Witam... sama nie wiem jak się do tego zabrać po zimie, ale pasuje mi w jakiś sposób zgubić 5 kilogramów. 2 lata temu przechodziłam radykalną dietę na której schudłam 23 kilo, ale teraz jakoś nie mogę się zabrać, by aż tak (na tak długo) się zmobilizować. Czy ktoś z Was ma jakieś sprawdzone sposoby, żeby nie myśleć o jedzeniu? Cały czas od tamtej diety jadam 5 małych posiłków, ale coraz częściej czuję się mimo to głodna. Jakieś zachcianki itd... hihihi Znacie jakieś sposoby prócz wody aby nie czuć głodu? Może jakieś ziółka, suplementy? Mam troszkę słabą przemianę materii i nie wiem jak jedno z drugim połączyć. . . A leniuszek ze mnie taki straszny, że nie ma chyba fizycznej możliwości zmusić mnie do ćwiczeń innych niż yyyy..... no tak już mam porobione chyba
POMOCY
))
Podobne tematy
może grejfruty...
Moja kuzynka zrobiła sobie diete:)a tydzien schudła 6kg jak dobrze pamietam ale w tej diecie tez trzeba sie poswiecic niestety ale tylko tydzien hihihi jak bys była chetna mogła bym sie jej o nia zapytac i bym ci napisała^^bo tak to innych sposob nie znam szybkich i miłych czy cus:)
Jedz dużo owoców;)
Nie no aż tak szybko to nie potrzebuję
) hihihi mam 1,5 miesiąca do wyjazdu to może zdąże
Od wczoraj zaczełam przez pół tego co jadłam i duuużo piję może pomoże ![]()
A co myślicie o czymś takim jak "siemie lniane" pomaga? Dużo naczytałam się dobrych rzeczy na ten temat i chyba spróbuję na sobie
)
A co jesz jako te 5 małych posiłków? Może coś bardziej pożywnego, co dłużej daje energię i nie odczuwa się tak bardzo głodu. I jak z tymi zachciankami? Co innego zjeść sobie jogurt czy serek z warzywami a co innego batonika.
Jeśli chodzi o odchudzanie to sporo racji ma dieta Dunkana, tylko trzeba z nią bardzo uważać. Działa ona tak, że podczas trawienia białka więcej energii jest zużywane niż pozyskiwane i dlatego się chudnie. Może przerzuć się na więcej białka? Nie mówię że od razu drastycznie, ale np możesz sobie w ramach przekąsek kupować taki serek z hochlanda z dużymi kawałkami warzyw (fajna opcja, smakuje jak domowy), jeść mniej węglowodanów, a więcej produktów białkowych, warzyw i owoców.
no właśnie bardziej jogurciki niż batony bo nie za bardzo lubie wole czekoladki
hihihi żartuje Dieta Dukana troche mnie przeraża, jeśli chodzi o brak warzyw i owoców także od poniedziałku zaczełam mniej wszytkiego mam nadzieję, że przy dłuższym takim trybie mi pomoże
)) a co jem? ranki zaczynam od płatków z jogurtem naturalnym na obiad gotowane mięsko z warzywkami kolacja - kanapka albo 1,5 z czymkolwiek a na 2 pośrednie to alo jakieś jogurciki albo kefirek z owockami... to zależy
Diety Dukana nigdy nie stosowałam , ale z tego co obserwuję , u wszystkich osób co ją stosują szybko występuje efekt jojo, a po za tym można się nabawić różnych chorób, kiedyś stosowałam dietę optymalną /Kwaśniewskiego/ ale też nie wytrzymałam bez owoców i warzyw,teraz jadam 5 małych posiłków dziennie, ostatnio też mi waga stała w miejscu ale zaczęłam oczyszczać organizm z toksyn plastrami japońskimi, które kupiłam w internecie za ok 1zł. sztuka/reklamują je w tv, ale tam są bardzo drogie/ i przykleja się je na noc, i stosuję produkty Herbalajfu , które też uważam za zdrowe i skuteczne, dobrze jest tez w czasie nowiu lub pełni księżyca zrobić sobie jednodniową głodówkę i pić płyny również koktajl Herbalajf, super oczyszcza organizm i czuję się wtedy lekko, stosuję to od półtora miesiąca i schudłam 4 kg, pozdrawiam i życzę wymarzonych efektów ![]()
Póki co zaczełam jeść mniej i dosypywać siemie lniane do płatków rano... Nie umieram z głodu także byle wytrzymać tydzień później powinno być lepiej
) mam nadzieję, że moja silna wola wytrzyma pokusy mojego M....... hihihi
Witajcie, ja też lata całe walczyłam z kilogramami. Skutecznie
na szczęście. Ale wcześniej bywało różnie. Wklejam poniżej opis tej mojej sprawdzonej diety odchudzającej, może któraś z was skorzysta:) Najwazniejsze - NIE MA EFEKTU JOJO
Przetestowałam kilkanaście cudownych diet, połykałam "spalacze tłuszczu", biegałam. korzystałam z sauny, łykałam nawet tabletki ograniczające nadmierny apetyt. Owszem, chudłam, ale na krótko. Po kilku miesiącach waga z nieubłaganą konsekwencją wracała do wcześniejszych wskazań, a ja nie mogłam na siebie patrzeć, połykałam kolejne łzy i miałam ochotę wyrzucić wszystkie lustra nie tylko w moim w domu, ale i w okolicy.
W międzyczasie szukałam takich rozwiązań, które mogłyby zmienić ten stan rzeczy. Najzwyczajniej w świecie nie chciałam się poddać. Szperałam we wszystkich możliwych żródłach i poradnikach. Nie chciałam iśc na łatwiznę, ale też nie chciałam SIĘ PODDAĆ.
Teraz podzielę się z wami moimi doświadczeniami z absolutną pewnością, że i Wam się uda.
Jedno wiem na pewno. Od samego myślenia o nadwadze się nie schudnie. Ale pragnienie zrzucenia wagi daje "mentalnego kopa" i uaktywnia szare komórki na "chudnięcie". To jest już bardzo ważne. Teraz czas na informacje o tym, co i jak jadłam. I nie mówcie mi, że to nie działa, że robiłyście to samo - ja zrzuciłam 30 kg w 9 miesięcy.
Nie lubię pieczywa chrupkiego, ale jest w diecie niezastąpione. Na śniadanie więc pożerałam dwie kromeczki, posmarowane ketchupem z dodatkiem chudej, ale smacznej wędliny. Herbata była gorzka, ale z kilkoma kroplami cytryny. Pomidor z cebulką był moim nieodłącznym towarzyszem prawie przy każdym posiłku w ilości nieograniczonej. Aby nie znienawidzieć pomidorów dodawałam do niego naprzemiennie różne przyprawy ziołowe. Na tackę szły rzodkiewki, por, szczypiorek - w zależności od tego, co akurat kupiłam. Czasem ścierałam rzodkiewki lub białą rzodkiew na tarce z dużymi oczkami i dorzucałam pół garści tartego żółtego sera - z ogromną przewagą rzodkiewki oczywiście. Tuż po śniadaniu wypijałam dwie lub trzy szklanki mineralnej wody niegazowanej. Trudne to, ale nie niemożliwe.
Po około godzinie wypijałam szklanę herbatki ziołowej wspomagającej układ trawienny. Jest ich w tej chwili ogromny wybór, więc nie będę wymieniać, bo każda z Was na pewno coś dla siebie znajdzie.
Około godziny jedenastej głód zaczynał dawać mi się we znaki. Zjadałam więc niskotłuszczowy jogurt z dodatkiem garści musli - smaczne i sycące. Po czym znów wypijałam dwie szklanki niegazowanej wody mineralnej.
Pora obiadu była dość trudna. Rodzinka kotlety schabowe, zawiesiste i smaczne zupy itd. Ja zawijałam w folię kawałek kurczaka lub wołowiny, posypywałam przyprawami i odrobiną oleju i dusiłam tą ingrediencję na parze. Powiem Wam, że w zależności od przypraw / może być również dodana łyżka ketchupu czy musztardy/ - jest to smaczny i sycący kawał mięska. Można tak robić również z rybą, ale ja za tym nie przepadałam. Do tego oczywiście fura dodatków roślinnych. Zielona sałata, pomidory, ogórki - jeśli robiłam to w jednej misce dodawałam jeszcze dwie łyżki jogurtu z przyprawami i czasam troche fety - tej chudej oczywiście. Smaczne, sycące i nie do przejedzenia. Potem znów dwie szklanki wody mineralnej.
W przerwach między posiłkami - owoce. Takie, jakie akurat były dostępne. Nie miałam stresu, jadłam , ile chciałam. Tą okropną wodę, znienawidzoną po kilku dniach też piłam. Ile tylko był w stanie przyjąć mój żołądek. Wiedziałam, że odchudzając się intensywnie nie mogę dopuścic do tego, aby ciało pozbawione zostało jędrności.
Na kolację znów dwie kromki chrupkiego pieczywa z chudą wędliną i jakaś sałatka - pomidory, ogórki etc. Przed snem wypijałam kolejną porcję herbatki na trawienie. A blisko łóżka zawsze leżały jabłka, truskawki, czereśnie czy jakiekolwiek inne owoce lub warzywa. I oczywiście butelka z wodą mineralną.
A teraz NAJWAŻNIEJSZE. Ograniczenie apetytu. Metoda naszych babek, praciotek i innych pra,pra..... Olejek grapefruitowy. W swoim składzie posiada takie substancje, które w niepojęty dla mnie i dla innych kobiet sposób wpływają na ograniczenie apetytu. Kilkanaście kropel tego olejku dodane do kominka i systematyczna aromatyzacja pomieszczenia, w którym przebywamy powoduje, że nie chce się jeść. NAPRAWDĘ.
Kilka miesięcy zajęło mi zrzucenie wagi. Ale od tamtej pory nie zdarzyło mi się przytyć ponownie, a jeśli nawet, to niewiele i nie jest to dla mnie żródłem zmartwień. Olejek grapefruitowy jest w moim domu już na zawsze, bo oprócz właściwości ograniczająych apetyt ma szereg innych, przyjaznych działań.
ooo chyba z tym olejkiem muszę spróbowac
a resztę w sumie jadam podobnie także myślę, że będzie dobrze ![]()
ooo chyba z tym olejkiem muszę spróbowac
a resztę w sumie jadam podobnie także myślę, że będzie dobrze
Oczywiście musisz kupić ten olejek na stronie, którą koleżanka wyżej ma w stopce ![]()
Kiedy ciągle myślisz o jedzeniu, a nie powinnaś folgowac tym zachciankom, bo się odchudzasz, dobrym sposobem "oszukiwania" głodu jest picie zielonej herbaty albo żucie bezcukrowej gumy do żucia.
Fajnie też znaleźć sobie jakieś zajęcie, które się lubi (niekoniecznie zaraz jogging) i które wciąga. Kiedy jesteś czymś pochłonięta, nie myślisz wciąż o jedzeniu.
Myślałam, że już wszystko wiem o odchudzaniu, bo mimo młodego wieku, wiele się naczytałam i sama oczywiście na sobie sprawdzałam. Ten olejek mnie zaciekawił i wypróbuję go. ![]()
Może komuś się nie spodoba, ale ocet jabłkowy też jest dobry przy odchudzaniu, chociaż na pewno nie należy do smacznych metod... Na szklankę wody jedna łyżka octu. Dodaję do tego tabletkę słodziku, żeby było smaczniejsze. Nie jest to najgorsze, można też dodawać do sałatk. No i taką wodę z octem 2 razy dziennie. Nie będę rozpisywała się o jego cudownych zaletach, możecie sobie kobietki wygooglować co i jak. ;p
Ciekawie zapowiadają się również japońskie plastry, zaraz zaglądam na allegro i chyba sama zastosuję.
Dieta Dukana jest skuteczna, jak z tym efektem jojo, to nie wiem, ale moja siostrzenica 8 kg zgubiła, więc nie mogę powiedzieć, że jest nieskuteczna. Opiera się na fazach i właśnie przede wszystkim białko jest największym "mordercą" w spalaniu, także dużo jogurtów naturalnych, mięska drobiowego i chudych rybek. No i tak, w Dukanie przez tydzień nie można jeść owoców i warzyw, ale później dochodzą i one.
Łatwo nie jest na pewno. Ja właśnie dużo naturalnych jogurcików pochłaniam, ale to już bez dukańskiej diety tak jadłam, po prostu uwielbiam je.
Wyczytałam też, że słodzik jest dobrą alternatywą, bo UWAGA! jedna tabletka słodziku ma 0,02 kcal, a to jest baaaaaaaardzo mało i jeszcze mniej.
Coli light jednak nie polecam, bo jest tak samo niezdrowa jak ta zwykła. Owszem ma mniej kcal, ale wcale nie należy do zdrowej żywności i juz nie wiem, czy taka cola light jest mniejszym złem niż czekolada...
Zielona herbata - najlepsza na świecie! ![]()
Miło, że można dowiedzieć się na tym forum wielu nowych rzeczy. Kobietki, powodzenia w gubieniu kilogramow! :*
A ja się ostatnio dowiedziałam, że to, jak się śpi, ma wpływ na masę ciała - no, nie żeby to miało kluczowe znaczenie w kwestii nadwagi, niemniej warto wiedzieć o wszystkim, co ma wpływ na wagę http://www.domzdrowia.pl/czytelnia/page/1208,to-jak-spisz-ma-wplyw-na-twoja-wage-
Żeby stracić na wadze i nie stracić przy tym zdrowia, wystarczy trochę poczytać. Praktycznie większość diet powoduje utratę wagi w bardzo krótkim czasie i bez wysiłku, tylko jakim kosztem? Takie katowanie organizmu wcale nie jest zdrowe. Nie trzeba rezygnować ze wszystkiego, żeby dobrze wyglądać. Ja jestem zwolenniczką rozsądnego zdrowego żywienia w parze z wysiłkiem fizycznym. Zawsze mam pod ręką coś na ząb, na przykład twarożek ze szczypiorkiem, bo podstawa to małe porcje ale często.
Już jest troszkę lepiej.... jem mniejsze posiłki nadal 5 razy dziennie do tego 2 czarne kawusie i jest si
)) co do octu jabłkowego to mam złe wspomnienia także chyba nie skorzystam z porady
hihihi szkoda tylko, że nie mam nikogo kto zmobilizowałby mnie do jakiś ćwiczeń ![]()
Pozdrawiam wszystkich ![]()
Witam,
na tym forum jestem od niedawna w zasadzie i dowiedziałam się wielu ciekawych rzeczy, jak i poznałam sympatyczne osoby i wierzę, że poznam jeszcze wiele innych równie sympatycznych.
Chcę trochę schudnąć, aby na lato móc pokazać piękny brzuszek nad naszym polskim morzem, jak i mieć satysfakcję, że ubranie na mnie pięknie leży. Obecnie nie jest źle, ale wiem, że może być lepiej.
Napiszę zatem, jakie podjęłam kroki:
- zamówiłam na allegro ab trener, jest to urządzenie, które ułatwia ćwiczenie brzuszków i innych ćwiczeń pomagających zgubić tkankę tłuszczową z tych partii ciała, naczytałam się na innych forach o tym wynalazku i naprawdę, super opinie i super wyniki, a wiadomo, że kobietki są leniwsze w ćwiczeniu, niż mężczyźni, więc jak przeczytałam takie opinie, postanowiłam zakupić ten sprzęt i jutro ma już być w moim mieszkanku
- oczywiście odpowiednia dieta bogata w białko, dużo jogurtów naturalnych, otręby i płatki owsiane, owoce, warzywa, wykluczenie słodyczy, chleba, makaronu itp. + dużo płynów, w tym zielona herbata litrami
To jest mój pomysł i w taki oto sposób chcę zrzucić... jak najwięcej po prostu. Nie będę zakładała żadnych 3-5 kg, żeby się nie rozczarować, ale wierzę, że do końca tego miesiąca 6 kg pójdzie w dół z moim uporem i chęciami. Lubię ćwiczyć, ale niestety brzuszków nie mogłam wykonywać, bo po 10 minutach bolał mnie kręgosłup, a teraz dzięki temu urządzeniu, będę mogła sobie ćwiczyć do woli. Nie jestem leniwa jeśli chodzi o ćwiczenia. Chciałabym też biegać, ale nie mam z kim, już pytałam kilku osób, a bieżnia nie jest na moją kieszeń obecnie.
Pozdrawiam i mam nadzieję, że wesprzecie mnie i będziemy wzajemnie się wspierać.
Znowu ja. ![]()
Mam pytanie do Was netkobietki, czy któraś z was ma może takie urządzenie ab trener albo ab rocket? Wygląda tak samo, tylko nazwa jest zamienna. Jest chyba jeszcze trzecia nazwa, ale nie pamiętam... Kurier dzwonił do mnie o 7 rano, obudził mnie skubaniec.
Jednak ta pobudka ucieszyła mnie, bo nie mogę doczekać się, kiedy będę mogła zacząć ćwiczyć.
Wyciągam również skakankę, odchudzanie pełną parą.
No, a jutro idę na imprezę... chyba wprost powiem, że jestem na diecie, to nie będą mieli mi za złe, że nie jem słodkiego. Nie jest to impreza rodzinna, więc nikt nie będzie się gniewał na mnie.
Będą to urodzinki żony basisty z chóru. Nie jest to kościelny chór, tylko rozrywkowy.
Możecie wygooglować sobie i posłuchać chóru "Perpetuum Jazzile - Africa". To oczywiście przykład, czym się zajmujemy mniej wiecej, do kościelnego chóru nie chciałabym należeć. Także trzymać kciuki, bym się nie obżarła. ![]()
Po 22 dniach się zważyłam i ważę 2,2 kg mniej... trochę mało spadło ale nie poddaje się, Jeszcze 3 kilo bym chciała. Dziś przeczytałam o diecie owsiankowej takiej jednodniowej.... czy ktoś z Was stosował? ja może w sobote wypróbuję
))
21 2011-05-12 10:25:07 Ostatnio edytowany przez London69 (2011-05-12 10:25:48)
No, no to ładnie zrzuczasz kilogramy.
Prawidłowo i zdrowo. Ja od 78 dni nie jem słodyczy (aż do 4.06.- zakład, 100dni bez słodyczy
) i zrzuciłam 4kg, ale dodatkowo przez stres maturami schudłam ostatnio 6kg, w bardzo krótkim czasie, więc już się nie odchudzam, bo nie powinnam. Za to codziennie biegam i robię brzuszki, żeby ujędrnić trochę sylwetkę na lato. ![]()
Po 22 dniach się zważyłam i ważę 2,2 kg mniej... trochę mało spadło ale nie poddaje się, Jeszcze 3 kilo bym chciała. Dziś przeczytałam o diecie owsiankowej takiej jednodniowej.... czy ktoś z Was stosował? ja może w sobote wypróbuję
))
No najważniejsze, że masz efekty i to rozsądne. O diecie owsiankowej nie słyszałam, ale to chyba najważniejszy posiłek poranny jaki istnieje i zapewne najzdrowszy. Bez owsianki albo płatków owsianych z domu nie wychodzę. Od stycznia jestem na dietce 36s i jestem z siebie mega dumna bo jako tako ją trzymam i zrzuciłam już 6kg jeszcze ze 3kg i będę w pełni zadowolona. Co do ruchu to słyszałam, że czasem jest przeceniany ale nie zgodzę się z tym, bo sama widziałam super efekty jak co wieczór chodziłam na długi spacer z kijkami. Polecam nording walking:]
Jakieś są troszkę marne ale są
) nie dam za wygraną ;D a o tej 36 S nie słyszałam jeszcze.... a taka matura chyba by mi się przydała
) hihihi
O nie, żadnej matury! Pamiętam ile miałam przez to stresów, ale fakt, wtedy figurę miałam super. ![]()
U mnie owies też jest bardzo ważnym posiłkiem. ![]()
Kajatar, możesz przybliżyć dietę 36s? ;>
A ja nie schudłam jak była matura - wręcz przeciwnie ![]()
Ostatnio wzięłam się za siebie, zmieniłam sposób odżywiania, zakupiłam skakankę i odkurzyłam rower.
Efekt?4kg mniej.No, ale jak zwykle nie wytrwałam.
Teraz zaczynam od nowa, mam nadzieję, że się uda...
Pewnie, że się uda.
Ja też mam skakankę, ale dziś już nie poskaczę, bo późno, ale na brzuszki mam chętkę.
Dobranooooc. :*
Hej, niedawno wróciłam do domu z urodzin i niestety dałam sobie upust, tyle jedzonka dobrego..
Ale w ogóle nie przejmuję się tym, bo znalazłam trzy osoby aż chętne do biegania! Także jestem już umówiona na wieczorek w poniedziałek i biegam codziennie, plus brzuszki na ab trenerze.
Jest dobrze. Jutro robię sobie dietę owsianą na oczyszczenie z toksyn. ![]()
A jak Wam idzie?
hihihi to choć Ty zabalowałaś
Madzia owsianka jest dobra ale cały dzień to już lekka przesada
hihihi od rana jestem na tej diecie ;D jeszcze jeden posiłek o 8 oczywiście owsianeczka i będę po. Nie wiem czy coś zgubię przy okazji ale ostro się trzymam
)) choć nie powiem już marzę o płateczkach z jogurcikiem naturalnym i żurawinką na śniadanko ;D
U mnie całkiem dobrze, słodyczy dalej nie jem. Jak minie te 100dni, to chyba nawet prędko do nich nie wrócę, bo jakoś tak nawet niedobrze mi na ich widok. ![]()
Zawsze najgorsze są początki
ale później już z górki
) życzę powodzenia ![]()
Miśka1234, Ty dałaś radę cały dzień na owsiance, to i ja dam! Poza tym takie głodówki raz na miesiąc są świetne, a na tej stronce, co dalaś mi, to jest napisane, że raz na tydzień.
Organizmowi to na pewno nie zaszkodzi, a mi po takim żarełku na pewno przyda się oczyszczenie.
)
Od poniedziałku już jem. ![]()
Nie polecam żadnych głodówek, diet, ani żadnego rodzaju odchudzania. By nasza waga się zmniejszyła wystarczy że zmienimy nasze nawyki żywieniowe. Oto parę wskazówek wartych uwagi:
1. Zjadamy pięć posiłków dziennie; trzy główne oraz dwa mniejsze, które może stanowić np.: owoc, sałatka lub jogurt
2. Śniadanie zjadamy do 2. godz. po przebudzeniu.
3. Kolację zjadamy 2 godz. przed położeniem się spać.
4. Produkty zbożowe:
? Wzbieramy pieczywo pełnoziarniste, grube kasze (np.: gryczana, jęczmienna pęczak), brązowy ryż oraz pełnoziarniste makarony. Jeżeli występują dolegliwości po spożyciu tych produktów należy zamienić pieczywo
na mieszane, kasze gruboziarniste na drobnoziarniste.
? Zamiast gotowych müsli należy wybrać naturalne płatki owsiane, jęczmienne czy żytnie.
? Produkty zbożowe powinny znaleźć się w każdym posiłku, jeśli tylko jest to możliwe (pieczywo, makarony)
5. Mleko i przetwory mleczne:
? Najlepiej jest spożywać mleko 2%, minimum 0,5 l dziennie
? Mleko można zastąpić produktem mlecznym (jogurt, kefir, maślanka, sery)
? Zamiast owocowych jogurtów wybierajmy naturalne (samemu można dodać pokrojone owoce, orzechy, nasiona, otręby, zarodki).
? Pamiętajmy również o maślankach i kefirach.
? Sery twarogowe należy wybierać chude lub półtłuste.
? Ograniczamy sery żółte, wykluczamy serki topione.
? Dziennie powinniśmy spożywać 2-3 porcje produktów z tej grupy. Jedna porcja to 100g.
6. Jaja:
? Spożywamy 2-3 jaja tygodniowo.
? Unikamy smażenia (ewentualnie jajecznica na maśle)
? Gotujemy nie dłużej niż 10 min.
7. Mięso i przetwory mięsne:
? Wybieramy chude wędliny dobrej jakości.
? Wykluczamy pasztety kupione w sklepie, parówki, mielonki oraz produkty typu ?mortadela?.
? Jeżeli potrzebujemy mięso mielone to warto poprosić w sklepie o zmielenie konkretnego kawałka chudego mięsa.
? Należy wykroić widoczny tłuszcz.
? Unikamy smażenia. Zamiast tego mięso pieczemy tradycyjnie lub w folii, gotujemy bądź dusimy.
? Mięso czerwone spożywamy 1 raz w tygodniu.
8. Ryby i przetwory:
? Wybieramy tłuste ryby morskie (np.: makrela, łosoś)
? Raczej unikamy ryb wędzonych i z puszki.
? Unikamy smażenia. Ryby warto piec (np.: w ziołach) lub gotować.
9. Tłuszcze:
? Jeśli poziom cholesterolu jest podwyższony masło zastępujemy margaryną.
? Do smażenia stosujemy olej rzepakowy lub oliwę z oliwek.
? Inne oleje spożywamy tylko i wyłącznie na surowo, np.: do surówek i sałatek
? Całkowicie wykluczamy smalec.
10. Owoce i warzywa:
? Warzywa należy dodawać do każdego posiłku jeśli tylko jest to możliwe
? Dziennie powinno się spożywać min. 400g warzyw.
? Dziennie powinno się spożywać 1-2 porcje owoców. Jedna porcja to średniej wielkości jabłko lub szklanka malin.
11. Cukier i słodycze:
? Zdecydowanie należy unikać.
? Ciasta z kremami i masami zastępujemy ciastem drożdżowym, biszkoptem lub sernikiem (okazjonalnie)
12. Sól:
? Zdecydowanie ograniczamy dosalanie.
? Pamiętajmy, że przyprawy typu ?kucharek? czy kostki rosołowe zawierają sól.
? Sól jest także składnikiem takich produktów jak pieczywo, wędliny i sery żółte.
13. Napoje
? Najlepiej woda, około 1,5 l dziennie
? Staramy się ograniczyć kawę i herbatę
? Powinny towarzyszyć wszystkim posiłkom, lub być wypijane poł godziny przed lub po nim
33 2011-05-15 10:20:26 Ostatnio edytowany przez czarnamadzia (2011-05-15 10:22:23)
h3x, bardzo dobrze napisałaś, ale żeby jednak na początku trochę więcej zgubić, to nic nie będzie, jeśli poddam się diecie ubogiej np. w pieczywo i makarony. Poza tym ja tego i tak nie jem... nawet nie tęsknię, już kilka lat tak żyję i wyniki mam fenomenalne.
Nie przeczytałaś chya uważnie, bo pisałam o jednodniowej głodówce, w której przecież jest owsianka, ponadto dużo płynów, wiec nie sądzę, aby od tego organizm zaraz miał mieć wielkie kłopoty. Dietetycy również zalecają taką zmianę na jeden dzień.
Myślę, że przejdę na Dukana albo coś podobnego, bo jestem za produktami białkowymi, zawsze lubiłam drób, mleczne przetwory, a owoce i warzywa dodam później po prostu, zobaczymy, jak to wyjdzie...
Jednodniowe lub dwudniowe głodówki są jak najbardziej wskazane by oczyścić organizm. Ja tutaj tylko wspomniałam o głodówkach na szerszą skalę. A przecież nie chcemy mieć efektu jojo. A co do diety Dukana - drób jest jak najbardziej pożądany w czasie diety, chociaż nie zaprzestawajmy na stricte Dukanowej diecie. Bo przede wszystkim wyniszcza organizm i obciąża nerki. Po co stosować diety jak wystarczy odpowiednio jeść ![]()
h3x dała bardzo dobre rady i na pewno stosuję je w codziennym pożywieniu przynajmniej w 90 % ;D a co do tego oczyszczania jednodniowego to waga faktycznie spadła mi o 0,8 kg przynajmniej tak waga mi pokazała. Mam tylko nadzieję, że po tym jak dziś będę jeść coś innego niż owsianka to nie wróci ![]()
Pozdrawiam ![]()
Ja zanim przestałam jeść słodycze zrobiłam sobie taki jeden dzień oczyszczania i też ok. kilograma zrzuciłam.
Ważne jest też żeby na drugi dzień po oczyszczaniu zjeść lekkie śniadanie a nie od razu się opychać. ![]()
Co do Diety Dukana to niby efekty są (moja mama w dwa miesiące schudłą 8,5 kg na tej dietce) jednak jest ona bardzo niezdrowa dla organizmu.
Czytałam książkę o diecie Dukana i myślę, że jest jak najbardziej zdrowa, bo gdyby tak nie było, to by nie było wydanej książki w tak dużym nakładzie i nie zrobiłaby ona furory. Są osoby, które od byle jakiej, że tak powiem diety, źle się czują... i nie musi to być dieta Dukana, tylko np. 1500 kcal i po niej mają zawroty głowy, mimo, że jest urozmaicona we wszelakie produkty. To zależy od organizmu. Mi dieta Dukana służy produktowo i fizycznie dobrze się po niej czuję, bo raz stosowałam, ale nawaliłam. ![]()
Tzn. w sensie, że nieprawidłowo stosowana, źle wpływa na nerki i jelita.
Ostatnio oglądałam bodajże w "Dzień dobry TVN", że najlepszą dietą jest mniej jeść. Z tym, że dla niektórych to nie jest wcale takie proste.
Jeśli wszystkie fazy zastosujesz prawidłowo, to myślę, że nie powinno nic się stać. ![]()
Mnie jakoś 3 posiłki dziennie nie przekonują jak czytałam w przykładowym jadłospisie no ale... mam troszkę mniej do zrzuceniatakże i bez drastycznej diety dam radę
) chyba
wolę jeść racjonalnie i umiarkowanie niż drastycznie ograniczać produkty bo wiadomo, że keidyś trzeba będzie powrócić do normalnego jedzenia a efektu jojo raczej nikt by nie chciał ![]()
O nie, żadnej matury! Pamiętam ile miałam przez to stresów, ale fakt, wtedy figurę miałam super.
U mnie owies też jest bardzo ważnym posiłkiem.
Kajatar, możesz przybliżyć dietę 36s? ;>
Generalnie cała ta dieta jest zrobiona bardzo sensownie, nie ma w niej głodówek, choć zgodzę się z teorią, że raz na jakiś czas warto się przegłodzić, żeby oczyścić organizm. Masz do dyspozycji ponad setkę przepisów, które możesz wymieniać jak coś Ci się przeje lub czegoś nie lubisz. Dieta nastawiona na systematyczne gubienie wagi za pomocą zmiany nawyków żywieniowych. Aha i jeszcze jedno, masz takie tabele posiłków, w których sama sobie ustalasz co masz ochotę zjeść (oczywiście z podanych opcji) no i fajny bonus dotyczący motywacji, z którą miałam straszliwy problem
Tak się jeszcze zastanawiam jaki sport by po uprawiać dodatkowo ale nie lubię biegać i pływać. Masz może jakiś pomysł ?
kajatar, może więcej spacerów? jazda na rowerach, łyżworolkach też jest dobrym pomysłem. Ja również nie lubię biegać dlatego przeszłam na rower i większe wychodne z domu ![]()
Ja proponuję z chłopakiem coś więcej
) hihihi zawse jakiś przyjemniejszy ruch ;P
Kajatar, ja za to uwielbiam biegać, miałam dziś biec, ale kolega zrezygnował... Jednak dawki sportu nie pominęłam, bo skakałam na skakance oglądając film i ćwiczyłam brzuszki na ab trenerze.
Cały "zabieg" trwał ponad godzinkę u mnie. Preferuję sport w domu, bo lubię oglądać w tym czasie filmy, czas wówczas szybko leci i nie wiem nawet kiedy tyle czasu mija! ![]()
Ja tam zawsze biegam, ale pamiętajcie, że każdy ruch jest ważny. Dlatego jak jest gdzieś blisko, to zamiast autem, czy autobusem, lepiej kawałeczek się przejść. ![]()
Brzuszki też robię, ale pamiętajcie, żeby robić też te ukośne, bo od normalnych talia się poszerza!
Ja nie mam zaufania do takich diet - w ogóle do jakichkolwiek tego typu form chudnięcia. Ale oczywiście zdrowe odżywianie jest podstawą. I do tego wtedy nalezy dużo się ruszać - to jest jednak bazą przy odchudzaniu. Bieganie, pływanie, gry zespołowe, chodzenie z kijkami - tak naprawdę cokolwiek - byle tylko móc się rozruszać i zadbać o kondycję.
Mi z ćwiczeniami to jakoś ciężko idzie
no ale jeszcze tylko 1,5kg to może jakoś dam radę ważne, że się nie poddaje pokusom
) choć dziś widziałam takie duuuuuże lody z czekoladką ;D hihihi ale wytrzymałam ![]()
Chciałabym do 25 czerwca schudnąć 7 kg, bo wtedy idę na wesele. Jaki jest najlepszy sposób na to? Mogę nie jeść, ale na ćwiczenia niestety brakuje mi czasu w mojej dobie:/ Co radzicie?
jak już raz udało Ci się schudnąć to uda się i drugi raz. wierzę w to. nie polecam Ci żadnych cudownych środków na odchudzanie ani diet cud i efektów jo-jo po nich ![]()
a jeśli chodzi o radę... mi pomagają ananasy. działają niezwykle oczyszczająco
Ja od tygodnia utrzymuję się na poziomie 56,2 także jeszcze neico ponad kilogram i będzie si
)) hihihi a Wam jak idzie?
Moja kuzynka zrobiła sobie diete:)a tydzien schudła 6kg jak dobrze pamietam ale w tej diecie tez trzeba sie poswiecic niestety ale tylko tydzien hihihi jak bys była chetna mogła bym sie jej o nia zapytac i bym ci napisała^^bo tak to innych sposob nie znam szybkich i miłych czy cus:)
o.O co to za dieta?? chyba sie nic nie je cały tydzień szklanka wody ewentualnie i ze 100km trzeba przebiec dziennie...mozesz coś przybliżyć na ten temat;D?
Ja proponuję z chłopakiem coś więcej
) hihihi zawse jakiś przyjemniejszy ruch ;P
![]()
to z chłopakiem naprawde polecam przyjemny ruch i ćwiczenia zaliczone i chłopak zadowolony:D
hihihi może nie chudnie się tak szybko jak przy głodówkach ale na pewno dużo przyjemniejszy sposób walki z nadwagą
))
hihihi może nie chudnie się tak szybko jak przy głodówkach ale na pewno dużo przyjemniejszy sposób walki z nadwagą
))
Tak, zgadzam się:) sposób rzeczywiście może i najprzyjemniejszy, ale na pewno nie najskuteczniejszy. Jednak w połączeniu z dietą na pewno da efekty:)
Najpierw niestety trzeba mieć z kim, aby przejść na taką formę odchudzania. Póki co zostanę przy tradycyjnych sposobach ![]()
A no trzeba trzeba
)) najlepiej jeden
)) względnie każdy inny rodzaj ruchu wskazany
ja np dziś myłam okna ![]()
Nie lubię sptrzątać, obojętnie co to jest. ;p
eee tam wystarczy odpowiednia motywacja ;D i wtedy to nawet daje satysfakcje
) choć niepowiem znam też milsze sposoby na ruch
)
Hmmm no to jak widać sama motywacja czasami nie wystarcza:( jak zobaczyłam na swojej wadze 59,2 to się załamałam. Pomóżcie... może ktoś ma jakieś ciekawe dietetyczne posiłki czy coś? Źle czuję się z tą wagą choć podobno lepiej wyglądam
ale to mnie nie pociesza i chce to zrzucić a jest baaardzo ciężko bo moja przemiana materii jest bliska zera...
Hmmm no to jak widać sama motywacja czasami nie wystarcza:( jak zobaczyłam na swojej wadze 59,2 to się załamałam. Pomóżcie... może ktoś ma jakieś ciekawe dietetyczne posiłki czy coś? Źle czuję się z tą wagą choć podobno lepiej wyglądam
ale to mnie nie pociesza i chce to zrzucić a jest baaardzo ciężko bo moja przemiana materii jest bliska zera...
A myślałaś o diecie indywidualnej? Przy jej układaniu bierze się pod uwagę takie kwestie jak przemiana materii czy przyzwyczajenia żywieniowe. Dzięki temu, będąc na diecie zachowuje się swój naturalny tryb życia, a nie zmusza się organizm do rygorystycznych zasad, które wymagają ogromnej motywacji, a niestety nie zawsze przynoszą upragnione efekty. Jeśli będziesz mieć jakieś pytania dotyczące diety- chętnie odpowiemy ![]()
Nie no na 4 kio to się chyba nie opłaca tym bardziej, że swego czasu byłam u dietetyka także wiem co i jak mniej więcej. tak więć coś się ruszyło... od poniedziałku zdecydowanie mniej jem i moja waga dziś rano pokazywała już nie 59 ale 57,1. Także oby tak dalej do 55 ;D
Ja na wiosnę przesiadam się na rower i w ciągu miesiąca spadło kilo.
Nieee rowerek to nie dla mnie... nie lubię poprostu bardzo. Puki co zostało mi 1,5 kg więc jakoś dam radę chyba
choć mój "Piękny" już na mnie wrzeszczy żebym jadła
))
Pamiętajmy tylko, że łatwiej zrzucić zbędne kilogramy niż potem utrzymać wymarzoną wagę. Dlatego nie wolno rezygnować ze zdrowego trybu życia
Oczywiście nie przesadzając z dietą.
Pamiętajmy tylko, że łatwiej zrzucić zbędne kilogramy niż potem utrzymać wymarzoną wagę. Dlatego nie wolno rezygnować ze zdrowego trybu życia
Oczywiście nie przesadzając z dietą.
Dlatego jeśli decydujemy się na dietę, to warto wybrać dietę, z której można płynnie przejść do normalnego żywienia
Ja stosowałam dietę 3D i dzięki niej nauczyłam się np. jeść śniadania - wcześniej nie odczuwałam takiej potrzeby, a wiem, że to spory błąd. Do tego jeździłam właśnie na rowerku stacjonarnym, ale tempo powyżej 22 km/h i na wysokim obciążeniu, więc potem się ze mnie czasem lał. Ważne, by zachować równowagę i wybrać zestaw dieta + sport.