Odkryłam że mój narzeczony przesiadywał na czatach, podawał się za dziewczynę, pisał z nimi o seksie w bardzo pikantny sposób, i prosił je o nagie zdjecia. Twierdzi że to żarty ale dla mnie to koniec świata. Co byście zrobiły??
Podobne tematy
Odkryłam że mój narzeczony przesiadywał na czatach, podawał się za dziewczynę, pisał z nimi o seksie w bardzo pikantny sposób, i prosił je o nagie zdjecia. Twierdzi że to żarty ale dla mnie to koniec świata. Co byście zrobiły??
Wyjaśniły.
Dla niego to może być świetny dowcip albo pikantny wyskok a CIEBIE to rani.
Trzeba mu wbić do łba, że to nie są żarty gdy najbliższa osoba cierpi.
Wyjaśnij mu też, że tamte dziewczyny oszukuje - co też nie jest fiar.
Gdybyś je powiadomiła mogłyby czuć się również skrzywdzone, oszukane a nawet molestowane (te nagabywania o nagie zdjęcia) a to chyba na pograniczu prawa - nie mówiąc o zwykłej ludzkiej przyzwoitości
Albo spytaj go co on by zrobił gdybys to Ty siedziała na czacie i oglądała nagie zdjęcia facetów i dzieliła sie z nimi pikantnymi szczegółami. Z pewnością sobie to wyobrazi i może do niego dotrze co zrobił.
Masakra co on w ogóle sobie myślał dla zabawy? a gdzie zabawy z toba...porażka dla mnie pogadaj z nim
zapytaj wprost dlaczego to robi, powiedz, że Cię zawiódł i zaufanie zostało naruszone. jak jest mądry koleś, załapie.
fakt faktem, może mu czegoś brakuje? a może nie wiesz sama z kim żyjesz. wyjaśnij i postaw sprawe jasno.
hm a mi się wydaje, że sobie z nudów jaja robił z tych "dziewuszek" z którymi pisał, które mu przesyłały zdjęcia.
Przecież jakby miał ochotę obejrzeć zdjęcia nagich kobiet to wyszukałby sobie w internecie, a tego jest pełno... a nie siedział na czacie i szukał głupiej frajerki która mu prześle swoje foto. Takie jest moje zdanie.
hm a mi się wydaje, że sobie z nudów jaja robił z tych "dziewuszek" z którymi pisał, które mu przesyłały zdjęcia.
Przecież jakby miał ochotę obejrzeć zdjęcia nagich kobiet to wyszukałby sobie w internecie, a tego jest pełno... a nie siedział na czacie i szukał głupiej frajerki która mu prześle swoje foto. Takie jest moje zdanie.
oj, nie zgodzę się z Tobą...Wydaje mi się, że jednak "realna" dziewczyna, to wieksze wyzwanie dla faceta. Co z tego, że można znależć sobie fotki nagich kobiet w necie? One są tak jakby odległe, "nierealne"... A taka prawdziwa dziewczyna, chociażby poznana na chacie, to zupełnie, co innego...
Wydaje się wam że mogł chcieć mnie zdradzic? zerwałam zaręczyny ale on nie daje mi spokoju. Czy uważacie to za powód do odwołania ślubu? strasznie mnie zawiódł, straciłam zaufanie. Najwyraźniej nie wiedziałam z kim jestem przez 6 lat.
Wydaje się wam że mogł chcieć mnie zdradzic? zerwałam zaręczyny ale on nie daje mi spokoju. Czy uważacie to za powód do odwołania ślubu? strasznie mnie zawiódł, straciłam zaufanie. Najwyraźniej nie wiedziałam z kim jestem przez 6 lat.
moim zdaniem przesadzasz. przez 6 lat można poznać człowieka. być może dla niego był to głupi żart. wiem, że głupi. chciał zobaczyć jak to jest być pożądanym przez inne kobiety.
ja na twoim miejscu porozmawiałbym z nim szczerze. powiedziała, że jest mi przykro, że zawiódł moje zaufanie.
10 2011-06-01 10:29:41 Ostatnio edytowany przez athenka512 (2011-06-01 10:32:23)
Ja się zgadzam z polszą, nie przekreślaj wszystkiego przez taką sprawę. Rozumiem, że zrobiło Ci się przykro. Lecz jeśli facet jest w porządku i jak do tej pory nie zawiódł Cię w jakiś rażący sposób, to koniecznie daj mu szanse. Nie odwołuj zaręczyn z powodu pisania na chacie. Wcześniej nie doczytałam, że podawał się za kobietę, w sumie w żaden sposób go to nie tłumaczy, ale nie jest to największą zbrodnią świata. Może naprawdę jakoś bardzo Mu się nudziło, nie wiem... Wytłumaczenia raczej na to nie znajdę, ale przedyskutujcie sprawę.
Ja uważam że nie warto żyć z kimś do kogo nie ma się zaufania. A jak bedę jego żoną to moze zechce mu się zrobić to w realu? uważam że jeśli facet ma takie ciągotki to oznacza że chciałby zdradzić tylko bał sie w realu że się wyda. Nie pasuje mi to do niego bo jest człowiekiem nieśmiałym, raczej pasywnym w stosunku do kobiet napewno nie typ podrywacza. Wydaje mie się że te rozmowy o seksie i te nagir zdjęcia go podniecały, robił sobie dobrze i zdradzał mnie mentalnie. Moze kochajac sie ze mna myślał o nich albo je sobie wyobrazał... nie mogę pogodzić sie z tą myśla. Wydaje mi się ze jesłi mu to wybaczę to zrobi to znowu bo "skoro wybaczyła raz to zrobi to drugi i trzeci itd".
A ja rozumiem autorkę. Moim zdaniem od takich pikantnych tekścików do reala to często mały kroczek.
Dziewczyny, a jakby np Wasz tak zrobił i proponował spotkać się (hipotetycznie) też byście były tkaie wyrozumiałe ? Dla potrzeb wątku wymyśliłam taką sytuację.
Odkryłam że mój narzeczony przesiadywał na czatach, podawał się za dziewczynę (...)
Więc truskaweczka, to co napisałaś jest raczej nieadekwatne, chyba, żeby transwestytą został.
Dziewczyny, a jakby np Wasz tak zrobił i proponował spotkać się (hipotetycznie) też byście były tkaie wyrozumiałe ? Dla potrzeb wątku wymyśliłam taką sytuację.
MASAKRA
A ja miałam podobny problem. Odkrylam, że mój facet przesiaduje na czatach, kiedy nie ma mnie w domu. Nie miałam odwagi z nim pogadać, więc napisałam mu list. Sam zaczął rozmowę. Ja przeprosiłam go za to, że go sprawdzalam, a on za to, że wchodził na czaty. Twierdzi, że robił to z nudów i nawet nie zdawał sobie sprawy, że to takie złe, i że przez to mógł tak wiele stracić. Obiecał że to się nie powtórzy i że zrobi wszystko by odbudować moje zaufanie, bla bla...
Od tamtego czasu już go nie sprawdzam. Nie ufam mu do końca, ale mam wrażenie, że lepiej "nie wiedzieć"...
Moja historia rózni się jednak od historii autorki. Mój chłopak nie umawiał się z nikim, nie przesyłał żadnych zdjęć i nie podawal się za dziewczyną. Chociaż w sumie nie sprawdzalam jego skrzynki mailowej. Powiedział, że wchodził tam tylko z nudów, dla zabawy, że nikogo konkretnego nie poznał a kontrowersyjne nicki ustawiał dla prowokacji...
Będąc na Twoim miejscu nie rujnowalabym związku, ale grubo bym się zastanowiła czy ten facet zasługuje na miano mojego "przyszlego męża"...