Z mężem jestem od 5 lat z czego 2 lata po ślubie. Przed ślubem byłam zazdrosna przez co on mnie oszukiwał, nie mówił wszystkiego a ja wkręcałam sobie, że mnie zdradza. Rozstawaliśmy się, wracaliśmy..kongo. Później chyba dorosłam, zmieniłam podejście i zaczęło nam się układać ( na zdradzie go nie nakryłam..nie licząc znalezienia kilku smsów, które pisał do kogoś z czatu ale sam się przyznał zanim zapytałam ), ogólnie przez ostatnie 3 lata było super. Mąż zawsze w domu, imprezy razem, razem gotowaliśmy- nie było się do czego przyczepić. A jak leżałam w szpitalu to codziennie przyjeżdżał żeby pomóc mi się ogarnąć (byłam w stanie tragicznym). Kocham go za to strasznie ale od jakiegoś czasu czuję, że coś jest nie tak. Zrobił się tajemniczy i nie chodzi tu o wcześniejsze ukrywanie, że idzie z kumplami na piwo abym się nie przyczepiła..to coś zupełnie innego. Kilka dni temu przyczepił się, że nie mogę znaleźć pracy, że za dużo od niego wymagam (każę mu po pracy pobawić się z synkiem). Zrobił się marudny i wkurzający. Ostatnio przez przypadek znalazłam a historii, że wchodził na nk swojej byłej a dodam, że mojego hasła do nk nie zna a swojego konta "niby" nie ma. Próbowałam rozmawiać ale to nic nie daje. Ręce mi opadają;/
Podobne tematy
Witaj. Może kryzys małżeński. W różnych przypadkach z różnym skutkiem. Niektórzy nie ogarniaja znudzenia, przesytu, monotonii. Szukają odmiany. Jest prosty sposób na sprawdzenie Twoich podejrzeń. Ale takich informacji nie udzielę Ci na forum.
Może nie posądzaj Go od razu o zdradę, może to tylko jakiś przejściowy kryzys małżeński.
Nie posądzam. Ale jeśli chcesz wiedzieć więcej napisz do mnie na priva. W prosty sposób udowodnisz sobie, to w czym błądzisz ...
Jedyne wyjście w Waszym wyp[adku to szczera rozmowa.. W spokojnym miejscu, odpowiednim nastroju w cztery oczy. Zapytaj go dlaczego tak się zachowuje, czy ma jakieś problemy. Wytłumacz mu spokojnie, że mu nie ufasz i dlaczego. Mam podobny problem
Pozdrawiam.
Wątpię cigarette, czy szczera rozmowa by pomogła. W wielu wątkach tu pisano już o tym, że mężczyźni raczej unikają sie przyznawania do błędów. Ja bym zastosował inną metode ....
7 2011-06-11 20:20:34 Ostatnio edytowany przez Dorin92 (2011-06-11 20:21:37)
Jedyne wyjście w Waszym wyp[adku to szczera rozmowa.. W spokojnym miejscu, odpowiednim nastroju w cztery oczy. Zapytaj go dlaczego tak się zachowuje, czy ma jakieś problemy. Wytłumacz mu spokojnie, że mu nie ufasz i dlaczego. Mam podobny problem
Pozdrawiam.
Gdyby mu powiedziała, że mu nie ufa, to byłby to najlepszy powód do kłótni i żeby całą winę mógł zrzucić na nią i jej domysły! Nie, to zły pomysł. Tu trzeba delikatniej.
Na Twoim miejscu po prostu porozmawiałabym z nim wieczorem, gdy będzie w miarę odprężony. Nie mów, że mu nie ufasz, ani że szperasz w historii przeglądarki, bo w ten sposób zarzuci Ci, że naruszasz jego prywatność. Raczej delikatnie zapytałabym go, czy czasem ostatnio nie jest trochę rozdrażniony. Zapytałabym, czy nie ma jakichś problemów, stresów, może w pracy? Przynajmniej od tego bym zaczęła, później obserwowałabym jak reaguje, słuchała co mówi, i dalej już zapewne jakoś pójdzie. Grunt, żeby rozmowa przebiegła w spokojnej atmosferze, była bardziej wyrazem Twojej troski o niego, a nie podejrzeń.
Trzymam kciuki i życzę powodzenia! ![]()