witajcie dziewczyny.
NIewiem czy dobrze robiac piszac wam tu swoja hostorie ale zeryzykuje.
Otoz mam problem i niewiem jak z niego wybrnac.
Mam 23 lata i niiby mam rodzine bo mam meza moja maz ma 27 lat i mamy 2i pol roczna coreczke.
Problem w tym tkwi ze ze on nie przepada za bardzo za moja rodzina.
Wkurza mnie to bo kiedys naszej coreczki chrzesna cos glupiego zrobila on nie umie jej tego wybaczyc.
Dlaczego on taki jest przecierz podobno Bog kazal wybaczac drugiej oosbie.A on nie moze zapomniec tego co zrobila Ala.
Ja tak nie umiem czuc nienwaisci.Przez to dochodzi u nas do klotni a ja nie chce aby tak bylo co zrobic.
Podobne tematy
Przepraszam z góry za błędy ,ale dość szybko pisałam.
Trudno się wypowiedzieć, bo napisałaś tylko, że zrobiła "coś głupiego". Może napisz co to było.
On nie przepada za całą rodziną, czy chodzi tylko o nią?
Kalinka29
kiedys oskarzyla mnie od zlodziejek manipulantek
i tak dalej przed wszytskimi on od tego czasu przestal ja lubiec.
Z moim bratem tez nie potrafia sie po rozumiec.
5 2011-05-31 20:47:01 Ostatnio edytowany przez netchłopak (2011-05-31 20:48:42)
Jako facet przyznaje mu rację...
Tacy są faceci, i dobrze. W jego obecności obrażać jego kobietę. ![]()
A jeśli to był by facet to nie zdziwil bym sie jak by mu przyłożył i również był bym za nim.
A gdybyś miala faceta, który nic by nie zrobił i tylko by grzecznie popatrzył i nic nie odpowiedział?
Pewnie bys się czuła ze nie stanął w tw obronie.
zgadzam się z netchłopakiem. Stanał w Twojej obronie i to sie liczy. Jesteś dla niego ważna...
Hmmm a może maja jeszcze jakieś dawne zatargi o których nie wiesz??
netchłopak
wiesz co tylko on nie bierze po uwage tego ze to chrzesna naszej coreczki.
osttanio mu powiedzialam przypomnialam a on ja mam gdzies taka chrzesna.
I wiesz zapewne jak by nie byla kobieta by dostala nie zle ale to bylo dawno.
I on o tym ciagle pamieta.
Markoss
zatargi raczej nie.
On po prostu jej nie cierpi .
Nie rozumiem Ciebie.
Twój mąż stanął w Twojej obronie,a Ty masz mu to za złe?
Powinien zapomnieć, że zostałaś nazwana złodziejką i manipulantką?
A co to ma do rzeczy, że osobą która rzuciła takie oszczerstwa jest chrzestna Waszej córki? To niweluje potwarz?
Rozumiem, że matka chrzestna Waszej córki może sobie pozwolić na każdą niegodziwość pod Twoim adresem i będzie przez Ciebie usprawiedliwioną.
Napisałaś, że Twój mąż nie cierpi tej kobiety. A za co ma Ją lubić? Za fakt bycia matką chrzestną? Nie żartuj!
No ale nie każdego przeciez trzeba lubiec prawda?
tesciowe z synowymi sie nie lubia a to tylko chrzestna więc o co drzeć koty?
jak jej nie lubi to niech nie lubi, jego sprawa ![]()
ja problemu nie widze
tez nie lubiłam braci mojego eks i oni mnie i nikt mnie nie zmuszał do tego abym nagle ich polubiła i tysiące jest takich sytuacji na świecie, tak było, jest i bedzie i tego nie zmienisz
Wielokropek
Nie nie mam mu tego za zle.
Tylko ciagle w kolko o tym sammym.
Ja umiem wybaczyc jak ktos mnie prosi o to.
A ten nie niewiem czemu.
Wiesz dziwne to jest,ze Ty nie jestes za swoim mezem.To z nim spedzisz swoje zycie a nie z chrzestna waszej corki i powinnas wlozyc troche wysilku zeby go zrozumiec.To ze Bog kazal wybaczac ok.ale niekiedy pewnych rzeczy sie nie da wybaczyc tym barbziej jesli nie widac skrochy.
Nicol33
wiesz staje za nim to jest jasne.
Ale ona tez jest moja rodzina.
Oliwia23
dziewczyno a niech się nie lubią,kłócą ty stój z boku ich konfliktu.nie żyjesz z chrzestną swojej córci...
nie zawsze trzeba się lubić czasami wystarczy akceptowanie siebie na wzajem.
mąż stanął w twojej obronie i ma prawo jej nie lubic,a że było to dawno?-no to co .
chyba wyolbrzymiasz cała sytuacje:)
ja uważam podobnie jak dziewczyny. po prostu naucz się akceptować tą sytuacje i już, przecież w końcu dla Ciebie a przede wszystkim dla waszej córeczki jest ważniejszy tata niż matka chrzestna ![]()
nikydeeka
wiadomo ze tata coreczki jest tu wazniejszy.
Tylko ja po prostu umiem zapominac.
Tylko ja po prostu umiem zapominac.
Jak na osobę, która umie zapominać pamiętasz całe wydarzenie nadzwyczajnie.
uważam, że nie ma tu zbyt dużego problemu. zaakceptuj to, nie karz mu jej lubić bo im bardziej będziesz go do niej przekonywała, tym bardziej on będzie się wkurzał i sprzeciwiał Tobie
nikydeeka
Moze i faktycznie masz racje.
Bo co bym nie powiedziela na jej temat o i tak on jej nie bedzie lubil.
A gdybyś z nim porozmawiała i powiedziała mu, że dla Ciebie to ważne aby mieli poprawne stosunki. Czy nie może zrobić tego dla Ciebie, skoro to jest dla Ciebie takie ważne. Przecież przez tę sytuację między nimi dochodzi do konfliktów między Wami. Chyba warto się zastanowić i wybrać mniejsze zło dla wszystkich. Ona powinna i jego i przede wszystkim Ciebie przeprosić, a potem myślę, że jest jeszcze szansa aby Wasze stosunki unormować. Ludzie są skłonni wybaczyć bardzo wiele i myślę, że w tym przypadku warto się o to postarać.
Kalinka29
wiesz ja juz jemu to mowilam.
Ona mnie juz przeprosila i jego tez.
Ale on juz ma taki glupi charakter.
Nie pochwalam takiej zawziętości. Tym bardziej, że przecież widzi, że Ciebie to męczy. Przecież nikt nie oczekuje, że mają zostać najlepszymi przyjaciółmi czy bardzo bliskimi kolegami. Chodzi tylko o poprawne relacje. Inaczej prowadzi to tylko do niepotrzebnych konfliktów.
Nie rozumiem go w takim razie, skąd taka zawziętość. Z tego co piszesz wyczytuję, że mu taka sytuacja nie przeszkadza skoro nie zamierza tego zmienić. Szkoda, że nie bierze pod uwagi zdania całej rodziny tj. Twojego i córki.
Kalinka29
własnie raz mu to juz powiedzialam a on swoje.
Kiedys mu powiedzialam w klotni ze jego rodzinka wcale nie lepsza.
Ze musial wybierac miedzy mna a rodzina bo rodzina zostawila go samego w tym wsyztskim.
A on wtedy ze rodzina moja to jego sprawa.
MOze najlepiej zostawic to tak jak jest.