Zaczynając pracę w jakiejś firmie z zaangażowaniem i poświęceniem wykonujemy swoje obowiążki. Chcemy nową wiedzę szybko wchłonąć i szybko się wdroży. Wszystko to trwa do momenu kiedy zdejmiemy różowe okulary i zobaczymy co tak naprawdę dzieję wokół nas, w tejże firmie.
Motywacja spada szybko kiedy nikt nie udziela nam informacji zwrotnej na temat pracy przez nas wykonywanej, albo kiedy panuje atmosfera niezdrowej konkurencji w firmie, lub gdy są jakieś nierozwiązane konflikty pomiędzy pracownikami. Czasami robi nam się przykro gdy koleżanka dostała awans, w naszej ocenie niezasłużony a my nie.
Brak motywacji objawia się najczęściej wtedy kiedy praca już nie cieszy, jest jej za mało lub jest niewystarczająco ekscytująca. Wielu pracowników w czasie kiedy nie ma co robić przegląda strony z serwisami plotkarskimi i wtedy stajemy się ekspertami z życia celebrytów ;-). Oznakami braku zaangażowania mogą być spóżnienia, częste chorowanie, wisielczy humor i cynizm, aby wyrazić swoje rozczarowanie lub zniechęcenie w teoretycznie nieszkodliwy sposób. Znacie to?
Jakie macie sposoby, żeby cały czas motywować się i przy okazji rozwijać się, czy w ogóle macie taką szansę u siebie w pracy?