netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

On jest żonaty

7 odpowiedzi3 798 wyświetleńzałożony przez Shelly_, 09.05.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

1

Temat: On jest żonaty

Znamy się 4,5 roku. Przez te 4 lata znajomość przerodziła się w przyjaźń. Lubiliśmy rozmawiać, spędzać ze sobą czas, wygłupiać się. Wiem, że od samego początku czułam coś do niego. Dziś muszę sobie radzić z tym, że pół roku temu sam powiedział, że mnie kocha, tylko mu uświadomiłam, że żona i dzieci są najważniejsze... Najpierw przyjechał do mnie do pracy jak zwykle, nie pozwolił mi już do siebie podejść, nie chciał rozmawiać, patrzył na mnie kilka minut. Chciało mi się płakać. Zaczęły się smsy, napisał 3. Chciał żebym zapomniała itp. Nie zrozumiałam jednego esa, więc zaczęłam ja pisać. Niestety za długo pisałam, bo prawie codziennie. On w tym czasie chudł, palił papierosy jednego za drugim, widać było, że coś nie tak się dzieje. Nie zamierzał też odpisywać na moje wiadomości, unikał mnie. Ciężko było, ale przestałam pisać. Co do unikania to ktoś mi powiedział, że mu głupio było. W te święta dostałam życzenia, co wywołało mój uśmiech, cieszyłam się jak dziecko.
Stwierdzam jednak, że facet to dziwne stworzenie - rzuci ochłapa, żeby się idiotka cieszyła, po czym przyjeżdża i nic.

Powiedzcie mi jedno czy ja jestem głupia, czy jest możliwe żeby facet wywołał taka burzę w sercu kobiety? Dlaczego sama nie umiem/nie mogę sterować swoimi uczuciami. Owszem, czasem razem zapominaliśmy o jego rodzinie, do niczego jednak nie doszło typu zdrada. Mi było łatwiej nie myśleć o nim jak o żonatym kiedy mnie przytulał, wiadomo. Zastanawia mnie dlaczego on to wszystko robił, po co? lata znajomości, przyjaźni przekreślił w ciągu jednego wieczora. I jak zawsze facetowi łatwiej przychodzi rozstanie, za dwa tygodnie nawet nie pamięta, że taka istniała, zapomina sobie, żyje dalej i ma w dupie uczucia kobiety, którą w sobie rozkochał. Nie przyjdzie, nie pogada, załatwia sprawę pisząc esy, by uniknąć zbędnych pytań. Po pół roku złoży życzenia na święta, bo niby pamięta, bądź odpowie na życzenia od kobiety. I znów zapomina, wracając do codzienności. Pobawił się, pograł na uczuciach i wyrzucił jak niechcianą zabawkę. Tylko to ja nie mogę dojść do siebie. Kiedy go widzę muszę udawać, że tak samo jak on mnie mam go głęboko. Szkoda tylko, że nie potrafię ukryć drżenia rąk oraz przyspieszonego oddechu...

2

Odp: On jest żonaty

Oczywiście, że możesz panować nad emocjami. Spróbuj je wyłączyć, da się tak, wierz mi, sama przez coś podobnego przechodziłam. Po prostu kiedy tęsknisz zacznij myśleć o czymś innym, zajmij się czymś, choćby to miałoby być banalne zmywanie naczyń. Czas jest Twoim przyjacielem w tym przypadku.
Potraktuj to jako sprawdzian Twojej dojrzałości - zobacz, nie doszło do niczego, bo nie chciałaś, bo wiesz, że rodzina powinna być najważniejsza dla niego. Już prawie go zdałaś, teraz przed Tobą jedynie walka z emocjami, które są dla Ciebie destrukcyjne.
Dlaczego oni nie pamiętają? Bo faceci są inaczej skonstruowani, każdy bez wyjątku. Nie są tak emocjonalni jak my, nie rozpamiętują, nie przypominają sobie, po prostu koncentrują się na czymś innym.

3 Ostatnio edytowany przez Shelly_ (2011-05-10 12:26:30)

Odp: On jest żonaty

Starałam się robić różne rzeczy. Czasem mam wrażenie, że to już mnie nie dotyczy, dopóki znów się nie pojawi na horyzoncie. Czasem mam tez wrażenie, że jakby w danej chwili coś zaproponował, nie myślałabym już o jego rodzinie, poszłabym za nim nawet i na koniec świata. Za długo boli... a ja wiem, że go po prostu kocham ;(

4

Odp: On jest żonaty

Myślenie o facetach jak o zwierzętach obdartych ze wszystkich uczuć i emocji jest niedorzeczne . Oczywiście są mężczyźni , albo raczej jeszcze chłopcy , którzy z dużą lekkomyślnością podchodzą do wszelkich związków , ale uważam , że to kwestia dojrzałości . Od charakteru zaś zależy jak szybko poradzą sobie z uczuciami , jednak pamiętajmy o tym , że FACET=CZŁOWIEK i nie jest w stanie zapomnieć o kobiecie . Może jedynie zdystansować się do sytuacji, ale jak wszystko, tak również i ten proces musi potrwać . Człowiek może być świetnym aktorem , ale nie jest w stanie na pstryknięcie palca poradzić sobie z uczuciami ; )

Shelly , według mnie zachowałaś się bardzo odpowiedzialnie sprowadzając swojego przyjaciela na ziemię . Dorosły człowiek musi uporać się najpierw z przeszłością , aby rozpocząć coś nowego i tak też powinien postąpić on . Teraz pewnie męczą Cię wyrzuty sumienia, że odrzuciłaś fajnego faceta , ale gdybyś postanowiła stworzyć z nim coś poważniejszego, męczyłyby Cię wyrzuty sumienia, że rozbiłaś rodzinę . A dla mnie pierwsza opcja , to o wiele mniejsze zło . Uporasz się z tym, powodzenia !

5

Odp: On jest żonaty
moniusza napisał/a:

Shelly , według mnie zachowałaś się bardzo odpowiedzialnie sprowadzając swojego przyjaciela na ziemię . Dorosły człowiek musi uporać się najpierw z przeszłością , aby rozpocząć coś nowego i tak też powinien postąpić on . Teraz pewnie męczą Cię wyrzuty sumienia, że odrzuciłaś fajnego faceta , ale gdybyś postanowiła stworzyć z nim coś poważniejszego, męczyłyby Cię wyrzuty sumienia, że rozbiłaś rodzinę . A dla mnie pierwsza opcja , to o wiele mniejsze zło . Uporasz się z tym, powodzenia !

Zgadzam sie - gratulacje dla Ciebie Shelly smile
Postapilas w sposob dojrzaly i wlasciwy; jedyny, jak dla mnie sluszny.
Odpowiedzialnosc za swoje szczescie wymagala od Ciebie takiego postepowania.
Ty sama tworzysz swoje szczescie - nie jakis facet.
Pokazalas ze zyjesz wg pewnych zasad.
I trzymaj sie ich - taka cudowna kobieta jak Ty dlugo sama juz nie pozostanie smile
Wypatruj tylko tego wspanialego, WOLNEGO mezczyzny.

Pozdrawiam smile

6

Odp: On jest żonaty

I trzymaj sie ich - taka cudowna kobieta jak Ty dlugo sama juz nie pozostanie smile
Wypatruj tylko tego wspanialego, WOLNEGO mezczyzny.

Pozdrawiam smile

Jestem sama już kilka lat... Właśnie dlatego, bo mam swoje zasady, jak to inne dziewczyny mówią "nie z tego świata". Słucham ciągle, że czasy z zasadami przeminęły i jako wolna kobieta powinnam korzystać z każdej okazji. Niestety, moje sumienie mi na to nie pozwala abym ja wykorzystywała okazje albo one mnie. Znam kolesi, którzy najpierw sami ciągną dziewczyny do łóżka a później wystawiają im opinie. I wkurza mnie ta mentalność, kobieta, która miała kilku kochanków jest dziwką, k..... itp a męska prostytutka ma poważanie i uznanie wśród kolegów. Chore to jakieś.
Wiecie mnie wkurza w moim przypadku jedno - koleżanka, której prawie nie znam. Była u mnie w zeszłym roku, co nie co usłyszała o mnie i o nim, podpatrzyła. Teraz się okazuje, że ma do niego numer tel i pisze do niego. Podejrzewam, że spisała sobie z mojego telefonu. Miesza jak nie wiem co. Przecież to są sprawy moje i . Nic nie mogę zrobić za bardzo, bo ona mieszka gdzieś w górach. Usłyszała ode mnie przez tel kilka przykrych słów, na co odrzekła, że on jej się też podoba i ona akurat nie ma obiekcji. Dodała, że teraz może do niego przyjedzie. Toksyczna kobieta. Musiałam znów się do niego odezwać, wiedząc, że on mi nie odpowie. Byłam tak wkurzona, że aż łzy mi same ciekły po policzkach. Super dzień, nikomu nie życzę

7

Odp: On jest żonaty

Czasem mam takie dni jak dziś - tęsknota jest nie do zniesienia i dałabym wszystko żeby się odezwał a najbardziej żeby przytulił...

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026