WITAM WSZYSTKICH,jestesmy 5 lat malzenstwem,mamy dwojke dzieci 5letna Ole i 3letniego A dasia,moj syn adam jak stwierdzono gdy sie urodzil ze jest cofniety w rozwoju o 2 miesiace ale w rozwoju ruchowym,cezko nam bylo i do tej pory jest,trudno mu bylo siadac zanim zaczal sam siadac mial poltora roku,dlugo nie chodzil a juz nie mowie o mowieniu,teraz jak naraze jest ok chodzi,duzo mowi, dostaje na niego zasilek pielegnacyjny ze mam sie nim opiekowac ale nie moge podjac pracy i tak jest,chodzi mi glownie o to ze jestem w domu moj maz ciagle pracuje,stracil prace ale ciagle czegos szuka i pracuje na czarno jezdzi do holandii takze 3 dni w tygodniu go nie ma czasem sie zdarza ze jest dluzej ale ja mam poprostu dosc juz domu dzieci wszystko mnie wkurza o wszystko sie denerwuje,jeszcze moj synek uwielbia urzadzac mi histerie nawet w nocy i roznie to bywa,ja jestem za nerwowa i sama to widze po sobie jak moj maz ma wyjezdzac to szlak mnie trafia bo codziennie to samo ,musze wstac ,ubrac dzieci,nakarmic wyjsc,obad itd,ciagle wkolko to samo ja juz nie mam sil niewiem co mi jest do kogo moge sie zwrocic o jakoms pomoc albo o rade,oczywiscie moj maz nierozumie ze zle sie z tym wszystkom czuje i ciagle mnie glowa boli
1 2011-05-17 19:18:34 Ostatnio edytowany przez monika225 (2011-05-17 19:19:40)
Podobne tematy
Rozmawiałas z nim tak na powaznie? powiedziałas mu to co teraz tutaj napisałas?? Roumiem ze jest Ci ciezko 2 dzieci to nie łątwa sprawa w dodatku ze jestes z tym na codzien sama ale Twoj mąz pracuje aby były pieniadze. Moze warto wszystko wyjasnic i porozawiac z nim.
ale tak naprawde czy on Ci jest w stanie pomóc?? mi sie wydaje że nie i jemu samemu napewno jest cieżko,jesteście obydwoje chyba w tym stłamszen, musisz patrzeć bardziej pozytywnie gdy mąz wraca na te pare dni poświęćcie sobie troche czasu popros kogoś( siostre, rodzine) żeby zajął sie dziemi chociaż przez jeden wieczór zebyscie mogli gdzieś wyjsc, pobyć ze sobą nie myslec o tym wszystkim