netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

(nie)szczesliwy zwiazek

3 odpowiedzi2 933 wyświetleniazałożony przez Hugh, 20.05.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » (nie)szczesliwy zwiazek

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 ]

1

Temat: (nie)szczesliwy zwiazek

Historia zaczela sie koncem maja. Za kilka dni rocznica. Okres, ktory powinien byc powodem do swietowania i dzielenia sie radoscia z druga polowka.

Maj 2010. Pierwsze spotkania, randki, pocalunki, lozko(byla dziewica wiec bez stosunku). Jak to w etapach zwiazku... zauroczenie, poznawanie sie wzajemne, co ja cieszy a co zlosci, co potrafi ja zaangazowac a co zniecheca, co wywoluje w niej jakie emocje itp, itd.

Czerwiec, -Sierpien 2010: Po sesji zaczelismy obydwoje szukac pracy. Mnie sie udalo polowicznie, ona dostala na cale wakacje. Pracowala dosc dlugo, 10-18 po czym byla zmeczona i nie miala juz sil gdziekolwiek chodzic i robic. Duzo tez mowila o kolegu z pracy - Piotrku. Ale ignorowalem to, wkoncu jest ze mna i ze mna spedza czas, a nie tkwic myslami gdzie indziej. Koncem sierpnia zaczelo sie psuc. Wymyslala glupoty co ja denerwuje we mnie. Polowa wrzesnia zerwala ze mna. Powodem jak sie domyslam bylo to, ze po pracy nie moglismy przezywac ciekawie wspolnych dni, a byla rutyna, natomiast w pracy miala rozrywke. I tak sie oddalalismy, az odeszlismy od siebie. Zostalismy przyjaciolmi.

Pazdziernik 2010: Zmienila miasto studiow(co bylo planowane juz na hen, hen przed rozstaniem). Chciala sie spotkac przed odjazdem. Nie potrafilem byc przyjacielem gdy siedziala obok mnie. Spedzilismy razem noc. Stalo sie - wrocilismy do siebie.

Pazdziernik-Maj 10/11: Widywalismy sie co 2 tygodnie. Raz ja przyjezdzalem, raz ona, widywala sie tez wtedy z kolezankami i prawie zawsze z... Piotrkiem. Raz mi powiedziala, ze ja zdenerwowal i juz sie nie bedzie chciala z nim widywac. Spotkala sie jeszcze kilka razy przy przyjazdach do Gdanska(prawdopdobnie wiec cos do niego czula, byc moze i czuje skoro potrafi chlopak w niej wywolac chustawke emocji). W grudniu stalem sie jej pierwszym facetem. Jednak na jej roku jest koles, z ktorym duzo rozmawiaja, i m.in mowil jej, ze zwiazek na odleglosc nie ma sensu, ze to ja powinienem przyjechac do niej na studia, itp. Nienawidze palantow, ktorzy mieszaja zajetym kobietom w glowach. I robi mi tego typu teraz wyrzuty. Od marca widujemy sie co 3 tygodnie mniej wiecej. Na swieta sie widzielismy dluzej  wlacznie z majowka. Od tego czasu zauwazam cos co mnie martwi. Oddalam sie od niej. Kiedy sie widzimy jest super, ciesze sie calym soba z nia, wrecz raduje. Zapominam o wszystkim. Kiedy sie rozstajemy - na dworcu kolejowym (przeklete miejsce;/) zawsze sie zle czuje. Wiem, ze opuszczam kgoos na kim mi zalezy. Jednak po krotkim czasie, jakbym zapominal o swojej dziewczynie. Oddalam sie emocjonalnie. Zaczely mi sie podobac takze i inne dziewczyny. Coraz czesciej takze zaczalem flirtowac. Nigdy swojej dziewczyny nie zdradzalem, choc niewiele brakowalo do tego. Nie moglem, nie wybaczylbym sobie tego, byloby to wbrew mojej naturze. Z drugiej strony zaczyna mnie tez ona czesciej irytowac. Jej chumory, marudzenie, kaprysy. Kiedys to zlewalem, obecnie mnie mocno drazni i przejmuje jej stan - czesto taki dzien potrafi byc do kitu. Jednak wiem, ze jak sie spotkamy znow bedzie moim oczkiem w glowie i radoscia w kazdej chwili bycia przy niej.

20 maj 2011: Chyba najgorsza czesc do opisania, czyli co obecnie czuje. Piec razy wymazywalem ten akapit-20maj. Na pewno nie jest mi obojetna - inaczej bym tego nie pisal. Jednak wiem jedno. Wiem, ze nie zareczymy sie. To nie ta kobieta. Gdy teraz, w tym momencie wyswietla mi sie jej obraz w glowie przywracaja mi sie wszystkie fajne emocje z nia zwiazane. Targaja mna rozne emocje ostatnio wobec niej kiedy o niej mysle. Nie wiem, czy ja informowac o tym , ze zaczelo sie psuc, ze juz nie czuje tego samego? Czy moze zachowac to dla siebie, poczekac do lata, i zobaczyc jak to bedzie w wakacje?

2 Ostatnio edytowany przez Fallen_Angel (2011-05-20 19:46:47)

Odp: (nie)szczesliwy zwiazek

Sam sobie juz odpowiedziales na pytanie - oddalasz sie od niej, wiesz ze to nie TA kobieta, z ktora chcialbys byc i tworzyc zwiazek. Moim zdaniem nie powinienes marnowac swojego i jej czasu, powinienes wylozyc kawe na lawe i poszukac odpowiedniej dla siebie kobiety.

Co do tego, ze podobaja Ci sie inne dziewczyny - to nic zlego. Jestes mlodym facetem i potrzebujesz "bliskosci", to normalne. Ja zawsze podziwialam ludzi, ktorzy tworzyli zwiazki na odleglosc - podziwialam za upor, wspolczulam glupoty. Moim zdaniem w ten sposob nie mozna budowac uczucia, kazdy z nas potrzebuje obecnosci, dotyku, nawet chwil ciszy -ale spedzonych u boku ukochanej osoby.

Kurcze, Hugh cale zycie przed Toba - nie pozwol by przeciekalo Ci przez palce, pamietaj ,ze jutro moze nie nadejsc wink

powodzenia

3 Ostatnio edytowany przez Hugh (2011-05-20 20:01:24)

Odp: (nie)szczesliwy zwiazek

Dzieki za odpowiedz. Lezka mi sie zakrecila, bo wiem, ze to zbliza sie ku koncowi, a w glowie mam ostatnie spotkanie jak wniebowzieta powiedizala jeny jak ja Cie kocham i przytulila sie. No nic. Masz racje.

Posty [ 4 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » (nie)szczesliwy zwiazek

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026