Co wspólnego ze sobą mają nasi wrogowie i przyjaciele? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Co wspólnego ze sobą mają nasi wrogowie i przyjaciele?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5 ]

Temat: Co wspólnego ze sobą mają nasi wrogowie i przyjaciele?

Cześć wszystkim! Ostatnio pooglądałam nowy film z Jennifer Aniston: ?Żona na niby?. Ciekawe, że nigdy nie lubiłam tej aktorki, a przez ostatni tydzień pooglądałam więcej jak 50% filmów, w których gra, jest świetna! ?Żonę na niby? naprawdę polecam ?
Piszę z zamiarem nie, żeby pogadać o filmie, a o tym, co mi przyszło do głowy w trakcie oglądania. Jest tam moment, gdy Jennifer spotyka dawną znajomą ze szkolnych lat, której nie mogła znieść. Nawzajem się przed sobą prezentują, ze swoim ?wspaniałym? życiem. Każda próbuje wypaść jak najlepiej, dorównać tej drugiej. A później zostają w tej samej śmiesznej sytuacji, z rozstrzygniętymi tajemnicami i szczerą życzliwością wobec siebie.
Zwróciłam tu uwagę właśnie na to, że ludzie, którzy są podobni mają tylko dwie opcje:
1.    bardzo się lubią
albo
2.    strasznie się nienawidzą
W każdym bądź razie, nigdy nie są do siebie obojętni. Mijając siebie, zauważają się nawzajem. Od razu kształtują do siebie nastawienie, pozytywne bądź negatywne. I to nie chodzi o wspólne zainteresowania, poglądy na życie, ale coś w głębi. Może nawet podświadomość.
Zobaczcie na to, nasi wrogowie mają jakieś cechy, które posiadamy też my. Ci, których nie interesujemy jako osoby, to są odlegli nam ludzie. Wydaje mi się, że istnieje coś, co można nazwać ?bliskością dusz?, która powoduje, że zauważamy siebie, z pozytywnej bądź negatywnej strony. Dlatego widząc człowieka, który na nas burzliwie reaguje, zastanówmy się, czy warto naprawdę w ten sposób go odbierać. Może to naprawdę tylko podświadomy sposób znaleźć się w tłumie?
Przecież nie daremnie się mówi, że od nienawiści do miłości dzieli nas jeden krok. Nie mówię o miłości damsko-męskiej, chodzi mi bardziej o przyjaźń. Zastanawiam się, czy bliskie stosunki pomiędzy ludźmi w ogóle nie musiałyby być mierzone ?siłą uczuć?. Siła to jakaś więź, w którym kierunku my ją wykorzystujemy, to nasza sprawa (wierzę, że to można regulować). Nawet nienawiść się wydaje mocniejsza niż życzliwa wymiana pustych słów, która się zapomina po chwili. Najgorzej być wobec siebie obojętnymi.  Może dlatego istnieje szansa obrócić wroga w przyjaciela, bądź kochanka? Czy wam się to kiedyś zdarzało? Co o tym myślicie?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Co wspólnego ze sobą mają nasi wrogowie i przyjaciele?

Mój przyjaciel zawsze powtarzał takie motto - "Broń mnie Boże od przyjaciół a z wrogami sam sobie poradzę".

3

Odp: Co wspólnego ze sobą mają nasi wrogowie i przyjaciele?

Bardzo ciekawy temat wink.

Mówi się, że jedynym naprawdę czystym uczuciem jest nienawiść. Kilkakrotnie analizując to zagadnienie, dochodziłam zresztą do tego samego wniosku. Same spójrzmy - miłość niezwykle często podszyta jest emocjami, które sprawiają, że staje się mętna - żalem, zazdrością, obawą, czasem chwilową złością. Można kochać, jednocześnie dopuszczając do siebie inne uczucia. A nienawiść? Nienawiść jest w pełni czysta.
Myślę, że analogicznie można to przełożyć na relacje ,,ja i przyjaciel" lub ,,ja i wróg".

Pytasz o podobieństwa i ich wpływ na stosunki międzyludzkie. Sądzę, że przyjaciele muszą być do siebie podobni, aby znaleźć nić porozumienia. Co prawda wrogów nie mam, więc tutaj nie bardzo potrafię znaleźć jakiś własny punkt odniesienia, ale osoby, za którymi nie przepadam, są ode mnie inne - czasem mniej, czasem bardziej, ale jednak więcej nas dzieli niż łączy.

Natomiast uważam, że zdecydowanie krótsza droga wiedzie od miłości do nienawiści niż odwrotnie.

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)
[olinkowy status to już historia, z niezależnych ode mnie przyczyn technicznych właściwy zobaczysz dopiero w moim profilu wink]

4

Odp: Co wspólnego ze sobą mają nasi wrogowie i przyjaciele?

Bardzo ciekawy temat, a jednak zapomniałam o nim. hmm

To, że lubimy ludzi podobnych do siebie jest wiadome od dawna. Osoba, która podziela nasze poglądy dostarcza nam społecznego potwierdzenia naszych przekonań, daje poczucie, że mamy słuszność, co działa jak nagroda. Świadomość tego, że ktoś nas lubi, budzi w nas sympatię do tego człowieka. A im bardziej czujemy się niepewni, tym wyżej cenimy sobie czyjąś sympatię i tym bardziej lubimy kogoś, kto nas lubi.

To, że osoby podobne do siebie często nienawidzą/nie lubią się, też jest łatwe do wytłumaczenia. Zwykle reagujemy tak na osoby, z którymi mamy podobne wady, a usiłujemy te wady ukryć przed światem i samym sobą. Mieć przed oczami własną karykaturę i darzyć ją sympatią?

Czy istnieje szansa na to, by zmienić wroga w przyjaciela? Szansa jest, muszą jednak zostać spełnione pewne warunki. Obie osoby muszą zobaczyć w tej drugiej człowieka. Wbrew pozorom nie jest to łatwe zadania, tym bardziej przy negatywnym nastawieniu. Nie spotkałam się też z sytuacją, gdy taka zmiana nastąpiła po upokorzeniu jednej z tych osób przez drugą.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

Posty [ 5 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Co wspólnego ze sobą mają nasi wrogowie i przyjaciele?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021