Witajcie . wiele mi to forum pomogło i kiedy po pewnym czasie tutaj weszłam i przeczytałam moje wcześniejsze problemy podchodzę do tego z innej perspektywy.
Poznałam fantastycznego faceta traktuje mnie jak księzniczke mam wszystko to co wczesniej wymagałam od mojego poprzedniego faceta mogę powiedzieć w pełni że jestem szczęśliwa i czuje się kochana piękna.
Weszłam tutaj jeszcze raz żeby napisać wszystkim kobietom , które tkwią w toksycznym związku żeby wezbrały w sobie siłe i przerwały to . Tyle łez nerwów nieprzespanych nocy ... ja nie wyobrazałam sobie zostawić mojego byłego nie wyobrazałam sobie braku kontaktu z nim . Mijają 3 miesiące i w końcu zauważyłam faceta , który chodził za mną od roku pocieszał mnie w chwilach kiedy płakałam że moj obecny źle mnie traktuje . był dla mnie aseksualny , był tylko przyjacielem , nie wyobrażałam sobie go w jakiejkolwiek dwuznacznej sytuacji ze mna , a tu nagle stał się kimś tak ważnym .
czasami uczucie które spada na nas jak grom z jasnego nieba nie jest prawdziwym uczuciem tylko chwilowa fascynacją.
czasami facet ktory wydaje nam się ostatnią osobą na ktorą mozemy zwrocic uwage okazuje się byc całym naszym swiatem.
czasami warto pocierpiec zeby zrozumieć czym jest prawdziwe szczeście.
nie odrzucajmy ludzi tylko dlatego że są dla nas dobrzy i troszczą się o nas . że nas szanuja i chca kochac i byc kochani .
doceńmy tych ktorzy na to zasłuzyli .
po prostu zastanówmy się nad swoimi zwiazkami . i zadajmy sobie pytanie czy jestesmy szczesliwe?