:51:24)

Odp: Samotne podróże.

UWIELBIAM samotne wyprawy!:)
Podróżowałam w ten sposób po wielu krajach w Europie zmieniając miasta co parę dni. Moja współlokatorka objechała w ten sposób kawał Azji i ma podobne doświadczenia.
Tylko dla mnie podróżowanie to głównie zwiedzanie, rysowanie, poznawanie historii i sztuki danych obszarów, więc nie potrzebuję do tego drugiej osoby (wręcz by przeszkadzała:P)
Z drugiej strony paradoksalnie wieczory rzadko kiedy spędzam sama. Zawsze kogoś poznaję i jeszcze nigdy nie przytrafiło mi się przez to coś złego. Zwyczajnie wchodzisz do knajpy siadasz sobie sama i zaraz wyczaja cię grupa ludzi i zaprasza, żebyś posiedziała z nimi. Mnóstwo fajnych znajomości zawarłam w ten sposób.
Z resztą w Polsce też jak ze znajomymi widzimy wieczorem zagubionego obcokrajowca to od razu zagadujemy i jak chce, to gdzieś go ze sobą zabieramy;)
W ciągu dnia też jak ludzie widzą, że zwiedzam sobie coś sama ze szkicownikiem to często zagadują.
Sama również lubię sobie zaczepić osoby pracujące w danym miejscu, zapytać jak tam dzień i czy coś w ich mieście jest fajnego do zobaczenia - z reguły są to bardzo fajne rozmowy.

Tak więc samotne podróże wcale nie są takie "samotne", za to dają duże poczucie wolności. Polecam;)

6

Odp: Samotne podróże.

najchętniej zaszyłabym się na kilka tygodni w ustronnym miejscu bez ludzi, bez problemów...

7

Odp: Samotne podróże.

Nie jestem kobietą ani też nie jestem pewien czy mówimy o takich samych nie wiem jak to nazwać...wycieczkach, wyprawach, wypadach, przygodach? Ale się wtrącę. wink

W zeszłym roku przez około 2-2,5 tygodnia podróżowałem po Polsce. Samemu. W największym skrócie wyglądało to tak, że zaplanowałem sobie 'mniej więcej' (a i tak podróż zweryfikowała plany co niewątpliwie miało swoje plusy bo np: miałem okazję spotkać ludzi czy przeżyć sytuacje, których bym raczej nie miał okazji zaliczyć gdybym poszedł pierwotnym tropem) trasę i...ruszyłem. Miałem ze sobą jedynie jeden stosunkowo duży plecak turystyczny, śpiwór, karimatę i podstawowe rzeczy na te 2 tygodnie tripa.

Co do samej trasy to jak mówiłem - wiedziałem tylko gdzie mniej więcej chciałbym wpaść i na ile (średnio byłem w jednym mieście/miejscowości 1 dobę, sporadycznie 2). Do miejsca początkowego podróży dobiłem się pociągiem a potem...potem jeździłem pociągami, SKMkami, część przeszedłem piechotą, złapałem kilka autostopów (o dziwo - albo miałem farta albo to naprawdę jest takie proste, jeden autostop sam mi się zatrzymał gdy szedłem poboczem), były też busy, komunikacja miejsca...no co się dało praktycznie. wink Co do noclegu...może i to było z jednej strony głupie, może nie...nie mnie oceniać ale NIE żałuję. wink Bo spałem w najprzeróżniejszych miejscach. Od terenów kościelnych, schronisk młodzieżowych o różnych ale zbliżonych standardach poprzez kwaterę prywatną na jednej nocce na plaży kończąc. A nie, przepraszam. Chyba najciekawszym noclegiem a na pewno jednym z ciekawszych był nocleg...u gospodarza, do którego wszedłem i zwyczajnie zapytałem o nocleg - miałem swoją karimatę i śpiwór więc wystarczyłby mi kawałek trawy a swojski gospodarz (po poczęstunku kawą i okazjonalnym papierosem - ciężko było odmówić wink oraz parugodzinnej rozmowie na świeżym powietrzu dał mi ogrodową altankę na nocleg z kanapą i prądem. big_smile

A nie - spałem jeszcze szkole na jakimś krańcu świata wink gdzie (jak mniemam) rezydowałem tylko ja. Ciekawe uczucie. Szkoła na czas wakacji została przemianowana na swoiste schronisko dla turystów i grup.

Także...przygód było co niemiara, jest i będzie co wspominać, ewentualne płatne noclegi planowałem zawsze góra 1-2 dni przed (i to w sezonie) i...być może miałem farta ale jakoś udało mi się przetrwać i wrócić w jednym kawałku do domu. Oczywiście był też czas na jedzenie, odpoczynek, swoiste zwiedzanie, szwędanie się po obcych miastach i miasteczkach i inne atrakcje. Generalnie wbrew temu co się o nas Polakach mówi my jesteśmy całkiem pomocni i jeżeli szukamy pomocy w obcym mieście to na bank ktoś nam pomoże. A że najczęściej słyszymy o tych złych tudzież fatalnych przypadkach...

W każdym razie - jak ktoś ma trochę rozumu i ochotę na przygodę - polecam jak najbardziej. Oczywiście warto zawsze mieć plan B, warto też mimo wszystko mieć coś do samoobrony (gaz, cokolwiek co pomoże w bezpośredniej konfrontacji) bo różnie bywa ale...strach nie może być silniejszy. Wiem sam po sobie po tym tripie, że nie ma takich rzeczy, której człowiek w stanie konieczności NIE jest w stanie zrobić. To taki trochę powrót do pierwotnych instynktów i konieczności kombinowania i szukania by...może nie tyle przeżyć co sobie poradzić.

No i po tym wyjeździe wiem też, że spakowałem się całkiem zgrabnie bo mój plecak ze wszystkim ważył około 12-13kg + ewentualne drobne jedzenie jakie kupowałem na bieżąco + woda.

*** Ojciec jest dla ciebie uosobieniem Boga. A jeśli nie znasz swojego ojca, jeśli twój ojciec dał nogę albo nigdy nie ma go w domu, to jakie jest twoje wyobrażenie o Bogu? *** You never know how strong you are until being strong is the only choice You have. ***

8

Odp: Samotne podróże.
QawieraM napisał/a:

najchętniej zaszyłabym się na kilka tygodni w ustronnym miejscu bez ludzi, bez problemów...


Też czasem mam  ochotę na takie samotne podróże.

9

Odp: Samotne podróże.
Maniuśka napisał/a:

Ja nie wyobrażam sobie jechać samotnie. Lubię mieć ludzi wokół

Coś w tym jest. Zdarzyło mi się raz wyjechać samej, na Maltę. Był to wyjazd biznesowy i nie bardzo miałam jak zabrać kogokolwiek. Dopiero wówczas zrozumiałam, że nie jestem w stanie tak funkcjonować. O ile rozumiem ludzi, którzy lubią i podróżują sami, tak dla mnie cała frajda jakoś tak znika...

10

Odp: Samotne podróże.

Samotne podróże mogą być bardzo spoko. wink Dowód macie nieco wyżej. big_smile

*** Ojciec jest dla ciebie uosobieniem Boga. A jeśli nie znasz swojego ojca, jeśli twój ojciec dał nogę albo nigdy nie ma go w domu, to jakie jest twoje wyobrażenie o Bogu? *** You never know how strong you are until being strong is the only choice You have. ***

11

Odp: Samotne podróże.

Samotne podróże są fajne, ale to może dlatego, że po drodze zawsze spotykam kogoś ciekawego i nigdy nie brakuje mi towarzystwa. Nie ma co się bać ludzi smile

[tu był nieregulaminowy link - usunięte przez moderację]

12 Ostatnio edytowany przez lukas25 (2017-02-12 22:30:51)

Odp: Samotne podróże.
maybelater:* napisał/a:

Są tu jakieś kobiety, które podróżują samotnie? Nie chodzi mi o bliższe rejony ale o bardziej odległe "wyprawy", wiem że na wczasach będzie drożej i w sumie w pojedynkę nie ma za dużo do roboty, o ile w dzień można wyjść i przejść sie po mieście, o tyle wieczorami zostaje picie w samotności wink Może wycieczki objazdowe będą dobrym rozwiązaniem?

Ja podróżowałem samotnie w te wakacje. To była dość długa wyprawa, bo na miesiąc i to w dodatku na innym kontynencie. Mogę powiedzieć tylko tyle, że jeśli nie poznasz ludzi na miejscu to będzie Cię ogarniać pustka i poczucie, że mogłabyś ten czas spędzać z innymi optymistami podróży.
Możesz zawsze pomyśleć o tym, aby poznać kogoś przez "coachsurfing" i nawet zatrzymać się u niego za free.

Istnieją też grupy na facebooku, gdzie można znaleźć partnerów do podróży. "Chętnie na podróż", "Podróżnik/Podróżniczka poszukiwani", "NO-mads, a life of cheap/free travel".
Np. we wrześniu po Stanach Zjednoczonych i Kanadzie podróżuje dużo osób (z Polski i nie tylko), bo wtedy kończy im się tymczasowa praca na programie work and travel lub Campie. Możliwości jest wiele i nie muszą to być od razu wycieczki objazdowe, które są droższe, niż wypad organizowany indywidualnie.

Jeśli masz jakieś wycieczkowe plany, możesz napisać do mnie. Kto wie? Może wybierzemy się gdzieś razem lub jakąś większą grupką osób, które to czytają? smile

Nie mówię, że podróżowanie w pojedynkę jest złe, ale na pewno nie jest to rozwiązanie dla wszystkich smile

The brain controls every muscle in the body, except for the heart. That, my love, has a mind of its own.

13

Odp: Samotne podróże.
miska919 napisał/a:

Samotne podróże są fajne, ale to może dlatego, że po drodze zawsze spotykam kogoś ciekawego i nigdy nie brakuje mi towarzystwa. Nie ma co się bać ludzi smile

To jest właśnie ten czynnik nr. 1 - otwartość, ciepło, taka siła przyciągania.
Poznałam kobietę, która lubi jeździć sama, bo dosłownie, gdzie tylko się obróci, od razu kogoś poznaje. To magiczne zjawisko w moich oczach i ciężko na podstawie jego generalizować.

14

Odp: Samotne podróże.

Miesiąc temu zaliczyłam swój pierwszy zagraniczny wyjazd kompletnie sama- 3 dni w stolicy Hiszpanii. Nie ukrywam iż bardzo mi się podobało , sama sobie organizowałam czas oraz plan dnia -nikt nie marudził w stylu ''jestem głodny, zjedzmy coś teraz'',''nie podoba mi się w tej knajpie'', ''gdzie jest toaleta'', ''ja biorę łóżko od okna z widokiem...'' etc, co wielokrotnie przerabiałam podczas wypadów z rodziną czy znajomymi.
Bardzo podoba mi się podejście Husky do tematu - tak samo nigdy nie miałam problemu by samemu zjeść w restauracji czy wypić drinka w barze gdyż zazwyczaj ludzie byli bardzo ciekawscy w pozytywnym sensie (nie znam hiszpańskiego, porozumiewałam się tylko po angielsku co czasem prowadziło do śmiesznych sytuacji).

15

Odp: Samotne podróże.

Ktoś tu ma jakieś większe niż ja doświadczenie w podróży stopem (w tym także poza granicami naszego kraju)? Byłbym wdzięczny za jakieś opinie. smile

*** Ojciec jest dla ciebie uosobieniem Boga. A jeśli nie znasz swojego ojca, jeśli twój ojciec dał nogę albo nigdy nie ma go w domu, to jakie jest twoje wyobrażenie o Bogu? *** You never know how strong you are until being strong is the only choice You have. ***

16

Odp: Samotne podróże.
Metyl napisał/a:

Ktoś tu ma jakieś większe niż ja doświadczenie w podróży stopem (w tym także poza granicami naszego kraju)? Byłbym wdzięczny za jakieś opinie. smile

w Wielkiej Brytanii (zwłaszcza Szkocji) słyszałam opinie od znajomych tubylców   iż jest to bardzo bezpieczny sposób podróżowania .

17

Odp: Samotne podróże.

Jeżeli mi się uda to w tym roku chciałbym przynajmniej częściowo zaliczyć tak partię mojej trasy w Polsce i Czechach. Po ostatnich wakacjach (opisane w wielkim skrócie wyżej) mam ochotę na więcej. big_smile

*** Ojciec jest dla ciebie uosobieniem Boga. A jeśli nie znasz swojego ojca, jeśli twój ojciec dał nogę albo nigdy nie ma go w domu, to jakie jest twoje wyobrażenie o Bogu? *** You never know how strong you are until being strong is the only choice You have. ***

18

Odp: Samotne podróże.
Metyl napisał/a:

Jeżeli mi się uda to w tym roku chciałbym przynajmniej częściowo zaliczyć tak partię mojej trasy w Polsce i Czechach. Po ostatnich wakacjach (opisane w wielkim skrócie wyżej) mam ochotę na więcej. big_smile

a którą partię w PL masz na myśli ?

19

Odp: Samotne podróże.

Bardzo wstępny plan zakłada wyjazd od siebie (kuj-pom) gdzieś przez Wielkopolskę (w jakimś stopniu prawdopodobne) poprzez Śląsk (okolice Wrocka, do samego Wro też bym chciał zajrzeć bo lubię to miasto) a potem do granicy i Praga.

*** Ojciec jest dla ciebie uosobieniem Boga. A jeśli nie znasz swojego ojca, jeśli twój ojciec dał nogę albo nigdy nie ma go w domu, to jakie jest twoje wyobrażenie o Bogu? *** You never know how strong you are until being strong is the only choice You have. ***

20

Odp: Samotne podróże.
Metyl napisał/a:

Bardzo wstępny plan zakłada wyjazd od siebie (kuj-pom) gdzieś przez Wielkopolskę (w jakimś stopniu prawdopodobne) poprzez Śląsk (okolice Wrocka, do samego Wro też bym chciał zajrzeć bo lubię to miasto) a potem do granicy i Praga.

od WRO ku czeskiej granicy masz kilka wariantów - najszybciej to krajową 8mką popędzisz przez kłodzko ,polanice i kudowe (polecam polanicę zdrój wink)
albo wariant przez Wałbrzych,poprzez Góry Sowie (Głuszyca podziemne miasto Osówka,sztolnie Walimskie -dla wielbicieli 2 wojny światowej super atrakcja) i wiele wiele innych...;p

21

Odp: Samotne podróże.

Wiadomo. Zawsze mogę też zahaczyć o Wrocław i okolice w drodze powrotnej. smile

*** Ojciec jest dla ciebie uosobieniem Boga. A jeśli nie znasz swojego ojca, jeśli twój ojciec dał nogę albo nigdy nie ma go w domu, to jakie jest twoje wyobrażenie o Bogu? *** You never know how strong you are until being strong is the only choice You have. ***

22

Odp: Samotne podróże.

Polecam Tybet. Niesamowite miejsce, ciekawa przyroda i dużo emocji by się porozumieć:).

[tu był nieregulaminowy link i został usunięty przez moderatora] wyświetla

23

Odp: Samotne podróże.

Osobiście nie podróżowałam nigdzie w bardziej egzotyczne kraje, że to tak określę. Ale myślę, że nie ma co się bać, jest wiele kobiet, które potrafią podróżować same w najbardziej odległe miejsca. Jeśli ktoś ma odwagę i doświadczenie w podróżowaniu, to czemu by nie wink

_________________________________

24 Ostatnio edytowany przez Anemonne (2017-11-28 17:07:16)

Odp: Samotne podróże.

Moim marzeniem jest wycieczka do Chin. Jestem bardzo zafascynowana ich cywilizacją, medycyną. Bardzo bym chciała zobaczyć największe zabytki Chin i zatopić się w ich kulturę.

25

Odp: Samotne podróże.

Od dwóch lat żyję na walizkach podróżując samotnie smile Trzy kontynenty, multum krajów i jeszcze więcej fantastycznych ludzi których poznałam na swojej drodze. Wychodze z zalożenia, że podróżując samotnie nigdy nie jesteśmy sami - dużo łatwiej nawiązywac kontakty z obcymi i zawierać znajomości

[tu był nieregulaminowy, komercyjny link]

26

Odp: Samotne podróże.

podróżowałam sama, gdy nie byłam mężatką smile teraz podróżujemy razem

27

Odp: Samotne podróże.

podróże kształcą, szczególnie te samotne smile)) polecam chociaż raz się wybrać

28

Odp: Samotne podróże.

Podziwiam Was, też chciałabym wybrać się w samotną podróż smile. Jaka była Wasza pierwsza samotna podróż i dokąd?

Złość jest chorobą duszy

29

Odp: Samotne podróże.

Ja zawsze, jak jestem po Kolosach, to mam ochotę na taką samotną podróż. Ale boję się strasznie.. Moim największym osiągnięciem jest podróż stopem z kolegą - tez adrenalina, przyznam. smile

30

Odp: Samotne podróże.

Jeszcze 2 lata temu nie wyobrażałam sobie, że mogłabym sama gdzieś wyjechać, a zagranicę, to już byłby jakiś kosmos. Półtora roku temu poleciałam z koleżanką (która często podróżuje sama) do Andaluzji. Dzięki niej i temu wyjazdowi przestałam się bać i poszłoooooo. Mam dość elastyczny czas pracy i w związku z tym dużo więcej wolnego niż moi znajomi, którzy poza brakiem wolnego mają już swoje rodziny. Pomyślałam, że skoro mam możliwość wyjazdów, a nie mam z kim, to nie stanie mi to na przeszkodzie i będę latać sama. Od pierwszego wyjazdu byłam sama w Barcelonie, Madrycie, na Majorce, w Lizbonie, Paryżu, na Azorach i w paru innych miejscach z koleżankami.
Mimo, że wolę podróżować z kimś, samotne wyjazdy bardzo dużo mnie nauczyły. Przede wszystkim otwartości i tego, że poradzę sobie w każdej sytuacji. Gdybym się nie odważyła, nie zobaczyłabym tylu pięknych miejsc.
Nie żałuję ani jednej podróży. Ba! Planuję kolejne!

Odp: Samotne podróże.

W sumie ja myślałem o tym by gdzieś zacząć podróżować sam
Ale po chwili nachodzi mi na myśl, że pewnie bym się nie ogarnął w obcym miejscu.
No bo poleciałbym np. jako sam gdzieś do Hiszpanii, wysiadłbym na lotnisku i kompletnie bym nie wiedział co dalej

32 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2019-12-18 23:38:27)

Odp: Samotne podróże.

Pomijając kwestie samotności, uważam takie objazdówki za niezmiernie atrakcyjne smile Można więcej zobaczyć, więcej przejechać i poznać więcej ludzi. W moim odczuciu wypady w jedno miejsce i siedzenie
tam dłużej niż kilka dni totalnie by mnie znudziło. NIe nadaję się do stacjonarnych urlopów, przynajmniej tych gdzie można oddwać się "standardowym" rozrywkom. Moje marzenie to pojechać choć raz
(a może i więcej smile ) na taką wycieczkę, jakie oferuje np biuro podróży "Horyzonty". Wycieczki stricte pod kątem przyrodniczym i krajoznawczym i do takich miejsc, których zwiedzanie nie można porównać
z żadną inną uciechą na tym świecie smile Na razie jestem na dobrej drodze do zarobienia na taką wycieczkę smile Ostatnie czego pragnę to wyjazdy all inclusive w hotelu w Chorwacji i leżenie plackiem przez tydzień w słońcu na leżaku..

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

33 Ostatnio edytowany przez niepodobna (2019-12-19 00:05:01)

Odp: Samotne podróże.

Samotne wyjazdy są fajne. Nie, żebym nie lubiła towarzystwa, ale czasami tylko w samotności umiem odpocząć. Cisza, czas na myślenie, robienie co się chce i chodzenie tylko tam, gdzie się chce. Lubię pojechać w jakieś miejsce i zrobić sobie tam bazę wypadową do zwiedzania innych, pobliskich. Do najciekawiej spędzonych urlopów zaliczam dwa wyjazdy, kiedy samotnie włóczyłam się po Dolnym Śląsku.
Za granicą tylko raz byłam sama, ale nic straconego jeszcze.

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."

34

Odp: Samotne podróże.

Kiedy myślisz o życiu samotnego podróżnika, są szanse, że myślisz o samotności, izolacji i wiele razy samotność przychodzi sama. W pewnym sensie samotność jest ostatnią rzeczą, jakiej pragnie podróżnik. Jeśli samotność jest twoim celem, musisz wiedzieć, jak przezwyciężyć korzyści płynące z samotności. Najważniejsze rzeczy, które sprawiają, że podróżowanie w pojedynkę jest korzyścią dla życia jak i podróży jest to aby czerpać pełnymi garściami i poznawać ludzi już na miejscu.

35 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2020-07-24 23:55:30)

Odp: Samotne podróże.

Cześć smile Większość wyjazdów odbywam sama. Na początku tak poprostu wyszło, a teraz tu już z wyboru. Wielu moim znajomym się wydaje, że jak jade sama to się nudzę, albo że nie mam z kim porozmawiać. Najczęściej okazuje się, że by być sama musze trochę uciekać tongue Mam na myśli, że trudno jest być samotnym, chyba że ktoś bardzo chcę. Czesto śpię w hostelach, tam spotyka się wiele osób też podróżujących w pojedynke i łatwo nawiązać kontakt, znaleźć kompana do zwiedzania czy dowiedzieć się o najfajniejszych miejscówka w okolicy. Zorganizowane podróżowanie - nie jest zbytnio dla mnie, ale wiele słysze o tego typu wyjazdach, niewielkie grupy i można zapisać sie w pojedynkę. Pamiętam jak na początku obawiałam się o wiele aspektów, szczególnie o bezpieczeństwo, ale prawda jest taka, że wszędzie trzeba zachować zdrowy rozsądek i podstawowe zasady bezpieczeństwa. Piszę sporo o podróżowaniu solo jesli macie ochotę poczytać zapraszam na SPAM.  Ostatni wyjazd to u mnie Azja Południowo-Wschodnia Wietnam, Kambodża i Tajlandia - bardzo mnie rozczulało jak mieszkańcy się uśmiechają i machają do mnie szczególnie w małych miejscowościach. A zaproszenie od nieznajomego nawet na szklankę herbaty czy krótką pogawędkę jest doświadczeniem, które łatwiej przeżyć będąc w podróży w pojedynkę big_smile

36

Odp: Samotne podróże.

Kiedy byłam singielką, podróżowałam samotnie i tylko samotnie smile Bardzo to sobie chwaliłam, poznawałam na swojej drodze różnych ludzi, przeżyłam wiele różnych sytuacji - kolejny raz, już w związku - spróbowałam kilka lat temu i....to już nie było to. Mój partner stanowi po prostu nieodłączną cześc mojego życia- gdy coś widzę, chcę, żeby widział to samo. smile

37

Odp: Samotne podróże.

Kiedyś nie umiałabym sobie wyobrazić samotnej podróży do momentu kiedy nie spróbowałam pierwszy raz gdzieś samodzielnie pojechać i przepadłam.
Same decyduje o swoim czasie, zobaczę wszystko to co chce i jak chce. Jeśli gdzieś mi się podoba zostaje dłużej, jak mi się nie podoba to zmieniam plan, zbieram się i jadę dalej.
Na każdej samotnej podróży kogoś poznałam z niektórymi osobami mam kontakt po dziś dzień.
Podczas każdej takiej podróży uczyłam się o sobie czegoś nowego i zawsze z takiej podróży wracam usatysfakcjonowana, bo zobaczyłam i spróbowałam wszystkiego czego chciałam i poznałam miasto tak jak chciałam. A podczas podróży w grupie różnie to bywa - trzeba się trochę dostosować i zgrać i ta podróż nie zawsze wygląda w 100% tak jak by się chciało.
Oczywiście podróże w grupie też mają swoje + natomiast w moim przypadku musi to być sprawdzona grupa z którą się znamy, wiemy jak podróżujemy i przede wszystkim NIE MARUDZIMY. Podróże nie zawsze są idealne, czasami jest niewygodnie, czujemy się niekomfortowo z jakiegoś powodu, coś nam nie podpasuje, ale ważne żeby to zaakceptować i cieszyć się podróżą.
Każdemu polecam taką samodzielną podróż - wspaniałe doświadczenie.

38

Odp: Samotne podróże.
Husky napisał/a:

UWIELBIAM samotne wyprawy!:)
Podróżowałam w ten sposób po wielu krajach w Europie zmieniając miasta co parę dni. Moja współlokatorka objechała w ten sposób kawał Azji i ma podobne doświadczenia.
Tylko dla mnie podróżowanie to głównie zwiedzanie, rysowanie, poznawanie historii i sztuki danych obszarów, więc nie potrzebuję do tego drugiej osoby (wręcz by przeszkadzała:P)
Z drugiej strony paradoksalnie wieczory rzadko kiedy spędzam sama. Zawsze kogoś poznaję i jeszcze nigdy nie przytrafiło mi się przez to coś złego. Zwyczajnie wchodzisz do knajpy siadasz sobie sama i zaraz wyczaja cię grupa ludzi i zaprasza, żebyś posiedziała z nimi. Mnóstwo fajnych znajomości zawarłam w ten sposób.
Z resztą w Polsce też jak ze znajomymi widzimy wieczorem zagubionego obcokrajowca to od razu zagadujemy i jak chce, to gdzieś go ze sobą zabieramy;)
W ciągu dnia też jak ludzie widzą, że zwiedzam sobie coś sama ze szkicownikiem to często zagadują.
Sama również lubię sobie zaczepić osoby pracujące w danym miejscu, zapytać jak tam dzień i czy coś w ich mieście jest fajnego do zobaczenia - z reguły są to bardzo fajne rozmowy.

Tak więc samotne podróże wcale nie są takie "samotne", za to dają duże poczucie wolności. Polecam;)

Ło kurde. Szczerze zazdroszczę odwagi i takiego ogarnięcia życiowego. Ja jestem taką sierotą że bym się gdzieś zgubiła i w ogóle bym się bała. Tzn. gdy autokarami, samolotami, autostopem. Bo myślę że gdy się samej jedzie swoim autem to może być fajnie i jest większe poczucie bezpieczeństwa.

Mój znajomy w tym roku zrobił sobie samotną wycieczkę do Wietnamu, Kambodży. Dał radę i był zadowolony, ale były momenty gdy było ciężko, np. zablokowali mu kartę i rodzina z Polski musiała dosłać pieniądze. Gdyby był z drugą osobą, to ta osoba by poratowała.

Posty [ 38 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PODRÓŻE MARZEŃ » Samotne podróże.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018