Czy Wy tez tak bardzo tęsknicie za swoim partnerem życiowym?
Jestem w szczęśliwym związku już od kilku lat,ale nie umiem sobie poradzić z narastająca tęsknota jak moje kochanie wyjeżdża w delegacje.Nie trwają one miesiącami tylko tygodniami(a mam wrażenie,ze to lata).Gdy go nie ma przy mnie tracę ochotę na życie.Zamykam się w domu,nie spotykam się ze znajomymi.
Gdy wraca powracam i ja do życia;)
Ludzie tęsknią za miłością,za lepszym partnerem,a ja tak strasznie tęsknie za osoba,która wypełnia moje życie.
Czy to jest normalne?