opowiem swoja historie..jestem zakochana ale ..w swoim eks facecie i w obecnym..czy to mozliwe??? Ale tesknie za poprzednim.. zaczne od początku byłam w związku 3 letnim to była pierwsza prawdziwa szalona miłość .. mogliśmy na siebie liczyć rozumielismy sie bez slow...ale po 2 -och latach zaczeło się psuć moj eks wział na siebie firme a co za tym idzie koszty , wziął również kredyt .. niestety tak jak to widziałam tak sie stało rozpadło sie a za tym przyszły problemy alkohol koledzy .. kłótnie.. wspieralam go ale on przestal sie ze mna liczyc...kochalam go nad zycie i ..dalej chyba kocham..:( popsuło się i odeszłam spotykalismy sie ale mialam zal do siebie ze go ranie.. nie chcialam przechodzic tego drugi raz..Prosił bym wrocila ze zrozumial ale ja nie dalam mu szansy choc ewidzialam skruche..:(mielismy kontakt dobry.. pewnego dnia znaczy rok temu poznalam tego drugiego mężczyzne z ktorym jestem teraz.. wyjechalam za granice w styczniu, jakis czas nie myslalam o bylym zaczelam nowe zycie z nowym mezczyzna.. ale od jakiego czasu dluzszego mecza mnie wspomnienia ..to co bylo nagle wrocilo mysle o tym ..probuje wyrzucic to z glowy ale niemoge przestac o nim myslec wczesniej udawalo mi sie nie myslec ale z czasem jak zaczelam zauwazac jak przeszkadzaja mi roznice charakteru z moim obecnym facetem zaczelam dochodzic do wniosku ze to nie ma sensu ... czuje ze kocham go ale ze nie pasujemy do siebie na tyle zeby budowac zwiazek.. naprawde nie porownywalam tych dwoch zwiazkow tego i porzedniego ze soba!! nie wiem co mam zrobic moze ktos mi doradzi..moje serce sie rozdziera...:(
Podobne tematy
Nie wiem, ale wydaje mi się że może w tym aktualnym związku nie jest już tak fajnie jak było na początku, wtedy się dobrze bawiłaś i nie myślałaś o byłym, a terz kiedy może już opadło takie zauroczenie i przestało być fajnie, zaczeły nachodzić Cie wspomnienia mówiące że z byłym było Ci lepiej? Skoro teraz stwierdziłaś że do siebie nie pasujecie..
nie wiem jakiego rodzaju porady oczekujesz sama sobie odpowiedziałaś piszesz że nie pasujecie do siebie na tyle żeby stworzyć związek moim skromnym zdaniem ludzie nie muszą do siebie pasować jak dwie połówki jabłka życie to nie Harlequin ale są kompromisy zastanów się na tym że zawsze dobrze jest tam gdzie nas nie ma jeśli piszesz że tego obecnego partnera też kochasz to porozmawiaj z nim o tym co ci nie pasuje ale nie porównuj słowa typu" a z moim byłym to mogłam się dogadać bez słów a tobie wszystko trzeba na tacy" jeszcze pogorszą sprawę każdy człowiek jest inny a i zastanów się co naprawdę czujesz bo jeśli to nie chodzi o to jaki jest a o to kim jest a raczej kim nie jest twój obecny partner jeśli był tylko "zapchaj dziurą" bo nie było tamtego to rozstańcie się jak najszybciej bo co by nie zrobił to i tak nic nie da bo nie będzie tamtym
Hm. . . Wiesz napewno nie rob tak ze najda cie mysli by kontynulowac znajomosc bliska z bylym i bedac w zwiazku z tym aktualnym mezczyzna bo narobisz balaganu sobie w sferze uczuciowej i zyciowej . Stracisz oby dwoch a raczej nie chcialabys. Mialam podobna historie o bylym natarczliwie myslalam bolalo serce dlatego na upartego weszlam w nastepny zwiazek zapomnialam o nim na etapie zauroczenia gdy bylam w zwiazkv z inny . Dalej bolalo ale nie wrocilam dlaczego? Bo 2raz to dej samej rzeki sie nie wchodzi poznalam mezczyzne kochanego i czar prysna nic a nic nie pamietam o bylym. Dlatego twoj problem tkwi w tym ze bylego kochalas a aktualnego hm wacha sie serce . Powinnas zakonczyc to i nie brnac by nie ranic aktualnego twojego mezczyzny. Byly? Daj szanse jesli nadal czeka na ciebie jesli znow zawiedzie nie ogladaj sie idz i brnij w zycie mysl o sobie a milosc sama cie dopadnie tak jak mnie ![]()
Hm. . . Wiesz napewno nie rob tak ze najda cie mysli by kontynulowac znajomosc bliska z bylym i bedac w zwiazku z tym aktualnym mezczyzna bo narobisz balaganu sobie w sferze uczuciowej i zyciowej . Stracisz oby dwoch a raczej nie chcialabys. Mialam podobna historie o bylym natarczliwie myslalam bolalo serce dlatego na upartego weszlam w nastepny zwiazek zapomnialam o nim na etapie zauroczenia gdy bylam w zwiazkv z inny . Dalej bolalo ale nie wrocilam dlaczego? Bo 2raz to dej samej rzeki sie nie wchodzi poznalam mezczyzne kochanego i czar prysna nic a nic nie pamietam o bylym. Dlatego twoj problem tkwi w tym ze bylego kochalas a aktualnego hm wacha sie serce . Powinnas zakonczyc to i nie brnac by nie ranic aktualnego twojego mezczyzny. Byly? Daj szanse jesli nadal czeka na ciebie jesli znow zawiedzie nie ogladaj sie idz i brnij w zycie mysl o sobie a milosc sama cie dopadnie tak jak mnie ![]()
Dziękuje Biała Gejszo za bardzo mądre spojrzenie na moja sytuacje .. macie racje narobilam juz sobie balaganu.. ale wczesniej po zakonczeniu poprzedniego zwiazku poukladalam sobie wszystko.. praca dom rodzina, to bylo najwazniejsze o nim nawet nie myslalam .. ale obecny partner nie był zapchaniem dziury tylko rozpoczeciem nowej drogi zycia myslalam powaznie o tym zwiazku jest starszym dojrzalym mezczyzna ale teraz mysle ze, powinnam byc sama zeby poukladac swoje uczucia, ktore najwidoczniej zostaly zle ulokowane , moze faktycznie stal sie zapchaniem dziury po poprzednim zwiazku ale nie zdawalam sobie sprawy.. a z bylym mężczyzną myśle , ze utrzymanie kontaktu będzie dobrym rozwiazaniem juz zauwazylam ze go to rozstanie duzo nauczylo on tez ma podejscie raczej realistyczne do naszego powrotu albo wrocimy do siebie i bedzie lepiej albo pojdziemy wlasnymi drogami ..On zreszta tez byl juz w innym zwiazku ale nie wyszlo rozstali sie bo nie widzial w tej kobiecie tej ktora widzial we mnie...ludzie sie nie zmieniaja ale czasem zmieniają swoje podejscie do zycia dostrzegaja wartosci o ktore trzeba walczyc i ktore sa najwazniejsze .. ranic nie chce nikogo dlatego postaram sie rozwiazac ta sprawe dorosle ..od poczatku rozmawialam z moim obecnym partnerem i mowilam mu , ze sie waham ..tylko jest jeden problem tez sobie obiecywalam ze drugi raz nie wejde do tej samej rzeki ..ale jezeli moj eks to milosc mojego zycia?... dziekuje Wam bardzo pozdrawiam serdecznie Paulina..
Witaj Paulina,
jeżeli mogę Tobie coś doradzić to napiszę to tak. Stara miłość nie rdzewieje i to jest pewne. Jeżeli byłaś z pierwszą miłością szczęśliwa to znaczy, że jest warto wrócić. Natomiast jeżeli chodzi o obecnego partnera który nie rozumie i nie szanuje Ciebie to powinnaś to wyjaśnić, a gdy już próbowałaś i on nadal nie rozumie co próbujesz mu przekazać to lepiej zakończyć toksyczny związek, gdyż lepiej to już raczej nie będzie. Mężczyzna powinien znać swoją wartość, ale powinien również zrozumieć kobietę taką jaka ona jest, tzn. być przewodnikiem w związku, potrafić znalezć kompromis, doceniać, dawać wsparcie w trudnych chwilach, szanować, troszczyć się i otoczyć opieką, abyś czuła się bezpiecznie ze swoim partnerem na dobre i na złe. Nie powinien Ciebie szantażować, ani nie docinać bo to rani tak kobiety jak i mężczyzn. Życzę Tobie wszystkiego dobrego i powodzenia.
pozdrawiam
R.