Hej mam taki problem. Studiuję równolegle na 2 kierunkach studiów magisterskich. (1 dziennie a 2 zaocznie). Razem z moim narzeczonym. Myślimy o ślubie po ukończeniu studiów. Problem w tym, że wiadomo jest mało pieniędzy z racji tego, że studencki budźet bywa napięty. Chwytam się różnych dorywczych prac, pobieram stypendia naukowe. Tylko, że mój narzeczony nie pracuje dorywczo. Mówi, że chce się skupić na nauce, że nie ma na to czasu, że ja jetem bardziej zdolna dlatego daję sobie radę... a on nie. Mnie to męczy
Kocham go i wiem, że chcę z nim spędzić resztę życia. Nie wiem jednak jak długo dam sobie radę. W sumie to nie rozumiem dlaczego ne chce mi pomóc. Mieliśmy mieszkać w mieszkaniu po jego dziadku, ale jego rodzice je wynajęli komuś innemu bo przecież Karol nie ma go jak utrzymać... Boję się o nas. Wydaje mi się, że on nie jest w stanie zapewnić mi poczucia bezpieczeństwa. Proszę o poradę
Jak zmotywować chłopaka do działania.?
Podobne tematy
A dlaczego się tak spieszycie ze ślubem? Od razu po studiach.. Boisz się że jak będzie to w 3 lata po to on ci ucieknie?
Trudno mi ocenić dlaczego twój chłopak nie chce pomóc.. Powodów może być wiele. Ale może rzeczywiście chłopak chce z jak najlepszym wynikiem skończyć studia żeby poszukać potem pracy w zawodzie?? A wie że nie dałby rady z dodatkowym zajęciem? może tak czuje?
A może on jeszcze nie jest gotowy na ślub?
Na twoim miejscu pogadałabym z nim o tym. Powiedz mu co czujesz.
Ślub był jego pomysłem. Więc chyba jest gotowy
Nie wydaje mi się, by był to zbytni pośpiech, znamy się długo (od 4,5 roku jesteśmy parą.).
Hmm w takim razie twój chłopak (oczywiście nie znam go, nie oceniam) ale wydaje sie z jego zachowania,że jest mało odpowiedzialny.. Bo jak on to widzi?? - I o tym właśnie bym z nim pogadała. Powiedz mu ,że tobie też jest ciężko no ale chcecie razem żyć,być, budować rodzinę:)
Przepraszam ,to co napisałam nie było żadnym zarzutem że to za wcześnie;p Ja po prostu trochę inaczej na to patrzę.
Nie, ja się nie gniewam
Napewno z nim porozmawiam
Karol mi sie oświadczył w zeszłym roku. Nie wiem może faktycznie przerasta go sytuacja. Nie wydaje mi się bym bała się, że ucieknie gdzie pieprz rośnie. ;p
A może on jeszcze nie jest gotowy na ślub?
.
On na pewno nie jest gotowy na założenie rodziny. To widać z jego postawy. A dziewczyna ma racje na tym etapie chłopak nie jest w stanie zapewnić "nowej rodzinie" stabilizacji i poczucia bezpieczeństwa.
Stokrotko kochajcie się a ze ślubem daj sobie jeszcze spokój.
Może tak będzie lepiej... ![]()
Czy powinnam zerwać zaręczyny?
Ależ dlaczego? po prostu poczekaj może dojrzeje do założenia rodziny. Małżeństwo to nie tylko" migdałki". Musicie mieć gdzie mieszkać, musicie mieć kasę...trudno żyć powietrzem. I nie tylko Ty masz się starać. Jesteś bardzo młodą kobietą, nie spiesz się.
Bo jeżeli myślisz, że samo zawarcie związku małżeńskiego zmieni Twojego ukochanego to jesteś w błędzie. A chyba nie zamierzasz tego" wózka sama pchać"?
Dziękjuję za odpowiedź ![]()
Jeżeli chłopak Ci się oświadczył tzn że myśli o Tobie poważnie. Jeśli chodzi o ślub to może po prostu on chce mieć pracę i trochę się ustawić by zapewnić Wam odpowiedni poziom życia
Faceci muszą dojrzeć do rodziny ![]()