netkobietyWszystkie działy
Samotność

Sama mama

18 odpowiedzi4 805 wyświetleńzałożony przez Fioleczka, 02.06.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Sama mama

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 19 ]

1

Temat: Sama mama

W tytule napisałam "Sama" nie "samotna",bo mam przecież cudownego Synka.Chrzestnych którzy mi pomagają.
Jednak brakuje mi tej normalności.Pragnęłam mieć dom,swój kąt, codzienne problemy itd...tymzasem życie zesłało mi piekło i moje małżeństwo po ponad roku legło w gruzach.Przede mną rozwód, separacja...nie wiem...po prostu rozstanie po wielu miesiacach upokorzeń.
Jest mi cięzko,potrzbuję mężczyzny - choćby przyjaciela -kogoś oddaneo kto by po prostu BYŁ.
Mój mąż umawai sie z dzieckiem i nie przychodzi.Mały jeszcze nei rozumie ale boję się co bedzie gdy sąd na sprawie ustali terminy widzeń a"tatuś"wszystko oleje...i jak to wytłumaczyć 2,3 5cio latkowi?Nie da się...
czasami zastanawiam się dlaczego to właśnie mnie tak życie się nie ułożyoł.Co złego zrobiłam ze nie mam już szansy na spełnienie swoich marzeń...

2

Odp: Sama mama
Fioleczka napisał/a:

Co złego zrobiłam ze nie mam już szansy na spełnienie swoich marzeń...

A kto powiedział że zrobiłaś coś złego kobieto!? A marzenia na pewno jeszcze spełnisz. Sama pięknie napisałaś że jesteś sama a nie samotna bo masz synusia. Ja wiem że czekają Cię ciężkie chwilę, ale pamiętaj że musisz być silna dla swojego kochanego brzdąca. Jeśli tatuś oleje sprawę cóż nigdy nie próbuj się za to obwiniać, syn w przyszłości będzie wdzięczny Tobie za trud włożony w jego wychowanie a do ''tatusia'' będzie miał pewnie kilka gorzkich słów. Głowa do góry.

3

Odp: Sama mama

Roskalinda chodzi mi o to dlaczego los tak mnie doświadczył...dlaczego właśnie ja i mój Syn musimy radzić sobie sami? Tylu jest dobrych troskliwych facetów ale to ja trafiłam na tego złego...Ja nawet nie mam komu sie wygadać,wiem jak ciężko komuś takiemu jak ja ułożyć sobie życie ponownie...nikt nei pali się do zwiążku z młodą rozwódką z dzieckiem...a z czasem napewno bd chciała kogoś mieć.W końcu dzieci tak szybko dorastają a samotna starosc to cos czego sie boję najbardziej...

4

Odp: Sama mama

Wiesz ja swoje w życiu też przeszłam, może nie jest to porównywalne do Twojej sytuacji, ja straciłam bardzo wcześnie mamę (2,5 roku) po 4 latach tatę, wychowywali mnie ''przyjaciele'' taty którzy dali mi przemoc, upokorzenia itp. Ale dziś jestem szczęśliwa też nie wiem czemu Bóg tak chciał ale się tym zbytnio już nie przejmuję. A na świecie niestety roi się od ludzi którzy potrafią tylko ranić ludzi, ale na pewno na Twojej drodze znajdzie się w końcu facet który pokocha Ciebie i przede wszystkim Twoje dziecko. Ale nie próbuj teraz szukać nikogo na siłę, bo wtedy z pewnością znowu źle trafisz.

5

Odp: Sama mama

Witaj Fioleczka
Twój temat zeszedł w dół, ale bardzo interesuje mnie rozwój tej sytuacji. Miałem podobne historie z matką która "od niechcenia" odwiedzała naszego synka. Niestety, ale obróciło się to przeciwko niej .... Może zechcesz tu jeszcze coś dopisac ....

6

Odp: Sama mama

Fioleczka
każda dziewczyna marzy o normalnym domu pełnym miłości,zrozumienia itd. to normalne,niestety los nas doświadcza na różne sposoby.jeszcze jakiś czas temu też borykałam się z tym samym co ty,dlaczego właśnie na mnie trafiło?,dlaczego zostałam sama z moim synkiem?dlaczego nic mi w życiu nie wychodzi?dlaczego nie mogę żyć jak inni i być szczęśliwą?
ale to mija.jeszcze będziesz szczęsliwa i przy twoim boku (przy waszym) będzie ktoś na kogo zawsze będziesz mogła liczyć.
musisz dać sobie czas-nic na siłę:)
jeśli chodzi o kontakty ojca z dzieckiem,jeśli on z nich zrezygnuje będzie zwykłym ....
nie każdy potrafi docenić jak wielkim szcęsciem jest dziecko.
pozdrawiam:)

7

Odp: Sama mama
Fioleczka napisał/a:

Roskalinda chodzi mi o to dlaczego los tak mnie doświadczył...dlaczego właśnie ja i mój Syn musimy radzić sobie sami? Tylu jest dobrych troskliwych facetów ale to ja trafiłam na tego złego...Ja nawet nie mam komu sie wygadać,wiem jak ciężko komuś takiemu jak ja ułożyć sobie życie ponownie...nikt nei pali się do zwiążku z młodą rozwódką z dzieckiem...a z czasem napewno bd chciała kogoś mieć.W końcu dzieci tak szybko dorastają a samotna starosc to cos czego sie boję najbardziej...

jeśli w grę wchodzi prawdziwe uczucie to naprawdę nie ma znaczenia, że będziesz rozwódką z dzieckiem.
po prostu musisz trafić na tego właściwego.

8

Odp: Sama mama

Ale właśnei ja już nei wierzę,że trafię na tego dobrego...po prostu moze podobam sie złym facetom?
własnei jestem po kolejnej "małżeńskiej" kłótni.Moja sytuacja wygląda po krótce takze nei pracuję, nei mam z kim zostawic dziecka a miejsca w złobku nei ma....ciagle kombinuje ale wciaz staje na tym ze nie mam pieniedzy na utrzymanie i zostaje na łasce tyrana ktory "rzuci"mi z łaski pare łotych na utrzymanie dziecka a pozniej znika z kolegami by wrocic za dwa tygodnie gdy skonczy sie kasa i nocleg do spania.przychodzi szantazuje ze sie powiesi potnie jak go nie przyjmę.mieszkam z babcia ktora sie tym wszystkim ogromnie martwi a on to po prostu wykorzystuje jako moj słaby punkt...także niby jestem sama a wciaz on mnie dręczy...

9

Odp: Sama mama

Ty mu wierzysz Fioleczka ?
Ze się potnie ? smile ... powiesi smile ....

10

Odp: Sama mama

Droga Fioleczko
Czytając Twoje posty czuję jakbym czytała opowieść o mojej mamie. Ona również została sama ze mną (ja miałam 7 lat), bez mebli, bez grosza przy duszy i również nie było jej łatwo. W tym momencie stwierdzenie "potrzebuje mężczyzny" nie jest dobrym rozwiązaniem, gdyż uważasz, że bez męskiej ręki nie podołasz życiu i problemom jakie los podrzuca... Ale zastanawiałaś się co będzie jak znajdziesz takie samego człowieka? Warto?

Nie mów, że nie masz szans na spełnienie swoich marzeń! Jesteś młoda, przed Tobą całe życie. Moja mama również była załamana, ba miała depresję i niestety musiała się wziąć w garść dla mnie. Poszła do psychologa, który bardzo jej pomógł. Znalazła pracę i niestety aby móc utrzymać dom (ojciec nie płacił alimentów) ja musiałam wcześniej dorosnąć.
Nie szukaj na siłę faceta, bo możesz znaleźć nie odpowiedniego. Dla Ciebie potrzebny jest ktoś, kto będzie dla Ciebie oparciem w życiu i mocnym ramieniem podczas problemów. Szukanie po omacku niczego dobrego nie wyniesie, a uznanie "wielu jest wspaniałych" może być fałszywe - nigdy do końca człowieka nie poznasz.

Co powinnaś zrobić? Tak jak moja mama...
Po 1 sprawa rozwodowa i to migiem! Po 2 posądź o alimenty dla siebie i dziecka (Ty nie pracujesz bo musisz wychować synka) i nie bój się podawać o wysokie ceny, jeśli Sąd uzna, że nie stać go co miesiąć płacić Ci powiedzmy 1000 zł to mu obniży do 800 zł (Sądy zawsze są po stronie matek). Po 3 jeśli chcesz poszukać pracy to szukaj. Synkiem może zająć się babcia, rodzice chrzestni (powiedziałaś, ze pomagają), są również przyfabryczne/przybiurowe przedszkola i żłobki. Po 4 zmień zamki w drzwiach, podajesz do Sądu - odcinasz się od niego pokazując, że TYRAN nie jest Ci do niczego w życiu potrzebny.

Musisz uwierzyć w siebie, tak uczyniła moja mama. I dziś po 17 latach mówi, że teraz żyje jej się lepiej, nie potrzebuje faeta, któremu codziennie musi gotować obiadki, prac co 2 dzień i skakać jak zagra. Moja mama skończyła zawodówkę, w tamtym roku zdała maturę  - udało jej się spełnić marzenie to i kupić sobie dom, a teraz myśli o zakupie mieszkania dla mnie... Kiedyś nie byłoby nas na to stać przez ojca, po jego odejściu mama pokazała, ze bez niego jest nam lepiej...

Zastanów się, czy nie warto dać dziecku spokoju i radości w dzieciństwie niż katorgi? Jakie on będzie miał wspomnienia? Zacznij coś robić, bo inaczej popadniesz w depresje. Szukaj pomocy, są ludzie, którzy chętnie wyciągną pomocną dłoń do Ciebie, tylko trzeba chcieć i zacząć działać.

11

Odp: Sama mama

The_devil ja w to nie wierzę wiem ze to zwykły szantaż ale starsza kobieta sie tym martwi.Teraz zniknąl wiec tak jak mówicie zamierzam działać.Skorzystałam z porad pewnego studenta i jadę w tym tygodniu po wszystkie dokumenty do starego mieszkania i zaczynam pisac pozew rozwodowy.Mój mąz za ostatnie pół roku miał 2500zł brutto wiec mysle ze mam szanse na wysokie alimenty
Monia_3103 masz rację,wiele jest osob ktore probuja mi pomoc.Wiadomo kazdy ma swoje zycie i nikt nie bedzie prowadził mnei za reke ale doceniam gdy ktos wesprze dobrym słowem,poradzi i naprawde wiele mam zyczliwych osob kolo siebie.Nawet o tym nei wiedziałam szczerze mowiac.Tak wiec z gotowym pozwem pojade do pogotowia studenckiego i oni mi tam sprawdza czy wszystko jest ok.Do tego kuzyn mojego meza a chrzestny Synka powiedział ze gdyby maz probował"cwaniakowac"  w sadzie to samo zezna na moja korzysc. Ale tak naprawde wydaje mi sie ze maz nawet nie stawi sie na sprawie co biorac pod uwage,ze w pozwie napisane bedzie ze ojciec dziecka znika na pare tygodni i niczym sie nie martwi bedzie to jak najlepszy dowod moich słow i rozwod dostane od reki.Widze nawet po sobie, swoim samopoczuciu ze gdy go nie ma mimo zmartwien i problemow samotnej matki jest mi po prostu lzej

12

Odp: Sama mama

Pal licho "wysokie alimenty". Moja była żona ma 8 tys miesiecznie, może 10 ..... Nie nastawialem sie na wysokie alimenty. Święty spokój nie ma ceny ...

13

Odp: Sama mama

tak ale peniadze sa potrzebne gdy samotnie wychowujemy dziecko sam o tym napewno doskonale wiesz;) zwłaszcza ze zyjemy w takim a nie innym państwie które nie ułatwia młodym i samotnym mamom znalezienie pracy to po pierwsze a po drugie sprawa złobków i przedszkoli tez nie wyglada zachecajaco-kooolejki
chociaz tu sie absolutnie zgodze:swiety spokoj nei ma swej ceny

14

Odp: Sama mama

Fioleczka, raczej staraj się być niezależna. Raczej myśl o tym by byc samowystarczalna. Zadbaj o jakies pieniążki, zacznij nawet od najgorszej pracy, a pozniej pnij się po drabince kariery.
My szukamy ciągle metod by wyciągać alimenty, oni szukają metod by ich nie placić. I jedne i drugie dzialania mogą byc skuteczne.
Nie licz na bylego ... Bedzie placił a pozniej przestanie - jak wszyscy.

15

Odp: Sama mama

Fioleczka, przeczytałam twój post... Hmmm... cóż mogę napisać.
Witam w klubie. Mam prawie 30 lat, dziecko w wieku już szkolnym, dwa poważne, bardzo nieudane i burzliwe związki. I znów jestem sama. Dlaczego? Bo byłam za dobra. Dlaczego nam się tak życie układa?
Bo jesteśmy silne. Tak myślę. Gdyby nie ta siła - nie nas by to spotkało.
Dziś, po tylu strasznych doświadczeniach wiem, że najważniejsza jest samodzielność. Abyśmy miały gdzie i za co żyć. Aby godnie wychować dzieci. Reszta - prawda jest brutalna- ułoży się lub nie.
Ale wiesz co? Możesz szukać innego szczęścia. Śpiewaj, chodź do teatru, czytaj, maluj, wyszywaj. Cokolwkiek. Może jeszcze kiedyś kogoś spotkamy - ale najważniejsza jest nasza niezależność.

Nie jesteś sama. Ja jestem tu nowa, bo właśnie zakończył się kolejny etap mojego życia. Nie płaczę, nie lamentuję. Owszem, miewam doły, łza się stoczy. Ale bez emocji Kochana! Będę żyć dla siebie i mojego dziecka.

16

Odp: Sama mama

Mocarna zapraszamy do naszego wątku COŚ DLA SAMOTNYCH RODZICÓW:)

17

Odp: Sama mama
Fioleczka napisał/a:

Ale właśnei ja już nei wierzę,że trafię na tego dobrego...po prostu moze podobam sie złym facetom?
własnei jestem po kolejnej "małżeńskiej" kłótni.Moja sytuacja wygląda po krótce takze nei pracuję, nei mam z kim zostawic dziecka a miejsca w złobku nei ma....ciagle kombinuje ale wciaz staje na tym ze nie mam pieniedzy na utrzymanie i zostaje na łasce tyrana ktory "rzuci"mi z łaski pare łotych na utrzymanie dziecka a pozniej znika z kolegami by wrocic za dwa tygodnie gdy skonczy sie kasa i nocleg do spania.przychodzi szantazuje ze sie powiesi potnie jak go nie przyjmę.mieszkam z babcia ktora sie tym wszystkim ogromnie martwi a on to po prostu wykorzystuje jako moj słaby punkt...także niby jestem sama a wciaz on mnie dręczy...

wnieś o alimenty...Fioleczka...i nie daj się tak traktować...gdybyś była bardziej samodzielna byłoby inaczej, a co z pracą?

18

Odp: Sama mama

pracuję;)czekam na sprawe rozwodową, walcze o mieszkanie dla siebie i synka;)

Posty [ 19 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Sama mama

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026