netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

czuje że mam związane ręce a chcę działać

9 odpowiedzi3 060 wyświetleńzałożony przez pakuła, 09.06.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » czuje że mam związane ręce a chcę działać

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

1

Temat: czuje że mam związane ręce a chcę działać

Nie jest to historia wielkiej miłości czy wielkiego bólu rozstania, bo to akurat mam za sobą. Od stycznia miałam taki okres w swoim życiu że powiedziałam sobie dość randek- stałam się zajadła, poszłam do nowej pracy, skupiałam się prawie że perfekcyjnie na swoich obowiązkach a po pracy byłam duszą towarzystwa. Było fantastycznie, różowo i kolorowo, cieszyłam się że jestem inna osobą- nie bezradną, płaczącą za chłopakiem. I właśnie taką pewnością siebie no i co tu nie mówić urodą zwróciłam na siebie uwagę chłopaka z tej samej firmy, jednak nie współpracujemy ze sobą. Ujęło go chyba to że czuł we mnie niezależność i czuł że musi mnie zdobywać. Przez dwa miesiące wodził za mną wzrokiem, zaczepiał i krzyczał cześć z daleka, choć nawet mnie nie znał. Ja oczywiście zawsze kwitowałam to chłodnym wzrokiem, ale od początku czułam że jest wyjątkowy.
Któregoś dnia nie wiem czemu, nie myśląc podeszłam do niego w jakiejś zmyślonej totalnie sprawie- jeden ruch i wszystko nie wiedząc kiedy się rozkręciło.
Zaczęły się rozmowy, wspólne lunche, ale wszystko w obrębie pracy. Któregoś dnia rzucił tani chwyt - że chętnie dzwoniłby do mnie każdego wieczoru i czytał bajki na dobranoc. Nie zareagowałam, nie dałam mu swojego numeru, ale siedział coraz bardziej i bardziej w mojej głowie. Nadeszła Wielkanoc i zachorowałam, w ostatniej chwili zrezygnowałam z wyjazdu do rodziny i siedziałam totalnie sama.. i wtedy pomyślałam o nim, wysłałam mu na maila swój numer. Po godzinie zadzwonił.. gdy tylko lepiej się poczułam umówiliśmy się raz, drugi a po świętach byliśmy już nierozłączni. Zauważyłam że nie jest zwykłym podrywaczem za jakiego go uważałam, jest dobrym człowiekiem, pomaga innym, do tego jest bardzo wrażliwy, miał do tej opry jedną dziewczynę i tylko z jedną się kochał..
Spotykaliśmy się dość długo czysto platonicznie bo nie pozwalałam mu się nawet dotknąć, w obliczu jego śmiałości byłam wręcz dzika, ale jemu to się najwyraźniej podobało.Później wyjechał na tydzień, stęskniliśmy się bardzo, pierwszy miejscem do którego trafił po powrocie było moje mieszkanie- sam pocałunek nieziemski.. noc wspaniała.
Pierwsze dni on był wręcz zaborczy, na co ja reagowałam trochę negatywnie i zaczęłam go odpychać.. gdy ostudziłam jego uczucia weszliśmy w relacje które teraz oceniam jako przyjacielskie + sex.. z jednej strony miał w moim mieszkaniu szczoteczkę, z drugiej nie było tej wspaniałej magii, którą to własnie ja zepsułam..
podobałam mu się jako niezalezna kobieta, trochę dzika, a nagle stałam się przyjaciółką od sexu z która nic więcej go nie łączy bo się nie starałam..
gdy zaczęło mi zależeć i uświadomiłam sobie jaki kierunek przybrała znajomość, było za późno, kilka wybuchów mojej złości- nie wiedział dlaczego sprawił mi przykrość bo mnie nie znał, bo nic o sobie nie mówiłam- i w końcu nadeszła ta rozmowa w której powiedzial "nigdy nie zdarzyła mi się sytuacja w której na początku czuję do kogoś tak wiele a nagle wszystko się niszczy i czuję tylko przyjaźń". Za późno zaczęło mi zależeć, zmieniłam się w trakcie tej znajomości wobec niego na gorsze, ja jestem winna. Znajomość jest bardzo krótka lecz bardzo bym chciała ją odnowić.. zależy mi na tym i nie wiem jak tego dokonać.
Na chwilę obecna wygląda to tak że po rozmowie wyjechałam na tydzień, w trakcie urlopu napisałam do niego że nie powinniśmy tak szybko rezygnować z tego itd, nie skomentował tego, jednak następnego dna zadzwonił na chwilę pytając co u mnie. Wróciłam wczoraj do pracy i pierwszego dnia powitał mnie tym samym spojrzeniem co kiedyś, gdy wodził za mną wzrokiem po korytarzu.. jednak nie ma z jego strony żadnego odzewu, żadnej reakcji, a ja bardzo nie chce się narzucać.
Czy jest możliwość naprawienia tego? Najgorsze jest to że teraz juz nie czuję tej siły, niezależności i nie czuję nawet chęi spotkań z innymi ludźmi, zabawy, tęskinię za nim..

2

Odp: czuje że mam związane ręce a chcę działać

Wiesz, jestem w bardzo podobnej sytuacji. Co prawda - znajomość przebiegała trochę inaczej, ale podobnie się zrodziła. To On pierwszy mnie zauważył, zwrócił na mnie uwagę i wszystko stopniowo się zaczęło - spotkania, randki, długie rozmowy i spacery, itd. Z czasem jednak było ich coraz mniej i mniej, brakowało także rozmów, ale kiedy juz przyszło nam sie widzieć, czułam że patrzy na mnie jak wtedy - tego pierwszego dnia, kiedy po prostu podszedł do mnie i zapytał czy zatańczę. . . Wiem, że ma sentyment do mnie, wiem, że nadal coś do mnie czuje i że wciąż go pociągam, ale kontakt się urwał, nie wiedzieć czemu. Bardzo za Nim tęsknię. Nie mam ochoty nikogo poznawać, umawiać się, to On cały czas siedzi w mojej głowie. I nie wiem co mam robić. Najbardziej boję się tego, że tu już nic zrobić się nie da. Taka beznadziejna sytuacja. Boję się także, że niebawem usłyszę, że bierze ślub, a wtedy moje życie się zawali. Chciałabym mieć siłę, by móc to wszystko odnowić, wócić do tych pięknych emocji, tylko nie wiem jak to zrobić i nie mam pewności czy on tego chce.

3

Odp: czuje że mam związane ręce a chcę działać

I chciałabym, i boję się.
Dotyczy to i Ciebie, i chłopaka.

Nie dziwota, że chłopak po lodowatym prysznicu, który mu sprawiłaś, woli czekać na ruch z Twojej strony.
Telefon, uśmiech, wodzenie za Tobą wzrokiem to bardzo wyraźne sygnały.
Ale Ty nie chcesz się narzucać.
On też.

Pamiętaj jednak o tym, kto kogo odepchnął.
I nie rozumiem, czym masz tak związane ręce. Czyżby swoją wyobraźnią?

4

Odp: czuje że mam związane ręce a chcę działać

Mam związane ręce bo on podczas tej rozmowy powiedział że nic nie chce.. zapomniałam tego dodać wcześniej. Uznał ze lepiej jeśli będziemy się wyłącznie lubili. Boję się walczyć bo boję się że zrobie coś nie tak, że będę się narzucać że mu zbrzydnę.
A zależy mi na nim i nie chcę popełnić kolejnych błędów.

5

Odp: czuje że mam związane ręce a chcę działać

dodatkowo wydaje mi się że on lubił mnie właśnie jako tą dzika i niedostępną, a nie jako osobę którą ma się na co dzień. Nie umiem z jednej strony być zdobywana (to co jemu ewidentnie sprawia dużą przyjemność) i zdobywać bo przecież żeby coś się teraz wydarzyło to muszę nad tym popracować.

6 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2011-06-09 12:35:34)

Odp: czuje że mam związane ręce a chcę działać

W takim razie masz do podjęcia decyzję:
- idziesz za swoim strachem i zwiewasz od chłopaka, traktując go li tylko jako kolegę,
- mimo obaw podejmujesz próbę (bez tej walki, nikt nie jest Twoim przeciwnikiem) zmiany sytuacji.

Uważaj tylko, by w obawie o popełnienie błędu narzucania się, nie popełnić większego: błędu zaniechania.

I jeszcze jedno.
Ta cała Twoja znajomość z tym chłopakiem jawi się jako ciężka orka na ugorze. W twych postach: "muszę", "walczę", "nie chcę", "boję się", "mam związane ręce".

7 Ostatnio edytowany przez pakuła (2011-06-09 12:54:18)

Odp: czuje że mam związane ręce a chcę działać

Całkowita racja smile
dziękuję za spostrzeżenia ciężko spojrzeć na własne sprawy z dystansem.

8

Odp: czuje że mam związane ręce a chcę działać
pakuła napisał/a:

ciężko spojrzeć na własne sprawy z dystansem.

Wiem o tym doskonale, również z własnego doświadczenia.

Powodzenia smile

9

Odp: czuje że mam związane ręce a chcę działać

Walcz kobieto! wink masz 50% na 50%.
nie przegrywaja tylko ci ktorzy nie walcza...
pozdrawiam.

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » czuje że mam związane ręce a chcę działać

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026