Nie potrafię przestać kochać - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Nie potrafię przestać kochać

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

Temat: Nie potrafię przestać kochać

Nie wiem od czego mam zacząć. Moja historia jest dosyć skomplikowana. Wyszłam za mąż ponad 10 lat temu, za miłość mojego życia.  To człowiek ambitny, mający swoje pasje i kochający swoją pracę. Rok po ślubie urodził nam się wyczekiwany synek. Myślałam, że między nami wszystko jest w porządku.  Ja zajmowałam się domem i dzieckiem a on pracował. Mało czasu spędzał w domu. Każdą wolną chwilę poświęcał pracy. Dla nas za bardzo nie miał czasu. Nie zauważyłam, że mój mąż dusi się w małżeństwie, że jest mu źle. Nie doczekaliśmy się nawet 3 rocznicy ślubu. Mąż oświadczył, że jest nieszczęśliwy i woli być sam. Twierdził, ze nigdy go nie rozumiałam, nie wspierałam w tym co robił. Usłyszałam, że już mnie nie kocha . Tydzień po odejściu okazało się, że odszedł do innej kobiety. Zostałam sama z naszym dwuletnim  synkiem. Na początku było ciężko. Przeszłam przez rozwód, walkę o alimenty. Powoli układałam sobie na nowo życie, ale nie potrafiłam o Nim zapomnieć. Mimo to jakoś zaczęło mi się układać. Poznałam fajnego faceta, a myśl o wcześniejszej porażce, rozwodzie i zdradzie już tak nie bolała. I wtedy On znów się pojawił. Były długie rozmowy, przeprosiny, obietnice. Wybaczyłam zdradę i uwierzyłam, że znowu możemy być razem, będziemy rodziną. Zostawiłam swoje nowe życie i wróciłam. Na początku było cudownie. Dwa lata temu na świat przyszła nasza córeczka. Później pojawiły się problemy z pieniędzmi, pracą itd. Ostatnio nie mogliśmy się dogadać.  On od 4 miesięcy pracuje w innym mieście i przyjeżdża tylko na weekendy. Ja tutaj zostałam sama z dziećmi. Wszystkim zajmuję się sama. Syn chodzi do szkoły, mała do żłobka  a ja do pracy a w weekendy na studia. Do tego moja mama bardzo ciężko choruje, ma raka w ostatnim stadium . To wszystko chyba  mnie przerosło. A my zaczęliśmy znowu się oddalać od siebie. Każdy jego przyjazd kończył się kłótnią. Niby był a ja czułam się strasznie samotna. Tydzień temu po okropnej awanturze podczas, której powiedzieliśmy sobie wiele przykrych słów zabrał swoje rzeczy i wyszedł. Usłyszałam znowu, że już mnie nie kocha, że popełnił błąd wracając do mnie.  Wiem, że w dużej mierze rozpad tego związku to moja wina. Popełniłam  te same błędy co wcześniej. Pozwoliłam, żeby nasze drogi się znowu rozeszły. Chciałabym to naprawić, chciałabym żeby wrócił do mnie i do dzieci. Dzisiaj powiedział, że już nigdy nie będziemy razem. A ja nadal go kocham. Co mam robić?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Nie potrafię przestać kochać

Kurcze, no to smutne. Nie zalamuj sie. Moze uda wam sie jakosc porozmawiac tak szczerze?

Mam nadzieje ze maz twoj ochlonie i wroci.

Pozdrawiam

3

Odp: Nie potrafię przestać kochać

Gabik76-jak ja doskonale cie rozumiem. tez kocham meza bardzo mocno, mimo tego co mi zrobił. tez slysze ze juz mnie nie kocha, ale nie potrafię bez niego zyć. moj wątek to "mąż mnie nie kocha-co robić", jeżeli chcesz to przeczytaj moją historię. chyba mamy bardzo podobne problemy.
trzymaj się

4 Ostatnio edytowany przez Kalinka29 (2011-06-07 08:41:40)

Odp: Nie potrafię przestać kochać

Czasem zastanawia mnie co kieruje nami, że czasem jak już uda nam się przejść przez piekło (to co przeżywa się po rozstaniu) po raz kolejny dajemy się w to samo piekło wpędzić.
Pewnie mamy nadzieję, że on się zmienił, że jednak ans bardzo kocha. Słuchamy tych pięknych słów, mamy tą głupią nadzieję, wierzymy i chcemy wierzyć temu, który odszedł a potem wraca i przeprasza.

Sęk w tym, że powroty z reguły się nie udają. Nawet statystyka tego forum o tym świadczy.
Sama dochodzę do wniosku, że jak ktoś raz zawiódł w tak poważny sposób to w wielu momentach ważnych będzie zawodził.

Nie wiem też gdzie u Ciebie tkwi problem. Jakie były Wasze relacje z mężem, czy rzeczywiście ma prawo zarzucać Ci to co Ci zarzuca. Czasem wina nie jest jednoznaczna. Musisz to na spokojnie rozważyć.

Niepokoi w twojej sytuacji fakt, iż Twój mąż tak szybko rezygnuje z rodziny. Brak tu odpowiedzialności. Jak tylko zacznie robić się trudniej, jak tylko zacznie odczuwać rutynę, problemy dnia codziennego i szara codzienność on już odchodzi. Ucieka jak pojawi się mała burza w związku, a co dopiero byłoby gdyby na Waszą rodzinę (odpukać) przyszło coś poważniejszego. Może to typ człowieka który w związku jest skupiony głownie na sobie, ma same oczekiwania, sam wymaga wiele od Ciebie a od siebie nic lub niewiele. Już raz odszedł do innej kobiety, co z tego, że potem wrócił z podkulonym ogonem skoro gdy tylko zaczęło być mu niewygodnie on znowu znika. Nawet jeśli Ty popełniałaś błędy to on również wykazał się brakiem dojrzałości i odpowiedzialności za podjęte przez siebie decyzje.

Tym bardziej, że macie dzieci. Dzieciom nie można rozbić takiego mętliku w głowie. Tata jest-nie ma - jest..... Dziecko musi mieć poczucie bezpieczeństwa, zdajecie sobie sprawę, że im wyrządzacie krzywdę może większą niż sobie.

[...] Twoje blizny są Twoją siłą ...

5

Odp: Nie potrafię przestać kochać
gabik76 napisał/a:

Wiem, że w dużej mierze rozpad tego związku to moja wina. Popełniłam  te same błędy co wcześniej. Pozwoliłam, żeby nasze drogi się znowu rozeszły. Chciałabym to naprawić, chciałabym żeby wrócił do mnie i do dzieci. Dzisiaj powiedział, że już nigdy nie będziemy razem. A ja nadal go kocham. Co mam robić?

Moim zdaniem Twoja wina, w tym związku nastąpiła w chwili, w której pozwoliłaś na to, aby były mąż wrócił do Ciebie, po tym jak odszedł do innej kobiety i zostawił cię samą z dzieckiem, wykazał się brakiem dojrzałości.. piszesz o piekle rozwodu, o walce o alimenty .. kim był wówczas ten człowiek...., zawiódł na całej lini, potem Ty na nowo posklejałaś swoje życie, ktoś się w nim pojawił, ale postanowiłaś draniowi wybaczyć. Niestety w mojej ocenie to był błąd sad ale każdy je popełnia.

Raz Cię zawiódł, zdradził, zostawił i teraz zrobił to samo. Jest to osoba niedojrzała emocjonalnie, z którą w mojej ocenie nie warto się już wiązać, nie mozesz na nim polegać, nie masz w nim wsparcia,.. mówisz, ze go kochasz, a jak masz go nie kochać skoro w młodym wieku wyszłaś za niego za mąż, jeden jedyny facet w Twoim życiu , dwoje dzieci - tak naprawdę niewiadomo czy to miłość - moim zdaniem już nie - i myślę, ze tu tkwi odpowiedź na sugestię Kalinki29 - co nami kieruje , że wybaczamy coś takiego ???? właśnie ten efekt pierwszej miłości
i długoletnie przywiązanie do tej osoby...

Bardzo smutna historia, nie wiem co Ci doradzić, znam kogoś w podobnej sytuacji jak Ty, ślub w wieku 23 lat, dziecko, rozwód po 10 latach z powodu kobiety i imprez, powrót, nowe życie, kolejny slub, drugie dziecko
i sielanka na okres 2 lat, znowu odejście do innej kobiety i znowu rozwód. Tym razem ostatecznie. Ja uważam ze słusznie.

Zastanów się czy warto mu wybaczać, ale tak rozsądnie, nie kieruj się uczuciami, pomysl o dzieciach.. pozdrawiam

... you make me feel like a natural woman ...

6

Odp: Nie potrafię przestać kochać
gabik76 napisał/a:

...On od 4 miesięcy pracuje w innym mieście i przyjeżdża tylko na weekendy. Ja tutaj zostałam sama z dziećmi. Wszystkim zajmuję się sama. (...) A my zaczęliśmy znowu się oddalać od siebie. Każdy jego przyjazd kończył się kłótnią. Niby był a ja czułam się strasznie samotna. Tydzień temu po okropnej awanturze podczas, której powiedzieliśmy sobie wiele przykrych słów zabrał swoje rzeczy i wyszedł. Usłyszałam znowu, że już mnie nie kocha, że popełnił błąd wracając do mnie.  Wiem, że w dużej mierze rozpad tego związku to moja wina. Popełniłam  te same błędy co wcześniej. Pozwoliłam, żeby nasze drogi się znowu rozeszły. Chciałabym to naprawić, chciałabym żeby wrócił do mnie i do dzieci. Dzisiaj powiedział, że już nigdy nie będziemy razem. A ja nadal go kocham. Co mam robić?

Co chcesz naprawiać? Dałaś temu związkowi jeszcze jedną szansę i... znowu zostałaś ze wszystkim sama.
TY pozwoliłaś, aby wasze drogi się rozeszły? A on co - bezwolne ciele prowadzone na rzeź?
ON nie musi dbać o związek i wzajemną bliskość? ANO nie musi - on musi dbać tylko o siebie - jak widać na załączonym obrazku hmm
Mało wzięłaś na swoje barki?
Otóż cały w tym ambaras aby dwoje chciało na raz. TY zrobiłaś wszystko co było można - dałaś tę 2 szansę, mimo odbudowanego już życia. Zrezygnowałaś z niego.
Widocznie nauka poszła w las -  wyrzekłaś się sama siebie dla dobra związku. Mimo przeżytego rozstania, rozwodu i walki po sądach. Mało? A może zbyt dużo?
Naprawdę chcesz to powtarzać? Ile razy jeszcze?
Przerwij ten zaklęty krąg

"Panie, daj mi SIŁĘ, abym zmienił to, co zmienić mogę,
daj mi CIERPLIWOŚĆ, abym zniósł to czego zmienić nie mogę
i daj mi MĄDROŚĆ, bym odróżnił jedno od drugiego."F.C. Oetinger

7

Odp: Nie potrafię przestać kochać
Anhedonia napisał/a:

Co chcesz naprawiać? Dałaś temu związkowi jeszcze jedną szansę i... znowu zostałaś ze wszystkim sama.
TY pozwoliłaś, aby wasze drogi się rozeszły? A on co - bezwolne ciele prowadzone na rzeź?
ON nie musi dbać o związek i wzajemną bliskość? ANO nie musi - on musi dbać tylko o siebie - jak widać na załączonym obrazku hmm
Mało wzięłaś na swoje barki?
Otóż cały w tym ambaras aby dwoje chciało na raz. TY zrobiłaś wszystko co było można - dałaś tę 2 szansę, mimo odbudowanego już życia. Zrezygnowałaś z niego.
Widocznie nauka poszła w las -  wyrzekłaś się sama siebie dla dobra związku. Mimo przeżytego rozstania, rozwodu i walki po sądach. Mało? A może zbyt dużo?
Naprawdę chcesz to powtarzać? Ile razy jeszcze?
Przerwij ten zaklęty krąg

Dokladnie.
Tu juz nie ma innej drogi.

Scientists have finally discovered what is wrong with the male brain:
On the left side, there is nothing right, and on the right side, there is nothing left wink

8

Odp: Nie potrafię przestać kochać

Dziękuję za dobre słowa. Ale wiem, że ja tu też nie jestem bez winy. W ostatnim czasie między nami cały czas dochodziło do awantur. Zamiast spokojnie porozmawiać kłócilismy się, wyzywaliśmy i obarczaliśmy winą. To zabrnęło za daleko i po części ja  zniszczyłam naszą rodzinę. Kiedy mąż powiedział mi podczas jedenej z awantur, że mnie już nie kocha i nie chce być ze mną, to ja go spakowałam i kazałam się wynosić. A teraz tego żałuję. Chciałabym zeby do mnie wrócił i do naszych dzieci. Tęsknię za nim bardzo, nie potrafię przestać o nim myśleć. Chciałabym spokojnie z nim porozmawiać, wyjasnić wszystko, ale obawiam się że to już nie ma sensu. Jutro przyjedża do dzieci  a ja strasznie boję się tego spotkania, nie wiem czy dam radę.

9

Odp: Nie potrafię przestać kochać
gabik76 napisał/a:

Dziękuję za dobre słowa. Ale wiem, że ja tu też nie jestem bez winy. W ostatnim czasie między nami cały czas dochodziło do awantur. Zamiast spokojnie porozmawiać kłócilismy się, wyzywaliśmy i obarczaliśmy winą. To zabrnęło za daleko i po części ja  zniszczyłam naszą rodzinę. Kiedy mąż powiedział mi podczas jedenej z awantur, że mnie już nie kocha i nie chce być ze mną, to ja go spakowałam i kazałam się wynosić. A teraz tego żałuję.ę.

A teraz tego żałuję  A teraz tego żałuję  A teraz tego żałuję A teraz tego żałuję A teraz tego żałuję
i myślisz KOCHANA , że gdybyś go nie spakowała i kazała się wynosić to nie znalazłby pretekstu żeby odejść  PO PROSTU CHCIAŁ , GDYBY NIE CHCIAŁ , ZA SKARBY NIE ZOSTAWIŁBY CIEBIE I DZIECI

Teraz ja:
Niestety cały czas siebie winię , że mogłam nie wynosić się z sypialni , że mogłam nie buntować się i wiele innych sytuacji...winię siebie , że przeze mnie kończy się nasze małżeństwo - to cholerne poczucie winy!!!

Niestety ONI czekają na nasze konkretne działania , żeby ich spakować ; wyrzucić , bo sami nie mają odwagi tego zrobić. Wolą obarczać  NAS po raz kolejny , że to nasza wina! Przecież to TY go spakowałaś on tego nie chciał. Przecież to TY go wygoniłaś  on tego nie chciał.
Jestem w podobnej sytuacji On nie robi nic tylko czeka , a nawet powiedział mi , że nie jestem skuteczna w moich działaniach , czyli chce żeby szybciej zakończyć nasze małżeństwo.Tylko nie on ma zakończyć tylko ja - prowokuje. Płakałam nawet podpowiadałam (oczywiście dyskretnie z owijaniem w bawełnę),żeby mnie poprzepraszał i będzie jak dawniej. Nie , nie zrobił tego, czeka, dalej czeka . Nie mam innego wyjścia bo przeszło rok czekam aż coś się wyjaśni...NIC ...dlatego jasne zdecydowane działania przynoszą skutek. Dobrze zrobiłaś . Kochasz, cierpisz, bo wiesz co to miłość ,on nie wie. Wyleczysz się, ciężko będzie , ale się wyleczysz , bo masz dla kogo, dla dzieci i mnóstwo życia jeszcze przed TOBĄ dziewczyno! Trzymaj się dasz radę!

10

Odp: Nie potrafię przestać kochać

Wczoraj dowiedziałam się, że mąż  ma romans. Ja siedziałam tutaj z dziećmi, zajmowałam się domem, pracowałam, załatwiałam wszystkie sprawy a on w drugim mieście pocieszał się u innej. Spodziewałam się tego a jednak to boli. Wcześniej naopowiadał wszystkiwm znajomym, że to ja go z domu wyrzuciałm, że on wcale nie chciał i dużo ludzi mu w to uwierzyło. Wmawiał mi, że nasze rozstanie to tylko moja wina. Teraz jak wyszedł na jaw jego romans zaczęła sie totalna wojna. Myslę, że nie chciał teraz tego ujawniać, moze za parę miesięcy, jak sie wszystko trochę uspokoi. Dręczy mnie psychicznie. Straszy, że zabierze mi dzieci, że zrobi ze mnie wariatkę, grozi mi sądami, nagrywaniem rozmów itd. Jest policjantem więc wszystkiego mogę się spodziewać. Jestem już tym wszystkim zmęczona i boję się, że nie znajdę siły na walkę z nim.

11 Ostatnio edytowany przez Kaja83 (2011-06-16 14:10:22)

Odp: Nie potrafię przestać kochać

gabik76 spokojnie, nie sądze, żeby Twój mąż mógł cokolwiek uzyskać w takie sytuacji.. Kolejny raz zawiódł. Zdradził. Już raz przez to z nim przeszłaś, dasz radę drugi raz, znowu zawalczysz o siebie i o dzieci, nie chcesz chyba, żeby dzieci były z kimś tak nieodpowiedzialnym dlatego musisz znaleźć w sobie siłę i zacząć działać.. Ty nagrywaj rozmowy telefoniczne z nim! Nie wierzę że jemu tak nagle zalezy na tym aby Cie zniszczyć, żeby mieć opiekę nad dziećmi z tego co pisałaś jego to nie interesuje wcale, sam podwija ogon i ucieka od odpowiedzialności.

... you make me feel like a natural woman ...

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Nie potrafię przestać kochać

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018