Rozstanie... piękne słowa Co to właściwie było....? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Rozstanie... piękne słowa Co to właściwie było....?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 2 ]

1 Ostatnio edytowany przez IvI (2011-06-05 17:09:57)

Temat: Rozstanie... piękne słowa Co to właściwie było....?

Moja historia nie wiele różni się od innych z tym, że jest bardziej pogmatwana zakręcona sama już nic nie wiem? Dwa lata temu poznałam pana R cieżko mi było po rozstaniu z panem  G, z którym byłam 6 lat i bardzo szczęsliwych lat? Pan R różnił się od Pana G wiem wiem nie powinno się porównywac ale to było silniejsze odemnie z Panem R zerwałam ja ponieważ jak na 30 letniego mężczyzne za duże dziecko z niego było do bardzo wielu spraw podchodził dziecinnie?Mineły dwa lata od związku z Panem R kiepskie bo nie wiodło mi się w sferze zawodowej, rodzinnej, uczelnianei o uczuciowej nie wspomne nie chciałam o niej myślec?Pewnego lutowego dnia poznałam pana N umówiliśmy się zaprosił mnie do przyjemnej kawiarenki przegadaliśmy pół nocy i nie mogliśmy nadal się rozstac tyle było do powiedzenia?Co prawda naszły mnie wątpliwości jak przeanalizowałam nasze spotkanie czy się spotkamy jeszcze gdyż wydawało mi się, że za dużo o sobie zdradziłam. Było to silniejsze? dostałam wiadomośc, że Pan N nie może doczekac się kolejnego spotkania ucieszyłam się zaczeło się tlic światełko, że poznałam kogoś kogo nie porównuje do byłych, kogoś kto sprawia, że każdego dnia chcialo mi się wstawac, mialam siłe na wszystko uśmiech dla każdego nie patrzyłam się w ziemie przytłamszona problemami spogladaloam jasno w niebo na ludzi w końcu odżyłam?. Było cudownie aż to po miesiącu spotykania się, mówi mi że mnie kocha,że nie chce innej kobiety proponuje mi zamieszkanie razem? Załancza mi się czerwona lampka ostrzegawcza co on po przez to chce uzyskac? Ale ok. spotykam się nadal? poznałam jego rodzinę siostra nie mogla się nadziwic ze N tak się ożywił zmienił a to dzięki temu że mnie poznał miło było to slyszec lżej na sercu?. Chcial się kochac ja nie byłam na to gotowa wytłumaczyłam mu to zrozumiał i usznował nadal było wspaniale Ale nie ukrywam ze zaczełam budowac cegiełke po cegiełce mur? Niedawalo mi coś spokoju, ta idylla ta otwartośc to radośc była czymś  z jego strony okryta?teraz już wiem czym dwulicowością niezdecydowaniem?Gdyż po pierwszej próbie startu do łożka pan N zrozumiał, że nie jestem gotowa (choc mie bardzo pociągał) i sam doszedł do wniosku, że za bardzo mu na mnie zależy by mnie stracic?Po pewnym czasie zaczął miewac dziwne nastroje widzimy się a on strasznie przybity pytam się o co chodzi a on nie nic wszystko w jak najlepszym porządku a pochwili faktycznie jest szcześliwy i tak kilka razy się zdarzało Mieliśmy razem wyjechac na wakacje w góry stołowe nie mogliśmy się doczekac? Ja coraz barzdiej go kochałam a on zaczął się oddalac? czułam to choc kolorował ze wszystko jest oki No i przelała się czasra goryczy napisał (sms-em)  nie powiedział, nie chciał rozmawiac taki tchurz go obleciał nie umiał spojżec w oczy komus kogo skrzywdził bo tak się czuje Ofiarowałam mu miłośc a on ją zdeptal tylko dlatego, ze nie chciałam się z nim kochac.Napisał ze  to nie ma sensu, ze to nie go szukałam nie mogę zrozumież ze te piękne słowa, ze teskni kocha myśli były tylko po to bym zaspokoiła jego zachciankę tylko po to się ze mną spotykła bo myslał, że każda kobieta płynie za pięknymi słowami A naprawdę dziwne mi się to wydawało by mogło być prawdziwe Zresztą jego siostra mnie ostrzegala ale ja nie chcialam wierzyc a teraz nie umiem się pozbirac kolejne  wakacje w samotności?.Jak mam zrozumieć czy gdybym się oddała coś by zmieniło?. Teraz chce zostac kolegami ale ja nie potrafię Czy kiedyś się coś zmieni i będe naprawdę szczesliwa bo jak narazie żle lokuje swoje uczucia....

Zobacz podobne tematy :

Posty [ 2 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Rozstanie... piękne słowa Co to właściwie było....?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018