netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Agresywny, chorobliwie zazdrosny chłopak

10 odpowiedzi5 354 wyświetleniazałożony przez janina19833, 28.04.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Agresywny, chorobliwie zazdrosny chłopak

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

1

Temat: Agresywny, chorobliwie zazdrosny chłopak

witam wszystkich! pisze bo chcialabym znac wasze opinie na ten temat...otoz...jestem albo bylam z chlopakiem ponad rok. nie powiem bylo swietnie.(kochamy sie nawzajem).jest niestety wiele rzeczy ktore nie pozwalaja na to bysmy byli ze soba.Po prostu on od czasu do czasu nad soba nie panuje...wtedy potrafi mnie uderzyc(co prawda nie solidnie tylko jak to sie mowi..na opamietanie.zdazylo sie to juz pare razy gdy sie poklucilismy,potem gdy o tym rozmawialismy mowil ze nie wie co w tym momecie sie z nim dzieje i ze zaluje i za kazdym razem naprawde probuje to naprawic i prawie mu sie to udaje ale nie do konca jak widac.czesto o tym rozmawialismy,patrzac na to jak rozmawia jak postepuje moge stwierdzic ze on tego nie chce ale w nerwach wpada w szal(nie za kazdym razem)i klaps gotowy.chcialam tu tez dopowiedziec ze ma problemy z narkotykami o ktorych jest swiadomy i dla dobra NASjak mowi i dla siebie sameo idzie na odwyk.To dobry chlopak bo przezylam i poznalam wiele osob wiec moge to stwierdzic nie jest zadnym tyranem czy cos w tym stylu,tego powiedziec nie moge choc ostatnio mialabym powody tak myslec........Tydzien temu dzien zapowiadal sie swietnie jak zreszta wszystkie poprzednie(pomijajac rozstana z tych przyczyn) po spacerze wrocilam do domu. za jakis czas sms od niego napisal..jak bylas z Jasiem(tak tu go nazwe)to kochalas sie z nim codziennie a ze mna nie(jasiu to byl jego znajomy).to juz mnie wyprowadzilo z rownowagi to zadzwonilam i powiedzialam ze chyba mu sie w d... poprzewracalo(bo mielismy nie poruszac co i kiedy jak jeszcze ze soba nie bylismy).No ale wracajac do sytuacji...po moim telefonie napisal ze zaraz u mnie bedzie zebysmy porozmawiali,jak juz byl napisal ze czeka na dole a jak nie odpisywalam to weszedl na gore i wkurzony mowi...zejdz na dol pogadamy ja na to ze nie ze napisal to co chcial i wkurzyl mnie wiec zamknelam drzwi.Po chwili slysze ogromne walenie z calej sily...drzwi wybil! mama i ojciec w szoku,ja nie mniejszym.Probowalam przyjac to na spokojnie.mama mi powiedziala zebym mu powiedziala ze za drzwi ma oddac pieniadze,wiec nie zastanawiajac sie zadzwonilam i powiedzialam.Minelo jakies 5 minut.......wlazl do mojego domu,w szale zapytal ile sie nalezy za te drzwi...ja do niego wyjdz a ten mnie popchnal,potem mama poslala mu ,,liscia,, w twarz,zaraz wyszedl moj brat z pokoju i mowi do niego...uspokuj sie,spokojnie... ten wyszedl za prog drzwi i tak jakby mu wrocila swiadomosc...........JA PANIA BARDZO PRZEPRASZAM,JA ZWROCE ZA DRZWI,JA PRZEPRASZAM.JA TYLKO CHCIALEM POROZMAWIAC Z CORKA.PRZEPRASZAM....  Od tego mometu minal tydzien.Pewnego dnia moj brat przyniosl od niego dla mojej mamy w ramach przeprosin wino i mersi.Pisze mi smsy ze bardzo mu wstyd i glupio i nawet bardziej niz to wszystko. ze Rozumi mnie ze chce odejsc od niego ale bardzo ubolewa.Przed wczoraj sie z nim spotkalam .mowil w sumie tylko on. Bardzo cie kocham... kocham cie dla tego ide na odwyk,kocham cie dziewczyno czy ty tego nie rozumiesz? chce i zawsze chcialem dla ciebie jak najlepiej(to prawda jezeli chodzi o zaangazowanie,rozne sprawy w ktorych mi bardzo pomogl).  Ja go kocham ale nie wiem co robic.Patrzac na to wszystko od poczatku bylam z nim szczesliwa tylko wlasnie te wybuchy pare razy;( wczesnij mama mi mowila ze jak mam zamiar z nim byc to mam sie wyprowadzic,ojciec to juz nie wspomne.Lecz teraz jak gadamy z mama to daje mi odczuc ze go lubiala. Mama moja jak sama twierdzi ma miekkie serce i jak sie jej radze czy mam do niego wrocic to sama nie wie.     PISZE TO BO JESTEM ROZERWANA NA POL I CHCIALABYM JAKIS PORAD. ODEZWIJCIE SIE PROSZE

2

Odp: Agresywny, chorobliwie zazdrosny chłopak

Nie radziłabym być z kimś takim. Potem może być tylko gorzej.

3

Odp: Agresywny, chorobliwie zazdrosny chłopak

hmm skoro tyle gada niech sie weźmie za czyny ! tzn niech to okaże a nie tylko obiecuje, idzie na odwyk ? proszę bardzo pakuj sie i jedz proponuje mu porządnego psychologa i jeżeli baaardzo go kochasz i zależny ci na nim to sama zdecyduj czy po takich próbach i staraniu zmienił się i w tedy podejmij decyzje nie spiesz sie ... a facet może zrozumie a jeśli nic się nie poprawi olej go... po co masz sie z nim  męczyć i ma cie katować ??i tak traktować ??  powodzenia wiem że to trudne serce nie sługa ale tak na logike to chcesz mieć potem przemoc na kazdym kroku i poniżenie ?? jesli nie panuje nad emocjami to już dawno bym mu zaproponowała wizytę nic nie stracisz a zyskać przecież możesz dużo !

4

Odp: Agresywny, chorobliwie zazdrosny chłopak

Tak idzie na odwyk na rok do gliwic.zalatwia to z kolegi mama ktora jest psychologiem.dzieki za opinie

5

Odp: Agresywny, chorobliwie zazdrosny chłopak

Agresywny, chorobliwie zazdrosny damski bokser i narkoman.

Rozumiem, że miłość bywa "ślepa", ale to już jest jakieś szaleństwo. Jeśli zdecydujesz się z na związek z nim, to włazisz w wielkie, śmierdzące bagno, które Cię wciągnie i zmarnuje życie nim się obejrzysz. Miłością go NIE zmienisz! Uświadom sobie, że skoro wielokrotnie Cię bił i wpadał w szał, to to się nie skończy, a wręcz przeciwnie- dajesz mu na to przyzwolenie, on nie ma z tego tytułu żadnych konsekwencji, więc będzie pozwalał sobie na coraz więcej. Co jakiś czas będzie powtarzało się coś, co wyprowadzi go z równowagi i znowu Ci przywali, i tak bez końca!

Tym bardziej dziwi mnie postawa Twojej matki! Po takiej scenie, jaką urządził Ci w domu powinna klepać Ci do głowy, że to jest żaden partner życiowy!

6

Odp: Agresywny, chorobliwie zazdrosny chłopak

i tak wlasnie robi,moja mama jak kazda chce jak najlepiej dla swojego dziecka.napisalam tylko napisalam ze mama sama niewie.dala mi tym do zrozumienia ze wybor nalezy do mnie.

7

Odp: Agresywny, chorobliwie zazdrosny chłopak

witam mam 23lat jestem z chłopakiem 5 rok i mieszkamy za granicą  nie wiem od czego zacząć jest tego tyle że sama nie wiem jak mam to ująć  może zacznę od tego że między mną a moim chłopakiem jest spora różnica wieku (niestety miłość nie wybiera) na początku było cudownie  traktował mnie jak księżniczkę albo jeszcze lepiej  a potem klops  tragedia zaczęła  się kiedy zamieszkałam z nim sama  potrafił wstać rano zrobić mi awanturę nawyzywać upokorzyć a potem powiedzieć że jestem bardo agresywna i muszę zacząć się  leczyć bo zdzwoni do mojej mamy i powie że ze mną jest coś nie tak  jeszcze wtedy nie zdawałam sobie sprawy co mnie czeka .....przyjechali jego znajomi na sezon do pracy jak on to ujął jego przyjaciele ... pierwszy raz przy kimś podniósł na mnie rękę i powiedział że jak mam trochę kobiecego honoru  mam się wyprowadzić (z mojego własnego domu???) tylko o to że mu się sprzeciwiłam ale spakowałam torby i zamieszkałam u siostry ale trwało to niestety krótko przyszedł przeprosił i wróciłam ale zaskakujące  było to że on po paru dniach  wyznał że jak się nie zmienię to nie wie czy będziemy razem  ZASZOKOWAŁO MNIE TO ale puściłam to mimo uszu   tego typu akcji było jeszcze wiele ale nie z finałem wyprowadzki po jakimś czasie się unormowało   . Kilka miesięcy póżiej musieliśmy  się wprowadzić do mojej siostry i tu zaczął się dopiero koszmar .... mieszkał tam jego kolego  za wszelką cenę mój chłopak chciał pokazać kto rządzi   buntował przeciwko mnie cało moja rodzinę chodził i opowiadał nie stworzone historie                   nie pasowali mu moi przyjaciele uważał że moje koleżanki knują przeciwko niemu  po jakimś czasie doszłam do wniosku że próbuję odepchnąć ode mnie wszystkich że bym nie miała nigdzie wsparcia  i była sama  po kilku miesiącach  praktycznie wiedziałam że to koniec  i nadeszła ta chwila przeprowadził się do innego miasta  przez miesiąc miałam spokój ale zaczął mnie nachodzić próbował skłonić mnie żebym wróciła a ja głupia dałam się nabrać  i wprowadziłam sie do niego   i znowu sie zaczęło wyzywanie podnoszenie reki ubliżanie  poniżanie    wydaje mi sie że on ma jakieś zaburzenia umysłowe bo żaden normalny człowiek nie układa sobie historyjek w głowie i nie wierzy w to zarzucał mi że mam kochanka i próbuję go okraść że chce mu zabrać mieszkanie  żeby wprowadzić sie z moim kochankiem że chce go zabic  że moje koleżanki chcą nasłać kogoś na niego  najlepsze w tym wszystkim było to że wmawiał sobie ze go kameruje  ze jest posłuch domu   i on .w to wszystko wierzy  np.jak wraca do domu sprawdza komputer gdzie wchodziłam na strony i wmawia mi że pisałam ze swoim kochankiem   a kochanków miałam tylu że głowa mała oskarżał mnie że sypiam z mojej siostry mężem i zabronił mi kontaktu z nimi  .Sama nie wiem czemu jeszcze tu siedzę  za każdym razem kiedy mnie przepraszał wiedział jak to zrobić  nawet teraz jak pisze to boje sie że to zobaczy i będzie kolejna awantura  to co napisałam to jeszcze nic  ale nie które historie są bardziej drastyczne chyba on mnie potrzebuje tylko kiedy czegoś potrzebuje bo tylko wtedy  jest  miły wiem że to jest chory zwiazek  i wiem że go nie kocham ale nie wiem czemu nie potrafie stanowczo powiedzieć dość i odejść chyba tak mnie wkręciło to życie ale z drugiej strony kiedy jestem sama  promienieje od mnie szczęściem znów się on pojawia i wymusza powrót  do niego  ostatnim razem  groził że się zabije  a ja sie przestraszyłam.

8

Odp: Agresywny, chorobliwie zazdrosny chłopak

Zdecydowanie ma zachwianie emocjonalne. Wiem z autopsji. Lekarz natychmiast.

9

Odp: Agresywny, chorobliwie zazdrosny chłopak

dzieki za wszystkie odpowiedzi.mieliscie racje...zerwalam z nim i czuje sie swietnie choc uplynelo sporo czasu...;) teraz ON siedzi w wiezieniu...i szkoda bo nikomu nie zycze.ale ciesze sie z tego ze odzyskalam to czego nie mialam bedac z nim...pozdrawiam

10

Odp: Agresywny, chorobliwie zazdrosny chłopak

janina19833 Dobrze zrobiłaś, że rozstałaś się z tym chłopakiem. Temat znam z autopsji, byłam z kimś bardzo podobnym przez 5 lat, mieszkaliśmy razem, zaręczeni, a jemu po 3 latach związku całkowicie odbiło, ale akurat narkotyki nie miały z tym nic wspólnego, u niego przyczyną były anaboliki. Nie było szans uratować tego związku, bo pojawiła się przemoc i agresja, najpierw werbalna, potem manualna. Nie jestem z nim już od ponad roku, od roku mam wspaniałego, NORMALNEGO faceta i uważam, że decyzja o rozstaniu była najlepszą z możliwych, więc dobrze zrobiłaś. Pozdrawiam.

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Agresywny, chorobliwie zazdrosny chłopak

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026