Witam was serdecznie. Mam problem i to poważny od dnia w którym zamieszkalismy na swoim to zaczęło się piekło Maz oskarża mnie o zdrady to nic. Ale to jak on wzywa mnie i naszego 5 letniego syna bez powodu od 's.. k.. Od najgorszych' co najgorsze że wzywa naszego syna jak się bawi że ma przestać bo on ogląda tv że z pieskiem nie może się bawić bo mu to przeszkadza. O wszystko problem że obiad 10 minut za późno zrobiłam to wzywa że jestem dz.. K.. Itd. Wyjść z domu nie mogę bez niego bo odrazu bede go zdradzać. Mam dosyć. Czy to przemoc psychiczna? Pomocy
Podobne tematy
Piękna86,
bez wątpliwości sytuacja, którą opisujesz to przemoc, agresja, a wręcz znęcanie się, do którego nikt nie ma prawa.
Od jak dawna to trwa? Czy podejmowałaś już jakieś próby zmian?
To trwa już 6 miesięcy:-( dzisiaj przeprowadzam się ze synem do moich rodziców. Niechce z nim być. On twierdzi że to moja wina że go zdradzam i wogóle a to jest nie prawda. Mam przyjaciela który mi pomaga przez to przejść mam w nim wsparcie a mój Maz twierdzi że go zdradzam z nim:-( Droga Justynko mogły byśmy porozmawiac ale w bardziej prywatnym miejscu np gg potrzebna mi pomoc bede ci wdzięczna pozdrawiam
Rozumiem Cię bardzo dobrze. Też jestem związana z terrorystą. Najlepsza rada to odciąć Cię od tego puki jeszcze Cię nie zabił. Ja już pomalutku odcinam się od mojego faceta, krok po kroczku i będę wolna. Fakt, dostałam serie pięści i wyzwisk ale już się tym nie przejmuje bo akurat jest mi to na rękę.
Okropnie jest związać się z psychopatą i kochać go. Najlepsza rada to wmawiać sobie że się już go nie kocha i przypominać sobie okropne rzeczy i wtedy jakoś się lżej robi, że już bliżej niż dalej...
Dziewczyny jestem u moich rodziców postanowiłam odejść. Wiem że będzie mi trudno 5 lat małżeństwa to jednak przywiązanie jak by nie było. Czy go kocham nie wiem. Musze dać radę bez niego wiem że tak będzie lepiej.
Bardzo dobra decyzja, podziwiam
, trzymaj się. Teraz może być tylko dobrze.
I bardzo dobrze zrobiłaś. Nie pozwól sobie na takie traktowanie. To jest przemoc psychiczna, przemyśl swoja decyzje bo być może przyjdzie z kwiatkiem i będzie przepraszał i obiecywał zmiany. Zastanów sie dobrze nad swoim małżeństwem, ponieważ wygląda na to, że Twój mąż ma problem z psychiką, może pomógłby mu psycholog? Terapia małżeńska? Pozdrawiam, trzymaj się ciepło. ![]()
Witam , rozumiem Cię bardzo dobrze bo przechodze podobną sytułacje . Też chcę odejść i tu zaczyna sie problem moja cała rodzina mieszka 700 km . A jeszcze się okazało ze dotąt to co kupowalśmy faktóry brał na siebie , powiedżał że tak jak przyszłam tak wyjde zniczym uroczo .A ja tylko chce mieć spokuj Ja i syn Podziwiam taki kobiety jak Ty jesteś bardzo odważna