Wiele wątków przeczytałam na tym forum.
Tych smutnych i tych szczęsliwych.
W niektórych się udzielałam, inne zostawiałam na przemyślenia.
Chciałam założyć swój osobny watek.
Nie zależy mi na komentarzach, opiniach, pocieszaniu.
Chcę się gdzieś wygadać, podczas pisania dojrzeć do decyzji...być z nim...ciągnąć? Czy odejść i walczyć o byt, wyżywienie dzieci. Gdzie ja mam 620 zł na miesiąc a opłaty domowe wynosza 1000 - 1200 zł miesięcznie. Wiem że bez niego zginę...ale....
Poznaliśmy się w 2008 roku. Z głupia frant, zostawiona przez lovelasa, weszłam na czata.
Dobrze mi się z nim rozmawiało. Absolutnie żadnych podtekstów, ot gadka jak ze znajomym.
Ujął mnie znajomością psychiki kobiety, jej potrzebami, był miły, z poczuciem humoru.
Przegadaliśmy 5 godzin.
W końcu musiałam wyjść z psem.
Napisałam mu to, a on odpowiedział że będzie mi towarzyszył. Uśmiechnęłam się tylko, ja jestem stąd...a on parędziesiąt km dalej. Poinformowałam go o tym. Powiedział że opisując moje miasto, wie, że mieszkam tu i tu i on też jest stąd.
Umówiliśmy się na spacer...przedłużył się do 6 rano.
Grzecznie odprowadził mnie pod dom, dałam mu całuska w czółko i poszłam do domu.
Rano sms od niego.
Grzeczne pytania - jak tam noc, jak dziecko itp.
I tak dzień w dzień.
Spotykaliśmy się często. Gdy nie mogłam się spotkać, przyjeżdżał do mnie, zabawiał syna, mnie. Świetnie spędzaliśmy czas. Zero seksu, chociaż nie powiem, że nie miałam ochoty. Potrafił mnie rozpalić w 4 sek.
Tak minął miesiąc, dwa.
Zaczęłam więcej przebywać u niego, zostawać na noc - z dzieckiem lub bez.
Po 4 miesiącach praktycznie zamieszkaliśmy u niego. Dopiero wtedy zdecydowałam się na seks.
To były piękne chwile. Czuły romantyczny mężczyzna, miły i zabawny w stosunku do dziecka. Spontaniczny - wyjazdy nad jezioro, nie zapowiedziane wycieczki, kwiaty, prezenty.
Seanse filmowe, wyjazdy do rodziny. Zabawy - unikałam ich ponieważ A. był w żałobie po ojcu.
Jego siostra polubila mnie od pierwszej chwili.
Dowiedziałam się ze został zraniony przez 3 kobiety.
Z 1 Asią ma swojego syna. Asia zdradziła go z mężem jego siostry. U nich w domu.
Zakazała widywać się z dzieckiem, wyjechała. Szok dla A i jego siostry. Ona straciła męża, on niedoszłą żonę.
Druga kobieta A.2. był z nią długo, ale rozeszli się. Wróciła do niego aby mu oznajmić że jest w ciąży.
Zamieszkali razem. Urodziła. A. szczęśliwy jak nigdy wychowywał małego bąbla aby po 4 miesiącach usłyszeć pukanie do drzwi. Stanął w nich obcy mężczyzna i oznajmił ze on jest ojcem dziecka. A.2. przytaknęła. Świat się zawalił.
3 kobieta to M. egoistka, materialistka. Daj, daj, daj.
Zmęczony po 2 latach zerwał znajomość. nie dziwię się.
Daj mi kwiaty, kup pierścionek, zadzwoń do mnie, jak chcesz żebym ja dzwoniła naładuj mi konto, naładuj mi konto, daj pieniądze, kup sukienkę, daj czekoladki.
A w zamian - chcesz seksu ty zboku, frajer jesteś mam innego, za chwile nie nie A, tylko ciebie kocham chcesz dupy?
c.d.n