Śmiertelna dieta tasiemcowa - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 30 ]

1 Ostatnio edytowany przez London69 (2011-05-07 20:36:34)

Temat: Śmiertelna dieta tasiemcowa

Podobno to dzięki niej wielka Maria Callas schudła kilkadziesiąt kilo. Popularna w latach 30-tych XX wieku, powraca i dociera do Polski. Dieta tasiemcowa. ?Skuteczna? lecz śmiertelnie niebezpieczna. Ostatnio dużo słyszałam o tym w TV. Dziewczyny zakupują tabletki z tasiemca, po to, aby skutecznie się odchudzić. To piękno, czy raczej śmierć w pigułce?

W latach 30. jeszcze nie zdawano sobie sprawy z koszmarnych i niebezpiecznych dla życia następstw tej specyficznej diety. Mimo ogromnych szkód wywołanych obecnością pasożyta, dziś zdesperowane nastolatki łykają zakupione w internecie ampułki wzbogacone o główkę tasiemca? Powikłań, po tej 'diecie cud' jest od groma, m.in. anemia i awitaminoza, mdłości, biegunka, infekcję i bóle głowy. Po połknięciu ampułki, główka płazińca przytwierdza się do ścianki jelita, by móc się w nim rozwijać. Pasożyt rośnie w siłę, wydłużając się nawet do kilkunastu metrów! Tasiemiec nie tylko chłonie substancje odżywcze, ale i wyniszcza organizm. Pozbycie się wszystkich jego elementów z ciała jest bardzo trudne i wymaga specjalistycznego leczenia.

Mimo drastycznych realiów i wiedzy, jaką na temat pasożytów zdobyła ludzkość w przeciągu ponad 80 lat, tasiemcowa ?dieta? nadal jest stosowana. Lekarze apelują o rozsądek!

A czy Wy, posunęłybyście się do czegoś takiego? Mam nadzieję, że jest w Was trochę rozsądku... Czy nie lepiej schudnąć ćwicząc, ograniczając posiłki, niż wyniszczając sobie organizm i zmagać się z ciężkimi powikłaniami? To pytanie jest chyba retoryczne...

19.02.2017 - Oskarek, 62cm i 4600g
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Śmiertelna dieta tasiemcowa

Ja osobiście nigdy bym się nie posunęła do tak drastycznych środków odchudzania bo zwyczajnie bała bym się o własne zdrowie. Ale powiem szczerze że wydaje mi się  jeżeli jest tutaj taka osoba która by się na to odważyła bądź już się odważyła to nawet się nie przyzna bo wie że to coś nie normalnego

przygarnij kropka...

3

Odp: Śmiertelna dieta tasiemcowa

ludzie !!! co to jest. nigdy o tym nie slydzalam  zeby wcinac robala zeby robal zjadal mnie " to jakas paranoja zeby sie tak ponizac zeby ktos mi powiedzial ale z ciebie laska! mam nadzieje ze to wszystko minie. pamietam  z lekcii biologii co potrafi tasiemiec bo sa rozne rodzaje przeciesz sa i uzbrojone ale to ie chodzi o to tylko pamietam ze wydalic go jest trudno o spustoszeniach kazdy wiejakie robi . teraz pomyslalam sobie ze to wszystko wina kreatorow mody.  wszelka mode mozna ogladac  tak ! na zywych wieszakach dosc ze obrzydzenie biezeze kosciotrupy chodza i ja demonstruja. ja nie wiem z kad to wszysko sie bieze wiec coz zabraklo mi slow. naprawde. chcialabym dorwac takiego co to wymyslil!

4

Odp: Śmiertelna dieta tasiemcowa

Choć brzmi to absurdalnie także i dla mnie, to przyznaję, że ja bym go zjadła, gdyby tylko pozwalał mi na to budżet domowy i gdybym tylko miała pewne źródło z którego mogłabym taki towar pozyskać.

5

Odp: Śmiertelna dieta tasiemcowa

Ja jak wspominałam w życiu bym się na to nie zgodziła. Lepiej stracić na wadze zdrowo, niż mieć później ubytki zdrowotne i nie daj Boże zamiast do idealnej figury doprowadzić się do św. Piotra.

19.02.2017 - Oskarek, 62cm i 4600g

6

Odp: Śmiertelna dieta tasiemcowa
inan napisał/a:

Choć brzmi to absurdalnie także i dla mnie, to przyznaję, że ja bym go zjadła, gdyby tylko pozwalał mi na to budżet domowy i gdybym tylko miała pewne źródło z którego mogłabym taki towar pozyskać.

Powiedz co musi być z człowiekiem aż tak bardzo nie tak, że jest w stanie posunąć się do zjadania takich robali? Co Cie do tego aż tak bardzo skłania? . Ja też chciałabym schudnąc i być super szczupła laska ale takie rzeczy do głowy mi nie przychodzą

przygarnij kropka...

7

Odp: Śmiertelna dieta tasiemcowa

Ja bym się nie posunęła do aż tak drastycznego kroku, tylko po to by wyglądać jak te ''piękne'' modeleczki z Mediolanu (sory jeżeli kogoś uraziłam, no ale cóż, nie podobają mi się takie anorektyczki).
W ogóle głupotą jest dla mnie odchudzanie się tabletkami, które mają rzekomo zdziałąć cuda... Tylko że nikt nie wspomina nigdy o skutkach ubocznych, wypadanie włosów, biegunka, mdłości, omdlenia, zburzenia miesiączki itd.
Moja znajoma ''odchudzała'' się kiedyś meridią, fakt, przez dwa miesiące schudła jakieś 10 kg., ale teraz jej stan zdrowia się dużo pogorszył, zanik miesiączki, wahania nastrojów, niechęć do wszystkiego, ogólne złe samopoczucie. Powoli wraca do stanu normalności, ale jak sama mówi NIE WARTO było!

8

Odp: Śmiertelna dieta tasiemcowa

Może jestem wredna,ale jak ktoś to 'je' to niech i sobie umiera.
Za błędy się płaci.

''Bo wszystko czego chcę
Całe życie być przy Tobie
Niech nie zgaśnie nigdy ogień, który płonie w Tobie''

9 Ostatnio edytowany przez Shiseido (2011-05-09 16:00:53)

Odp: Śmiertelna dieta tasiemcowa

ja juz mam mdlosci i biegunke na sama mysl.. jak moza polkac robala? ktory rosnie na kilkanascie nawet METROW.. jak bardzo trzeba byc zdesperowanym..

Niedawno czytalam o takiej ``diecie`` w internecie, polskie modelki jak zywily sie wacikami nasaczonymi woda.. tak przezucily sie na tasiemca.. chora szara rzeczywistosc.. ludzie sa wstanie przeplacic zyciem zeby jakos wygladac... najczesciej w trumnie..
Przykro mi czytajac cos takiego, ale zgadzam sie z Juliette, jak ktos to polyka wiedzac jakie sa konsekwencje tego.. cytuje ```to niech i sobie umiera``..


http://tylkonamoment.pinger.pl/a/2011/2/23/ prosze bardzo... a feeee !!
Prosze o nie usuwanie  linku.. moze jak nie jedna z nas zobaczy jak to wyglada, to raz dwa sobie to wybije z glowy..

"Matka, jak Pan Bóg, może kochać wszystkie swe dzieci, każde z osobna i każde najwięcej."

10

Odp: Śmiertelna dieta tasiemcowa

Ach tak słyszałam o tym specyfiku. Według mnie to osoba sięgająca już po takie rozwiązanie jest chora umysłowo. Jak można dla samego schudnięcia ryzykować życiem? Przecież to nieodpowiedzialne posunięcie, a wszystko po to by schudnąć.
Juliette jeśli jesteś wredna to ja razem z Tobą. Wcale nie żal byłoby mi osoby która zmarła by na skutek tych leków. W końcu zdają sobie sprawę z ryzyka.

"...w grzywie wiatr, a w kopytach magia..."
Zdolniacha
Napaleniec
Spryciarz smile

11

Odp: Śmiertelna dieta tasiemcowa

Czytałam o tym ostatnio artykuł w gazecie i byłam tym wstrząśnięta! Przecież to straszne, że kobiety a może nawet i mężczyźni praktykują takie sposoby aby schudnąć tych kilka kilogramów. Wybaczcie ale jak dla mnie te osoby nie do końca są normalne. Takie coś może zrobić tylko osoba mająca jakieś zaburzenia psychiczne! ;( Smutne to...

12

Odp: Śmiertelna dieta tasiemcowa

O tak, Julietta idealnie to ujęłaś. Moim zdaniem to głupota, totalna głupota. Powinniśmy się cieszyć, że jesteśmy zdrowi, na tyle na ile być możemy. Niektórzy ludzie mają powazne problemy i żyją, a to co dziewczyny wyprawiają do osiągnięcia 'idealnej' (czyt. paskudnie chudej) figury, jest okropne.

19.02.2017 - Oskarek, 62cm i 4600g

13

Odp: Śmiertelna dieta tasiemcowa

Juz bym wolala byc gruba niz zjesc te świństwo.
Jezeli by byla to prawda ze jak bede miescic sie w tej wadze swojej wymarzonej i mialam bym szanse sie jego pozbyc to ok bym polknela. Ale tak pieknie nie jest

tylko ten kto kocha widzi co jest prawdziwe w człowieku...

.. Książka to 2 przyjaciel człowieka

14

Odp: Śmiertelna dieta tasiemcowa

Nie rozumiem,po co narażać swoje zdrowie a może i życie dla takiego czegoś,aby schudnąć.Przecież są inne ,lepsze i zdrowe
metody na odchudzanie.
Ja np.schudłam 6kg w dwa miesiące stosując indywidualne programy i nie czułam się,że jestem na diecie.

15

Odp: Śmiertelna dieta tasiemcowa

no ja oglądałam program w tv i na to umiera się ...zamienia się to w chorobę...i panienki mają to w sobie rok czy tam ileś i umierają...śmierć okropna ale jakaż szczęśliwa dla nich ...przez moment moga czuć się piękne i szczupłe...nie zmienia to jednak mojego myślenia że to głupota taka sama jak anoreksja czy inna choroba psychiczna...bo moim zdaniem to są psychiczne

16

Odp: Śmiertelna dieta tasiemcowa

Ja tez bym zjadla. Potem by sie to jakos wytepilo.

Life is hard. After all it kills you.

17

Odp: Śmiertelna dieta tasiemcowa
nonan napisał/a:

Czytałam o tym ostatnio artykuł w gazecie i byłam tym wstrząśnięta!

Chyba czytałyśmy ten sam artykuł. Kobieta zapłaciła krocie za tabletki i wylądowała w szpitalu bo organizm już nie dal rady sad I wcale nie tak łatwo było wytepić lokatora, mimo, że to był tasiemiec nieuzbrojony...

18 Ostatnio edytowany przez kilosz (2012-08-04 17:37:02)

Odp: Śmiertelna dieta tasiemcowa
inan napisał/a:

Choć brzmi to absurdalnie także i dla mnie, to przyznaję, że ja bym go zjadła, gdyby tylko pozwalał mi na to budżet domowy i gdybym tylko miała pewne źródło z którego mogłabym taki towar pozyskać.

loveaellie napisał/a:

Ja tez bym zjadla. Potem by sie to jakos wytepilo.

Miałem nie pisać już, ale nie mogłem przejść obojętnie, bo nigdy na tym forum nie widziałem takiego pochwalania brudnego egoizmu. Takie zachowanie trzeba tępić z całą moc.

Napiszę tylko jedno - chcącemu nie dzieję krzywda. Chcesz to sobie jedz. Problem z tym ustrojstwem jest jeden,później przez mocz to świństwo rozmnożone wydalasz i przyczyniasz się do rozprzestrzeniania się tego u osób, które sobie tego nie życzą. Wysłałbym do psychiatry taką kobietę.

Całe życie się boję tasiemca i jak słyszę osoby, które same by się dobrowolnie zaraziły to mnie coś bierze. Nie mogę bezemocjonalnie podejść. Wybaczcie Państwo na koniec.

Nie widziałyście na lekcji biologii tasiemca. Ble to jest obrzydliwe. Łe. Nie bez powodu to się zwie pasożyt, a nie symbiot.

Cytat z pewnej strony (źródło znajdziecie po wklejeniu cytatu, tak by nie naruszać praw autorskich) uzmysławiający problem:

"Sposoby zarażania się tasiemcem i jego rozwój to w pewnym sensie błędne koło. Zarażony człowiek wydala z kałem jajeczka tasiemca na zewnątrz, a więc do gleby i wody. Często przyklejają się one do źdźbeł traw. Następnie są zjadane przez zwierzęta, w organizmach których z jaj rozwijają się larwy. Jeśli człowiek spożyje zarażone nimi mięso, cały cykl zaczyna się od nowa."


Zatem zjadanie tasiemca to NAJPODLEJSZY EGOIZM. Daleko mu do zdrowego egoizmu. Nie niszczycie swojego tylko zdrowia co jest mi obojętne, ale stwarzacie zagrożenia dla życia innych co już mi nie jest obojętne.

19

Odp: Śmiertelna dieta tasiemcowa

Jak sobie go wydalisz, to spoko. Ale sa jakies produkty, ktore go zabijaja, rozkladaja na lopatki i dopiero potem sie go wydala. Pozniej przez 6mies trzeba jeszcze brac dalej jakas chemie, zeby zabic jajeczka. Ale nie jest to nie do wytepienia. Moja kolezanka miala tasiemca i jakos sie wyleczyla. I zyje.

Life is hard. After all it kills you.

20 Ostatnio edytowany przez kilosz (2012-08-04 18:17:58)

Odp: Śmiertelna dieta tasiemcowa
loveaellie napisał/a:

Jak sobie go wydalisz, to spoko. Ale sa jakies produkty, ktore go zabijaja, rozkladaja na lopatki i dopiero potem sie go wydala. Pozniej przez 6mies trzeba jeszcze brac dalej jakas chemie, zeby zabic jajeczka. Ale nie jest to nie do wytepienia. Moja kolezanka miala tasiemca i jakos sie wyleczyla. I zyje.

Nie spoko, bo to nie jest lekka sprawa. Jesteś nosicielem i zarażasz innych. Masz 23 lata i wymagałbym od Ciebie odpowiedzialnego podchodzenia do tej materii. Jakbyś miała 15 lat to bym z wyrozumiałością i życzliwością Ci tłumaczył, a nawet się uśmiechnął i pogłaskał po główce, ale masz już swoje lata i mam od Ciebie prawo wymagać odpowiedzialności pełnej bez taryfy ulgowej.

Twoja Koleżanka zaraziła się niechcący. To inny przypadek. Była ofiarą, a ktoś kto się zaraża świadomie jest w roli roznosiciela, siewcy chorób tylko przez swoje chore zachowanie, bo mu się nie chciało pobiegać 2 h w parku i mniej jesć (wykluczam przypadki chorób powodujących otyłość, ale to mniejsza próbka. Otyłość to efekt lenistwa i złego trybu życia. Tyle. Brać się do roboty, a nie droga na skróty.)

Tyle. Juz napisałem wszystko co chciałem na tym forum.

Już mnie nic nie powinno zbulwersować tak jak to. Tu jestem czuły.

Pozdrawiam, jakież to w tym temacie adekwatne:)

21 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2012-08-04 18:23:18)

Odp: Śmiertelna dieta tasiemcowa

Nie no, serio? Łykałabyś tasiemca, narażała swoje zdrowie zamiast np mniej jeść? Wolałabyś tak wyniszczyć swój organizm? Poczytaj sobie jakie byś miała objawy, wtedy odechce Ci się takich bzdur. Niby XXI wiek, a takie metody odchudzania... Nie znam się na tym dokładnie, ale nawet jak pozbędziesz się tasiemca, to i tak na pewno pozostawi to spustoszenie w Twoim organizmie..

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

22

Odp: Śmiertelna dieta tasiemcowa

I tak juz prawie nic nie jem big_smile mam jesc jeszcze mniej? Nie wiedzialam ze tasiemcem mozna tak latwo zarazic. A jakbym go sobie lyknela i siedziala w domu sama, zamknieta na 4 spusty to byscie sie mniej bulwersowali?

Life is hard. After all it kills you.

23

Odp: Śmiertelna dieta tasiemcowa

loveaellie a ile ty ważysz i jaki masz wzrost że głupimi metodami chcesz się odchudzać?

24 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2012-08-05 13:38:02)

Odp: Śmiertelna dieta tasiemcowa
loveaellie napisał/a:

I tak juz prawie nic nie jem big_smile mam jesc jeszcze mniej? Nie wiedzialam ze tasiemcem mozna tak latwo zarazic. A jakbym go sobie lyknela i siedziala w domu sama, zamknieta na 4 spusty to byscie sie mniej bulwersowali?

No nie wiem. To zależy od wielu czynników. Masz jakieś kłopoty z metabolizmem? Ja mam, ale ładnie chudnę, a nie głoduję, jem 5 posiłków, takich, którymi mogę się najeść. Pewnie też dlatego, że mam leki.
No, ale to trzeba by więcej o Tobie się dowiedzieć.
Nie no.. po prostu dziwi mnie, że ktoś chce na własne życzenie niszczyć sobie zdrowie.

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

25

Odp: Śmiertelna dieta tasiemcowa
loveaellie napisał/a:

I tak juz prawie nic nie jem big_smile mam jesc jeszcze mniej? Nie wiedzialam ze tasiemcem mozna tak latwo zarazic. A jakbym go sobie lyknela i siedziala w domu sama, zamknieta na 4 spusty to byscie sie mniej bulwersowali?

Jak dla mnie mało. Musiałabyś jeszcze w szczelnych pojemnikach przechowywać swój kał i mocz oraz zachowywać spartańską higienę. Ponadto zagwarantować, że zawartość tych pojemników nigdy nie wypłynie do ekosystemu.

Jak spełniłabyś takie wymagania to możesz łykać tasiemca.

Ja sam mam kratkę na brzuchu i kosztowało mnie to wiele wysiłku i zmian reguł żywienia bardzo drastycznych. Potrafiłem wstawać zimą o 5 i biegać przez 2 godziny w pełnym śniegu, a jak smakuję cukier to już w ogóle nie pamiętam. Ludzie, którzy narzekają na otyłość (a nie jest spowodowana chorobą), chcą schudnąć i są zainteresowane drogą na skróty to dla mnie zwykłe leniuchy. Przykre, że spowodowani własnym lenistwem pragnęliby stworzyć zagrożenie chorobowe dla nich. Naprawdę mnie jest przykro i nie mieści mi się to w głowie.

26 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2012-08-05 14:41:54)

Odp: Śmiertelna dieta tasiemcowa

No właśnie. Sama dieta wiele daje, schudłam 20 kg praktycznie na samej diecie, bo przyznaję się, jestem leniuchem i często nie ćwiczyłam, tylko leniuchowałam, miałam mało ruchu. A i tak chudłam/chudnę. Co do ćwiczeń, to dopiero teraz biorę się w garść smile żeby te szczuplejsze ciało było bardziej jędrne.
No, ale oczywiście są różne przypadki, jeden chudnie łatwiej, drugi trudniej. No, ale najważniejsze to jednak zmienić te nawyki żywieniowe, ja czasem zjem coś wysokokalorycznego, ale nie tak często jak to było kiedyś. Nie rozumiem właśnie też tego brania tasiemca, bo naprawdę oprócz tego, że Tobie, to może też zagrozić komuś.

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

27

Odp: Śmiertelna dieta tasiemcowa

Az mi sie cos robi, jak ludzie mowia ze dieta cokolwiek daje. Jestem na diecie od jakichs 5 lat, takiej stalej, racjonalnej. Do tego probowalam miliarda tych wszystkich drastycznych, typu Dukan itp. Uprawiam sport. Mam niedoczynnosc tarczycy. Zawsze bylam gruba i pewnie zawsze bede. Dlatego bym sobie lyknela tasiemca, czemu nie. Moze on by pomogl tongue

Life is hard. After all it kills you.

28 Ostatnio edytowany przez kilosz (2012-08-05 22:39:43)

Odp: Śmiertelna dieta tasiemcowa
loveaellie napisał/a:

Az mi sie cos robi, jak ludzie mowia ze dieta cokolwiek daje. Jestem na diecie od jakichs 5 lat, takiej stalej, racjonalnej. Do tego probowalam miliarda tych wszystkich drastycznych, typu Dukan itp. Uprawiam sport. Mam niedoczynnosc tarczycy. Zawsze bylam gruba i pewnie zawsze bede. Dlatego bym sobie lyknela tasiemca, czemu nie. Moze on by pomogl tongue

Mnie też się coś robi jak trwasz w swoim niemal zbrodniczym egoizmie. Już widzę Twój poziom wiedzy na temat ciała jak stosowałaś dietę Dukana. Uprawiasz sport? Regularnie? Ile godzin dziennie?
Z iloma lekarzami rozmawiałaś o diecie? Z iloma dietetykami na ten temat rozmawiałaś? Jak działasz amatorsko, a Twój stan wymaga specjalistycznej wiedzy to ja dziękuję.
Współczuję, że masz problemy z tarczycą, ale klik klik w internecie i sprawdziłem, że są hormony i specjalnie skonstruowane diety dla takich osób jak Ty. I końcówka - "Chory powinien przyjmować hormony tarczycy i regularnie odwiedzać endokrynologa." Odwiedzasz? Regularnie?

To już czarna rozpacz z mojej strony. Całkowity sarkazm.
Jak jesteś tak zdesperowana to zawsze można się naprzemiennie głodować. Paradoksalnie nawet słuszniejsze od tasiemca byłaby ultragłodówka choć też niebywała skrajność, bo możesz mieć nie wiadomo co, ale schudniesz, bo nie będziesz dostarczała organizmowi ani wody ani składników odżywczych. Wyjdzie Cię taniej i nie będziesz zagrażać innym. Może umrzesz przy takim rygoryzmie, ale wiesz co w stosunku do brania tasiemca miałoby to taką przewagę, że nikomu byś nie zagrażała. Od razu uprzedzam nie rób tego. Jakby wstęp o sarkazmie to było mało.

Jak można być aż tak egoistycznym? I trwać w tym w najlepsze.

Widać, że sobie nie radzisz nie tylko fizycznie, ale psychicznie ze swoją otyłością. Zalecałbym wizyty u psychologa, bo wpadniesz na jakiś szalony pomysł i zrobisz sobie krzywdę, a chyba jesteś temu blisko skoro mogłabyś robić za pojemnik na tasiemce, które mogłyby zarażać zwierzęta i w konsekwencji ludzi i to zwłaszcza tych ubogich co nie mają na badania weterynaryjne.

Jak dla mnie Twoje wybitnie egoistyczne posty to krzyk rozpaczy i wołanie o pomoc. Porozmawiaj z rodzicami i lekarzem pierwszego kontaktu.Nie zapomnij powiedzieć, żebyś łykała tasiemca chcąc schudnąć, bo nic lepiej im nie uzmysłowi w jakim ciężkim stanie się znajdujesz.

Zdrowia, zdrowego egoizmu i pogody ducha życzę.

29

Odp: Śmiertelna dieta tasiemcowa
kilosz napisał/a:
loveaellie napisał/a:

Az mi sie cos robi, jak ludzie mowia ze dieta cokolwiek daje. Jestem na diecie od jakichs 5 lat, takiej stalej, racjonalnej. Do tego probowalam miliarda tych wszystkich drastycznych, typu Dukan itp. Uprawiam sport. Mam niedoczynnosc tarczycy. Zawsze bylam gruba i pewnie zawsze bede. Dlatego bym sobie lyknela tasiemca, czemu nie. Moze on by pomogl tongue

Mnie też się coś robi jak trwasz w swoim niemal zbrodniczym egoizmie. Już widzę Twój poziom wiedzy na temat ciała jak stosowałaś dietę Dukana. Uprawiasz sport? Regularnie? Ile godzin dziennie?
Z iloma lekarzami rozmawiałaś o diecie? Z iloma dietetykami na ten temat rozmawiałaś? Jak działasz amatorsko, a Twój stan wymaga specjalistycznej wiedzy to ja dziękuję.
Współczuję, że masz problemy z tarczycą, ale klik klik w internecie i sprawdziłem, że są hormony i specjalnie skonstruowane diety dla takich osób jak Ty. I końcówka - "Chory powinien przyjmować hormony tarczycy i regularnie odwiedzać endokrynologa." Odwiedzasz? Regularnie?

To już czarna rozpacz z mojej strony. Całkowity sarkazm.
Jak jesteś tak zdesperowana to zawsze można się naprzemiennie głodować. Paradoksalnie nawet słuszniejsze od tasiemca byłaby ultragłodówka choć też niebywała skrajność, bo możesz mieć nie wiadomo co, ale schudniesz, bo nie będziesz dostarczała organizmowi ani wody ani składników odżywczych. Wyjdzie Cię taniej i nie będziesz zagrażać innym. Może umrzesz przy takim rygoryzmie, ale wiesz co w stosunku do brania tasiemca miałoby to taką przewagę, że nikomu byś nie zagrażała. Od razu uprzedzam nie rób tego. Jakby wstęp o sarkazmie to było mało.

Jak można być aż tak egoistycznym? I trwać w tym w najlepsze.

Widać, że sobie nie radzisz nie tylko fizycznie, ale psychicznie ze swoją otyłością. Zalecałbym wizyty u psychologa, bo wpadniesz na jakiś szalony pomysł i zrobisz sobie krzywdę, a chyba jesteś temu blisko skoro mogłabyś robić za pojemnik na tasiemce, które mogłyby zarażać zwierzęta i w konsekwencji ludzi i to zwłaszcza tych ubogich co nie mają na badania weterynaryjne.

Jak dla mnie Twoje wybitnie egoistyczne posty to krzyk rozpaczy i wołanie o pomoc. Porozmawiaj z rodzicami i lekarzem pierwszego kontaktu.Nie zapomnij powiedzieć, żebyś łykała tasiemca chcąc schudnąć, bo nic lepiej im nie uzmysłowi w jakim ciężkim stanie się znajdujesz.

Zdrowia, zdrowego egoizmu i pogody ducha życzę.

Znam sie na dietach a Dukan byl bardziej eksperymentalnie, kilka dni. Jestem jego wielka przeciwniczka, zawsze bylam. Czytalam x ksiazek o dietach, rozmawialam z ludzmi ktorzy sie na tym znaja i sama tez uwazam, ze mam dosc duza wiedze na ten temat.

Uprawiam sport regularnie, ba! Jestem trenerka fitness. Wiec tu tez nie trafiles.

Tarczyce lecze od 2 lat, biore hormony, lekarza odwiedzam co 3 miesiace. Znowu pudlo.

Od 5 lat ciagle waze tyle samo i nie chudne wink Moze z 3cm poszly w dol, ale to tyle. Kiedy patrze na ludzi, ktorzy w ciagu tygodnia, dwoch chudna po 5kg az mna telepie. Kolezanka od miesiaca pracuje jako kelnerka i nagle z 78kg zeszla do 68kg. W miesiac. Wiec wybacz, ze jestem egoistka i TAK, LYKNELABYM TASIEMCA bo chcialabym raz w zyciu wazyc mniej niz 70kg. smile

Pozdrawiam tez!

Life is hard. After all it kills you.

Posty [ 30 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018