NIE WYBACZYŁAM ZDRADY - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » NIE WYBACZYŁAM ZDRADY

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 55 z 101 ]

Temat: NIE WYBACZYŁAM ZDRADY

Witajcie. Zawsze zarzekałam się, że nigdy nie wybaczę zdrady, żadnej, choćby nie wiem co. Z moim chłopakiem byłam przez 2,5 roku, mamy po 21 lat. Wyjechałam na 4 miesiące na erasmusa, przed wyjazdem wspierał mnie, pocieszał. Szczerze mówiąc ten wyjazd w ogóle mnie nie cieszył. Straaaaaaaasznie tęskniłam. Potrzebowałam częstego kontaktu. On się oddalił. Po miesiącu do mnie przyjechał na tydzień. I to był najpiękniejszy tydzień z całego tego pobytu. Jednak po powrocie stamtąd mój ukochany zdradził mnie. 2 razy z tą samą dziewczyną na imprezach. Strasznie się upił (przez to, że ja tam jestem, że go zostawiłam, że on dla mnie wybrał tą a nie inną uczelnię i miasto a ja wyjechałam - tak tłumaczył). Stało się. Przyznał się jedynie do pocałunku. Wybaczyłam. Po powrocie jednak ciągle o tym myślałam i się z nią skontaktowałam - było coś więcej - ona twierdzi, że sex 3 razy, on, że wzięła go do pokoju, zrobiła loda, ale jak chciała więcej to ją odepchnął i wyszedł. Nie wierzę. Zerwałam z nim, nie potrafię zaufać ani szanować. On bardzo się starał przez 2 miesiące, bezskutecznie. Teraz trochę odpuścił. Wiem, że żałuje.

Czy ja dobrze zrobiłam? Widzę, że znajomi darzą mnie szacunkiem za to, że nie daję sobie w kaszę dmuchać, że jestem silna. Tylko, że ja ciągle o nim myślę... Nie, nie chcę go jako mojego chłopaka (tym bardziej męża!), ale nie potrafię też o nim zapomnieć.

Czy to może moja wina, że wyjechałam, zostawiłam go jak tyle dla mnie zrobił?? Tylko, że ja nie zrobiłam nic złego, byłam wierna, tęskniłam...

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: NIE WYBACZYŁAM ZDRADY

Dobrze zrobiłaś,2.5 roku to najwspanialszy okres związku

Pomyśl co by było kiedyś ....

Jeśli żałuje to dobrze może to jednorazowy incydent jeśli nie chcesz z nim już być
nie ufasz mu to nie ma sensu zadręczysz samą siebie

albo dasz mu szansę albo nie.Nie ma 3 drogi

Nie, nie chcę go jako mojego chłopaka (tym bardziej męża!), ale nie potrafię też o nim zapomnieć.

mówisz tak bo jesteś na niego zła


martwi najbardziej to "zdradził mnie. 2 razy" czyli tego chciał

3

Odp: NIE WYBACZYŁAM ZDRADY
bellew napisał/a:

martwi najbardziej to "zdradził mnie. 2 razy" czyli tego chciał

Nie, mówił, że tego nie chciał. Był strasznie pijany, ona to wykorzystała, bo jej się podobał. Za pierwszym razem się upił - wycałowała go, za drugim pił, bo nie mógł sobie poradzić z tamtym incydentem - no i wtedy stało się gorsze... Tak przynajmniej mówił.

4

Odp: NIE WYBACZYŁAM ZDRADY

Wiesz co takiego tłumaczenia to nigdy nie słyszałem sad

ciekawe co by było jakby wypił trzeci raz smile

5

Odp: NIE WYBACZYŁAM ZDRADY

No cóż... takie dłuższe rozłąki najczęściej bywają testem związku. On go nie zdał.

Co do pocałunku- wybaczyłabym, gdyby bardzo żałował i starał się zadośćuczynić. Pocałunek śliska sprawa- bo nigdy nie wiesz, czy to nie ona się na niego rzuciła, a on się wyszarpał, albo zaraz opamiętał. Pocałunek to jeszcze nie jest taka zbrodnia.

Ale reszta tych paskudztw? Alkohol nie jest żadnym usprawiedliwieniem, a wręcz przeciwnie. Bo właśnie po tym pocałunku powinien sobie pomyśleć "jestem kretynem po alkoholu i nie panuję nad sobą, pora się ogarnąć" a on... poszedł, upił się drugi raz i posunął się dalej.

Niestety, o ile ten pierwszy incydent można rozpatrywać w kategoriach "wypadku" to ten drugi jest już działaniem z rozmysłem. A te jego wymówki- że erasmus, że samotność i fokle- nie słuchaj. Jak dla mnie wyjątkowo naciągane.

Zrobiłaś dobrze. Sama nie widzisz przyszłości w tym związku- a więc wybaczając mu odbierasz sobie szansę na szczęście w ramionach mężczyzny, któremu zdradzenie Cię i zadanie takiego cierpienia nigdy nie przejdzie przez myśl.

W taki dzień jak ten Marco Polo wyruszył do Chin.
Jakie są Twoje plany na dzisiaj?

6

Odp: NIE WYBACZYŁAM ZDRADY

Policze100

Gratuluję Ci, super że na forum pojawiła się tak silna a zarazem tak młoda osoba. Uważam, ze podjęłaś bardzo dobrą decyzję, do zdrady doszło dwa razy, już po pierwszym razie, gdyby twój chłopak żałował i zdał sobie sprawę z konsekwencji, z nadużycia alkocholu, to by się opamiętał... Niestety zrobił to po raz kolejny
i z pewnością miał świadomość tego co robi... Też kiedyś byłam zadradzona, miałam wówczas niewiele więcej od Ciebie lat, bo 23, przebywałam, w innym mieście na studiach, mój chłopak w mieście rodzinnym i odziwo też z tego powodu musiał nadużywać alkoholu, tłumacząc , ze ja jestem daleko i niestety wyobraż sobie także dopuścił sie zdrady, .. piszę teraz trochę ironicznie, bo śmiać mi się chce z takich wyjaśnień facetów.. mało brakło, a za chwilę zacząłby mówić, ze to Twoja wina i Ty się do tego przyczyniłaś...

Podjęłaś słuszną decyzję, jesteś młoda i z pewnością spotkasz jeszcze wielu fajnych chłopaków, a związek z nim tylko zahartuje cię na przyszłość, z czasem ból minie, daj sobie troszkę czasu, pozdrawiam ciepło smile

... you make me feel like a natural woman ...

7

Odp: NIE WYBACZYŁAM ZDRADY

Policze100 - chcialabym byż tak silna jak ty i nie wybaczyć zdrady.
trzymaj się
pozdrawiam

8 Ostatnio edytowany przez Policze100 (2011-06-06 12:22:55)

Odp: NIE WYBACZYŁAM ZDRADY

Dziękuję Wam smile Sama też się czuję silniejsza jak sobie myślę, że nie dałam szansy, mimo jego słów, że przebaczenie to piękna rzecz, że ja tego nie potrafię.. Starał się bardzo długo, rozpaczał, płakał itp., naprawdę bardzo to przeżył i myślę, że następnej dziewczynie tak nie zrobi.

I tak, obwiniał mnie o to, tylko później. "Gdybyś nie wyjechała to tyle bym nie pił i to by się nie stało". Wszystko przez ten cholerny wyjazd. "Jak mogłeś mnie zdradzić" - "Jak mogłaś mnie zostawić, wyjechać i gów*o tam robić?". Ta, niezłe porównanie.
A to, że zdradził drugi raz - "Upiłem się, bo nie mogłem o sobie poradzić z tamtym, myślałem, że już więcej tego nie wykorzysta. Nie wiedziałem co się dzieje, nie byłem świadomy, ledwo siedziałem, NIE CHCIAŁEM TEGO, nawet mi się nie podobała".
Agnieszka28 - Ty wybaczyłaś? Źle Ci z tym? Bo wiele osób twierdzi, że właśnie silna osoba wybacza i że to świadczy o wielkiej miłości.

Tylko czy warto się zadręczać?

9

Odp: NIE WYBACZYŁAM ZDRADY

Policze100-gdyby mojemu mężowi choć trochę zależało żeby mu wybaczyć, zrobiłabym to w jednej sekundzie, bo nie potrafię bez niego żyć. Jemu narazie na tym nie zależy, ale probujemy odbudować nasze małżeństwo. Idę jutro do psychiatry i mam nadzieję żę on pomoże mi zrozumieć dlaczego moj mąż nie prosi o wybaczenie.

10

Odp: NIE WYBACZYŁAM ZDRADY
Agnieszka28 napisał/a:

Policze100-gdyby mojemu mężowi choć trochę zależało żeby mu wybaczyć, zrobiłabym to w jednej sekundzie, bo nie potrafię bez niego żyć. Jemu narazie na tym nie zależy, ale probujemy odbudować nasze małżeństwo. Idę jutro do psychiatry i mam nadzieję żę on pomoże mi zrozumieć dlaczego moj mąż nie prosi o wybaczenie.

Aaa widzisz, mnie błagał strasznie przez bardzo długo. Ale ciągle sobie wyobrażałam ją, czułam wstręt. Nie powiem "musisz go bardzo kochać", bo ja swojego też kocham, ale szanuję także siebie i swoje zdrowie (nerwy).

11 Ostatnio edytowany przez takasobiemamuśka (2011-06-06 12:41:44)

Odp: NIE WYBACZYŁAM ZDRADY

hej smile
włącze się do rozmowy...
ja nie sądzę, że wybaczanie świadczy o sile
chyba to nie jest takie proste...u jednego świadczy o tym, że ma zdrowe podejście do życia, rozumie, że każdy może zbłądzić, a kocha na tyle mocno, że daje szansę na odbudowę zaufania, bliskości i intymności
....u innej osoby powtarzające się wybaczanie świadczy o słabości charakteru, strachu przed samotnością, obawie o swoją atrakcyjność...niskiej samoocenie...

12

Odp: NIE WYBACZYŁAM ZDRADY

Mimo wszystko mam pewne wątpliwości czy dobrze zrobiłam... Bo to była jego pierwsza zdrada, rzeczywiście miał wtedy zły stan. Boże, zauważam, że zaczynam sama go tłumaczyć! Wstrząśnijcie mną niewybaczające!!

13 Ostatnio edytowany przez maja 84 (2011-06-06 13:34:21)

Odp: NIE WYBACZYŁAM ZDRADY

Za pierwszym razem powiedzmy Twój chłopak zrobił okropny bląd ale za drugim to już  dokonał wyboru, to nie jest bezwolna kukla by zostać wykorzystanym,śmieszne tłumaczenie, zreszta to facet a facet musi tego chcieć ale on nie chciał, biedaczek, bronił sie zaciekle, silna laska z niej.
Ja bym raczej uwierzyla tu tamtej dziewczynie, nie ma ona najmniejszego interesu aby kłamać,oboje tego chcieli.
Dobrze zrobiłaś , po co ci chlopak, którego boisz się zostawić bo sie upije i go zgwałci jakas dziewczyna, szkoda psychiki.
Wybaczyć mozna ale raz, bo mozna popełnić bląd, po raz drugi to juz wybor.
Nie tłumacz go, bo byś musiała przyznać,że wyjazd usprawiedliwia zdradę a zdrady nic nie usprawiedliwia.
Z wybaczeniem po zdradzie nie radzą sobie nawet mężatki mające zobowiązania , dzieci, Ty jestes mloda dziewczyna nie babraj sie w tym.
Twój chlopak chce sie wyszaleć i jeszcze jest niedojrzały, niech sobie dorasta ale nie Twoim kosztem.

14

Odp: NIE WYBACZYŁAM ZDRADY

mi sie wydaje ze czesto wina jest obojgu ludzi(teraz zdradzone panei beda na mnie krzyczec)
nie dosiwadczylam tego na sobie, ale wydaje mi sie ze jesli w zwiazku wszytsko gra, gdy jest wiez, udany sex to nie idzie sie na bok, bo po co skoro to wszytsko ma sie w zwiazku?
owszem sa zapewne od tego wyjatki
co do tego kolesia, to owszem pierwszy raz byl moze z upicia(ale czy picie wylacza myslenie?-chyba "puszczaja" blokady) moze z tesknoty za sexem, moze z wynikajacej okazji gdy chlopak byl "na glodzie" pewnie obudzil sie z rana i mial strasznego kaca(nie tylko po alkoholu) i dziwie sie gdy wiedzial jak to boli jego, te klamstawa to co zrobil ukochanje kobiety powtorzyl to-to mnie bardzo dziwi a wiec mimo to uwazam ze dobrze zrobilas ze go zostawilas, z tego co piszesz wynika, ze puki bylas ciagle przy nim to bylo ok, jak musial sam zadbac o was(chocby przez dbanie o wiernosc) to polegl, wiec instynkt byl silniejszy od milosci

15 Ostatnio edytowany przez Kalinka29 (2011-06-06 13:39:27)

Odp: NIE WYBACZYŁAM ZDRADY

Wątpliwości czy jak to nazwać będą pewnie Cię dopadać. Może to nawet nie wątpliwości po prostu zaczynasz za nim tęsknić, brakuje Ci go stąd to wszystko.

Uważam, że bardzo dobrze zrobiłaś. Można Cię tylko pochwalić. Kochasz go więc wcale nie  łatwo jest wtedy nie ulec pokusie, gdy on tak widowiskowo przeprasza. Jest mnóstwo kobiet, które wybaczają zdradę nawet w mniej sprzyjających okolicznościach, tzn. facet aż tak nie zabiega. A one same z siebie dają wybaczenie na tacy.
Policze 100 mądrze zrobiłaś!
Masz wysoki poziom godności własnej i szacunku do siebie. I trzymaj się tego.

Byłam w podobnej sytuacji, mnie też ex zdradził po prawie 5 latach związku. Z tego ci wiem to była impreza, też był alkohol, dziewczyna - podobno przypadkowa. I wiesz co wybaczyłam mu. Nie od razu, jakieś 2 tyg skamlał o przebaczenie, płakał - nie wiem czy tak jak Twój ale płakał, i wyglądał jak zbity pies, na prawdę poczułam jego skruchę.

Mi nie było łatwo, bo samo wybaczenie to jeszcze nie wszystko. Nie ławo się odnaleźć. W każdym razie po jakiś 3 miesiącach nasz związek się rozpadł. Stwierdził, że coś się w nim wypaliło i takie tam brednie...., oczywiście okazało się, że pojawiła się inna dziewczyna (nie ta od zdrady).

Oczywiście każda sytuacja jest inna, ale nie należy przesadnie ufać takim łzom po fakcie. Trzeba chyba przyjąć jasną zasadę, że są jakieś priorytety w związku (w tym wierność, lojalność) i jak ktoś tych priorytetów nie dotrzymuje to jest the end. Ja bynajmniej będę się już tego trzymać.

[...] Twoje blizny są Twoją siłą ...

16

Odp: NIE WYBACZYŁAM ZDRADY
maja 84 napisał/a:

Za pierwszym razem powiedzmy Twój chłopak zrobił okropny bląd ale za drugim to już  dokonał wyboru, to nie jest bezwolna kukla by zostać wykorzystanym,śmieszne tłumaczenie, zreszta to facet a facet musi tego chcieć ale on nie chciał, biedaczek, bronił sie zaciekle, silna laska z niej.
Ja bym raczej uwierzyla tu tamtej dziewczynie, nie ma ona najmniejszego interesu aby kłamać,oboje tego chcieli.
Dobrze zrobiłaś , po co ci chlopak, którego boisz się zostawić bo sie upije i go zgwałci jakas dziewczyna, szkoda psychiki.
Wybaczyć mozna ale raz, bo mozna popełnić bląd, po raz drugi to juz wybor.
Nie tłumacz go, bo byś musiała przyznać,że wyjazd usprawiedliwia zdradę a zdrady nic nie usprawiedliwia.
Z wybaczeniem po zdradzie nie radzą sobie nawet mężatki mające zobowiązania , dzieci, Ty jestes mloda dziewczyna nie babraj sie w tym.
Twój chlopak chce sie wyszaleć i jeszcze jest niedojrzały, niech sobie dorasta ale nie Twoim kosztem.

Właśnie on twierdzi, że był wtedy jak kukła, nie kontaktował (tak jak za pierwszym razem) i ona to wykorzystała. Niby go nie zgwałciła, tylko zrobiła *** no właśnie. A chciała więcej, tylko on wyszedł. W co NIE WIERZĘ.
I mówi, że nie, nie chce się wyszaleć, chce tylko mnie, ta sytuacja wiele mu dała do zrozumienia i że się zmienił, wydoroślał, zmienił myślenie itp.

17

Odp: NIE WYBACZYŁAM ZDRADY

Witajcie:)
Pozwólcie, że dołączę do dyskusji...
Dzieląc się własnymi doświadczeniami mogę powiedzieć- NIE WYBACZYŁABYM! Już nie... To nie jest istotne, że to była pierwsza zdrada...Chyba nie czekasz na kolejną???
Ja byłam głupia... miałam męża, z nim dwoje dzieci...pierwszą zdradę wybaczyłam, choć było mi strasznie ciężko...ale wciąż kochałam/ naiwnie/. Drugą...też wybaczyłam, że niby "dla dobra dzieci"- jak to się szumnie nazywa...(Swoją drogą, żadne to dobro w domu pełnym fałszu, obłudy, zawodu, rozczarowań).
Kiedy zdradził po raz trzeci, niczego bardziej nie żałowałam, jak tych dwóch poprzednich razów, kiedy dawałam szansę... Szansę nie nam, jako małżeństwu ale szansę jemu, by mógł mi "dokopać" tak bardzo, że nie miałam siły się po tym podnieść...
Tak to już jest z ludźmi- jednemu wystarczy raz zrobić krzywdę i nigdy więcej nie da on okazji, do zrobienia tego po raz kolejny. Podniesie się, wstanie silniejszy i bogatszy o to doświadczenie... Inny musi tak "dostać nakopane" od losu i życia, że ledwie się pozbiera i dopiero wtedy zrozumie... Kiedyś właśnie do tego typu ludzi należałam ja sama, dziś jestem szczęśliwa, że należę do tych pierwszych...
I mam DWIE najważniejsze zasady:
1. NIE MA ŻADNEGO USPRAWIEDLIWIENIA DLA ZDRADY ( czy to kobiety, czy faceta )- ŻADNEGO!!!
2. NIE MA ŻADNEGO USPRAWIEDLIWIENIA DLA BARKU HIGIENY OSOBISTEJ ( czy to kobiety czy faceta )- też się z czymś takim spotkałam.
Pozdrawiam Cię i trzymaj się dzielnie kochana, nie żałuj, bo kiedyś będziesz sama sobie wdzięczna, że tak postąpiłaś:)

Franuś :*:*:*
Urodziliśmy wspólnymi siłami z moim ukochanym R. 25 stycznia 2012r. o godzinie 11:00
Nasz synek ważył 4450g (!) i mierzył 61cm
Emocje, które nam towarzyszyły to było coś, co nie ma nazwy- powiedzieć przeogromne, niczym niezmierzalne poczucie szczęścia i niewyobrażalna miłość...to wciąż zbyt mało...

18

Odp: NIE WYBACZYŁAM ZDRADY

Ehh no dobrze nam było, mimo wszystko. Trudno, będzie przez jakiś czas (może zawsze?) żałował, że mnie stracił : ))
Albo zacznie szaleć na całego.

19

Odp: NIE WYBACZYŁAM ZDRADY

Ja nie mówię,że on sie nie zmienil lub zawsze bedzie zdradzał bo to by bylo niesprawiedliwie,nie znam człowieka, tylko mowię ,że ciebie juz zdradził dwa razy, nie macie zadnych zobowiązań, jestescie bardzo młodzi, po co Ci zadręczanie się Nie mam pojęcia czy pijany prawie do nieprzytomnosci facet jest w ogóle zdolny, tu by sie musieli wypowiedzieć faceci, jednak film mu sie nie urwał, miał swiadomosć i pamiętał co sie zdarzyło, nie wierz w bajki.
Kiedyś ktoś podal sposób , wyrzucić zdradzacza na dwa trzy miesiące i obserwować jego zachowanie, jeżeli nie pojdzie do tamtej, nie będzie szukał pocieszycielki, nie będzie pił, odpuszczał w staraniach o Ciebie to możesz to ewentualnie przemyslec, lecz naprawdę czy jest sens? Jesteś zbyt mloda by brac na siebie taki ciężar, ale decyzję musisz podjąć sama.

20

Odp: NIE WYBACZYŁAM ZDRADY

bardzo dobrze zrobilas ze go zostawilas. jestes bardzo mądra i rozsadna kobieta. do tego bardzo mloda wiec znajdziesz kogos kto na ciebie zasluguje!! bo dla zdrady nie ma usprawiedliwienia. tym bardziej ze to nie byl jednorazowy wybryk. BARDZO DOBRZE ZROBILAS!

21

Odp: NIE WYBACZYŁAM ZDRADY

Tak, to nie był jednorazowy wybryk, ale przy upierał się, że żadnego z nich nie chciał, ona to wykorzystała, że był pijany.
A uwierzyłybyście, że wyszedł wtedy kiedy ona się rozebrała? Bo ona powiedziała, że sex był, ale mogła też tak powiedzieć z zemsty, że ją napalił i wyszedł. Hmm...

22

Odp: NIE WYBACZYŁAM ZDRADY
Policze100 napisał/a:

ale przy upierał się, że żadnego z nich nie chciał, ona to wykorzystała, że był pijany.

Chcesz go wytłumaczyć sama przed sobą. Sama siebie chcesz przekonać, że on Cię na prawdę kocha i było tak jak mówi. Niestety zdarzyło się: zdradził Ciebie, nie szukaj okoliczności łagodzących. Jakoś wszystko tak doskonale pamięta a zabrakło mu  świadomości, żeby zwyczajnie powiedzieć NIE na jej zachowanie. Przecież siłą to się chyba nie stało.

Kochana, jeśli nawet podejmiesz decyzję, żeby mu wybaczyć - to zrób to ze świadomością, że Cię zdradził świadomie. Postaw się w sytuacji, że Ty jesteś na imprezie, upijasz się - mogłabyś dopuścić do takiej sytuacji. Pewnie nie, zakładam, że miałabyś kontrolę pomimo wszystko. Znam mężczyzn, którzy z całą pewnością nie zrobiliby czegoś takiego nawet po dużej dawce procentów. Kiedyś usłyszałam powiedzenie: chcesz poznać człowieka zobacz jak zachowuje się gdy jest pijany. W nim jest jakieś podświadome przyzwolenie sobie na tego typu zachowanie. Może na ma tak mocnego kręgosłupa moralnego jak sądziłaś dotychczas. Twoja decyzja jest mi powiedzmy to obojętna, ja sama wybaczyłam zdradę więc nie mam prawa Ci snuć swoich mądrości. Czasem jest jednak tak, że jak raz coś się wydarzy złego np. oszustwo, zdrada i to ujdzie na sucho to potem tamta osoba (czasem nawet nie z wielką premedytacją) ma odczucie: to jest związek w którym można zdradzać, oszukiwać. To nie wychodzi od razu. Ale gdzieś to zostaje.

Jeśli się wahasz, to tylko Ty o tym wiedz. Mu mów, że jesteś całkiem na nie, co do Waszego powrotu. Niech wie, że Cię zranił. Musi widzieć, że stało się naprawdę coś poważnego. A Ty daj sobie czas, jeśli to ma być To to nawet miesiąc braku kontaktu go nie zniechęci. Jeśli nie przetrwał by tego miesiąca tylko zaczął szaleć to znaczyłoby, że i tak na dłuższa metę nic by z tego nie było.

Miłość to też umiejętność wzbicia się ponad własny egoizm i zrezygnowania, z niektórych zachowań zachcianek wiedząc, że te mogą zranić tą drugą osobę. On czy pijany czy nie pijany swoją zachciankę postawił ponad to co między Wami.

Mogę zapytać czy macie teraz kontakt i czy on dalej się kaja przed Tobą, próbuje Cię odzyskać?

[...] Twoje blizny są Twoją siłą ...

23

Odp: NIE WYBACZYŁAM ZDRADY

Mieliśmy kontakt przez jakiś czas, byliśmy jak kumple, starał się bezskutecznie przez 2 miesiące. Teraz od paru dni nie mamy żadnego kontaktu, chyba zrozumiał i zrezygnował (choć twierdził, że nigdy nie zrezygnuje), albo dał mi czas.

U mnie sprawa wygląda o tyle gorzej, że powiedział mi wcześniej (jeszcze jak byłam na erasmusie), że to był TYLKO pocałunek, który trwał 3 sekundy, bo ją odepchnął. I w to uwierzyłam, wybaczyłam. Jednak po powrocie ciągle to za mną chodziło, intuicja podpowiadała, żeby się dowiedzieć. Zamieszkaliśmy razem, było naprawdę super.

No i dowiedziałam się. Myślę, że sex był. Jemu nie wierzę i trudno mi się dziwić. Oczywiście kocham go i tęsknię, ale nie chcę się tak zadręczać do końca życia, bo prawdy nigdy się nie dowiem.

24

Odp: NIE WYBACZYŁAM ZDRADY

Wiem Kochana, rozumiem i współczuję. Człowiek jest jak pomiędzy  młotem a kowadłem. Ja sama wybaczyłam w poprzednim związku ale wiem, że już tak nie zrobię. Choćby nie wiem co. Niby nie można nigdy mówić nigdy ale wiem, że tak będzie. Tym razem za bardzo bolało i wiem, że nie pozwolę sobie już nigdy na taką tolerancję.

Rozumiem Cię jednak, że masz mętlik w głowie. Tym bardziej teraz po tych dwóch miesiącach jego walki, boisz się, że jak teraz nic nie zrobisz to będziesz żałować. Nie jesteśmy tak przewidujące. Czujesz pewnie teraz, że każda decyzja jest zła. Nam łatwiej pisać/radzić, nas to nie dotyczy. Taka jest prawda.
Sama nie będąc w tamtej sytuacji myślałam, że nigdy bym nie wybaczyła. A jednak!

[...] Twoje blizny są Twoją siłą ...

25

Odp: NIE WYBACZYŁAM ZDRADY

Żałujesz, że wybaczyłaś w tamtym związku? Czemu teraz już byś nie wybaczyła?

Wiesz, ja mam więcej takich momentów, że jestem z siebie dumna, że zerwałam na dobre, że mimo wszystko on będzie żałował, że mnie z tego powodu stracił. I nie chciałabym teraz z nim być. Wolę tęsknić i popłakać od czasu do czasu.

26 Ostatnio edytowany przez Kalinka29 (2011-06-06 18:44:06)

Odp: NIE WYBACZYŁAM ZDRADY

Wybaczyłam w tamtym związku i żałuje. Złamałam swoją świętą zasadę, że zdrad się nie wybacza dla mężczyzny z którym byłam 5 lat. Nie wiem czemu to zrobiłam: on prosił wręcz błagał abym mu wybaczyła. W sumie historia okazała się dla mnie taka, że po jakiś 3 miesiącach od tego jak mu wybaczyłam stwierdził, że coś się w nim wypaliło i już mnie tak nie kocha jak kiedyś. Odeszłam. A jak się okazało później z dwa tyg wcześniej zanim mi powiedział o tym wypaleniu poznał kogoś i rozpoczynał nowe życie. 

A teraz nie wybaczę już żadnemu, choćby nie wiem co. Mam nadzieję, że mnie to nie spotka ale gdyby!

[...] Twoje blizny są Twoją siłą ...

27 Ostatnio edytowany przez Policze100 (2011-06-06 18:49:43)

Odp: NIE WYBACZYŁAM ZDRADY

Naprawdę cieszę się, że podjęłam taką decyzję. Mimo dołów, które czasem mam. Czuję się silniejsza. Jak zaczynam tęsknić, przypominam sobie o tym co zrobił, wyobrażam to sobie. Jak im było miło, zabawnie jak pili razem a później wylądowali u niej w pokoju. Rzygać się chce jak czytam wiadomości od niej, choć też mogła trochę kłamać. A on jeszcze ma czelność mówić mi, że jestem egoistką i wypominać erasmusa. ŚWINIA.

Mam nadzieję, że jak najszybciej o nim zapomnę i poznam kogoś, kto nie zrobi mi takiego świństwa.

Kalinka29 - właśnie tego bym się obawiała. Bo po zdradzie żaden związek nie jest taki sam.

28

Odp: NIE WYBACZYŁAM ZDRADY
Policze100 napisał/a:

Mam nadzieję, że jak najszybciej o nim zapomnę i poznam kogoś, kto nie zrobi mi takiego świństwa.

Zasługujesz na TO! i na o wiele więcej. Mam 100% pewności, że tak będzie!

[...] Twoje blizny są Twoją siłą ...

29

Odp: NIE WYBACZYŁAM ZDRADY

Dziękuję! Mimo, że to bardzo trudne to i tak polecam wszystkim silnym kobietom NIE WYBACZAĆ ZDRADY!!!!! :DD

30

Odp: NIE WYBACZYŁAM ZDRADY
Policze100 napisał/a:

Czy to może moja wina, że wyjechałam, zostawiłam go jak tyle dla mnie zrobił?? Tylko, że ja nie zrobiłam nic złego, byłam wierna, tęskniłam...

jaka wina ?
                         nie jest ciebie wart ani ciut ciut

Szczęście jest jak motyl. Ścigaj je, a umknie ci. Usiądź spokojnie, a spłynie na twoje barki.
W życiu nie ma takiej chwili, abyśmy nie mieli wszystkiego, co potrzebne, aby czuć się szczęśliwymi. Pomyśl o tym przez minutę [...]. Jeśli jesteś nieszczęśliwy, to dlatego, że cały czas myślisz raczej o tym, czego nie masz, zamiast koncentrować się na tym, co masz w danej chwili.

31

Odp: NIE WYBACZYŁAM ZDRADY

Wiesz będą pojawiały się wątpliwości, keidy bedzie wkradała się tęsknota... Ale później będzie tylko lepiej.
Ja nie wybaczyłam zdrady mężowi w dniu w którym się dowiedziałam kazałam się jemu pakować? I wcale tego  nie żałuje i nigdy nie żałowałam. Byłam wtedy w Twoim wieku mieliśmy roczne dziecko-nie wiedziałam jak będzie ale wiedziałam, że nie wybacze-że nie mogę z nim być mając świadomość że dotykał innej itd.

Także trzymam za Ciebie kciuki:)

siła jest kobietą...

32

Odp: NIE WYBACZYŁAM ZDRADY

Ja póki co też nie żałuję tej decyzji - mimo chwil dużej tęsknoty.
I już przestał się odzywać. Myślę, że dał mi czas na przemyślenie sprawy, bo jak twierdził - cały czas wierzy w nas.

33

Odp: NIE WYBACZYŁAM ZDRADY

Ja tez wybaczylam, raz zdrade, mialam obiecywane, ze nigdy sie to nie powtorzy, zarzekal sie na wszystkie swietosci...

Po kilku miesiacach dowiedzialam sie ze spotkal sie z jakas dziewczyna...

34 Ostatnio edytowany przez Kaja83 (2011-06-07 09:34:11)

Odp: NIE WYBACZYŁAM ZDRADY

Dziewczyny czasem zdarzy się, że ktoś popełni błąd i naprawdę tego żałuje i potem związek jest silniejszy, ale to się zdarza bardzo rzadko, z reguły kończy się to źle, ja wiem z doświadczenia, że osoba wybaczająca bardzo się męczy, jest to dla niej ogromny stres, ból, niepewność, walczy ze sobą i w końcu jak jej sie uda to okazuje się że jednak nie było warto.

Inna jest sytuacja jak są dzieci, rodzina, wówczas można się zastanawiać, w wieku dwudziestu paru lat nie ma nad czym, takie jest moje zdaniem, trzeba sie pożegnać Policze100 i szukać wartościowego człowieka smile

... you make me feel like a natural woman ...

35

Odp: NIE WYBACZYŁAM ZDRADY

Zgadzam się, ale ja na takie męki samej siebie się nie zgodzę, nie chcę. Kocham go i brakuje mi go, ale to zdecydowanie za mało w obecnej sytuacji smile

36

Odp: NIE WYBACZYŁAM ZDRADY

Jezu nie mogę o nim zapomnieć i co chwilę chce mi się płakać, bo wyobrażam sobie co robił z tamtą ;((

Niech się wypowiedzą jeszcze jakieś niewybaczające! ;<

37

Odp: NIE WYBACZYŁAM ZDRADY

Policze100

Jestem w identycznej sytuacji... Tylko z taką różnicą, że jestem facetem.
Mój problem jest dość świeży i mój rozum jeszcze walczy z sercem...
Najlepiej by było gdybyś poszukała wsparcia w znajomych, ale nie rozmawiaj z nimi o nim...
Nigdy nie wchodź na ten temat smile

38

Odp: NIE WYBACZYŁAM ZDRADY
Policze100 napisał/a:

Jezu nie mogę o nim zapomnieć i co chwilę chce mi się płakać, bo wyobrażam sobie co robił z tamtą ;((

Niech się wypowiedzą jeszcze jakieś niewybaczające! ;<

Ja wybaczyłem nie było warto to jest u nich rodzaj kataru ,prędzej czy później znowu się przeziębią. A my z dbałości o własne zdrowie powinniśmy się odseparować.

Szczęście jest jak motyl. Ścigaj je, a umknie ci. Usiądź spokojnie, a spłynie na twoje barki.
W życiu nie ma takiej chwili, abyśmy nie mieli wszystkiego, co potrzebne, aby czuć się szczęśliwymi. Pomyśl o tym przez minutę [...]. Jeśli jesteś nieszczęśliwy, to dlatego, że cały czas myślisz raczej o tym, czego nie masz, zamiast koncentrować się na tym, co masz w danej chwili.

39

Odp: NIE WYBACZYŁAM ZDRADY
Policze100 napisał/a:

Tak, to nie był jednorazowy wybryk, ale przy upierał się, że żadnego z nich nie chciał, ona to wykorzystała, że był pijany.
A uwierzyłybyście, że wyszedł wtedy kiedy ona się rozebrała? Bo ona powiedziała, że sex był, ale mogła też tak powiedzieć z zemsty, że ją napalił i wyszedł. Hmm...

skoro żadnego z tych wybryków nie chciał to dlaczego zaraz po takim "wykorzystaniu" nie poszedł na policję i nie poinformował o gwałcie na samym sobie? bo rozumiem, że jesli ktos nie chce seksu a mimo to do niego dochodzi to musi to być ewidentnie gwałt... no bo jak? nie chciał ale sie stało? i to dwa razy?i nic z tym nie zrobił? yyy nie rozumiem... dobre sobie smile przepraszam Cie, ale sie usmiałam, że nie chciał tego bo w to nie wierze smile

a tak powaznie to cholernie zazdroszcze Ci stanowczości, jestes niewiarygodnie fajna i silną dziewczyną, chciałabym wziąc z Ciebie przykład i w zyciu tak szanować samą siebie jak TY smile i sam fakt że taka jestes sprawia że zasługujesz na kogoś kto Ci więcej zaoferuje niż tylko zdradę więc prosze Cie trwaj w tym postanowieniu smile

swoją drogą jak mało jest takich stanowczych kobiet prawda?

Każdy ma gdzie swoja połówkę jabłka, ale nikt nie powiedział, że dane nam będzie sie odnaleźć i w jedno połączyć...

autor: ja smile

40

Odp: NIE WYBACZYŁAM ZDRADY

Ja tez wybaczylam, i dalam szanse i nic z tego nie wyszlo, zdradzil mnie ponownie. Wedlug mnie tlumaczenie twojego chlopaka jest metne, w koncu wyjechalas na jakis czas tylko, nie na 5 lat...

A on skorzystal z pierwszej lepszej okazji, bedzie mial nastepna znow to zrobi.

Sluchaj siebie

41

Odp: NIE WYBACZYŁAM ZDRADY
empatyk napisał/a:

to jest u nich rodzaj kataru ,prędzej czy później znowu się przeziębią.

To samo myślę, nie potrafiłam tego tak jasno i czytelnie z jednym zdaniu podsumować.

[...] Twoje blizny są Twoją siłą ...

42

Odp: NIE WYBACZYŁAM ZDRADY
Policze100 napisał/a:

Jezu nie mogę o nim zapomnieć i co chwilę chce mi się płakać, bo wyobrażam sobie co robił z tamtą ;((

Niech się wypowiedzą jeszcze jakieś niewybaczające! ;<

Wiesz, jesli mu wybaczysz istnieje 99% prawdopodobieństwo że za jakiś czas/kilka miesięcy/lat ponownie tu wrócisz i będziesz płakała bo wybaczyłaś a on znowy dał sie zgwałcić i zrobić sobie loda smile

nie lepiej zając sie sobą i poczekac na kogoś kto nie sprawi że znajdziesz sie na tym forum ponownie? bo to strata czasu siedziec na forum i wylewac żale o eks, jednakże my słabe kobiety nie potrafimy zapomniec, wybaczamy i dalej mamy to samo... bo gdy raz ktoś zdradził to nie przestanie tego robić...

nie płacz, wiesz że od płaczu zmarszczki się robią i kolor oczu blaknie(żartuje:)?

Każdy ma gdzie swoja połówkę jabłka, ale nikt nie powiedział, że dane nam będzie sie odnaleźć i w jedno połączyć...

autor: ja smile

43 Ostatnio edytowany przez nell999 (2011-06-07 19:13:58)

Odp: NIE WYBACZYŁAM ZDRADY
Policze100 napisał/a:

Jezu nie mogę o nim zapomnieć i co chwilę chce mi się płakać, bo wyobrażam sobie co robił z tamtą ;((

Niech się wypowiedzą jeszcze jakieś niewybaczające! ;<

Nie wyobrazaj sobie takich rzeczy - po co???
Katowac sie chcesz? Za co?
Ty nie jestes niczemu winna - on zdradzil wiec niech cisnie!
Ja tez wykopalam eksa za zdrade - narzeczonym byl, zwiazek trzyletni, wspolny dom, plany slubu i dzieci. I co? Jak sie dowiedzialam to kazalam mu sie wyprowadzic na drugi dzien.
Sam jego widok i wspomnienie tego co zrobil, jak sprzeniewierzyl moje zaufanie, jak mnie zawiodl sprawialo ze ciagle mialam nudnosci.
Wiec widzisz - nawet wlasne cialo pokazalo mi ze ten zwiazek nie ma przyszlosci.
Ja tez nie moglam zapomniec, plakalam, zamykalam sie w domu itp, itd.
Ale przeszlo w koncu.
Czas Ci pomoze - i to forum.
Ja trafilam tu pozno - po ponad pol roku, w bardzo zlym stanie psychicznym. Bylam na lekach, w depresji, nie widzialam zadnej mozliwosci na szczescie w przyszlosci. A teraz - calowicie na odwrot, zmiana o 180 stopni smile
Nic Ci nie pomoze bardziej niz wsparcie net-kobiet (i nielicznych net-facetow wink ) w podobnej sytuacji do Ciebie.

Pozdrawiam smile

Scientists have finally discovered what is wrong with the male brain:
On the left side, there is nothing right, and on the right side, there is nothing left wink

44

Odp: NIE WYBACZYŁAM ZDRADY

A ponoć 90% mężczyzn zdradza... No nie wiem, on był moim pierwszym chłopakiem, którego tak kochałam. Nie chcę trzymać się kurczowo faceta, który mnie zdradził. O nie. Pocierpię i mi przejdzie. Tym bardziej, że wcześniej zdarzały mu się flirty z koleżankami, a jak mu to wypominałam to się śmiał. I ma swoje.

Aha, dowiedziałam się jeszcze, że (jak byłam za granicą) odmawiał wyjścia do klubów, żeby "nie ulec pokusie". Myślałam, że rzygnę jak to usłyszałam.

45

Odp: NIE WYBACZYŁAM ZDRADY
Policze100 napisał/a:

A ponoć 90% mężczyzn zdradza... No nie wiem, on był moim pierwszym chłopakiem, którego tak kochałam. Nie chcę trzymać się kurczowo faceta, który mnie zdradził. O nie. Pocierpię i mi przejdzie. Tym bardziej, że wcześniej zdarzały mu się flirty z koleżankami, a jak mu to wypominałam to się śmiał. I ma swoje.

Aha, dowiedziałam się jeszcze, że (jak byłam za granicą) odmawiał wyjścia do klubów, żeby "nie ulec pokusie". Myślałam, że rzygnę jak to usłyszałam.

brawo dla tej pani smile chociaz Ciebie nie znam to i tak jestem z Ciebie dumna smile

Każdy ma gdzie swoja połówkę jabłka, ale nikt nie powiedział, że dane nam będzie sie odnaleźć i w jedno połączyć...

autor: ja smile

46

Odp: NIE WYBACZYŁAM ZDRADY

Moja kolezanka studiuje socjologie, analizowala niedawno te dane 50 - 60 % mezczyzn zdradza, 40 - 50 % kobiet zdradza...

47

Odp: NIE WYBACZYŁAM ZDRADY

To czy ludzie zdradzaja, '' wiaze sie czesto z pozycja materialna i wladza, z reguly Ci wplywowi czesciej. Dlatego tez odsetek zdradzajacych kobiet wzrosl, gdyz kobiety sa teraz bardziej niezalezne ''... to tylko cytat, jaka jest prawda nie wiem

48

Odp: NIE WYBACZYŁAM ZDRADY

No cóż, świat schodzi na psy, jest naprawdę niewiele osób niezdradzających. Niestety. A jeżeli tylu facetów zdradza to chyba wielu facetów przede mną do odstrzału ; )

49 Ostatnio edytowany przez fammefatale (2011-06-08 13:17:17)

Odp: NIE WYBACZYŁAM ZDRADY

Po pierwsze baaaaaaaardzo dobrze zrobilas,ciesze sie , ze sa na swiecie jeszcze takie dziewczyny! wink
Po drugie nie usprawiedliwiaj go przed soba.Zrozum, ze on to zrobil ,nie dlatego , ze byl pijany , nie dlatego , ze ona go zmusila i nie dlatego , ze Ty bylas daleko. On tego po prostu chcial.
Moze to byly warunki sprzyjajace , ale wydaje mi sie , ze skoro lubi zabawe z innymi dziewczynami bedac w zwiazku,predzej , czy pozniej zrobilby to.

Mialas prawo wyjechac , zrobic cos dla siebie, a on nie mogl wytrzymac 4 miesiecy?Smieszne.
Jesli sie kogos kocha,to chyba nie trudno zaczekac tyle?A co jesli za 10 lat pojechalabys np do pracy na kilka miesiecy? Roznie to moze byc .. i co wtedy nie zdradzilby uwazasz?
To Ty musisz pilnowac faceta , zeby Cie nie zdradzil , czy on ma sie sam pilnowac?
On nie chcial , ale dziewczyna go rozebrala i zmusila do seksu hahaha.Jak slysze takie tlumaczenia , to zastanawiam sie , gdzie takie osoby byly , kiedy Bog mozg rozdawal big_smile
Sorry , ze troche sie z tego smieje , ale nie moge juz z tymi facetami , no big_smile

Wiem,ze dla Ciebie to nie jest zabawne , ale nie daj  wmowic sobie , ze on jest taki niewinny.No okej pocalowal ja raz , ale pozniej kto mu kazal z nia seks uprawiac?a no tak ...ona big_smile , a on biedak nie mogl sie jej wyrwac , bo pewnie dziewczyna silniejsza byla.
Moze i zaluje , kto go tam wie .. ale czy gdybys znowu z nim byla .. jaka pewnosc , ze ponownie mu cos nie odbije?-co jest bardzo prawdopodobne
Niech zaluje i na drugi raz mysli , ale u boku kogo innego..Ciebie chyba stac na porzadnego faceta?bo wnioskuje  z Twojego zachowania, ze jestes ogarnieta dziewczyna wink

?-my only love

50

Odp: NIE WYBACZYŁAM ZDRADY

Wlasnie

Gdyby kazdy tak reagowal na zdrade, jak ty to z pewnoscia byloby ich mniej!!!

A tak ludzie sie zdradzaja, bo moga sobie na to pozwolic i uchodzi im to na sucho.

Takze mozesz byc z siebie dumna

51

Odp: NIE WYBACZYŁAM ZDRADY

Jestem, jestem ;D Choć momenty zwątpienia też są.

No, byłoby mniej par.

52 Ostatnio edytowany przez nell999 (2011-06-08 18:06:57)

Odp: NIE WYBACZYŁAM ZDRADY
Policze100 napisał/a:

Jestem, jestem ;D Choć momenty zwątpienia też są.

No, byłoby mniej par.

Jak to maja byc takie pary, w ktorych jedno z partnerow robi drugie w balona - to tym lepiej.
Lepiej byc sama niz byc z osoba, ktora Ciebie nie szanuje i nie kocha.
Przynajmniej zachowasz szacunek do samej siebie smile
Nie mozna pozwolic sie krzywdzic wink

Scientists have finally discovered what is wrong with the male brain:
On the left side, there is nothing right, and on the right side, there is nothing left wink

53

Odp: NIE WYBACZYŁAM ZDRADY
Policze100 napisał/a:
bellew napisał/a:

martwi najbardziej to "zdradził mnie. 2 razy" czyli tego chciał

Nie, mówił, że tego nie chciał. Był strasznie pijany, ona to wykorzystała, bo jej się podobał. Za pierwszym razem się upił - wycałowała go, za drugim pił, bo nie mógł sobie poradzić z tamtym incydentem - no i wtedy stało się gorsze... Tak przynajmniej mówił.

Jak czytam tego typu tłumaczenia zdrajcy, to aż mną telepie. A jakimż to nadzwyczajnym cudem w miejscu jego zapijania nieutulonego żalu i wyrzutów sumienia, znalazła się znów owa panna? Przecież mógł zapijać to z kumplem, ewentualnie do lusterka. A tu nagle ona znów w cudowny sposób się zjawiła w tym czasie. Cóż za fenomenalny wręcz zbieg okoliczności! I on oczywiście, znów bezbronny biedulek dał się wykorzystać tej podstępnej i perfidnej pożeraczce męskiej cnoty.
Nadmieńmy może jeszcze taki drobny fakt, iż z faceta mocno wstawionego raczej kiepski jest pożytek w tych sprawach. A on w stanie ciężkiej pomroczności dwa razy dał się " zgwałcić " niebożę.
Dziewczyno facet nie dość, że Cię zdradził i skrzywdził, to jeszcze obraża Twoją inteligencję sprzedając podobną bzdetę. Wiem, że to się fajnie mówi, ale mówi Ci to kobieta również zdradzona i to przez męża- odcierp swoje, a czas na prawdę leczy rany i wypnij się na kolesia za przeproszeniem. Nie jest Ciebie wart, skoro już na starcie, kiedy pojawia się najmniejszy problem, czy rozłąka on z "rozpaczy" zdradza, potem się upija i znów zdradza. Egocentryczny chłopczyk w krótkich spodenkach, a nie facet. A co by było gdybyście byli małżeństwem, a Twoja praca dajmy na to wymagałaby z Twojej strony wyjazdów służbowych? Za każdym razem z rozpaczy, z butelczyną pod jedną pachą, a panienką pod drugą leczyłby swoją tęsknotę, czy niepowodzenia życiowe?

54

Odp: NIE WYBACZYŁAM ZDRADY
Policze100 napisał/a:
maja 84 napisał/a:

Za pierwszym razem powiedzmy Twój chłopak zrobił okropny bląd ale za drugim to już  dokonał wyboru, to nie jest bezwolna kukla by zostać wykorzystanym,śmieszne tłumaczenie, zreszta to facet a facet musi tego chcieć ale on nie chciał, biedaczek, bronił sie zaciekle, silna laska z niej.
Ja bym raczej uwierzyla tu tamtej dziewczynie, nie ma ona najmniejszego interesu aby kłamać,oboje tego chcieli.
Dobrze zrobiłaś , po co ci chlopak, którego boisz się zostawić bo sie upije i go zgwałci jakas dziewczyna, szkoda psychiki.
Wybaczyć mozna ale raz, bo mozna popełnić bląd, po raz drugi to juz wybor.
Nie tłumacz go, bo byś musiała przyznać,że wyjazd usprawiedliwia zdradę a zdrady nic nie usprawiedliwia.
Z wybaczeniem po zdradzie nie radzą sobie nawet mężatki mające zobowiązania , dzieci, Ty jestes mloda dziewczyna nie babraj sie w tym.
Twój chlopak chce sie wyszaleć i jeszcze jest niedojrzały, niech sobie dorasta ale nie Twoim kosztem.

Właśnie on twierdzi, że był wtedy jak kukła, nie kontaktował (tak jak za pierwszym razem) i ona to wykorzystała. Niby go nie zgwałciła, tylko zrobiła *** no właśnie. A chciała więcej, tylko on wyszedł. W co NIE WIERZĘ.
I mówi, że nie, nie chce się wyszaleć, chce tylko mnie, ta sytuacja wiele mu dała do zrozumienia i że się zmienił, wydoroślał, zmienił myślenie itp.

witaj policze..wiesz co Ci napisze.Twoj byly niewierny sciemnia.i to niezle.skoro byl taki niby nietomny,jak kukla i ona wykorzystala to rnbiac mu to i owo,a kiedy chciala seksu to on nie chcial,wyszedl,to cos tu jest nie tbk.widzisz to?gdyby byl tak nietomny jak ci opowiadal to dziewczyna zrobhlaby to co zamierzala..tak na chlopski rozum.albo takze zmzsla,ze wyszedl albo nie byl tak strasznie kuklowaty zeby nie wiedzíec co sie dzieje!pomysl .a poza tym,dobrze zrobilas kochana...

Zamknij oczy,ale nie umieraj... Masz prawo do płaczu...       
A teraz wstań i walcz o następny dzień...

55

Odp: NIE WYBACZYŁAM ZDRADY

Noo to samo mu mówiłam, jak mógł wyjść z pokoju wtedy skoro był taki nieświadomy co się dzieje i ledwo stał, a on: "Dzięki bogu, że wyszedłem!! a raczej się wyczołgałem" hahahahhahah ;]

Posty [ 1 do 55 z 101 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » NIE WYBACZYŁAM ZDRADY

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018