Sama nie wiem co mam o tym myśleć.. ;/ pokłóciłam się z chłopakiem.
Chodzi o to ze był przedwczoraj ze mną w domu. Powiedział, ze jest zmęczony i jedzie już do domu (było coś kolo 12) mowie ok. Miał po drodze zabrać jeszcze kolegę od dziewczyny (swoja droga ta dziewczyna jest eks mojego chłopaka). Jakoś kolo 1 napisał ze już jest w domu.
Wczoraj tez do mnie przyjechał. Byliśmy nad jeziorkiem itd. Kiedy wróciliśmy do domu oglądałam jego telefon i patrze a tam smsy od tej dziewczyny, zeby od razu do domu wchodził itd.. Przyznał się potem ze był u nich i siedział gdzieś do po 2...
Tak mnie to zabolało, ze szlak mnie trafił. Nie dlatego ze u nich był, ale ze mnie oszukał.. ;( to jest takie przykre kiedy Ty z kimś szczera jesteś a ktoś nie.. ;/ Zaczęłam z nim rozmawiać, a raczej prowadzić monolog, ze jest oszustem, ze niby tak chciał do domu jechać a został u nich i mnie oszukał.. ;/ Wstał i z piskiem opon odjechał. Napisałam mu ze jest tchórzem i ze nie sądziłam, ze taki kłamca z niego. On zaczął się tłumaczyć, ze oni jeszcze chcieli dłużej zostać itd.. ;/ mógł do niego napisać i zapytać się o której ma jechać a nie tak ściemnia.. ;/ dzisiaj rano ta dziewczyna ze mną pi sala i okazało się ze wczoraj tez u nich był i kazał żeby nic mi o tym nie mówili...
Sam najlepiej zamknął by mnie w klatce.. gdybym ja była na jego miejscu to by mnie zabił chyba.. ;/ przestaje mu ufać...
Co ja mam zrobić ?? kocham go.. Jesteśmy ze sobą prawie dwa lata.. ;(
Co o tym myślicie ?? pomocy.. ;/
Podobne tematy
Tak mnie to zabolało, ze szlak mnie trafił.
Szlag się pisze.
magda_2708
związki międzyludzkie nigdy nie są łatwe (to sztuka komromisu), więc trudno jest doradzać, ale mogę Ci powiedzieć co ja na ten temat myślę, a mianowicie: Twój chłopak zachował się bardzo nieładnie okłamując Cię, nic dziwnego, ze mu nie ufasz. Z drugiej strony ja zawsze uważałam, że telefon komórkowy to każdego prywatna sprawa i nikt nie ma prawa go przeglądać, szczególnie wiadomości bo to pogwałcenie prawa do prywatności. Wygląda na to że już od jakiegoś czasu nie masz do niego pełnego zaufania skoro sprawdzanie jego telefonu to normalna kwestia między Wami. On nadwyręża Twoje zaufanie okłamując Cię i spotykając się za Twoimi plecami z innymi - jednocześnie prosząc aby Tobie o tym nie mówili.
Potrzebujecie poważnej rozmowy, bo dzieje się coś nie tak między Wami. Poważnej i spokojnej rozmowy - bez rzucania oskarżeń i wymówek, po prostu musicie porozmawiać o przyczynach takiej sytuacji bo na pewno jakieś przyczyny być muszą.
Powodzenia i głowa do góry
Skoro Cię okłamuje, ty się zrewanżuj z podwójną siłą :-)
Też by mnie na Twoim miejscu szlag trafił ...
Słuchaj zgadzam się z Karmelita82 usiać z nim na spokojnie w jakimś miejscu gdzie nikt wam nie przeszkodzi , i porozmawiaj ...
Wyniosłam z tego że gdyby CI powiedział prawdę , że chce z nimi się spotkać nie zabroniłabyś mu... więc nie rozumie dlaczego Cię tak okłamuje.. a może kiedyś mu coś mówiłaś na temat tej ex ? Nie dziwię się ze mu nie ufasz ja też bym straciła zaufanie ... Kłamstwa mają krótkie nogi i zawsze wychodzą na jaw... A facet który coś zawala i ucieka to naprawdę tchórz ;] , nie jest Ciebie wart .. !
Skoro Cię okłamuje, ty się zrewanżuj z podwójną siłą :-)
To na pewno nie jest żadne wyjście z sytuacji. Związek oparty na tajemnicach i kłamstwach nie ma sensu. Twoja sytuacja może wydawać się drobiazgiem, ale od takich rzeczy się zaczyna. Porozmawiaj na spokojnie z chłopakiem, bez obelg i wyzwisk. W końcu jesteście z sobą prawie 2 lata, powinniście umieć z sobą rozmawiać.
Tak jak piszą dziewczyny, porozmawiaj z nim, dlaczego tak się zachowuje, dlaczego robi wielkie tajemnice i nie jest z Tobą szczery. Bo po pierwsze, nie masz nic przeciwko, żeby tam jeździł, ale to nie ma być tak, że 'ucieka' od Ciebie, by być z kim innym. Jeśli mu z Tobą źle, to powiedz, że nie trzymasz go na siłę.
Swoją drogą zapytaj czy kiedyś Ciebie weźmie tam, bo ja nie widzę przeciwwskazań. Co Ty na to?
To jest proste, okłamał Cię żeby nie słuchać wymówek i nie doprowadzać do kłótni, pewnie po prostu ich lubi i chciał z nimi spędzić trochę czasu, co nie znaczy że Cię nie kocha, po prostu nie ma odwagi, żeby Ci powiedzieć to prosto w twarz.
Co nadal nie zmienia faktu, że Cię okłamał. To dosyć trudna sytuacja, byłam w takiej samej i no eeee szczerze mówiąc nie poradziłam sobie z tym.
Treść postu niezgodna z regulaminem
Moderatorka-apoteoza