netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Mam ochote zdradzic faceta...

16 odpowiedzi17 939 wyświetleńzałożony przez rebeka25, 16.05.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Mam ochote zdradzic faceta...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 17 ]

1

Temat: Mam ochote zdradzic faceta...

Razem od 2 lat mieszkamy. Ja mam 25 lat, partner troszke wiecej. Problem jest taki ze wstapila we mnie obojetnosc, mam ochote zdradzic. Nie chce sie rozstawac bo chyba przyzwyczajenie itd. Problem lezy w tym ze partner zaczal na sile mnie zmieniac, mowic co mam robic, jak sie zachowywac w zyciu codziennym .Przyznam mial racje, popelnialam bledy. Ale tak ostro sie dzialo miedzy nami, tyle razy krzyczal na mnie, mowil ze zachowuje sie jak debil, bylismy za granica i jak go pakowalam, spakowalam do torby bagazu zamiast do podrecznej Jego karty kredytowe. To na lotnisku taki ochrzan dostalam, jak wyjmowal potem rzeczy z bagazu( mielismy przesiadke w DE) to tylko powiedzial, modl sie zeby to bylo, inaczej rozstaje sie teraz, lec sobie sama, bo cos Ci zrobie. Opis w skrocie.
Zaczelo mnie ciagnac w rece innego faceta. Najgorsze to, ze nie wyobrazam sobie rozstania, nie ma takiej opcji.
Mam ochote na skok w bok, bez zobowiazan. Ja sex z parnerem mam raz na tydzien, ktory trwa 3 minuty, czasem 5, czasami 2 razy. Na milosc francuska nie moge liczyc bo on nie lubi, boi sie nie wiem? od zawsze tak bylo. Ja jestem atrakcyjna kobieta-pracowalam jako fotomodelka, podam sie facetom. Jest typem faceta co duzo mowi, robi z siebie macho przy innych na temat kobiet. Zawsze przy jakims spotkaniu musi dodac tekst np jak duzo pieknych kobiet jest teraz, albo opowiada jak byl z jakas piekna kobieta....
Do tej pory wszytsko bralam do siebie, przejmowalam sie, a teraz mam ochote na skok w bok i wstapila we mnie obojetnosc do partnera.

Czego tutaj szukam? teraz sie zastanowilam, pewnie nie poparcia zdrady, ale moze pomocy rozwiazania problemu ?

2

Odp: Mam ochote zdradzic faceta...
rebeka25 napisał/a:

Razem od 2 lat mieszkamy. Ja mam 25 lat, partner troszke wiecej. Problem jest taki ze wstapila we mnie obojetnosc, mam ochote zdradzic. Nie chce sie rozstawac bo chyba przyzwyczajenie itd. Problem lezy w tym ze partner zaczal na sile mnie zmieniac, mowic co mam robic, jak sie zachowywac w zyciu codziennym .Przyznam mial racje, popelnialam bledy. Ale tak ostro sie dzialo miedzy nami, tyle razy krzyczal na mnie, mowil ze zachowuje sie jak debil, bylismy za granica i jak go pakowalam, spakowalam do torby bagazu zamiast do podrecznej Jego karty kredytowe. To na lotnisku taki ochrzan dostalam, jak wyjmowal potem rzeczy z bagazu( mielismy przesiadke w DE) to tylko powiedzial, modl sie zeby to bylo, inaczej rozstaje sie teraz, lec sobie sama, bo cos Ci zrobie. Opis w skrocie.
Zaczelo mnie ciagnac w rece innego faceta. Najgorsze to, ze nie wyobrazam sobie rozstania, nie ma takiej opcji.
Mam ochote na skok w bok, bez zobowiazan. Ja sex z parnerem mam raz na tydzien, ktory trwa 3 minuty, czasem 5, czasami 2 razy. Na milosc francuska nie moge liczyc bo on nie lubi, boi sie nie wiem? od zawsze tak bylo. Ja jestem atrakcyjna kobieta-pracowalam jako fotomodelka, podam sie facetom. Jest typem faceta co duzo mowi, robi z siebie macho przy innych na temat kobiet. Zawsze przy jakims spotkaniu musi dodac tekst np jak duzo pieknych kobiet jest teraz, albo opowiada jak byl z jakas piekna kobieta....
Do tej pory wszytsko bralam do siebie, przejmowalam sie, a teraz mam ochote na skok w bok i wstapila we mnie obojetnosc do partnera.

Czego tutaj szukam? teraz sie zastanowilam, pewnie nie poparcia zdrady, ale moze pomocy rozwiazania problemu ?

To wez sobie zmien faceta a nie zdradzaj go, generalnie to kobieta ma rozne swoje zachcianki ale nie wierze ze po Twojej stronie nie ma winy, skoro on Cie zmienia na siłe to Ty z nim porozmawiaj na temat sexu, Waszego zwiazku. Jakos nie przekonałas mnie swoim postem i wywołałas reakcje odwrotna... Szkoda mi tego Pana.

3 Ostatnio edytowany przez CupraFR (2011-05-16 22:22:05)

Odp: Mam ochote zdradzic faceta...

Uważam, ze postępujesz okropnie i nieodpowiedzialnie. Zostaw go, po co masz go oszukiwać? Nie jesteś z nim szczęśliwa. Skoro twierdzisz, że jesteś atrakcyjna, to odejdź od niego na pewno kogoś poznasz. Dla mnie to totalny bezsens, nie będąc z kimś szczęśliwym, pojawia się chęć zdrady, ale z drugiej strony pisze się "nie wyobrazam sobie rozstania, nie ma takiej opcji".
Zastanów się nad sobą i albo bądź z nim i zachowuj się fair wobec niego i siebie, nie rań i przy okazji nie oszukuj drugiej osoby , albo pakuj manatki i ułóż sobie życie z kimś, z kim będziesz szczęśliwa i nie będziesz musiała dopuszczać się zdrady. Niewierność to najgorsze dla związku co może być. Przestań się oszukiwać a przede wszystkim jego, że stworzycie nienaganny związek, bo tak nie jest. W ogóle nie rozumiem i dla mnie jest to niepojęte, dlaczego nie ma opcji rozstać się, skoro jesteś z nim nieszczęśliwa i chcesz szukać przygód i wrażeń w ramionach innego mężczyzny.

4

Odp: Mam ochote zdradzic faceta...

Dziekuje za wpis. Pisze zeby poznac zdanie Wasze. Wina jest taka moja ze zarzuca mi ze o Niego nie dbam, ze jestem egoistka. To juz dluzszy temat. Nie jestem nauczona z domu. Robie tylko, ze zawsze rano ma kawke, sniadanie, obiad w domu robie co 2, 3 dni, sprzatam caly dom( nie mieszkanie) a ciezko jest ogaarnac po facecie ktory w domu myl 3 razy podloge jesli chodzi o rzeczy sprzatajace, nie moge zapomniec pochwalic bo jesli chodzi o mechanike, zawsze cos naparwi, i nawet ubrania obok lozka zostawia i wszystko gdzie chce. Pomaga ze przewaznie on jezdzi na zakupy. A on i tak mowi ze nie dbam o Niego? jakie sa Waszym zdaniem obowiazki ze tak powiem jeszcze kobiety?

5 Ostatnio edytowany przez lool2 (2011-05-16 22:26:24)

Odp: Mam ochote zdradzic faceta...

A mi go nie szkoda. Za takie zachowanie to.... Nie zdradziłabym, bo to nie w mojej naturze ale odeszłabym od niego, albo zaczęła po prostu flirtować- na jego oczach a nawet i nie. Skoro on taki macho, to Ty też badź, tylko w wersji damskiej. wink
Nie dziwię się, ze masz ochotę na skok w bok... Ale tego nie popieram.

Jakie są obowiązki kobiety??? Obowiązki to mają oboje partnerów w związku. Skoro oni upierają się, że dlatego nas nie przepuszczają w drzwiach, bo mamy równouprawnienie, to my będziemy się upierać przy tym, że obowiazki domowe też należy dzielić!

6

Odp: Mam ochote zdradzic faceta...

hmm, dziekuje za wpis kolejny:) wlasnie dis mnie olsnilo zeby troszke przy nim zachowywac sie jak on:) tylko jakies dobre pomysly musze miec:) lool2 moze cos doradzisz wiecej:)

7 Ostatnio edytowany przez lool2 (2011-05-16 22:35:50)

Odp: Mam ochote zdradzic faceta...

Pomysły? Bądź po prostu urocza, słodka dla innych facetów. Ładnie się uśmiechaj, bądź niezwykle miła i zobaczysz jak się będzie wściekał. A wtedy mu wypomnij jego zachowanie! Trzeba z tym walczyć, bo z tego co zauważyłam to w 80% my cierpimy przez nich, a oni sobie nic z tego nie robią.
A kiedy on będzie się awanturował przy znajomych, że robisz maślane oczy do innych to kusząco zatrzepocz rzęsami i powiedz, że np nie rozumiesz o co Twojemu "kochaniu" chodzi i że przesadza. Możesz też z uśmiechem powiedzieć, ze jest tak zazdrosny o Ciebie i tak bardzo Cię kocha, ze nie potrafi przeboleć, kiedy rozmawiasz z innym mężczyzną. smile

8

Odp: Mam ochote zdradzic faceta...

Odpowiedz na moje pytanie; dlaczego uważasz, że nie ma mowy o rozstaniu? Skoro nie jesteście szczęśliwi, on odnosi się do Ciebie nawet z gramem szacunku a Ty tylko się przy nim męczysz?

9

Odp: Mam ochote zdradzic faceta...

Rebeko, jedynym obowiązkiem kobiety jest szanować siebie. Sprzątanie po facecie, gotowanie mu nie jest obowiązkiem!
Zobacz swój wpis #1, popatrz ile tam jest problemów!
Ty z nim jesteś bo tak Tobie jest wygodnie, on ma laleczkę którą może się pochwalić. Taki jest sens bycia w związku?
Dlaczego z nim nie porozmawiasz?
Zdrada niczego nie naprawi, jesli Ci zalezy na tym zwiazku dzialaj, ale nie w ten sposob.

10

Odp: Mam ochote zdradzic faceta...

poprzedniczka napisał wszystko naprawde zdrada niczego nie złatwi a Ty po co z nim jestes z przyzwczajenia? Ciezko sie rozstawac ale czasem lepiej rozstac niz trwac w beznadziejnym związku

11

Odp: Mam ochote zdradzic faceta...

Twoje myśli grzechem jeszcze nie są, dopiero zrealizowanie ich byłoby ogromnym błędem, którego żałowałabyś już pewnie większą część swojego życia.
Powiem Ci, że ja uważam się za osobę rozsądną, jak każdemu popełniam błedy, ale myślę, że dzięki rozsądkowi wielu uniknęłam i postępuję po prostu zgodnie ze swoimi zasadami.
Jak mam podjąć decyzję, to raczej dokładnie się zastanawiam i tak jest najlepiej. Co nagle to po diable wink Często spisuję sobie na kartce plusy i minusy decyzji, wybieram tę najkorzystniejszą. Wiadomo, że w życiu nie wszystko jest proste, ale to pomaga w wielu kwestiach i dylematach.
Napisz sobie na kartce 'skok w bok' , napisz plusy i minusy dla Twojego życia.
Plusy ? Hmm , dla mnie żadnych, może dla Ciebie będzie to przyjemność ( choć dla mnie wiem, że by nie była, o nie ) , może przez chwilę poczujesz się atrakcyjna i pożądana, ale dalej są minusy, które są o wiele większe np strata partnera lub jak nie to zranienie go ( jestem zdania , że każda zdrada w końcu wychodzi na jaw, to tylko kwestia czasu) wtenczas czy nie będziesz żałować, że straciłaś ukochanego .. lub że zraniłaś go ? W najlepszym wypadku nie dowie się, ale nie zjedzą Cię wyrzuty sumienia..? że każdego dnia oszukujesz go, że jesteś szczerą , kochającą dziewczyną, a tak naprawdę skrywasz mroczny sekret ..? Pewnie nie będziesz mogła patrzeć w lustro, na swoje odbicie i może to też odbić się na Twoim życiu psychicznym... A więc chyba nie warto, co ? smile

Co do zachowania partnera, to po prostu Wam się nie układa. Skroo on na siłę chce Cię zmieniac i źle Cię traktuje, to musisz postawić się i powiedzieć, że nie odpowiada Ci to, rani Twoje uczucia i nie pozwolisz tak nie szanować się. A uwagi o innych kobietach, że też bolą i on na Twoim miejscu także na pewno poczułby się zraniony.

Co do seksu nie układa Wam się w tej sferze jak w innych .

Musicie wszystko sobie wyjaśnic, przemyśleć czy Wasz związek ma sens.. ie ma innej opcji.

12

Odp: Mam ochote zdradzic faceta...

Nie, no ludzie mają dziwaczne problemy! Rebeka25, naprawdę nie wiem czemu ma służyć ten post? Nie mam ochoty cię umoralniać, i prawić komentarzy 'co wolno, a czego nie'. To Twoje życie.

Zdradzę Ci 'tajemnicę poliszynela'. Ludzie albo się kochają, albo nie. Albo szanują, albo nie. Albo siebie nawzajem słuchają, albo nie. To proste jak cholera. Odejdź dziewczyno od tego faceta, i ułóżcie sobie życie po swojemu. Każde z osobna. Bo z tego co widzę, to najwyraźniej każde z Was jest znudzone tym związkiem.

Pozdrawiam

13

Odp: Mam ochote zdradzic faceta...

...a co da ci skok w bok?chyba tyko poczucie winy.Niewiem o co ci tak naprawdę chodzi!Jeśli się sobą znudziliście albo sex jest "nudny" to go poprostu zostaw. Nie licz na to, że ty go zdradzisz i między wami będzie wszystko dobrze...

14

Odp: Mam ochote zdradzic faceta...

rebeka25Twoje niezdecydowanie jak na 25 letnią kobietę jest nietypowe, ponieważ panie w tym wieku zazwyczaj mają już wyklarowany obraz przyszłości . Ty jednak utkwiłaś w martwym punkcie skupiania się na zaspokojeniu własnej zachcianki , jaką jest skok w bok . Wykaż się odrobiną empatii i postaw się na miejscu swojego faceta . Jakbyś się czuła , kiedy dowiedziałabyś się, że na Twojego macho poleciała jakaś ładna dziewczyna i przespali się z sobą ? "Nie czyń drugiemu co Tobie nie miłe" - życie bywa przewrotne i to, co dajesz ludziom od siebie, wraca do Ciebie z podwójną siłą . Jeżeli ten argument do Ciebie nie trafi , to Twój facet się nie myli - jesteś egoistką. Jaki by on nie był, dopóki jesteś z nim w związku, należy mu się WIERNOŚĆ i SZCZEROŚĆ , jak ślepej kurze ziarno . Więc może warto z nim porozmawiać o tym, co Cię trapi ? A jeżeli nic z takiej rozmowy w jego głowie nie zostanie, to może naprawdę trzeba pomyśleć o rozstaniu? Nie będę broniła ani Ciebie, ani jego, ponieważ uważam, że wina leży 50/50 . Ale warto coś z tym zrobić, bo czas ucieka i tym samym wiele chwil , które mogłoby być lepszych .

15

Odp: Mam ochote zdradzic faceta...

Ochota na zdradę? Usiądź i poczekaj aż Ci przejdzie.
Wyjścia dwa, najprostsze zawsze najlepsze smile
Pierwsze to rozstanie z partnerem, lecz niechęć do rozstania, jest zapewne spowodowana Twoim wygodnictwem, bo daje pewną stabilizację. Ale plusem jest to, że możesz się kochać z kim chcesz, kiedy chcesz, jak chcesz i ile razy chcesz.
Drugie rozwiązanie wymaga od Ciebie trochę pracy nad związkiem tongue Zacząć od rozmowy, co Ci się nie podoba na chwilę obecną i co chciałabyś zmienić. Zobaczysz reakcję i dowiesz się, czy warto cokolwiek jeszcze robić, bo może być tak, że związek się zupełnie wypalił i zostało w Was tylko przyzwyczajenie, a brak zaangażowania i namiętności powoduje konflikty o jakich piszesz.
Zdrada? NIGDY.

16

Odp: Mam ochote zdradzic faceta...

Jeśli zdrada miałaby być formą kary za fatalne zachowanie Twojego macho - sama się ukarzesz najbardziej. Moim zdaniem Wasz związek to jakaś maksymalna lipa.

Jesteście ze sobą "na poważnie" 2 lata a seks trwa 3 minuty??!! Zero miłości francuskiej??!! Litości! To co z niego za macho? Wyobraź sobie co będzie za 5 lat, co będzie po ślubie. Jakoś czarno to widzę. Seks to poważna sprawa w związku - jak na tym polu mamy dramat - na pewno przeniesie się na resztę dziedzin. Nie ma przeproś.

A to że jest chamem wcale nie świadczy o jego machowatości. Raczej o pizdusiowatości.

25 lat to piękny wiek na zmiany. Szkoda się męczyć. Może on znajdzie zakonnicę ktora go rozpali, a może będzie jej wystarczalo te 3 minuty do prokreacyjnych celów. Ty powinnaś poszukać faceta który Cię będzie szanował i vice versa. Wtedy myśl o zdradzie nie zawita do Twojej łepetyny - bo wlaśnie będzie wzajemny szacunek - a tutaj tego nie widzę.

Co do domowych obowiązków - cóż, po 5 latach małżeństwa mogę powiedzieć że: obiadów nie gotuję - jak już to raz na 3 dni, śniadanie zrobiłam może 3 razy w życiu, kawę robię rano jak mąż przewija najmłodszego syna i znosi go na śniadanie, kanapki do pracy albo na wyjazd też sam sobie robi -co za problem, sprzątamy chałupę raz na tydzień - wspólnie, jak któreś nabałagani bo coś tam robi - sprząta samo po sobie, gary jak stoją w zlewie też myjemy na zmianę, pralki wstawiamy na zmianę, mąż prasuje moje i swoje ciuchy - ja tego nie znoszę, on nie znosi myć podłogi, więc też tego nie robi - robię ja. Na zakupy jeździ on, umie kupić nawet właściwą farbę do włosów, lakier albo odżywkę dla mnie. Pieluchy też kupuje odpowiednie. Generalnie - podział obowiązków. Co za bzdura z tym sprzątaniem po facecie.
Rąsie mu upierdzieliło czy jak?

Posty [ 17 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Mam ochote zdradzic faceta...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026